Dzień trzeci……….

Dla nas w sumie drugi, bo wczoraj Olka jakas podziębiona była i rano miała 37 stopni.
Kuracja chyba pomogła, bo już gorączka wczoraj się nie pojawiła, a dzisiaj dziecko wstało z lekkim katarkiem tylko i zażądało pójścia do przedszkola.
Poszła, a ja dławię się kawą i wyrzutami sumienia, że może nie powinnam jej jeszcze dzis posyłać, boję się, że bardziej się pochoruje……
Pocieszam się tylko tym, że tesciowa w pogotowiu i jeśli będa jakies sygnały niepokojące z przedszkola to pójdzie po Olkę.

Wypiję do końca ta kawę z wyrzutami i ide cudze dzieci uczyć 🙂

Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

176 odpowiedzi na pytanie: Dzień trzeci……….

kasiex2006-09-05 05:33:56

Re: Dzień trzeci……….

super, ze Ola sie nie rozchorowala, moze to jakas goraczka spowodowana emocjami byla…

Kuba z wczorajszego dnia najmilej wspominal moment, kiedy to jego zeszłoroczna pani zabrala go do starej grupy, zeby sie z kolegami przywital…
widze, ze teskni do starej grupy, ale ogolnie jest ok i polubil juz chyba swoje nowe panie

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

anek2006-09-05 05:37:48

Re: Dzień trzeci……….

Moje dziecko też po 1 dniu zakochała się w swojej “ukochanej pani nauczycielce”.
Wspomniana pani wybawiła mojego mężą, jego brata, siostre, a teraz Olke. Stasznie ją dzieci lubią. Druga pani jest młoda i Olka mówiła, że “fajnie się wygłupia “.
:))

Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

kasiex2006-09-05 05:45:58

Re: Dzień trzeci……….

super!! to bardzo wazne, zeby dziecko lubialo swoja pania…

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

kra2006-09-05 06:28:40

Re: Dzień trzeci……….

Właśnie wyszli – to znaczy Wiktor z tatą. Niby bardzo nie protestował, w ogóle bardzo nie protestuje, mówi, że nie chce chodzić do przedszkola, ale z domu wychodzi bez płaczu i bez jakiegoś wielkiego buntu… Za to pojawiły się inne atrakcje: zaczął się jąkać i to strasznie, czasem przez dobre 2-3 minuty nie może słowa powiedzieć, budzi się w nocy po kilka razy, często z krzykiem typu “nie ma mamusi”, a jak wraca z przedszkola, to nie daje mi odejść od siebie dalej, niż na metr i tylko ja mogę go nakarmić, ubrać, wykąpać, bo sam mówi, że nie umie, a nikomu innemu nie pozwala (niestety Marcelek ma podobnie, więc mam problem…). A nei został jeszcze na cały dzień ani razu – odbieram go po 4 godzinach. Aż boję się pomyśleć, co będzie, jak będzie musiał leżakować…. JAk długo trwa taka aklimatyzacja? Kiedy przestanie to przeżywać?
No i najgorsze, że nie wiem, co w tym przedszkolu się dzieje. Wiem tylko to, co mi dziecko powie, a to jest niewiele (mówi właściwie tylko co było na obiad). Jego pani nawet na oczy nie widziałam, jak go odbieram, jest tylko szatniarka. Łudzę się, że gdyby coś było nie tak, gdyby bardzo rozpaczał, to przedszkolanka by zeszła do mnie, żeby mi o tym powiedzieć… Jak myślicie?


Kra+Wiktorek(2l 9m)+Marcelek(13m)

emalka2006-09-05 06:46:27

Re: Dzień trzeci……….

przedszkolak wymaszerowal 20 min temu – z postanowieniem, ze mamy ja odebrac po podwieczorku – ale chyba zajze tam po obiedzie i wybadam sytuacje, czy wszystko ok i czy nie bylo siusianiowej wpadki…
w nocy STRASZNIE duzo gadala, np. jak sie pisze konik? ky-o-ni-k – cyli konik, tak tak… tak sie smialam, ze potem nie moglam usnac hihi 🙂

emalka2006-09-05 06:57:32

Re: Dzień trzeci……….

