Dzis mam jakiegos dola.

Wiem,ze wiekszosc z Was pomysli ze jestem nienormalna,ale coz…mam ochote sie wyzalic,a jak komos to nie pasuje to niech nie czyta.

Jak Hubi mial 3 doby wykryto szmer w serduszku,jak mial 2 miesiace stwierdzono asymetrie i rozpoczelismy rehabilitacje,jak mial tez te dwa miechy to pediatra stwierdzil ze ma on przepuchline pepkowa i ze trzeb isc do chirurga.Tam mial plastrowanie.Teraz wyszlo ze ma nietolerancje glutenu:((

I tak w styczniu mielismy wizyte u gastrologa,teraz czeka nas wizyta u neurologa-mam nadizeje ze juz ostatnia,a po tygodniu idziemy do kardiologa.DO tego mial zapalenie oskrzeli,nadal robi kilka kupek dziennie,choc nie sa rzadkie i wygladaja normalnie to i tak mnie martwia,bo nie wiem jakie by byly bez lacidofillu.

Zal mi go ze musi byc ciagle ganiany po lekarzach,wciaz go macaja,ogladaja itd.

Do tego wczoraj bylam u mojej siostry,ktora wraz z moja mama stwierdzila,ze to wszystko moja wina,ze sie naczytalam na tym “zakichanym forum”o chorobach i je znajduje Hubiemu.I ze moja siostra nie czyta i dlatego krzys(dzieki Bogu)nie ma takich problemow i rozwija sie super.
Kurcze to co jak sie idzie do lekarza i lekarz tez widzi ze cos jest nie tak to WINE za to ponosi MATKA??????

Tak jak pisala Lea zdaniem mojej rodziny,gdybym wczesniej podala gluten to teraz wszystko byloby ok:(a tak musi byc na diecie,wiem ze tak mysla tez moi tescie.
Ja mam juz dosc,czuje sie wyrodna matka……

Zdaniem mojej siostry zle robie ze go nie prowadzam,bo dlugo nei bedzie chodzil,zle robilam ze nieuczylam go raczkowac(zaczal sam jak mial 6 miesiecy),bo tez nie bedzie sam raczkowal.Qrwa ale przeciez raczkuje,chodzi przy meblach, nawet nei kiedy stoi sam przez chwile(jak sie zapomni),umie isc przy scianach.Czy on nie wie lepiej sam kiedy ma zaczac chodzic??Czy ja naprawde zle robie??

Moze nie nadaje sie na matke?Moze faktycznie w wieku 23 lat nie wie sie jak nia byc????

Jezeli ktos uwaza ze nudze niech mnie nie dobija bo ja juz mam dosc krytyki….

Nelly i Hubert

15 odpowiedzi na pytanie: Dzis mam jakiegos dola.

lalka Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Dla Twego synka zycze duzo duzo zdrowia!

I nie przejmuj sie tym, co mowia inni. Osobiscie czytam nie malo literatury i wlasnie tam znajduje odpowiedzi na moje pytania. Zauwazylam, ze duzo osob naokolo sa tacy madrzy i radza wtedy kiedy trzeba i nie trzeba, wysluchuje ich zdanie, kiwam glowa, a odpowiedz znajduje w ksiazkach, u fachowcow, albo przysluchuje sie wlasnej intuicji.
I nikt inny, tylko moje wlasne dziecko moze powiedziec jest dobra czy zla matka!

