Dziecko w pociągu/ PKS-ie

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #64983

    Anonim

    Jako że wakacje coraz bliżej zaczynamy pomalutku coś planować. Myślimy o jednym większym wyjeździe na Pojezierze Drawskie – znajomi mają tam domek i nas zapraszają. Poza tym mamy tez w planie wypad do koleżanki na wieś ( niecała godzina jazdy od Wrocławia) na parę dni.
    Nie jesteśmy zmotoryzowani i gdybyśmy mieli jechać tam samochodem musiałby nas podrzucić ktoś z rodziny a to pewnie byłby pewien problem , tzn. musielibyśmy sie zgrać czasowo, w przypadku dłuższego wyjazdu kierowca pewnie chciałby przenocować i wracać następnego dnia itp.
    W związku z tym żeby nikogo za bardzo nie obciążać myślimy o podróży pociągiem/ pekaesem. Co o tym myślicie? Może ktoś ma za soba taką podróż?
    Nina w wakacje będzie miala ok. 20 miesięcy.

    Monika & Nina 19.11.2003

    #826053

    Anonim

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    MYsle ze w pociagu nie bedzie problemu. My wlasnie mamy za soba przejazdzke pociagiem i Jas byl zachwycony. Spacerowal sobie albo siedzial an kolanach i wygladal przez okno. Z autobusem rejsowym moze byc gorzej, bo przespacerowac sie przeciez po nim nie da, ale przy dobrych humorach moze bedzie mozna ja zniesc

    Wszystko zalezy od tego czy Nina lubi jezdzic pojazdami. Jas uwielbia tramwaje, autobusy miejskie, samochody, byle krajobrazy za oknem sie zmienialy;))

    Aga i jej dziatki: Jaś 17m-cy i Igusia (18.02.05) ogrody.gda.pl/~iga/dzieci



    #826054

    agusek22

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    Ja tez taki własnie mam dylemat, chociaz jesteśmy zmotoryzowani to miło by było przejechac sie pociągiem.
    Słuchaj co do PKS to ciężka sprawa jezeli jedzie sie w dzień, ale jest taka możliwośc jechania w nocy to mi sie wydaje, że wtedy jest bez problemu
    Pozdrawiam

    Aga i Martynka 18.12.2003

    #826055

    k8-77

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    my jestesmy zmotoryzowani, za toekwipunek mamay taki, ze nie wchodzi doauta nie miescimy sie w skodzie favorit z psemi dzieckiem. w zwiazku z tym jezdzilismy do moich rodzicow (ok. 300km) „w grupach” – maz + pies + bagaze -autem, ja +dziecko – pociagiem. innego ukladu nie mogla byc, ja nie mam prawka. jechalam tak w sumie 4 razy (dwie strony). za pierwszym razem maly mial3 mies, bylna cycu – rewelacyjnie bylo – spal caly czasw obie strony. za drugim mial juz 8miesiecyi.. takrewelacyjnie nie bylo, choc dalo sie przezyc. troszke spal, troszke siedzial, troche marudzil (w pociagach ZAZWYCZAJ sa specjalne wagony dla matek z dziecmi). terazma prawie rokijuz sie nie odwaze z nim pojechac pociagiem. chodzi i jest b. energiczny. 4 godziny w przedziale wykonczyly by mnie i jego. bardziej mnie chyba jednak.
    ale – jesli masz spokojna i grzeczna corcie sporobowac mozesz. mysle, ze lepiej by bylo pociagiem – wiecej miejsca, mozna pospacerowac. mozesz zaplanowac jazde w nocy,mala przespi wiekszosc podrozy. i koniecznie wez duzo maluych NOWYCH zabawek (albo jakies stare schowaj na miesiac przed wyprawa).
    pozdrawiam

    k8 i Adaś 30.04.04

    #826056

    pipi1234

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    Dla dziecka taka podróż autobusem (nawet MPK) czy pociągiem, to może być naprawde wielka frajda. Ja myślę, że dziecko może nawet lepiej znieśc taka podróz niz samochodem, gdzie jest „przykute” do fotelika i tak naprawde niewiel może… W autobusie czy pociągu może sobie pochodzić poobserwować, zapoznac koleżankę itp. Sa też i minusy, z których pewnie zdajesz sobie sprawę, ale myslę że w duzym stopniu dotycza one bardziej was (rodziców).
    Gdybym nie była zmotoryzowana, to napewno zdecydowałabym się na taka podróż, aby tylko móc gdzieś z dzieckiem wyjechac i wypocząc.
    A o wyjeździe za Wrocław w niecała godzinke, to juz w ogóle nie ma się co zastanawiać. Tylko pakowac sie i jechać !!!

