ekologia na co dzień

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #86705

    gonia23

    czy zwracacie uwatę w życiu codziennhym na ekologię? bo ja staram się i szukam cały czas nowych rozwiązań bardziej przhyjaznych środwisku i chetnie wymienię się doświadczeniami w tym zakresie. na razie>:
    -segreguję plastik i szkło, a odpady organiczne wrzucam d mogielnika, kgtóry potem wykorzhystuje na nawóz do roślin
    – kupuję środki do czhyszczenia przhyjazne dla środowiska (frosch)
    – oszczędzam energię i wodę
    i tyle. ale chyęgtnie poczhygtam, co jeszcze można robić

    Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

    #1340588

    marchewkowa

    Re: ekologia na co dzień

    segreguję odpady, oszczędzam energię. jeżdżę trolejbusem do pracy a nie samochodem


    ”jeżdżąc gdyńskim troblejbusem chronisz środowisko na piątkę z plusem”


    (przepraszam, nie mogłam się oprzeć 😉 taki napis jest na trolejbusach)
    w pracy mówię studentom, że chemikalia powinno się zlewać do specjalnych pojemników, a nie do zlewu (powinno. utylizacja takich zlewek kosztuje tyle, że lepiej nie mówić…)
    niestety mieszkam w bloku i tu nie mam szans na kompostownik (nie mogielnik, bo ten jest na substancje niebezpieczne).

    a i jeszcze:kończyłam kierunek „technologie ochrony środowiska” 😉

    marchewkowa i Kubełek (10.05.2005)



    #1340589

    Anonim

    Re: ekologia na co dzień

    mieszkamy w niemczech, wiec tu segreguja smieci wszyscy – super sprawa. dodatkowo w sklepach nie laduja zakupow w zrywki, tylko albo kupujesz duza reklamowke lub siatke materialowa, albo ladujesz w to co masz ze soba. ewentualnie zamiast zrywek daja ci torbe papierowa w niektorych sklepach.
    a w domu oszczedzamy prad i wode (ale to bardzie przez finanse niz ekologie).
    chemie do sprzatania kupuje na bazie octu.

    Ania i Oliwka

    #1340590

    olesia

    Re: ekologia na co dzień

    My mamy pod zlewem 4 kosze:
    – na śmieci „zwykłe”
    – na plastki
    – na papier
    – na szkło
    te 3 ostatnie do pojemników specjalnych potem wyrzucamy.

    Oszczędzamy wodę i prąd ale to raczej dlatego raczej, że ja skąpiradło jestem 🙂
    Po zakupy staram się chodzić z torbą płócienną.
    Zwykłe reklamówki stosuję jako worki na śmieci.
    Kupuję ciuchy w lumpach a to też w jakimś sensie ochrona środowiska :-)))

    #1340591

    pasiasta

    Re: ekologia na co dzień

    My mamy 3 kosze:

    W odpowiedzi na:


    – na śmieci „zwykłe”
    – na plastki
    – na papier


    Jedyne szkło zużywane to słoiki – a te idą do pakowania kompotu i zupek dla młodej – więc poniekąd obieg zamknięty. Jak się trafi inne, to ląduje w publicznej stłuczce:)

    A pakowanie śmieci do worków foliowych to przeciwne ekologii tego mam świadomość, ale niestety też tak robię

    #1340592

    kasia

    Re: ekologia na co dzień

    Ja tak samo jak wszyscy, segreguję odpadki. Zakupy w markecie ładuję nie do reklamówek tylko do dużego kartonu i do bagażnika. A jeśli chodzi o resztki jedzenia to nie zmarnuję ani kruszynki chleba. Mieszkamy na wsi i mamy wilczura i dobermana, więc z resztkami nie ma problemu, jeszcze muszę im osobno gotować.

    Malwina&Patryk



    #1340593

    gonia23

    Re: ekologia na co dzień

    ha, no właśnie kompostownik, a nie mogielnik! nie wiem, dlaczego tak napisałam, dzięki za poprawienie.
    a tak w ogóle to jako fachowiec może poddasz jeszcze jakieś pomysły>????

    Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

    #1340594

    gonia23

    Re: ekologia na co dzień

    ja też chydze na zakupy z własnhymi siateczkami i szkoda, że w polskich sklepach króluja jeszcze małe folióweczki zamiasgt gtoreb papierowhychy.

    Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005

    #1340595

    kas

    Re: ekologia na co dzień

    Ja jak pamietam to tez biorę z domu płócienne torby i przy tym notorycznie walczę z kasjerkami, które mi te foliowe wciskaja, bo mąka się może rozsypać, a mięso (zapakowane) nie może przecież w takiej ogólnej torbie sobie leżeć tylko musi mieć dodatkową, a wzrzywa przecież w torbie trzeba zważyć, bo jak to jedna cytryna bez torebki, wrr
    Pewna ilość torebek jednak mi sie przydaje do zawijania tymkowych pieluch z kupą.

    W naszym domu są śmietniki do segregacji, więc segregujemy.

    Jesli chodzi o wodę i prąd to już tacy pilni nie jesteśmy.

    pisanina

    #1340596

    monikachorzow

    Re: ekologia na co dzień

    z wymienionych juz rzeczy to :
    -staram się oszczędzać wode i prąd
    -resztki jedzenia dostają ptaszki przy stawie w parku
    -nie pale w piecu czym popadnie(mnóstwo znajomych z pieców do centralnego robi krematorium i palą WSZYSTKO -jak leci)…
    -niestety reklamówki i worki foliowe mnie nie rażą i uzywam ich…chociazby na smieci taka „auchanka” idealna…
    -większe zakupy przywozimy w kartonikach bo wygodniej wnosić do domu…
    -staram się uzywac ściereczki z microfibry i czystej wody zamiast do wszystkiego chemicznych płynów…ale np.do wc trzeba mieć płyn i cifa do kafelek też ….
    jednym słowem nie da sie tak żyć w 100% w zgodzie z ekologia …ale jakby wszyscy choc tyle robili dla srodowiska co my to nie byłoby najgorzej

    m&m15.01.04



    #1340597

    kasiasko

    Re: ekologia na co dzień

    My również staramy się żyć ekologicznie 🙂 choć wiem, że możemy zrobić jeszcze więcej..

    Teraz chodzi głównie o ograniczenie emisji CO2 odpowiedzialnej za efekt cieplarniany, którego konsekwencje sa PRZERAZAJACE (co potwierdził raport ONZ z 2go lutego br.) :((((

    Wiec my robimy tak:
    1.
    Segregujemy odpady: papier, plastik, szkło i reszta. I osobno baterie.
    Worki, w których zbieramy ww. odpady wykorzystujemy powtórnie (za wyjątkiem worka z „resztą”). Niestety u nas na osiedlu pojemników na posegregowane odpady jest jak na lekarstwo. A te co są to albo przepełnione albo jest tam totalna mieszanina. Pod względem świadomości to Polska jest naprawdę jeszcze daleko, daleko w tyle 🙁
    Widziałam też kiedyś jak śmieciarka wszystkie odpady z poszczególnych pojemników wrzuciła i zmieszała w jednym kontenerze.. Myślałam, że przez okno wypadnę jak to zobaczyłam.. :((

    2.
    Na zakupy chodzę z płócienną torbą z napisem „twoje zakupy tez chcą oddychać 😉 Mąż się ze mnie śmieje. On sam pakuje większość do kartonu i do samochodu.
    Warzyw nie pakuje w foliowe torby nawet jeśli kupuje większą ilość cebuli lub marchewki ku rozpaczy pań kasjerek 😉
    W Irlandii większość była pakowana w papierowe worki. U nas w Polsce to zdarza się bardzo sporadycznie. Ale one tez są i dużo droższe od foliowych.. niestety.

