Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 51)
  • Autor
    Wpisy
  • #87844

    olinja

    Niby nic ale mnie wkurzyło i zepsuło humor na cały dzień.
    Wyszłam jak codzień z mieszkania, jadę windą, zatrzymuje sie ona na 4 pietrze.
    Wsiada facet tak na oko ok 50 porządnie ubrany wygląda ok ale cos mi nie pasuje.
    W powietrzu czuje smród papierosa.
    No dobra…
    mówie do faceta, grzecznie, że co on z papierosem wsiada do windy, no i gadka szmatka on że nie ma zakazu, ja ze przecież to oczywiste bo takie sa przepisy itd, on że mogę jechać drugą windą ja że przecież juz jadę i ze on mógł wsiasc do drugiej i nagle facet mnie zaczął od kurew wyzywac i w ogóle normalnie szok.
    Myślałam, ze sie na mnie rzuci. W sumie to moze i szkoda bo poradziłabym sobie z gadem.
    Jak juz wysiedlismy z tej cholernej windy to jeszcze sobie na mnie pokrzyczał.

    Dziewczyny co byście zrobiły?
    Nie znam faceta. Mieszka chyba na 4.
    Pewnie ma zonę i dzieci i tak sobie myślę, że jak ich przyuważę razem to mu wstydu narobię i opowiem żonie jakiego ma meża.
    Przecież sie z nim bić nie bede…

    A i dodam, ze na męza liczyc nie mogę bo g ozwyczajnie nie ma.

    Do Administracji zadzwoniłam i zażyczyłam sobie by powiesili wszędzie gdzie sieda zakazy palenia.
    Szlag mnie trafioa kiedy widze dookoła palaczy majacych w nosie zakazy i smrodzących wszystkim pod nosem.
    Kuecze kiedys też paliłam, dużo nawet ale jakoś sie pilnowałam by to nie było dla kogoś przykre.

    Generalnie szlag mnie trafił dzisiaj…

    Jonatan

    #1396338

    olinja

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    Polu no własnie zrozumiałam dlaczego ludzie płacą wiecej i mieszkaja w domach gdzie jest ochrona i nie ma przypadkowych (przynajmniej z załozenia) lokatorów.
    No i teraz siezastanawiam co to za burak.
    Czy jestem bezpieczna czy moja rodzina też….

    Jonatan



    #1396339

    Anonim

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    tez bym za to zamykal w komorach z dymem papierosowym, nawet jak palilem, mega mnie to wkur..rzalo, ze jakies chocholy potrafia sie wbic z papierosem do windy, ogolnie malych zamknietych pomieszczen.

    *****jestem gruby, wiec potrzebuje ruchu na swiezym powietrzu…….chce cabriolet….*****

    #1396340

    shutter

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    To mam podobny przypadek u siebie w klatce. Mały blok 1 kl, 4 p, 20 mieszkań. Miałam kilku palących na klatce, najczęsciej schodzących na dół i już zapalających “po drodze”. Jeden sąsiad przez scianę ale nowy wychodził z domu na fajeczkę, poprosilam go raz, ze u mnie w mieszkaniu też się nie pali i tu na klatce nie ma palarni, ze chodze tu z dziećmi i on też ma dziecko to chyba rozumie i zrozumiał. Eliminowałam ich po jednym i został mi… jeden… gnojek nastolatek. Powiedziałam grzecznie że mam prośbę by nie palił na klatce bo mi to przeszkadza (szczególnie teraz kiedy ledwo z brzuchem na 2 piętro wchodzę a co dopiero jeszcze w oparach…), kilka razy prosiłam, raz go nakryłam na żywo to w zaparte powiedział, ze to nie on palił (a stał z papierosem na dole), pare dni temu znowu siwy dym a on na dole więc mowie- słuchaj, prosiłam cie kilka razy, nie potrafisz zrozumieć ze komuś to może przeszkadzac? a on cielęce oczy, taka taktyka – głupia starucha mu uwage zwraca. No to mowie ze porozmawiam z jego rodzicami (chciałam tego uniknąć bo wiem ze ojciec sprawi mu zwyczajny łomot) na co on- niech pani idzie, mamusia jest w domu…
    no i co, ręce opadają ale z drugiej strony to nie jego pierwszy w życiu łomot a ja smrodzić siebie ani dzieci nie mam zamiaru…

    aha, sama też kiedyś byłam palaczką ale miałam w sobie troche swiadomości ze innym to może przeszkadzać.

    Co do zakazów i administracji- nie wiem co daje taka tabliczka ZAKAZ PALENIA
    sądzę ze nic… u nas takowa bynajmniej wisi tylko co dalej?

    a moze macie pomysly jak z takimi walczyc?

    shutter

    #1396341

    smoki

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    Ja zawsze mowilam do faceta zeby poczekal na nastepna winde a mieszkalam w 10-ietrowcu w bylej dzielnicy robotniczej wiec czesto takie historie sie zdazaly. Czasami widzialam, ze ktos sie wkurzal ale zawsze czekali na nastepna.

    smoki i smoczaki

    #1396342

    olinja

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    taaa ale własnie on schował tego peta w dłoni tak wiesz pod dłonia go miał i dopiero jak smrodek poszedł to sie zorientowałam juz było po ptakach…

    no to Cię podziwiam, że Ci robotnicy tacy potulni ale, ale Ty przecież Smoczyca jesteś…. to moze jakis poradnik jak rozmawiac z palaczem w windzie ? :o)))))

    Jonatan



    #1396343

    kokunia

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    Wcale Ci się nie dziwię, że się porządnie wkurzyłaś.
    Po mojej interwencji na całym osiedlu wywieszono na klatkach informacje o zakazie palenia(niestety nie wszyscy się do niego stosują)
    Pozdrawiamy wiosennie!!!!!!!

