endometrium

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)
  • Autor
    Wpisy
  • #95484

    paszulka

    Dziewczyny moja ginka obawia się zmian nowotworowych w moim endometrium. Wg jej badania dzień po owu w poprzednim cyklu moje endometrium mialo 17 mm (norma do 16 mm). Tego samego dnia po południu pojechałam do teściowej, która stwierdziła, że jest w normie i ma 14,5 mm. Ginka sama zasugerowała, abym poszła do teściowej a teraz mówi, że jest pewna tego co widziała i coś jest nie tak.
    Dzisiaj 5 dc – pierwszy z clo .. mam pęcherzyk dominujący po prawej stronie 12 mm a endometrium ma już 10 mm co wg niej jest za dużo jak na 5 dc…
    Jakie macie doświadczenia z grubościa endometrium… nie wiem co mam myśleć. Po HSG czeka mnie histeroskopia, bo bez tego ginka nie zgodzi się na ponowna stymulację ani nie będę mogła rozpocząc starań w sposób wspomagany.
    Mi to raczej wygląda na to, że skoro teraz mam takie endometrium i pęcherzyk to w związku z tym, że mam krótkie cykle to po prostu owu będę miała za 5 dni i moje „parametry” odpowiadają 9 dc przy standardowej długości cyklu.
    Biorę clo i czekam… ginka powiedziała, że jeśli będzie więcej niż 3 pęcherzyki dominujące to mamy zakaz starań… w sumie rozsądnie.
    Acz ja jako laik podejrzewam, że mam niedrożny prawy jajowód (będę to wiedziała po HSG na pewno) i nawet jeśli będę miała po prawej więcej pęcherzyków a po lewej tylko jeden to raczej mogę liczyć na powodzenie z lewej strony.
    Znowu wszystko się ślimaczy…. czasowo…. leczenie zbyt grubego endometrium trwa pół roku… pół roku bez starań… to chyba będzie dobry moment, żeby zmienić pracę….

    Tak się dzisiaj zastanawiała i rozmawiałam z mamą. Ona miała podobne problemy i skończyło się mięśniakami. Zaczęło jej się to po drugim porodzie w wieku 33 lat. Mięśniaki stwierdzono po kilku latach krwawień miesiączkowych koszmarnych…. u mnie to nie ten etap jeszcze….
    Podejrzewam, że gdybym była młodsza to mogłabym mieć moją wymarzoną trójkę dzieci… ale że teraz płacę za to, że zaczęłam późno …. dobrze, ze jest Basia… uff…

    #2038461

    aneczka23

    Coprawda jestem teraz na urlopie od wszelkich lekarzy, ale o moim endo tez sie nasłuchałam, ale po kilkunastu monitorowanych cyklach okazało sie ze wszytsko ok, moze ginka brała pod uwage ze po clo, ktore uposledza endo, powinnas miec mniejsze, jednak nie u kazdej clo niekorzystnie na nie wplywa, u mnie np nie, co do endo, to u mnie bylo znacznie mniejsze gdy @, byla bardziej obfita, a wieksze jak bardziej skapa, srednio wychodzilo ze raz na 3 miesiace było ksiazkowe, czytałam kiedys angielska ksiazke o przygotowaniach do macierzynstwa, i tam wlasnie lekarz wypowiadal sie ze cialo kobiety tak naprawde do zajscia w ciaze potrzebuje min 3 ustabilizowanych cykli (ok 100 dni) …moim zdaniem narazie sie nie stresuj, sprawdz monitoringiem kilka cykli i dopiero jesli sie okaze cały czas nie tak, to dopiero zadziałaj, mam nadzieje ze tedy to juz nie bedzie po co :D, a co do wymiarow pamietaj sprzet i dokladnosc lekarza, znacznie odbiegaja od siebie nawet w tym samym dc