    3.
    Oszczędzamy gaz i energię m.in.:
    – wyłączamy sprzęt ze stanu „stand by”
    – zakręcamy wodę podczas mycia zębów
    – skręcamy kaloryfery na noc i w dzień w pokojach, w których nie ma nas przez większość czasu.
    – stosujemy żarówki energooszczędne (choć nie wszędzie niestety..) – w przeciągu 2-3 lat w krajach UE maja zostać wymienione wszystkie żarówki na energooszczędne 🙂
    – z gaszeniem światła to różnie bywa.. czasami wychodząc z pokoju na krócej niż ok. 4-6 min (to zależy chyba od żarówki) to bardzie opłaca się zostawić włączone światło niż wyłączyć i za chwile włączyć ponownie, bo rozpalenie pożera więcej prądu! Chodzi oczywiście o żarówki energooszczędne.
    – naczynia myjemy w napełniony wodą zlewie a nie pod bieżącą wodą
    – pranie tylko gdy pralka jest pełna
    – gdy wyjeżdżamy skręcamy lodówkę by pobierała mnie prądu

    4.
    W pracy wykorzystuje (jak większość pracowników) wydruki jednostronne robiąc notatki na niezadrukowanej stronie. Moje dziecię też na nich rysuje 🙂

    5.
    Robiąc porządki w szafach niepotrzebne ubrania oddaje do Caritasu lub ludziom, którym wiem, że mogą być potrzebne.

    6.
    Warzywa, chleb, jajka i przetwory mleczne kupujemy najczęściej z gospodarstwa ekologicznego.

    7.
    Staramy się wybierać w sklepie produkty jak najmniej przetworzone i bez tego całego świństwa w postaci chemicznych dodatków, co obecnie nie jest proste. Ale nie mamy na tym punkcie świra 😉 Jeśli chodzi o dziecko to się pilnujemy. Ale jeśli chodzi o nas to mając ochotę na coś „chemicznego” czasami sobie nie odmawiamy 🙂 Choć przy moich problemach z żolądkiem i tak to później odchoruję 🙁

    Co jeszcze..
    Chcę jeszcze kupić akumulator do baterii by je doładowywać a nie kupować wciąż nowych jednorazówek (w końcu to odpad niebezpieczny).
    Ponoć woda z mycia warzyw i owoców świetnie nadaje się do podlewania kwiatów, ale nie próbowałam 🙂
    Kiedyś miałam ambitne palny by nie używać pieluch jednorazowych tylko tetrowych.. ale rzeczywistość mnie przerosła.

    To chyba wszystko..
    Niestety mamy samochód na gaz. Może kiedyś zmienimy na biopaliwo albo na samochód z silnikiem hybrydowym, elektrycznym lub na wodę 😉 I wybudujemy dom zasilany w pełni ze źródeł energii słonecznej, wiatrowej czy geotermalnej 😉 Ale to już chyba raczej nasze pociechy…

    Gosiu polecam Ci gorąco kilka myślę, że ciekawych stron 🙂

    [url=”http://www.recykling.pl/recykling/index/g/odpady/108>http://www.recykling.pl/recykling/index/g/odpady/108
    http://www.wwf.pl/kampanie/odpalarka_quiz.htm
    http://www.wwf.pl/kampanie/kampania_energia1_link.php

    Dużo”]www.ekoportal.eu[/url]

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

    #1340598

    gonia23

    Re: ekologia na co dzień

    łaaaał, zaimponowałaś mi…
    dzięki za linki. już czytałam i na pewno skorzystam z informacji tam umieszczonych.

    Gosia, Zuzia 2003, Marta 2005



    #1340599

    kasiasko

    Re: ekologia na co dzień

    proszę bardzo 🙂

    Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

    #1340600

    kasiasko

    Re: ekologia na co dzień

    ciesze sie jesli moglam pomoc 🙂
    myslę, że w internecie znajdziesz bardzo dużo na ten temat.

    Ja dodatkowo pracuje w firmie związanej z ochroną środowiska, więc temat jest mi dość bliski. Choć to jeszcze o niczym nie swiadczy. Duzo zalezy od naszego indywidualnego podejscia 🙂

    pozdrawiam serdecznie!

    Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

    #1340601

    kasiasko

    Re: ekologia na co dzień

    nie mamy zmywarki wiec sie tym nie interesowalam. Trudno mi wiec doradzac. My zmywamy nalewajac wode do zlewozmywaka, wiec nie przypuszczam, zeby wiecej sie wody zuzywalo niz w takiej zmywarce. Co innego jesli zmywa sie pod bierzaca woda..
    Ale nie analizowałam tego 😉 Wiec raczej nie pomoge w tym temacie niestety..

    Trzeba by poszukac cos na ten temat w internecie 🙂

    pozdrawiam

    Kasia&Marcis (03.03.2005r.)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close