Lalka, coreczka Victoria(29.03.03) i termin 28.05.04

lumel Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

To Ty jesteś jego mamusią i to Ty wiesz co mu jest, masz instynkt (jak każda mama) i wiesz dobrze co Twoje dziecko chce , co lubi , czego nie lubi , jak płacze kiedy jest chory, a jak kiedy się nudzi , albo chce sie przytulic. Nie słuchaj innych, choć to Twoi najbliżsi, a słuchaj siebie i co Ci podpowiada serce.Mi też się wydawało,że jak sie tu na forum naczytam ochorych maluszkach o różnych badaniach to będę latała ciągle do lekarza i na badania z synkiem.ąle nic takiego sie nie dzieje (na szczęście dle niego!).On był taaaki wyczekany, że jeszcze w ciąży bałam się ,że będę przesadzała , jak się urodzi.Też mi mówili, “każda matka ma intuicję”, a nie za bardzo wierzyłam w moją , ale teraz już wiem , i to rzeczywiście się czuje.Mogę Ci tylko poradzić , nic się nie przejmuj tym gadaniem.Opiekuj się synkiem, dbaj o niego ,bo zdrówko najwarzniejsze, a nie jakieś tam gadanie.Twoja siostra wychowuje po swojemu i Ty też rób to co ci rozum i serce podpowiada, a nie mama czy siostra.Pewnie cię nie pocieszylam, ale ja słucham tylko siebie , jak mam wątpliwości to wolam lekarza, jak wiem ,że damy radę sami z jakąś infekcją to dajemy radę sami, i jakos się kręci.Ja po prostunie nawidzę jak mi ktoś się wpiep…. w to co ja robię z moim synkiem.Dobrymi radami piekło jest wybrukowane, i to tyle!
Dużo zdrówka dla Hubiego i dla Ciebie duuuuużo cierpliwości!
Trzymajcie się dzielnie!
monika i marcel (03.03.03)

joanna-mal Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Oj tak rozumiem Cię! W życiu bywają takie chwile, że ma się wszystkiego dosyć, problemy nas przerastają a najbliżsi zamiast nas wspierać pogłębiają naszą depresję kierując winę na matkę… TO NIE JEST TWOJA WINA!!!!!!!!!!!!!!!!
Matka zawsze chce dla dziecka najlepiej, a choroby i inne przykre momenty niestety się zdarzają i choć jest to tak cholernie trudne – trzeba to przejść. Jesteś najlepszą matką dla swojego synka i Hubi tylko dzięki Tobie jest najszczęśliwszym dzieckiem pod słońcem!!!!
Mnie kiedy mój synek był mały i często chorował, pediatra w chórze z moimi bliskimi oskarżał ,że to pewnie przegrzewanie i inne tego typu błędy pielęgnacyjne..(nie przegrzewałam go!!!) .Poczułam się tak jakbym sama doprowadzała synka do tych wszystkich choróbsk i,że jestem najgorszą matką na świecie!!! Z nerwów straciłam pokarm i przez 3 dni moje dziecko prawie głodowało, bo nic oprócz cyca nie chciał jeść. Przede wszystkim zmieniłam pediatrę. Trafiłam z polecenia na prof. neonatologii i pediatrii- przecudowną osobę, która przyjeżdżając na wizytę zaczynała od zabawy z dzieckiem ,a nie od nerwowego rozbierania na szybko i badania. Po badaniu siedziała z nami i odpowiadała na wszystkie pytania , dawała rady i uspokajała- zawsze działała jak balsam na moje nerwy. Dzięki niej jak Mateusz podrósł nauczyłam się rozpoznawac symptomy choroby, rodzaje kaszlu i potrafiłam sama zaradzić chorobie. Bo tak to już jest ,że my matki zawsze będziemy martwić się o swoje dzieci i w trudnych chwilach potrzebny jest ktoś kto nas wesprze, uspokoi, wytłumaczy.

Wszystko będzie dobrze. Najważniejsze nie denerwuj się. Uśmiechnij się do swojego skarba zobaczysz jak szybko wyrośnie….Będzie zdrowy i szczęśliwy.

pozdrawiamy

Asia, Mati (8 l)i Emilka 02.12.03

jaskierus Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Nie przejmuj sie, wiem ze latwo sie mowi, ale uwaam, ze robisz absolutnie slusznie. Dziwie sie, ze rodzina Cie nie wspiera w walce o zdrowie maluszka. Lepiej, zebys czegos nie dopatrzyla? Trzymaj sie i zycze zdrowia dla malucha i cierpliwosci dla rodziny.