Zuza tez niewiele mowi, wiec dzis zazadalam coby maz o wszystko wypytal – czy jadla, co jadla, z kim sie bawi, kiedy jest smutna itp. Mysle, ze panie niedlugo zaczna na nasz widok uciekac, ale ja MUSZE sie poczuc doinformowana bo inaczej bardzo mi z tym zle. Wiec moze i Wy sciagnijcie do siebie Pania kiedy odbieracie Wiktora z przedszkola? moze zrobcie liste “najbardziej palacych ” watpliwosci, coby o niczym nie zapomniec? mysle, ze skoro dopiero zaczynacie – panie zrozumieja sytuacje i beda chetne do wspolpracy.
a czy to jakanie pojawialo sie wczesniej? w jakich sytuacjach?

paula262006-09-05 06:57:34

Re: Dzień trzeci……….

a Borys płakał przy rozstaniu … przykro mi

Paula, Borys i Maksiu

anek2006-09-05 07:01:17

Re: Dzień trzeci……….

kurcze, ona do szkoły się nadaje, a nie do przedszkola ;p

Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

monikaapj2006-09-05 07:19:42

mnie jest dzisiaj smutno :((

nooooooooo…jest tak nie całkiem bosko, jak myślałam- a myślałam,że moje dziecko zaakceptuje od razu 8-godzinny dzień w przedszkolu…a tu dupa – kiedy poszłam po Baśkę o 16,20, pani powiedziała,że WSZYSCY rodzice(poza B była tylko trójka) odebrali swoje dzieci ok.15 i od tego czasu B zawodzi “Gdzie moja mamusia” :(( Tak odruchowo wkurzona pomyślałam “Czy ci rodzice nie pracują, do cholery???”.Pani poprosiła,żeby w tym tygodniu odbierać Basię ok 15 właśnie, a w przyszłym spróbujemy zostawić Ją dłużej…cholera, no niby mogę, choć prawem Murphy’ego akurat teraz u mnie w pracy wszyscy są w rozjazdach :((

A z radosnych wieści-do tej cholernej 15 Basia byłą w przedszkolu grzeczna, ślicznie jadła, spała, wpadła w euforię na rytmice, na której grała na bębenku :))

Dzisiaj rano stało się to, czego się spodziewałam – już w domu płakała,że “do psiedśkola nie idzie”, w aucie udało mi się Ją zagadać, ale w przedszkolu już był znów płacz i taką zapłakaną oddałam w ręce pani :((

smutno mi jakoś, pocieszajcie mnie

Monika i Basia (22.09.2003)

2006-09-05 07:32:56

Re: mnie jest dzisiaj smutno :((

Pocieszam….
inne dzieciaki tez pewnie beda stopniowo coraz dłużej zostawały więc Basi nie będzie przykro że wychodzi na końcu.
Monika, trzymam kciuki żeby to było przejściowe, w końcu basia to dzielna dziewczynka! I skoro do tej 15. było OK to chyba dzisiaj tez będzie skoro ja wczesniej odbierasz.
trzymaj sie

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

monikaapj2006-09-05 07:36:16

Re: mnie jest dzisiaj smutno :((

Oj, Monia, dzięki…tak mi teraz niewyraźnie…:((

Do tego mój hiperwyrozumiały szefo dzisiaj coś nie w sosie i chooć zgodził się na to wychodzenie o 14, to kręcił nosiem…
:((

Monika i Basia (22.09.2003)

effcia2006-09-05 07:38:00

Re: Dzień trzeci……….

dla nas też drugi. Przedszkolak wymaszerował rano z tatą, chociaż twierdził, że jest duży i do przedszkoal pójdzie sam, bo zna drogę(!!!). nie płakał, założył kapcie i pobiegł się bawić. dziś mąż go odbierze o 16.30, skoro 14.30 to było za wcześnie:P
obawiam się tylko wpadki kupowej….bo z tym wciąż mamy problemy natury psychicznej…

Effcia i dzieciaki

2006-09-05 07:39:55

Re: Dzień trzeci……….

U nas to dopiero drugi dzień. Nina chetnie wstała rano, chetnie wyszła z domu, w przedszkolu od razu poleciała się bawić. Ja tylko przekazałam pani poduszke i piżamkę bo dziś pierwszy raz zostaje na spanie i poszłam. Inne dzieci oglądały sie jeszcze na rodziców, niektóre stały obok dopóki rodzice byli, jeden chłopiec płakał. Moje dziecko nawet nie zauwazyło że wyszłam, od momentu wejścia na salę kompletnie nie zwracała na mne uwagi Pogadała z pania i poleciała do lalek . W drodze do przedszkola mówiłam jej że odbiore ja po drugim daniu i że będzie leżakowała z dziećmi, a ona tylko “doooobra” . Wygląda na to że ja stresuje sie nową sytuacja bardziej niz Ninka .