    Agata,Wiktorek(13.04.2003) i wrześniowy synuś

    #1396344

    smoki

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    Wiesz… ja po prostu wredna baba jestem. Z gęby zionę ogniem piekielnym a smród siarki wlecze sie z tylu 🙂

    Jakies 3 lata temu w moim bloku byla imprezka. Pech chcial ze slychac ja bylo idealnie a ja wlasnie uspilam Dawida po raz piaty…..
    Poszlam do imprezowiczow i wale w drzwi. Reakcji brak. Dzwonie – tak samo. Wlazlam bo zostawili otwarte a tam towarzystwo mocno wstawione i rodem z dresiarskiej imprezy. Mowie o co mi chodzi ale jakos kompletnie nikt nie zwraca uwagi. No to sie wkurzylam….. Podeszlam do kontaktu, wyciagnelam wtyczke a tu widze na stole absloutnie-super-salatke…. zezarlam lyzke prosto z miski i oswiadczylam ze jest grubo po 22 i jak ta muzyka bedzie tak wyla to wroce i tym razem wyjde z kablem.

    Muzyka byla pozniej naprawde ciuchutko jak na imprezke hyhyhyhy

    smoki i smoczaki

    #1396345

    olinja

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    … no to nie mam wiecej pytań

    zaprosze Cię, zreszta nie po raz pierwszy do nas :o)))))))))))

    Jonatan

    #1396347

    daglezja

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    Wspolczuje ale jak znam siebie nie zostawilabym tego tak. Normalnie dowiedzialabym sie gdzie on(celowo z malej litery) mieszka i idac z mezem zrobilabym mu takiego wstydu ,ze pewnie nie zapomnialby do konca swoich dni !!!! Jeszcze raz wspolczuje i nie przejmuj sie. Pozdrawiam goraco.

    Staś Zosia



    #1396348

    abcdefg

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    ;-))) Pola! 🙂

    a numer z salatka mi sie podoba (choc ja bym sie i bala i brzydzila 😉 )
    ale fajnie sobie poradzila smoczyca

    mama majowego synka ’05

    #1396349

    krzemianka

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    Ze tez sie dresiarzy nie balas
    i ich salatke zjadlas

    juz nie zapytam skad sie wzial twoj nick 😉



    #1396350

    kicia-nr1

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    Ja na szczescie takiego problemu nie mam bo z sasiadami wszystcy sa raczej “zgrani” . Ale nie zapomne jak pare lat temu mielismy taki “klub” mlodziezy z klatki i palilismy na klatce. Nikomu dym nie przeszkadzal. Ale ktoregos razu na kazdym pietrze znalazlu\y sie popielniczki ( do tej pory nie wiemy ktory sasiad sie tak wykosztowl i ktoremu pety przeszkadzaly.
    A wracajac do tematu jestem osoba palaca i mnie samej przeszkadza jak ktos pali np. w windzie . Ostatnio bedadz u babci poprostu taka osobe nie wpuscilam do windy.
    Pozdrawiam

    Kicia i Danielek

    #1396351

    kiniat

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    Miałaś całkowitą rację!!! Mnie też wkurza, jak ktoś nie może wytrzymac i pali już w windzie….wkurzają mnie też palacze, którzy koniecznie muszą to robić na przystankach pod zadaszeniem, zatruwając innym powietrze. Nie wiem ale od czasu ciąży z Kacprem nie znoszę dymu papierosowego!!

    Kinga i

    #1396352

    awkaminska

    Re: Dzisiaj i ja muszę sie Wam wyzalic…

    ja bym mu nabluzgała… a co…. i koniecznie te zakazy niech gdzie się da będą umieszczone…

    …ja jeżździłam do pracy koleją pomiejską… w całym pociągu obowiązuje zakaz palenia, ale na korytarzach palą i w przedziałach dla podróżnych z dużym bagażem też.. ale ja goniłam i najczęściej faceci gasili.. czasem ktoś zapyskował że papierosa przez okno wystawia itd. ale jak pytałam czy mam pójść po konduktora to gasił warcząc…. kiedyś tylko jak przyczepiłam się do chłopaczka to jakaś niunika staneła w jego obronie per ty do mnie mówiąc bym dała mu spokuj to jej powiedziałam by się zamkneła i że jest guwniarą itd… zamkneła się bo zamurowała ją wiązka którą usłyszała.. (najbardziej mieli palacze przerąbane jak jeździłam w ciąży lub z córkami)

    ja jestem cięta na palaczy i tu mam ból bo mój mąż który już niepalił na stare lata zgłupił i pali tylko udaje że niby nie i jak go złapię w trakcie w ogrodzie to chowa i udaje że ten dym to nie on.. jestem tym przerażona bo nie mam na to wpływu

    Agnieszka i

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 51)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close