Jaskierek i Kacperek 24-10-2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

🙁
Rozumem Twoje rozgoryczenie – tyle zmartwien, a rodzina nie wspiera… 🙁 fatalnie 🙁
Na pewno wiesz, ze nic nie jest Twoja wina… ludzie jak sobie cos wmowia, to nic im z glowy nie wybije, moja znajoma tez uwaza, ze na forum babki sie wzajemnie strasza.. w ciazy forum bylo moim wielkim ukojeniem, bez niego byloby fatalnie, a moja znajoma i tak usilowala mnie przekonac, ze sluchanie wypowiedzi innych ciezarnych napawa tylko strachem…
potem sie dowiedzialam, ze ją po prostu wystraszyly jakies ksiazki i dlatego doszla do wniosku, ze nie nalezy nikogo sluchac.. ale mnie forum w niczym nie wystraszylo, nigdy nie balam sie przez nie porodu, nigdy mi sie on nie snil, mimo ze tyle o tym czytalam…

Wiesz, czytajac Twojego posta mozna odniesc wrazenie, ze ja sądze tak jak Twoi tesciowie 😉 – na wszelki wypadek dementuje – ja tylko domysliłam sie, ze oni tak moze powiedza, bo nie beda umieli przyznac sie do błedu… i obarcza Ciebie.. ech… bardzo to jest przykre, że rodzina potrafi biedna zmartwioną i niewinną niczemu matke tak dobijać 🙁

Lea i Mateuszek (14.03.03)

goha Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

zacznę może od tego , że (przepraszam!!!) masz rodzinkę nie do pozazdroszczenia. A siostre to bym za kłaki wytargała, szczególnie za te obelżywe słowa pod adresem forum!!!!
Kochana czy wiesz co by było gdybyś nie była TAK świadomą mamą, i nie daj Boże wcześniej podała gluten!!!! Wiesz, nie chcę Cię straszyć… może na prv jak sie będziesz bardzo dopominała…
NIE MASZ SOBIE NIC DO ZARZUCENIA a dzieki temu forum wiesz 100 razy lepiej niż twoja rodzina razem wzięta!!!!!!! (przepraszam, znów mnie poniosło!!!)
A co do lekarzy, to nawet nie będę sie z Toba licytować, (przebiłabym Cię), uwierz mi, są od nas (niestety ) lepsi. Ale… wiem jak Ci ciężko, ja też mam takie chwile i wiem co czujesz… ja w takich własnie chwilach myslę o mamach z forum, że nie ja jedna. A po wizytach w przychodni rehabilitacyjnej, wiem, że mam “najzdrowsze dziecko na świecie!!!!” i nic mu nie jest!!!!! chcęCi tylko powiedzieć, że damy sobie radę, bo jesteśmy świadomymi mamami, zrobimy wszystko dla dzieci, wiemy jak. Bedziemy sie szwendać po lekarzach i wiesz… będzie dobrze!!!! Zobaczysz!!!!!
P.S. Proszę mi te słowa przekopiować jak pod koniec stycznia ja będę wyła. zazynamy znów fizykoteraię. “Na szczęście” nie karmię piersią, persen mi pomoże!!!!! Całuję Cię mocno!!! trzymaj sie!!!!

GOHA i Dareczek 9 m-cy (02.04.03)

zielona7 Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Trzymam kciuki, aby z Twoim Maluszkiem było wszystko OK.
A tym co mówią inni się nie przejmuj – sama wiesz co jest dla Twojego dziecka najlepsze. Wystarczy, że spojrzysz na Hubiego jak sie do Ciebie uśmiecha i na pewno tym uśmiechem chce Ci powiedzieć, ze jesteś najlepszą mamą na świecie!!!
Jestem Twoją rówieśniczką i nie uważam, żeby wiek miał jakikolwiek wpływ na dojrzałość do macierzyństwa.
Różnych rzeczy wysłuchuję i czasami też mnie krew zalewa, ale nie dajmy się!!! To nasze dzieci i wychowamy je wedle własnego uznania!