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

paula262006-09-05 07:41:06

Re: mnie jest dzisiaj smutno :((

podtrzymuje cię na duchu i przytulam, może mi samej też będzie łatwiej … Borys ciężko przechodzi rozstania a od jutra ja będę go prowadzać więc może być gorzej. kurcze serce mi się w plasterki kraje jak czytam smsa, że płakał i wołał TATUSIU!!! cholera dlaczego to musi byc takie trudne??
wiem, że wczoraj cąły dzien smęcił w przedszkolu, połakiwał ale póxniej spokojnie opowiadął mi co sie działo, ze pani śpiewała piosenke, jadł obiadek tylko te cholerne poranki :/

fajeczka?? zajaraj za mnie z porzadnym zaciągnięciem się bo mi to już nic wolno – palić, pić a człowiek w takim stresie żyje :/

Paula, Borys i Maksiu

emalka2006-09-05 07:44:17

Re: mnie jest dzisiaj smutno :((

pocieszam pocieszam!
wlasnie punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 🙂 Przed wrzesniem myslalam, ze Zuzka bedzie w przedeszkolu ze mna (na poczatku) i bede ja wczesniej zabierac. Jak sie okazalo, ze to wcale nie jest koniecze to z lekka wrogoscia patrze teraz na rodizcow co siedza z dziecmi i zabieraja je tuz po obiedzie (ok. 13.30) bo widze, ze inne maluchy czuje aise wtedy nieco zagubione. Wiec jak juz sie wczoraj okazalo, ze Mloda sie posiusiala w trakcie zabawy i chce koniecznie isc do domu przed odpoczynkiem – to zawolalam jej pania, zeby wyprowadzila Zuze z sali coby mnie inne dzieci nie widzialy. Ale mysle tak jak Vieshack, ze z dnia na dzien beda dzieci dluzej zostawac (poza tymi ktorych pasozytniczy rodzice nie pracuja ;)) ) i bedzie GIT!
Nie martw sie lekkim kryzysem – znaczy Baska ma silna wiez z Wami i wszystko przebiega ksiazkowo! (taka baba o tym mowila w tv 😉 )
cmokam
🙂

effcia2006-09-05 07:47:23

Re: Dzień trzeci……….

ha, to podobnie jak u mnie. ja w stresie a młody wyluzowany:)

Effcia i dzieciaki

kate1232006-09-05 07:58:42

Re: Dzień trzeci……….

Nasz trzeci dzień minął tak samo jak poprzednie dwa. Olek chętnie poszedł do przedszkola. Wczoraj pierwszy raz leżakował i od razu poszedł spać. Nie mam żadnego problemu z zostawianiem Olka w przedszkolu za to muszę z nim negocjować, żeby pójść do domu. Jedynym problemem jest to, że Olek nie je w przedszkolu śniadań, obiadku też nie za wiele. Dzisiaj był postęp w tej sprawie, bo przynajmniej usiadł z dziećmi przy stoliku. Z dnia na dzień będzie pewnie lepiej. Mam tylko nadzieję, że nie przyjdzie kryzys.


Olek (23.01.2003)

monikaapj2006-09-05 07:59:06

Re: Dzień trzeci……….

Monia, oby tak dalej!

Monika i Basia (22.09.2003)

monikaapj2006-09-05 08:08:55

Re: mnie jest dzisiaj smutno :((

W odpowiedzi na:


podtrzymuje cię na duchu i przytulam, może mi samej też będzie łatwiej


No, to wspierajmy się….cholera, jakie to trudne to przedszkole 🙁

Monika i Basia (22.09.2003)

ewaak2006-09-05 08:18:33

Re: Dzień trzeci……….

