Dzisiaj mija tydzień…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)
  • Autor
    Wpisy
  • #92320

    sonia-pp

    Witajcie:)
    Dzisiaj mija tydzień mojego leżenia w łóżku…. Jak wcześniej pisałam zaczęłam plamić i okazało się,że mam krwiaka w macicy:( Jestem w 6 tgc. Nie mam objawów ciążowych – jedynie zaparcia, wzdęcia. Biust raczej mnie nie boli. żadnych wymiotów, mdłości, zachcianek. I można by powiedzieć, że nie czuję iż jestem w ciąży- niestety…. Jeszcze to leżenie…… tylko do ubikacji wychodzę. Wtedy u lekarza, kiedy stwierdził krwiaka usłyszałam pierwszy raz serduszko…. a jakoś teraz i przez to,że nie mam objawów i przez to,że leżę nie umiem się cieszyć…. Każda wizyta w łazience to obawa,że to już koniec albo że to tylko sen….. Tyle się czyta o nieprawidłowościach w czasie ciąży… Zastanawiam się kiedy powiedzieć znajomym,że jestem w ciąży, bo tak naprawdę to kiedy mogę mieć pewność?? Kiedy ryzyko spadnie? I przede wszystkim kiedy przestaną nachodzić mnie te wszystkie złe myśli??
    Przepraszam Was, ale musiałam się komuś wyżalić:(:(Zamotany

    #1747838

    samii

    wiem jakie to uczucie leżeć i czekać „czy coś się wydarzy”..
    wytrzymasz ten czas – bo każda z nas wytrwa wiele – będzie dobrze! Musi być!

    Moja najbliższa przyjaciółka miała ogromnego krwiaka, leżała, i tak pękł, rozlał się i mocno krwawiła – w 8/9 tygodniu ciąży..
    Ciąża przebiegała jak najbardziej prawidłowo – nic więcej złego się nie wydarzyło – dziś ma rozbieganą 3 latkę!

    Ściskam mocno



    #1747839

    sonia-pp

    dziękuję….

    dziękuję Ci…

    #1747840

    goha

    Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem.
    Przy każdej ciąży miałam takie atrakcje i leżałam. Paniczny strach podczas każdej wizyty w toalecie…
    Krwiak się wchłonął, mogłam wrócić do życia.
    Obecnie znów leżę – skraca się szyjka.
    Zaczęłam (muszę!!) dostrzegać dobre strony tej sytuacji.
    Na szczęście mogę pracować, dyrektor przesyłami zadania mailem.
    No i mam forum 🙂

    Kochana, leżenie może zdziałać cuda. Poza tym gdy krwiak się wchłonie będziesz mogła wstawać.
    I zobacz nie jesteśmy same, mamy forum – to nasze okienko na świat 🙂

    Leż i nie myśl za dużo 🙂 Trzymam kciuki za Ciebie.

    #1747841

    snoopy

    Zamieszczone przez GOHA

    Leż i nie myśl za dużo 🙂 Trzymam kciuki za Ciebie.

    ja też trzymam!
    też leżałam, a teraz jest już ok 🙂 także głowa do góry!

    #1747842

    sonia-pp

    Dobrze,że jesteście!!

    Naprawdę jak to dobrze,że można na Was liczyć….



    #1747843

    Anonim

    Musimy więcej dla ciebie pisać na forum, żebyś miała co czytać…czas szybciej zleci.
    Trzymaj się kochana…

    #1747844

    koniczynka

    Kochana, leż i postaraj się uśmiechnąć – wiem że to strasznie trudne ale nastawienie dużo zmienia. Moja koleżanka też miała krwiaka – wchłonął się i u Ciebie też tak będzie. A maluszek teraz potrzebuje spokoju i uśmiechu mamy. Proponuję ciekawą książkę lub coś co Cię wciągnie i choć na chwilę sprawi że nie będziesz o tym myślec.
    Wiem że łatwo się radzi komuś ale uwierz mi ja niedługo osiwieję… na sam koniec wszystkim się zamartwiam i cały czas ryczę. Mimo to staram się czasem myśleć pozytywnie i uśmiechac. Taki nasz los – już zawsze się będziemy martwić, jak donosić, jak urodzić, żeby było zdrowe, dobrze się rozwijało itp. tak więc zaczyna się dla nas wspaniały czas „martwienia” i miłości.
    Czym by było życie bez takich odczuć.

    ale się rozpisałam;-)
    Z całego serduszka przesyłam pozytywne fluidy :-))

    #1747845

    sonia-pp

    🙂

    Dziękuję bardzo za ciepłe słowa…. potrzebuję ich, bo jakoś wątpię……

    Zamieszczone przez Koniczynka
    Kochana, leż i postaraj się uśmiechnąć – wiem że to strasznie trudne ale nastawienie dużo zmienia. Moja koleżanka też miała krwiaka – wchłonął się i u Ciebie też tak będzie. A maluszek teraz potrzebuje spokoju i uśmiechu mamy. Proponuję ciekawą książkę lub coś co Cię wciągnie i choć na chwilę sprawi że nie będziesz o tym myślec.
    Wiem że łatwo się radzi komuś ale uwierz mi ja niedługo osiwieję… na sam koniec wszystkim się zamartwiam i cały czas ryczę. Mimo to staram się czasem myśleć pozytywnie i uśmiechac. Taki nasz los – już zawsze się będziemy martwić, jak donosić, jak urodzić, żeby było zdrowe, dobrze się rozwijało itp. tak więc zaczyna się dla nas wspaniały czas „martwienia” i miłości.
    Czym by było życie bez takich odczuć.

    ale się rozpisałam;-)
    Z całego serduszka przesyłam pozytywne fluidy :-))

    #1747846

    czarna111

    trzymaj się soniu.pp cieplutko – przytulanki dla Ciebie i małego jeszcze brzusia



    #1747847

    olinja

    Zamieszczone przez sonia.pp
    Naprawdę jak to dobrze,że można na Was liczyć….

    można, leż i badx grzeczna 🙂

    #1747848

    Anonim

    Zamieszczone przez GOHA
    Na szczęście mogę pracować, dyrektor przesyłami zadania mailem.

    a czy Ty się oby dobrze czujesz? Sobieskiego niedaleko 😉



    #1747849

    goha

    Zamieszczone przez EwkaM
    a czy Ty się oby dobrze czujesz? Sobieskiego niedaleko 😉

    Dobrze się czuję 🙂 a Sobieskiego rzeczywiście mam niedaleko 😀

    #1747850

    goha

    Jak dzisiejsze samopoczucie??
    Masz coś fajnego do czytania??

    #1747851

    Anonim

    Lez i wierz, ze bedzie dobrze. Sama lezalam prawie cala ciaze.
    Mozesz zazywac magnez. Pomaga na krwawienia.
    Pozdrawiam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 35)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close