dziwne zjawisko

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #17134

    dorotka1

    dziewczyny wczoraj podczas karmienia piersia szymonowi wyplywalo mleko nosem, co to jest? wczesniej zdarzalo mu sie ulac, czy raczej zwymiotowc nosem, wiem, ze tak sie moze zdarzyc, ale to bylo normalnie w rytmie ssania, czyli ssie, polyka, oddycha, i wlasnie podczas polykania mleko wyplywalo nosem, mialyscie cos takiego?

    Dorotka i Szyma (ur 10.02.03)

    #244908

    pluto

    Re: dziwne zjawisko

    Karol tak nigdy nie miał…….

    Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 11 miesiąc!!!!!!!!!!



    #244909

    gosiar

    Re: dziwne zjawisko

    Michał tak długo robił a szczegolnie jak jadł łapczywie. Lekarz powiedział że to nic takiego ale lepiej karmic go w pozycji pół leżącej, nie na płasko.
    acha, i to mlek ow nosk uwypłukiwałam solą fizjologiczną – po 2-3 kropelki 2 razy dziennie.
    Jak Michałpodrósł to przestało mu wlewac sie do noska.
    Przez to mleko w nosie często mu furczało w nosku a ja myslalam ze to katar.

    Gosia i Michałek (6msc i 2/3)

    #244910

    dorotka1

    Re: dziwne zjawisko

    dzieki, Szyma tez ma ciagle zatkany nos, a ja sie martwie, ze to katar, forum to jednak skarbnica wiedzy wszelakiej

    Dorotka i Szyma (ur 10.02.03)

    #244911

    miro

    Re: dziwne zjawisko

    MIŁOSZKOWI TEŻ TAK KILKA RAZY SIĘ ZDARZYŁO – POKARM WYLECIAŁ MU NOSKIEM. ALE Z NIEGO BYŁ TAKI ŁAKOMCZUCH ŻE PIŁ TAK ŁAPCZYWIE, ŻE JAK MIAŁ ZA DUŻO MLEKA DO POŁKNIĘCIA TO WYLATYWAŁO NOSKIEM. ACHA I JESZCZE ZAUWAŻYŁAM, ŻE ROBIŁ TAK TEŻ GDZY JA NP. PRZYJEŻDŻAŁAM Z UCZELNI Z BALONAMI TAWARDZYMI JAK KAMIEŃ I WYSTARCZYŁO JEDNO DOTKNIĘCIE I MLEKO WYLATYWAŁO SAMO TAK JAKBY POD CIŚNIENIEM I WTEDY TEŻ MIŁOSZ NIE NADĄŻAŁ POŁYKAĆ I ZNOWY NADMIAR WYLATYWAŁ NOSKIEM. DLATEGO NAJPIERW TROCHĘ ODCIĄGAŁAM A POTEM DAWAŁAM PIERŚ MAŁEMU I BYŁO LEPIEJ….:)

    KASIA I MIŁOSZEK 17.05.02

    #244912

    gosiar

    Re: dziwne zjawisko

    katar jest wtedy jak zaczyna z nosa wyciekać (sama doszłam do tego jak dopadł Michała prawdziwy katar)

    i najlepiej nie wyciągaj mu niczym tych „kózek” z mleka – ja robiłam tak – wlewałam 2 krople soli fizjoligicznej, czekałam 3 min, kładłam na brzuch i zwykle on zaczynał kichać a jak nie to lekko go łaskotałam chysteczką po nosku (i wtedy kichał) – w ten sposób wszystko wylatywało z noska prawie na zewnątrz.

    Gosia i Michałek (6msc i 2/3)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close