Witamy się w watku przedszkolnym i “dorzucam” do niego dwóch moich przedszkolakow. Dla nas to dopiero drugi dzień, bo przedszkole ruszyło od poniedziałku.
Filipek jest w najmłodszej grupie trzylatków a Dominik w 4-5 latkach.
Dominik jest zachwycony przedszkolem…na razie;)…i bardzo chętnie do niego chodzi. Wbiega na salę zapominając o buziaku dla mamuśki;)
Filipek natomiast wczoraj rano popłakał trochę, ale potem już było OK…bawił się, ładnie jadł i jak po niego przyszłam koło 15.00 to jeszcze spał;)
Dzisiaj… pół przedszkola płacze. A jak płaczą inne dzieci to Fifi też.
Zostawiłam zatem swoje płaczące dziecię w sali pełnej płaczących dzieci :/.
Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej.
Przeżywam wszystko podwójnie, więc chyba niedługo osiwieję;)

Ślę buziaki dla wszystkich przedszkolaków:)
Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

monikaapj2006-09-05 08:19:25

Re: mnie jest dzisiaj smutno :((

Oj, Babo z telewizji…. zrób cykl psychoterapeutycznych programów dla rodziców przedszkolaków 😉

Monika i Basia (22.09.2003)

monikaapj2006-09-05 08:22:55

Re: Dzień trzeci……….

W odpowiedzi na:


Przeżywam wszystko podwójnie, więc chyba niedługo osiwieję;)


mnie się już srebrne rzuciły…

Monika i Basia (22.09.2003)

ewaak2006-09-05 08:32:43

Re: Dzień trzeci……….

Ja na szczęście na “blondi” się robię i nie widać 😉

…aby nie myśleć co się dzieje w przedszkolu już całe mieszkanie wysprzątałam…zaraz chyba zacznę ściany malować

Pozdróweczki


Ewa/ Dominiś i Filipek

effcia2006-09-05 08:43:44

Re: Dzień trzeci……….

jej, ja się wlaśnie też boję kryzysu. bo u nas też tak jakoś za gładko to przychodzi….

Effcia i dzieciaki

ewa2502006-09-05 09:30:58

Re: Dzień trzeci……….

My tez mamy drugi dzien, wczoraj byl pierwszy. Na razie idzie w miare gladko i bez placzu, Jas w przedszkolu nawet je, dzis zostaje na lezakowanie…. oj boje sie kryzysu bo czuje za dzien lub dwa nadejdzie, eh….

Ewa i 3-letni Jaś

grazyna-z2006-09-05 09:35:50

Re: Dzień trzeci……….

W odpowiedzi na:


Moje dziecko też po 1 dniu zakochała się w swojej “ukochanej pani nauczycielce”.


i to rozumiem
miłość od pierwszego wejrzenia ???

grazyna-z2006-09-05 09:40:26

Re: Dzień trzeci……….

Ojej, trzymam kciuki , a z panią koniecznie porozmawiaj.
Mnie by wystraszyło to jąkanie , jeśli do tej pory sie nie jąkał.

grazyna-z2006-09-05 09:46:32

Re: Dzień trzeci……….

Ojej , pewnie miejsca nie możesz sobie znaleźć. Miejmy nadzieję że tylko przy pożegnaniu i szybko się uspokoił

Dziś gdy oddawałam Ulę, dzieci już po śniadanku szykowały się na dwór, jeden pochlipujący chłopczyk ,słuchając moich zapewnień że przyjdę po Ulcie , spytał :
-a moja mamusia przyjdzie?
-oczywiście, wszystkie mamusie przyjdą po swoje dzieci
ale moja mamusia jest tylko jedna
rozwalił mnie tym tekstem

grazyna-z2006-09-05 09:48:23

Re: Dzień trzeci……….

Superowo, dzielna z Niny dziewczynka

2006-09-05 10:13:00

Re: Dzień trzeci……….

mam to samo….

Monika i
Nina (2l. i 9m.)

wyki2006-09-05 10:18:12

Re: Dzień trzeci……….

A tak się zastanawiałam co u was?:)
No to już wiem!:)

Monika i Iza – 3 lata!

jagoda2006-09-05 10:26:56

Re: Dzień trzeci……….

Będzie dobrze, Jagoda tez po piątku złapała katar i gorączkowała w nocy ale do poniedziałku ja podleczyłam wiec już tylko z zatkanym nosem na własne żądanie pomaszerowała wczoraj do przedszkola. Była wprawdzie tylko 3 h ale zniosła to dość dzielnie. Dziś odwieźliśmy ją z mężem na 8:30 od śniadania i zaraz śmigam po nią po obiadku tak jak się umawiałyśmy. Zobaczymy jak było tym razem.

Basia, Jagoda 3l i chybasynek (35 tydzien)

paula262006-09-05 10:43:14

Re: Dzień trzeci……….

