dziewczynka a chłopczyk … ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 51)
  • Autor
    Wpisy
  • #92520

    tusiaaa24

    Witam

    nie wiedzialam gdzie moge umiescic taki post – wiec pisze Go tu … 😀

    moje pytanie dotyczy tego jak sie wychowuje chlopca … ? mam w domu mala pannice 3 latka – teraz bedzie Lipcowy chlopczyk – i tak sie martwie ze nie bede umiala o niego dbac … 😮

    szczegolnie chodzi mi o kwestie higieny – o pielegnacje siusiaczka – o te odciaganie napletka … jestem przerazona …

    wiem ze mamy ktore mialy pierwszych chlopcow tez boja sie pielegnowac dziewczynki – slyszlam rowniez ze latwiej sie dba o chlopcow – to prawda?

    wiec mam pytanie do mam ktore w swej „karierze” dorobily sie juz i dziewczynki i chlopca – ja wy sobie radzilyscie i jak radzcie ?

    jakies porady typowo higieniczne ? no i takie typowo psychologiczne …

    mysle ze temat bardzo istotny dla nowicjuszy takich jak ja … bo przeciez wszytsko wyglada inaczej przy dziewczynce niz przy chlopcu

    pozdrawiamy

    #1762818

    efcia2004

    Tusia – mam ten sam problem 🙂



    #1762819

    tusiaaa24

    😮

    Zamieszczone przez Efcia2004
    Tusia – mam ten sam problem 🙂

    heheh witam …:D wiec jestesmy juz dwie … mam nadzieje ze ktos pomoze nam rozwiac nasz obawy – ja psychicznie bardzo sie boje – no poprostu nie umiem sobie wyobrazic tego „malego dzyndzelka” miedzy nogami …

    #1762820

    zuzia81

    Ja nie mam porównania bo mam tylko synka ale wcześniej w rodzinie były same dziewczynki i też się troszkę martwiłam. Chyba rzeczywiście z chłopcem jest łatwiej, ale odradzam odciąganie napletka, można narobić dziecku problemów, oczywiście trzeba dbać o czystość siusiaka, mi lekarz doradził tylko delikatne odsłanianie żeby umyć ale nic na siłę. Przyznam że opieka nad Olkiem mnie mile zaskoczyła. Pozdrawiam i życzę powodzenia 🙂

    #1762821

    tusiaaa24

    no wlasnie z tym napletkiem to rozne opinie slyszlam i slysze – np. ze moze zrobic sie stulejka (moj maz mial tendencje do tego wiec i synus pojdzie pewnie w tate ,,, heheh :))

    dla mnie siusiaki to totalna abstrakcja – przeraza mnie ze moge krzywde maluszkowi zrobic – ze cos zle wytre – i zacznie isc jakies zapalenie – albo ze bede trzymac zbyt higienicznie – to wlasnie caly problem chyba w tym

    u mnie Ewcia – jest np. kapana wieczorem – myta siusia – idzie spac
    wstaje rano – jest podmywana albo jak gdzies sie spieszymy do lekarza to wycieram ja mokrymi chusteczkami …
    i po kazdym siusianiu wycieram ja papierkiem a po kupie chusteczki mokre + wycieranie pipci …

    nie wiem jak sie postepuje z chlopcami ? nie wiem czy po kazdej zmianie pieluszki np. po siusiach wyciera sie siusiaka jakos dokladnie – bo dla dziewczynki to wiadomo ze sie przeciera … zielona jak ogorek jestem w tej kwestii hmmm:cool:

    #1762822

    ahimsa

    Do roku NIE ruszać napletka!!! jest przyrośnięty potem sam się odkleja.
    Jak się coś będzie na siłę robić to się wyrządzi krzywdę!
    I opieka higieniczna wydaje się być prostsza…nie trzeba podmywać, nie ważne też w którą str. się go myje;)
    Jak bardzo zlana pielucha to owszem, powycieram chusteczkami pupę ale jeśli nie, to nie ma takiej potrzeby…
    Mówię o siusiu- bo jak grubsza sprawa to oczywiste, że się myje:)



