DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #34563

    ellenka25

    Natalia mi spadła z wersalki – na główkę, czytam teraz posty o upadkach i jakoś nie mogę sie uspokoić, dzwoniłam do lekarza trochę mnie uspokoił ale nadal jestem w nerwach i sie cała trzese to jak zwykle był moment odwróciłam sie tylko po to zeby wziąc cos z szafki a ona łups i przekoziołkowała niby nie wysoko niby nie grzmotła całkiem bo ją złapałam ale czółko ma czerwone z prawej strony, duzo było płaczu ale kiedy zajęłam ją sniegiem padającym to już sie smiała i machała rączkami a potem doatała cycusia i zasnęła bo to jej pora drzemki a ja nie mogę sie uspokoić
    wiem ze ja obserwowac, przeczytałam ze patrzec na źrenice ale po co??? i do kiedy może cos sie wydarzyć nie wytrzymam takiej niepweności a jedoczenie powtarzam sobie ze nic jej nie będzie… nie bedzie, prawda?????

    Ola z Natalią- 6miesięcy

    #452770

    ewa250

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    spokojnie, wiele dzieci ma takie „przygody”. Na pocieszenie powiem Ci ze moja siostra (11 lat starsza ode mnie) wywalila mnie z wozka jak bylam mala, dwa razy (raz jak mialam 8 miesiecy i raz wczesniej), nic mi sie nie stalo. Wiele tu na forum mamus ktorym sie to przytrafilo i nie znaczy to ze dobrze ale ze sie zdarza. Trzebaby miec oczy wszedzie….. Kiedys byla juz taka dyskusja na forum, ale pewnie ja znalazlas jak szukalas posto o upadkach.
    A z wlasnego doswiadczenie nie powiem bo Jasiulek jak na razie nie spadl (i mam nadzieje ze nie spadnie) z tej prostej przyczyny ze sie jeszcze nie przemieszcza, ale juz niedlugo bede miec ten komfort…

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)



    #452771

    dorotam

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    Na pewno nic nie będzie, ale obserwuj malutką i w razie gdyby coś Cię niepokoiło kontaktuj się zaraz z lekarzem. Lepiej dmuchać na zimne.
    Ja byłam takim dzieckiem, które zleciało z wersalki – poza strachem rodziców i guzem nic nie było.
    Pozdrawiam

    Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

    #452772

    dorotam

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    Na pewno nic nie będzie, ale obserwuj malutką i w razie gdyby coś Cię niepokoiło kontaktuj się zaraz z lekarzem. Lepiej dmuchać na zimne.
    Ja byłam takim dzieckiem, które zleciało z wersalki – poza strachem rodziców i guzem nic nie było.
    Pozdrawiam

    Dorota i Mikołaj ur. 18.09.2003

    #452773

    rocznik1968

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    na szczęscie maluszki sa na tyle „elastyczne” że przy takich upadkach tylko czasami na szczęście dzieje się coś bardzo powaznego. pewnie każdej nawet najbardziej troskliwej mamie zdarza się taki „wypadek”, więc jesli przez kilka godzin obserwacji nie zauwazyłas zadnych zmian w zachowaniu twojej córci to raczej wszystko na to wskazuje, ze nic sobie nie zrobiła.
    uszy do góry !!!

    #452774

    geronde

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    Nie martw sie (wiem ze to latwo powiedziec…) moja tez spadla z lozka na glowe, az jej sie kratka od wykladziny zrobila na czole, nic jej sie nie stalo… To bylo w zeszlym miesiacu – wszystko jest w porzadku.
    Obserwacja pod katem wstrzasu mozgu to zdaje sie dwie doby – czy nie wymiotuje (ale nie chodzi o ulewanie !) , nie leje sie przez rece

    Wszystko bedzie dobrze

    Geronde i Nataszka (15 miesiecy)

    Geronde



    #452775

    aika

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    Moja córka tydzień temu również spadła z tapczanu na główkę.Było dużo płaczu: płakała Weronika i Ja.Nic absolutnie jej sie nie stało! Podobno rzeczywiście dzieci są „elastyczne” do pewnego stopnia oczywiście.Pozdrawiam gorąco
    aika i WW (06.06.03)

    #452776

    Anonim

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    nic jej nie będzie – jeśli nie wymiotowała do pół godziny po upadku – bądź spokojna 🙂

    Kaśka z Natusią (20 miesięcy 🙂

    #452777

    toeris

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    Obserwuj zrenice czy sa mniej wiecej tej samej wielkosci (przez jeden dzien). Jesli jedna bedzie wieksza od drugiej zadzwon ponownie do lekarza i mu o tym powiedz. Zdarza sie to bardzo rzadko;-)
    Pozdrawiamy

    Toeris + Ala 14.09.2003

    #452778

    lea

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    wyglada na to, ze wsyztsko jest ok.. u nas juz 4 upadki takie plus wczoraj straszne uderzenie o szafe 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #452779

    ksantia

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    Tobiasz raz spadł z wersalki nie duza wysokość, dywan ale i tak to nie miało znaczenia, był taki ryk łzy lały się jak grochy pamietam jak dziś.
    Gdy się uspokoił pooglądałm go sobie dokładnie, wszystko było ok synek zaczął bawić sie zabawkami a ja usiadłam i zaczeło mi sie robić słabo z tych nerwów, zimny pot itp itd same to znacie.

    Pozdrowienia
    Ksantia i Tobiasz ur.04.01.03.

    #452780

    ellenka25

    DZIĘKI DZIĘKI

    DZIĘKI za te wszystkie słowa otuchy, na razie odpukać nic sie nie dzieje odbiegającego od normy no moze poza tym że małej włączyło sie gadanie gadała i gadała jak nigdy przez cały dzień a zasnęła dopiero jakies 20 min temu…
    przyznaję że nigdy wcześniej tak sie nie bałam
    strach o dziecko jest … nie do opisania…
    jeszcze raz dzięki

    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 6miesięcy



    #452781

    aniaaa

    Re: DZIEWCZYNY POCIESZCIE….Pilne…

    Uspokoj sie i nie martw sie – Sebastian spadl w nocy na panele. Nic napewno jej nie bedzie. Wtedy też sie strasznie martwilam ale potem mial jeszcze gorsze upadki. Jak sie bedziesz denetwowala to dziecko dostane te nerwy z mleczkiem i tez bedzie niespokojne.

    Aniaaa i Sebastianek- 8,5 (17.03.03)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close