Dziwny sen…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #56898

    vievioorka

    Dziewczyny, ostatnio miałam dziwny sen .
    Śniła mi się moja zmarła babcia która powiedziała mi że z tymi dziećmi to wcale nie jest tak prosto. Podobno trzeba swoje odczekać w KOLEJCE.
    Odrazu skojarzyło mi się ze społecznym komitetem kolejkowym takim z jakim mieliśmy często do czynienia w poprzednim ustroju
    No cóż, może powinnyśmy założyć taką listę i przyjmować zapisy ?
    Co wy na to?

    rrenya

    #728371

    zuzanna

    Re: Dziwny sen…

    hehehe dobre dobre:)
    hmmm swoja droga chyba te kolejki sa jakies dziwne:)bo jedni sa obslugiwani od razu a inni hmmmmm …….:)
    pozdrawiam

    23 cykl starań



    #728372

    vievioorka

    Re: Dziwny sen…

    Nie wiem ile masz lat Zuza, nie śmiem ci patrzeć do dowodu ale nie wiem czy pamiętasz ale jak się stało w kolejkach to tak naprawdę były dwie kolejki. Jedna dla zwykłych obywateli a druga dla uprzywilejowanych. W tej drugiej zawsze stały kobiety w ciąży i emeryci.
    Może my nie w tej kolejce żeśmy sobie stanęły

    Pozdrawiam
    rrenya z dość specyficznym poczuciem humoru

    Edited by rrenya on 2004/11/14 23:28.

    #728373

    zuzanna

    Re: Dziwny sen…

    hehe byc moze nie ta kolejka co trzeba:)

    p.s
    fakt lat mam za malo by to dobrze pamietac:)jasnowidzka?:))))
    serdecznie pozdrawiam

    23 cykl starań

    #728374

    vievioorka

    Re: Dziwny sen…

    z tą jasnowidzką to prawie trafiłaś
    ja oficjalnie mam hmmmm 18 lat ale co nieco pamiętam a czego nie pamiętam to sobie poczytałam (jestem historyczką albo histeryczką czy jakoś tak)
    a tak swoją drogą to zauważyłaś że nikt się nie chciał ustawić w tej kolejce oprócz nas? nosa mają i chyba wyczuły że to nie ta kolejka

    rrenya

    #728375

    jumi

    Z drogi…

    A ja tam się wcinam jak to za tamtych czasów bywało i łokciami walę pod żebra, a co tam. Chociaż byłam dzieciakiem za czasów owych kolejek, to nie zaszkodzi…
    Paniusia tu nie stała, ale mi ktoś już wcześniej zajął kolejeczkę moja droga ;-PPPP

    Jumi



    #728376

    zuzanna

    Re: Z drogi…

    hehehe a mi tamta pani zajela kolejeczke ale gdzies sobie poszla wiec musze stac od nowa:)))))))))
    heheh ale mi humor poprawia ten post:) lubei takie nie do konca powazne i na temat w gaszczu tych konkretnych i medycznych:)
    dzieki dziewczyny

    23 cykl starań

    #728377

    vievioorka

    Re: Z drogi…

    he he Zuzka bo w życiu chodzi o to by być choć trochę niemożliwym
    i nie dać się zwariować ale nam to już nie grozi bo my już jesteśmy wariatkami co nie?
    to że tyle czasu się trzymamy… normalny człowiek pewnie by nie wytrzymał…

    rrenya nie ukrywająca wcale że nie jest do końca normalna

    #728378

    zuzanna

    Re: Z drogi…

    oj to prawda ja do konca normalna nie jestem ( nie raz to slyszalam) na szczescie moj chlop tez wariat:))))))
    bylismy niedawno u pani psycholog i pani po rozmowie wydala wyrok „nad wiek dojrzali” czy to nie brzmi strasznie hihihihihihiihi
    na dokladke od 4 godzin siedze na bocianie i czytam o osrodku adopcyjnym a chlop siedzi obok i gapi sie jak sroka w gnat:))))))
    czy wogole wsrod par wteranow jest jakas zupelnie normalna???: ja w to nie wierze:)
    pozdrawiam Cie super serdecznie!

    23 cykl starań

    #728379

    vievioorka

    Re: Z drogi…

    masz rację, wśród par które się długo już starają chyba nie ma już osób „normalnych”
    ale to chyba dobrze, bo przy takiej presji psychicznej pewnie by szybko sfiksowali hi hi
    Mój mąż też jest zdrowo stuknięty… no i dobrze

    pozdrowienia dla was obojga

    rrenya i jej zdrowo stuknięty małżonek



    #728380

    gablysia

    Re: Z drogi…

    No ja chyba oszaleję.
    To ja tu nawet nie zauważylam jak mi się trzy panie do kolejki wtryniły. No ludzie to już do WC nie można wyjść, bo ci kolejkę zajmą.
    Ale Renia, w tych kolejkach to sie stało czy się czegoś potrzebowało czy nie,a nuż coś przywiozą ciekawego. To my tu chyba za późno trafiłyśmy, trzeba tam wysłać jakiegoś zwiadowcę, żeby sprawdził, czy tu dzieci napewno dają.
    Bo jak nie to w jakiej my do jasnej cholery kolejce stoimy,co?

    #728381

    zuzanna

    Re: Z drogi…

    hehehehe
    no ja juz wiem ze nie w tej kolejce stanelam na poczatku i juz sie przenioslam do wlasciwej:)
    p.s
    odsprzedam miejscowke za kilogram pomaranczy hiihihihihihihhihiihih

    23 cykl starań



    #728382

    vievioorka

    Zmieniam kolejkę!!!

    Kurczę właśnie doszłam do wniosku że to rzeczywiście zła kolejka!!!
    Zuzka zmieniła kolejkę i od razu przyfasoliła!
    To ja teraz się przeniosłam do innej, może tu się uda….
    Po 3 latach i 3 miesiącach to chyba już w odpowiedniej się ustawiłam
    Przynajmniej mam taką nadzieję….

    rrenya

    #728383

    mkkafe

    Re: Zmieniam kolejkę!!!

    troche sie juz gubie…..to gdzie ta prawidlowa kolejka…..gdzie stanac…..zajmijcie mi Dziewczyny kolejke jakby co, jakas nierozgarnieta dzisiaj jestem 🙂

    Monika (12 cykl) i Agatka 4,5r

    #728384

    Anonim

    daje do gory…

    i sie zapisuje tez do kolejki.moze ona jest naprawde wazna, a ja stoje w złej???

    35cykl/ 11po zabiegu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close