dziwne zachowanie mojego psa

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #21721

    monia27

    Mam suczke i musze przyznac,ze od kilku dni zaczela sie dziwnie zachowywac ,nie odstepuje mnie na krok,wszedzie za mna chodzi ,ciagle sie przykleja i takie tam.Zawsze zachowywala sie tak na kilka dni porzed moim dluzszym wyjazdem z domu i teraz nie wiem co mam myslec,bo napewno cos skubana czuje intuicyjnie .Tylko,ze ja do terminu mam jakis miesiac i raczej nic nie zapowiada,ze bedzie szybciej ,ciekawa jestem co ona tam wyniuchala swoim noskiem.Moze ktoras z was ma podobne doswiadczenia ze swoim psem?Naprawde jestem ciekawa jak jest u Was

    Monia i chlopaczek (30.08.03)

    #298028

    anastazja

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Wprawdzie nie mam psa ale dwa koty i one od jakiegos miesiaca ciagla sie lasza i domagaja pieszczot. Pewnie kiedy nasze ciaze sa juz tak zaawansowane to zwierzaczki jakos intuicyjnie wyczowaja ze bedzie ktos kim bardziej Pani sie bedzie zajmowala i sa zazdrosne 🙂

    Pozdrawiam serdecznie !!!

    Anastazja z bejbulkiem -prawdopodobnie coreczka Jagoda (termin30lipiec03)



    #298029

    monia27

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    No wlasnie ,tez tak myslalam,ze to moze o to chodzi hihi

    Monia i chlopaczek (30.08.03)

    #298030

    anastazja

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Zwierzaki bywaja bardzo zazdrosne :)) Moj 1 kot wczesniej nie lubial nawet kiedy go glaskalam a obecnie lazi i ciagle miauczy aby go gladkac i sie z nim bawic , a kotka ktora jest wysterylizowana czasami miauczy i zachowuje sie tak jak by miala ruje . Jak widac nasze pupilki to bardzo domyslne i zazdrosne zwierzatka :))) Co bedzie jak urodzimy ? 🙂

    Pozdrawiam !!!

    Anastazja z bejbulkiem -prawdopodobnie coreczka Jagoda (termin30lipiec03)

    #298031

    sisi27

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Ja ma wprawdzie psa a nie suczkę ale muszę przyznać, że praktycznie prawie od samego początku (od jakiegoś 2-go m-ca) traktuje mnie jakoś delikatniej, jest w stosunku do mnie ostrożniejszy. Bardzo często przychodzi i przytula się, przymila. To do niego bardzo niepodobne bo zazwyczaj jest bardzo taki „ciężki” i „toporny” np. lubi sobie na kogoś skoczyć (a jest dosyć duży). Także myślę ,że pieski coś wyczuwają. A! zapomniałabym o najlepszym – bardzo często kładzie mi mordkę na brzuchu i liże go. Fajne uczucie dla mnie i dla dzidzi chyba też bo zaraz się porusza.

    Sylwia +…… (20.10.2003)

    #298032

    magdzik

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Ciekawa jestem jak to się zakończy… pieski maja czasem różne przeczucia. Ja niestety nie mam własnego, lecz napewno sobie sprawię, gdy tylko będe miała siły się nim zajmować, a narazie to będę miała syneczka do troski. Moi rodzice mają sunię, który szaleje za mną. była nawet na wakacjach u mnie przez cały czerwiec. Niestety nie zauważyłam, a może ona raczej nie zauważyła, że mam brzuszek, a w nim coś i często bez zadnej taryfy ulgowej, z pełnym impetem ładowała mi się na kolana. Może brakuje tutaj tej nici intuicji, bo to w sumie nie mój piesek…

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)



    #298033

    effcia

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    hi hi moj piesio pilnuje mnie na calego, w koncu sznaucer to pies strozujacy… a odkad jestem w ciazy mam obronce hi hi. w tym tygodniu siedze sama w domciu i Ali nie odstepuje mnie na krok, wszedzie za mna drepcze, ja na balkon – on za mna, ja do lazienki – on tez. jak mu zamkne drzwi przed nosem to fuczy, wiec trzeba wpuscic, spi obok lozka, albo na lozku, koniec swiata! ciekawe co tez sie klebi w tej jego psiej glowinie?? a jeszcze bardziej jestem ciekawa jak zareaguje na malutkiego Franula.