Ewa i Dawidek (01.09.2003)

mag77 Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

hej
nie sluchaj innych – sluchaj siebie. Ty wiesz najlepiej ze Twoja intuicja nie zawodzi!!
Glowa do gory!!

Magda i Oliwier ur. 18.06.03

Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

ok,jak zaczniesz pisac podobne rzeczy to mozesz na mnie liczyc…wierz ja bez forum chyba bym nie dala rady,wsparcie jakie tu dostaje jest ogromne.I bardzo wazne.
A co jest Dareczkowi??Czemu fizykoterapia?

Nelly i Hubert

goha Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Dareczek ma kręcz. Rehabilitowamy jest od maja. Kłania się więc lekarz od rehabilitacji, mamy tez “zaprzyjanionego” chirurga, bo mamy jeszce wodniaka, naczyniaka i mieliśmy przepuklinę pępkową (przeszło 3 miesiące klejenia). Właśnie zbilża się okres ponownych kontroli u specjalistów. zaczynamy już w przyszłym tygodniu, od neurologa.
Ale wiesz… to wszystko NIC, mogło być naprawdę gorzej. nasze przypadłości to tylko kosmetyka, o ile ich oczywiście dopilnujemy Ale jak wiesz, jestem biologiem. Świadomość posiadam w pełnym zakresie i dlatego potrafię walczyć z rodziną. Spieramy się w sprawach karmienia, ale ja mam ich głęboko gdzieś…

GOHA i Dareczek 9 m-cy (02.04.03)

kokunia Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Ja uważam, że każda matka ( no może z wyjątkiem patologicznych przypadków) wie co jest dla jej dziecka najlepsze. I nieważne czy ma 23 czy 40 lat.
Nie załamuj się Nelly, na pewno nie wyrządziłaś krzywdy swojemu synkowi, a to, że chodzisz po tych wszystkich lekarzach, świadczy tylko, że jesteś naprawdę troskliwą i dobrą mamą.
Pozdrawiamy serdecznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Nie wiedzialam o Twoich problemach,Hubi mial asymetrie i teraz ide sie dowiedziec czy calkowicie zniknela.Nie rehabilituje juz od sierpnia,bo rehabilitanka stwierdzila ze Hubi sie “sam rehabilituje”lezac na brzuszku calymi dniami i sam sie dobrze rozwija.Ostatnia wizyte u neurologa mialam w listopadzie i ta powiedziala ze juz jest lepiej rehabilitacja nie potrzebna,ale musze uwazac.
A co do zywienia to ja z moja rodzina ciagle prowadze wojne….

Nelly i Hubert

Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Wiem co czujesz..tesciowa od paru dni uzala sie nad Dudusiem “jaki to on biedny, nieszczesliwy, ma zla matke ktora do szkoly chodzi, nie zajmuje sie nim, nie karmi piersia..a on musi jesc zupki ze sloiczkow (matka mu nawet nie ugotuje) i pic nutramigen..ech..biedne dziecko”..
ja mam to na porzadku dziennym!
rozumiem twa zlosc, tez bylabym wkurzona..ale takimi ludzmi nie ma sie co przejmowac..tylko zdrowie sie przez nich traci!
Przeciez wszyscy wiemy, ze jestes fantastyczna mama, PRAWDA!
Ula i Adaś

akanc Dodane ponad rok temu,

Re: Dzis mam jakiegos dola.