W odpowiedzi na:


– ale moja mamusia jest tylko jedna
rozwalił mnie tym tekstem


biedaczek, musiało mu być bardzo przykro. pamiętam jak kiedyś u mamy w żłobku weszłam na najmłodszą grupę a tam roczna dziewuszka na każde pytanie odpowiadał “mamusia”. mówiła to z takim przejęciem, ze mało się nie popłakałam.

Paula, Borys i Maksiu

monikaapj2006-09-05 10:51:30

Re: Dzień trzeci……….

W odpowiedzi na:


moja mamusia jest tylko jedna


ojej…słodziucha :))

Monika i Basia (22.09.2003)

monikaapj2006-09-05 10:56:47

Re: Dzień trzeci……….

W odpowiedzi na:


pamiętam jak kiedyś u mamy w żłobku weszłam na najmłodszą grupę a tam roczna dziewuszka na każde pytanie odpowiadał “mamusia”. mówiła to z takim przejęciem, ze mało się nie popłakałam.


Paula, błagam, nie serwuj mi tu takich njusów bo wymiękam; i tak siedze tu dziś jak na szpilkach po tym popołudniowym i porannym wyciu :((
zaraz mam wizję, że moja robi tak samo :((

zdecydowanie jestem dzis nie w formie….ktoś wie, jak długo to potrwa,że moja forma zależeć będzie od poranka w przedszkolu???

Monika i Basia (22.09.2003)

kasiex2006-09-05 11:26:43

Re: Dzień trzeci……….

W odpowiedzi na:


zdecydowanie jestem dzis nie w formie….ktoś wie, jak długo to potrwa,że moja forma zależeć będzie od poranka w przedszkolu???


tgo nie wie nikt… ale na pewno szybciej się to odmieni niz myslisz!
Basia z pewnoscia bawi sie dobrze w przedszkolu, tylko te rozstania sa najgorsze
głowa do góry, przeciez Basia to zuch dziewczynka 🙂

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

kasiex2006-09-05 11:34:08

Re: Dzień trzeci……….

ja bym sie postarala o kontakt z przedszkolanka, tak dla samej siebie…

Kasia, Kuba 01.03 i Borys 06.06

dorotka12006-09-05 11:54:07

Re: mnie jest dzisiaj smutno :((

glowa do gory
przyzwyczai sie

tylko TY musisz byc twarda:)

Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

lodka2006-09-05 12:05:31

Re: Dzień trzeci……….

u nas dzisiaj to samo, Fifi poszedł do przedszkola dzień trzeci. Do tej pory było super, bardzo chętnie zostawał, ale był jednym z nielicznych dzieci które nie płakało. Dzis rano jednak juz w domu stwierdził, że nie chce iść do przedszkola i w przedszkolu przezyłam katorgę. Na 20 dzieci -15 płakało razem i na zmiane, a on widząc to trzymał sie mnie kurczowo, także w końcu musiałam go na siłe zostawić.Strasznie mi przykro z tego powodu i nie moge sie pozbierać. Boje się, że teraz się zraził i nie będzie już wogóle chcial chodzić.Byłam tam jakies 20 min i faktycznie wyglądało nieciekawie-wszystkie dzieciaczki płakały. Mam nadzieje, jednka że nasze chłopaki sie zaklimatyzują ponownie.
Jutro wysyłam męża. Ja tego widoku i rozstania nie zniosę ponownie,
Trzymam kciuki i pozdr

M i Filip

lodka2006-09-05 12:08:34

Re: Dzień trzeci……….

Monika trzymam kciuki za Twoje dziecie i wszystkie inne płaczące, też mi cholernie smutno, opisałam to post wyżej.Ryczeć mi sie chce!!!!!!!!!!
Ale musimy byc silne, bo nasze dzieciaczki wszystko wyczuwają!
Ale jutro i tak męża wyślę z Fifim do przedszkola.

M i Filip

Znasz odpowiedź na pytanie: Dzień trzeci……….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
jak długo wychodza testy pozytywne owu?
W sob wieczorem w niedziele 2 razy i jeszcze w poniedzialek popoludniu wyszedl mi pozytywny test owu. Czy cos nie za dlugo? A wg tempki ktora spadla w niedziele a w
Czytaj dalej
Dla starających się
czas poprosić o clo
hej jwczoraj byłam na usg, zaczęłam na własną rękę monitoring cyklu i chyba dobrze zrobiłam. endometrium 4 mm i masę malutkich pęcherzyków, bez dominującego - czyli dokładnie to co prawie 3
Czytaj dalej