    Monika, Julka 7 lat i Antoś 17 m-cy

    #826057

    cszynka

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    Zdecydowanie polecam z tych dwóch opcji pocią. Moja Ola pierwszy raz pociągiem jechała mając rok i 3 miesiące. Była najpierw zaciekawiona, a później zachwycona. Na dłuższych trasach w pociągach w których są przeciały jest taki dla „opiekuna z dzieckiem do (zdaje się) 3 lat” co oznacza, że może w tym przedziale być mama czy tata z dzieckiem a nawet oboje jeśli tylko jest miejsce. Jeśli są już inne mamy to jedno z opiekunów powinno ustąpić miejsca (co raczej rzadko się zdarza) Plusem pociągu jest miejsce do spacerowania (czego w autobusie sobie nie wyobrażam) można siedzieć, leżeć, stać, spacerować – co w tym wieku ma szczególne znaczenie Zauważyłam, że moja Ola znacznie bardziej woli jeździć tramwajem niż autobusem po mieście (a jeździmy codziennie) bo w tramwaju więcej przestrzeni.
    Pozdrawiam i zyczę udanych podróży

    Ola (06.01.2003)



    #826058

    bea-bea

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    my już kilka razy jechaliśmy pociagiem jakieś 80 km w jedną stronę, wybierałam osobowy bo wiecej miejsca, pierwsza radkowa podróż to jak miał jakieś pół roczku
    generalnie chyba pociąg lepszy niz autobus

    miłego podrózowania

    Beata i Radek (11.05.2004)

    #826059

    magdzik22

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    Na pewno nie bedzie zadnego problemu, ale z doswiadczenia wiem, ze pociag jest wygodniejszy niz PKS. Marta ma niecale 8 miesiecy, a za soba juz podroz pociagiem do W-wy(50 km) i dwa razy do Konina (200 km). PKSem jechalysmy tylko 20 km i wiecej sie chyba na to nie zdecyduje (o ile nie bede musiala), bo nie jest to wygodne z takim maluchem. No a Marcie podobalo sie i tutaj, i tutaj. Dodam tylko, ze jesli zdecydujecie sie na pociag i bedzie to jakis InterRegion, ekspres czy IC – w kazdym badz razie z miejscowkami, to wezcie bilety w 2 klasie i miejscowke dla Niny. Bo w 1 klasie nie ma doplat na takie male dziecko i trzeba zaplacic roznce pomiedzy cena biletu w 2 i 1 klasie + miejscowka, a to sie robia calkiem spore pieniadze. a ja ostatnio w InterRegion zaplacilam za miejcowke dla Marty 3 zl. Wczesniej nie kupowalam dla niej miejscowki, bo nie wiedzialm ze to tak tanio, a z maluchem na kolanach dosc ciezko – zwlaszcza jak chce do cyca i jego nogi laduja u sasiadki na kolanach. A jak nie nogi to zabawki, albo but, ktory sobie akurat zdjela.

    No i milych wkacji !

    Magda & Marcia 07.09.04

    #826060

    toeris

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    Czesto jezdzimy i przerbione mamy. Pks odpada nie ma gdzie lazic, duszno itd. Max to 20 min jakie Ala wytrzymywala i to z bolem. A PKP to luksus – wygralo z samochodem a korzystamy min 2 razy w ciagu miesiaca ;-)))
    Na dziecko trzeba miec specjalny bilet (koszt 0zl ale blankiet jest) w kazdym pociagu jest przedzial dla matki z dzieckiem do lat 4 (czasem jest ich wiecej niz jeden). Ala ma gdzie biegac i najczesciej sie z kim bawic (tylko raz jechalismy sami). W kazdym badz razie od pierwszego razu zawsze wybieramy pociag. Zawsze o ile podroz nie przekracza 5,5h w dzien 😉

    Pozdrawiamy

    Toeris, Ala i 10.12.05

    #826061

    kokunia

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    Moniko, a do jakiej miejscowości na Pojezierzu Drawskim się wybieracie?
    Mój mąż pochodzi z tamtych okolic- pytam tak z ciekawości

    Agata i Wiktorek (13.04.2003)



    #826062

    gwiazdeczka2

    Re: Dziecko w pociągu/ PKS-ie

    A mysmy jechali autokarem, co prawda tylko niecale 2 godzinki, ale bardzo przydal nam sie fotelik samochodowy. Balam sie ze bez fotelika Maja bedzie chciala chodzic po autokarze (pelnym rozhulanych studentow ), dlatego wzielismy fotelik bo jest do niego przyzwyczajona. I rzeczywiscie siedziala ladnie, a fotelik po prostu lezal na siedzeniu w autokarze


    Ewcia z Mają(22 miesiące)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close