Bidulo! Mamę musisz znieść ale siostrę możesz strzelić w ten durny łeb ( przepraszam jeżeli cię uraziłam) ! Dziecko wie najlepiej kiedy siadać , stać i chodzić! Rozwój to nie wyścig kto pierwszy ten lepszy ! jak bym ją dorwała to bym ją naderszyła za takie herezje. Ja mam to samo z rodzinką męża. Szwagierka zmusza Matiego do chodzenia za rączki bo przecież dziecko nie może brudzić kolanek przy raczkowaniu, teściowa próbowała dac małemu kawałek torta z kremem i obraziła się że nie pozwoliliśmy. Jestesmy dla niej nienormalni bo nie chcemy mu dawać słodyczy, wychowujemy dziecko książkowo a ona jest przecież najmądrzejsza bo wychowała (moim zdaniem bardziej wyhodowała ) pięcioro dzieci . Nie daj się , nie ustępuj a jak cię męczą to do nich nie chodz> Powodzenia !!!!!!!!!!!!!!

Ania i Mati (5.03.03)

wasia Dodane ponad rok temu,

Nie obraź się, ale…

Wiesz, nie obraź się, ale czasem jak czytam Twoje posty to myślę, ze Twoja rodzina jest zdrowo rąbnięta… Czytam jak Cię traktują, jak odnoszą się do Twoich metod karmienia czy postępowania z Hubim (bardzo słusznych moim zdanie) i aż mi się płakać chce… Naprawdę bardzo Ci współczuję, ze musisz z nimi walczyć, nie masz oparcia…
Uważam, że postępujesz bardzo dobrze z synkiem, dzięki temu, ze jesteś oczytana i wiesz na co zwracać uwagę możesz w odpowiednim czasie zareagować… A siostra niech się odczepi od forum!!
A co do wieku-doskonale Cię rozumiem… Mam 22 lata i nie raz w czasie ciąży i po urodzeniu Oli mama, teściowa, babacia czy inni z otoczenia dawali mi do zrozumienia, że skoro taka młoda jestem, to nie mam prawa znać się na wychowaniu i pielęgnacji dziecka, na karmieniu etc… Zostawiam dziecko mamie i mówię, żeby nie dawała małej swojego rosołu (Ola jeszcze nie jadła zup na wywarze z mięsa)-przyjeżdżam, pytam się siostry jak tam było z Olą. Ania mów-fajnie, jadła zupkę… Pytam-jaką? Rosół… Na moje pretensje mama z znieciepliwieniem mówi-eee tam, przesadzasz, pięcioro dzieci wychowałam i wiem lepiej… I tak w kółko, od początku, ze wszystkim… Dobrze, że mam oparcie w mężu, bo bym chyba zwariowała… To przykre kiedy z powodu naszego wieku dyskwalifikuje się nas jako matki już na starcie… A mnie się wydaje, że my jesteśmy lepiej przygotowane do naszej roli niż nasze matki… One mogły się opierać na wiedzy naszych babć i na tych głupich przesądach czy zwyczajach a my jesteśmy bardziej uświadomione, oczytane etc… Ja zauważyłam asymetrię u Oli, ja wcześnie wiedziałam, ze ma zatkany kanalik łzowy, ja nie dałam wypalać komuś znajomemu mamy naczyniaka Oli-a rodzinka wszystko bagatelizowała…
Tak że nie dołuj się-jesteś WSPANIAŁĄ mamą, mądrą, rozsądną i troskliwą i nie powinnaś wierzyć w głupie komentarze, nie jesteś wyrodna dlatego, że dbasz o dziecko!! Zresztą, cokolwiek byś nie robiła-to jest Twoje dziecko i to Ty decydujesz co Hubi będzie jadł, kiedy dostaninie chleb i jak często będziesz chodziła z nim do lekarza!! Głowa do góry!! Wspanale wychowasz synka!

Asia i Ola (11 m-cy!)

Edited by WAsia on 2004/01/17 11:49.

Znasz odpowiedź na pytanie: Dzis mam jakiegos dola.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
reakcja na gluten czy białko krowie?
podałam małemu jogurt i pojawił się śluz. myślałam, ze to po antybiotyku są jeszcze jakieś sensacje żołądkowe, podałam znowu. skutek ten sam. teraz nie pdaję jogurtu od kilku
Czytaj dalej