Ech, życie…

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #119406

    milkaw

    Witam,
    no nie jest sprawiedliwe, wiem ale ile człowiek może wytrzymać? :((( Moja znajoma otrzymała wiadomość, że ma nawrót raka piersi,a w nocy spalił się jej dom. Nocuje teraz u mojej mamy, na swoją od dawna nie może liczyć. Jest rozwiedziona, na byłego męża nie ma co liczyć, ma dwoje dzieci, co prawda są już pełnoletnie ale w wieku, kiedy same jeszcze potrzebują pomocy…Jestem w szoku. Jak mogę jej pomóc? Podpowiedzcie proszę. Jakaś fundacja, strona w internecie z prośbą o pomoc finansową? Gdy stawiam się na jej miejscu skóra mi cierpnie. :(((

    #5657759

    monikachorzow

    Straszne to co piszesz….tyle nieszczęść …..przytulam wirtualnie….. niestety nie wiem gdzie uderzyć po pomoc….



    #5657760

    chilli

    rak’n’roll

    #5657761

    goracakawa

    Opieka społeczna – czasami dużo może pomóc albo odpowiednio skierować

    #5657762

    mimi

    Straszne 🙁 bardzo współczuję 🙁

    #5657763

    bobasidlo

    Matko… zupełnie nie wiadomo od czego zacząć. Czy od zadbania o zdrowie, czy o zabezpieczenie sobie miejsca do życia. Tak naprawdę dla ludzi chorych własny dom jest bardzo ważny, bo ich w pewnym sensie motywuje i daje nadzieję… A tutaj i jedno i drugie się wali, coś przerażającego. Sama nie wiem co by tu poradzić.

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close