    #1762823

    olinja

    Porównania nie mam.
    Jako, że mam Jonka najpierw (hehe moze nastepna bedzie dziewczynka) to mogę o chłopakowych sprawach popisać 🙂
    Nie odciagam napletka (Jonek ma waskie ujscie ale stulejki nie ma). Niedawno mielismu operacje wodniaka jadra i chirurg potwierdził to co juz wiedziałam od innego lekarza. Jeżeli nie ma ciagłych stanów zapalnych, nie odciagać.
    Co do mycia… z tego co czytam to z dziewczynkami to jest dopiero jazda 🙂
    Jak juzwiekszy to kurcze z nocnikiem mam problem.
    Bo hehe nocnik za krótki.
    Tak wiec siku w tej chwili robimy do sedesu.
    A kupe do nocnika.
    To takie przejsciowe.
    Rozgladam sie za nakładka, odpowiednią dla chłopaka.

    #1762824

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez Olinja
    Co do mycia… z tego co czytam to z dziewczynkami to jest dopiero jazda 🙂

    no walsnie dla mnie latwo jest o Ewcie dbac – zreszta same jestesmy kobietami wiec chyba wiemy jak i w ktora strone sie myje to i owo … 😀

    rozbwilas mnie Olinja z tym nocnikiem 🙂

    #1762825

    olinja

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    no walsnie dla mnie latwo jest o Ewcie dbac – zreszta same jestesmy kobietami wiec chyba wiemy jak i w ktora strone sie myje to i owo … 😀

    rozbwilas mnie Olinja z tym nocnikiem 🙂

    no wiesz niby tak ale sie tyle naczytałam o zapaleniach, że wydaje mi sie, ze przy każdym podtarciu to własnie sie jej tam cos dostanie takie to małe i w ogóle 🙂

    a z nocnikiem to no wlasnie 🙂

    #1762826

    kama28

    Znajoma, która jest mamą dwóch chłopców, była w sytuacji, w której musiała umyć dziewczynkę z kupką w pieluszce. Po myciu w umywalce, przyniosłą ją do pokoju, i tam okazało się, że mała ma nadal brudną pupkę i pipkę 😉
    Ubaw był niezły, śmiała się, że jako matka dwójki dzieci została tak wrobiona ;-)))



    #1762827

    daga-j23

    Też miałam takie obawy 🙂 Ale jest normalnie – dzidziuś jak każdy inny (tylko mój najcudowniejszy hi hi)
    Moja pediatra radziła troszkę odciągać/zsuwać napletek by było widać dziurkę. Robię to delikatnie, nic na siłę, przy kąpieli, trochę się zsuwa czyli chyba jest ok, dziecko nie płacze przy tym, nie wyrywa się (on w ogóle nie jest wrażliwy na ból, dziś przy szczepieniu nawet nie zapłakał!), nic się z siusiakiem nie dzieje. Czasem to wygląda on jak zwisająca skórka, maleństwo 🙂 Ale tuż przed siusianiem się powiększa; w każdym razie jak go podmywam to czasem boję się, że mu zrobię „jajecznicę”, w tym worku czuć jajeczka, przesuwają się, nie wiem na ile są delikatne, ale mąż mi powiedział, że spokojnie mogę go myć 🙂
    Na razie Olaf to słodki dzidziuś, tak samo jestem dla niego czuła i troskliwa jak dla mojej dziewczynki, ale z czasem na pewno różnice „psychologiczne” same wyjdą. Np. już teraz jeżdżące autko bardzo przykuwa wzrok Olafa 🙂 Zobaczymy, ale to super mieć i dziewczynkę i chłopca, bo tych różnic sama jestem ciekawa, jak dalej to będzie 🙂

    #1762828

    danio01

    Ja mam starszego chlopca i mlodsza dziewczynke. Chlopiec to latwizna w porownaniu z dziewczynka:) Zwlaszcza w przypadku brudnych pieluszek bo wszystko na widoku i nie trzeba sie bac o zakazenie ani o to, ze za mocno/za slabo sie wymyje. Przy corci na poczatku sie troche balam, ale oczywiscie szybko nabralam wprawy.