    Effcia+ FRANUŚ (11.08.03)

    #298034

    gajka

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    A czy przypadkiem gdzies na wierzchu nie stoi torba spakowana do szpitala? Czy sunia nie obserwowala Cie kiedy ja pakowalas i nie widzi jak, co jakis czas, do niej zagladasz, cos wyjmujesz lub dokladasz? Ja mam gigantycznego nowofunlanda, ktory gdy tylko zobaczy, ze z pawlacza wyciaga sie torbe podrozna, to tez lazi za czlowiekiem krok w krok i bardzo stara sie wylapac spojrzenie, zeby nie przeoczyc porozumiewawczego skiniecia oznaczajacego: „Zabieram cie ze soba” 😉 Co do „szczegolnego traktowania” od czasu kiedy jestem w ciazy, to przyznaje racje. Moj kudlacz jest znacznie delikatniejszy. Dawniej jak chcial byc poglaskany to pchal sie na mnie z calym impetem, tak ze ladowalam na podlodze, a on zadowolony („najlepiej gdy mamy ten sam poziom!”) zwieszal nade mna swoja wielka, czarna morde i zaczynal ustawiac sie do drapania. Teraz o takich wybrykach nie ma mowy – grzecznie czeka, az sama podejde i troche go poglaszcze i potarmosze.
    Ech te nasze zwierzaki, sa rozkoszne i bardzo mi ich zal, bo pewnie troszke pojda w odstawke, gdy dzidzia sie pojawi… 🙁 Trudno, potem im to wynagrodzimy, prawda? 🙂
    Pozdrowionka!

    Gajka (18-21.XI.2003)

    #298035

    monikaapj

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Moja sunia też stała się bardziej przylepna…zawsze była słodziarą do głaskania, ale teraz przechodzi już ludzkie pojęcie! I psie też! Ona od brzuszka woli moje piersi; lubi się do nich przytulać i je wąchać i pewnie gdybym jej pozwoliła, lizałaby je ; myślę,że ona po prostu czuje zapach tego, co jest w nich w środku!
    pozdrowionka

    Monika i Basia (05.10)

    #298036

    olasz

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Ja też mam sunię 🙂 Ostatni raz miała cieczkę w grudniu 2–1 r. potem ja zaszłam w ciążę i wcale nie było nawet po mnie widać jak ta dostała urojonej ciąży – leciało jej mleko z sutków, była apatyczna, przytyła, jakby wyłysiała i baaardzo mnie kochała, jak wszystkich na spacerze ciągła (to jest dobermanka, więc ma krzepę…), tak mnie nie… Potem jej przeszło ale za interwencją leków, cieczki nie dostała… Już na jkaiś miesiąc przed terminem znowu dostała urojonej ciąży i znowu przeze mnie, bo tego weterynarze są pewni… Wyobraź sobie, że jak urodziłam – urojenie jej przeszło od razu – byla zazdrosna, obrażona – jak weszłam z Dominiką do domu – Helga odwróciła głowę w drugą stronę i zerkała kątem oka… Teraz do dziecka sie przyzwyczaiła, ale nie daży jej jakąś wielką sympatią – jest jej raczej obojętna – za to Dominika kocha ją bardzo (zresztą jak wszystkie psiaki…) Po półtorej roku dostała znowu cieczkę, sierść sie poprawiła, apetyt zmalał, zeszczuplała i jesyt ok…
    Jak zwykle sie rozpisalam…
    Także to, ze Twoja sunia się miżdży do Ciebie, wcale nie musi oznaczać, ze zaraz urodzisz, ona z pewnościa od początku wie, że jesteś w odmiennym stanie, ale teraz w dodatku to widać i okiem :)))
    Pozdrawiam i życze szybkiego i lekkiego porodu 🙂

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.



    #298037

    aniamp

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Wiesz, jak moja mama byla w ciazy to nasza suczka tez sie tak zachowywala. Zaczela duzo wczesniej niz Twoja. Tez nie odstepowala mamy na krok i wiesz co robila jeszcze: wylizywala jej kapcie w srodku, tak ze zawsze byly mokre :)))

    AniaMP
    moj wykresik

    #298038

    monia27

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Widze,ze zachowanie mojej psiny to nic nowego i wszystkie psiaki zachowuja sie podobnie[koty tez ].Mam nadzieje,ze moja zaakceptuje malego dzieciaczka i nie bedzie jakos specjalnie zazdrosna,ale to sie okaze.To niesamowite jakie zwierzeta sa cudowne ,teraz juz nie wyobrazam sobie domu bez psa i ciesze sie,ze moje dziecko bedzie mialo z nim kontakt od malegoPozdrowionka

    Monia i chlopaczek (30.08.03)



    #298039

    werbena

    Re: dziwne zachowanie mojego psa

    Ja mam psa- teriera i suczke – wyżlicę. Suka dostała urojonej ciąży kiedy ja byłam w ciąży, miała pokarm. Kiedy wróciliśmy z dzidziusiem ze szpitala nie były za bardzo zainteresowani, rozczarowali nas, bo oczekiwaliśmy nie wiem jakiej reakcji.
    Ale teraz gdy helenka ma 10-11 tyg. jak wracaja do domu ida sprawdzic czy ona jes w kołysce, liżą jej stópki, a raz jak zapłakała Edgar podbiegł i polizał ją w policzek. I w ogóle jak helenka zapłacze, a my nic nie robimy bardzo sie niepokoją. I ciągle domagaja sie pieszczot – poszły w odstawkę. Ale zazdrosne nie są.

    Werbena z Helenką urodzoną 12-go maja 2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close