    Co do nocniczkow to u nas standardowy sie tez nie sprawdzil, kupilismy taki nocnik/ krzeselko ale wlasciwie malo uzywalismy bo zaraz byla toaleta.

    Jeszcze jedna roznica, ktora zauwazylam to, ze przy Danielu wczesniej musialam przechodzic na wiekszy rozmiar pampersow- chlopcy siusiaja bardziej dlugodystansowo niz dziewczynki:D



    #1762829

    olinja

    Opiekowałam sie dziewczynka młodszą od Jonka o trzy miesiace.
    Oczywiście wszystkie zasady higieny zachowane ale i tak miałam stresa a mała miała wtedy dwa latka.
    Niemowlaka bym sie bała jak hej.

    Nie dziwie sie znajomej, ze miałą pewnie głupia mine 🙂

    #1762830

    ahimsa

    Zamieszczone przez Olinja
    Porównania nie mam.
    Jako, że mam Jonka najpierw (hehe moze nastepna bedzie dziewczynka) to mogę o chłopakowych sprawach popisać 🙂
    Nie odciagam napletka (Jonek ma waskie ujscie ale stulejki nie ma). Niedawno mielismu operacje wodniaka jadra i chirurg potwierdził to co juz wiedziałam od innego lekarza. Jeżeli nie ma ciagłych stanów zapalnych, nie odciagać.
    Co do mycia… z tego co czytam to z dziewczynkami to jest dopiero jazda 🙂
    Jak juzwiekszy to kurcze z nocnikiem mam problem.
    Bo hehe nocnik za krótki.
    Tak wiec siku w tej chwili robimy do sedesu.
    A kupe do nocnika.
    To takie przejsciowe.
    Rozgladam sie za nakładka, odpowiednią dla chłopaka.

    Kurcze…mnie z Jeremim też raczej czeka operacja wodniaka:(
    Ale jeszcze nie byłam z tym u chirurga…on ma 8 mies. to chyba i tak za mały by coś z tym robić? do kiedy można czekać?

    #1762831

    olinja

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kurcze…mnie z Jeremim też raczej czeka operacja wodniaka:(
    Ale jeszcze nie byłam z tym u chirurga…on ma 8 mies. to chyba i tak za mały by coś z tym robić? do kiedy można czekać?

    Alu nasz chirurg powiedział, ze do 10 roku życia.
    Dalej nie poleca.
    Sugerował poczekac jeszcze rok ze wzgledu na to, ze dziecko starsze lepiej znosi narkozę. Mnie to nie przekonało (przyklad Patryka). To znaczy na pewno tak jest ale tenze chirurg powiedział, ze w sumie jeżeli ma sie cos dziać to sie stanie nie ważne w jakim wieku dziecko jest (chodziło o ewentualne wady ukryte).
    Zdecydowałam sie ponieważ tak naprawdę w kwestii wodniaków to własnie wiek 3 latka (to tez wiem od niego) jest takim kiedy można spokojnie stwierdzić, ze jezeli sie nie wchłonął to juz sie nie wchłonie.
    U nas był to wodniak komunikujacy z jama brzuszną.
    Musieli mi Jonka naprawic operacyjnie.
    Zdecydowałam sie też bo juz miałam takie filmy, ze nie spałam po nocach i takie tam.

    Polecam znajdź dobrego chirurga i zaznacz od razu, ze chcesz monitoring dziecka majlepiej na cała noc po.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 51)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close