    p.s. pamietaj ze na endo duzy wplyw ma to jak sie odzywiasz 🙂



    #2038462

    paszulka

    Dzięki Aneczka. Pocieszyłaś mnie bardzo!!
    Wiem, że dieta wpływa na endo a ja ostatnio nie najlepiej sie odżywiam. Odkąd zaczęłam jeść witaminki plus castagnus, magne B6 i wiesiołek bardzo pogorszyła mi się paradoksalnie morfologia. Pozostaję więc przy foliku…
    Przyznam się, że wiem co jeść, zeby endo rosło, ale nie wiem co jeść, żeby nie przyrastało nadmiernie. Możesz mi coś podpowiedzieć?!

    #2038463

    paszulka

    Tak się zastanawiam nad tymi 100 dniami… do tej pory nikt nie zwrócił uwagi na moje endo… nawet coś mi się tam kołacze, że było idealne…. w miarę starań coś się cora zbardziej psuje…. zaczęłam teraz 19 cykl starań…

    #2038464

    aneczka23

    Zamieszczone przez paszula
    Tak się zastanawiam nad tymi 100 dniami… do tej pory nikt nie zwrócił uwagi na moje endo… nawet coś mi się tam kołacze, że było idealne…. w miarę starań coś się cora zbardziej psuje…. zaczęłam teraz 19 cykl starań…

    No niestety, u mnie tez tak bylo, czym bardziej sie chcialo, tym bardziej sie kiciało…narazie jest ok…niestety nie mam recepty jednak wiem ze duzo lezy w psychice….

    Co do lekow, castagnus zbyt wiele mi nie pomgl, wiesiolek rozlegulowal mi cykle i przesuwał owulacje, a wcale sluzu wiecej nie bylo, za to magnez z b6 z nim sie juz nie rozstane 🙂

    p.s. tak na rocznicowy cykl zapodałam sobie sama clo, ciekawe co z tego wyjdzie

    #2038465

    paszulka

    Zamieszczone przez aneczka23
    No niestety, u mnie tez tak bylo, czym bardziej sie chcialo, tym bardziej sie kiciało…narazie jest ok…niestety nie mam recepty jednak wiem ze duzo lezy w psychice….

    Co do lekow, castagnus zbyt wiele mi nie pomgl, wiesiolek rozlegulowal mi cykle i przesuwał owulacje, a wcale sluzu wiecej nie bylo, za to magnez z b6 z nim sie juz nie rozstane 🙂

    p.s. tak na rocznicowy cykl zapodałam sobie sama clo, ciekawe co z tego wyjdzie

    Odważna jesteś!! 🙂 Trzymam kciuki w takim razie za powodzenie!! 🙂

    Z wiesiołkiem właśnie też tak mi się porobiło, że wydłużyła mi się pierwsz faza cyklu a druga skróciła…. bo i tak pozostałam przy 24 dniach….
    To jeśli moje endo zależy od chciejstwa dziecka to może jednak najpierw zmienię pracę. W tej jestem tylko ze względu na starania… uszmi juz mi wychodzi…. no i na emocje to dobrze nie wpływa a i presję zwiększa….
    Natchnęłaś mnie!! 🙂 Dzięki!! Daję sobie teraz 2 miesiące.. ten cykl i nastepny z HSG… a potem odpuszczam i zmieniam pracę. Histeroskopię zrobię na wszelki wypadek, żeby wyluczyć zmiany nowotworowe… tak dla samej siebie… popracuję trochę i może kiedyś się uda…. dobrze sobie porządek w myślach zrobić!! 🙂



    #2038466

    aneczka23

    Zamieszczone przez paszula
    Odważna jesteś!! 🙂 Trzymam kciuki w takim razie za powodzenie!! 🙂

    Dzieki Paszula, choc mysle ze tu nie o odwage chodzi, kiedys było inaczej musi byc i koniec, ma byc, chce chcemy itp, teraz jest jak bedzie to bedzie a jak nie to sprobujemy kolejny raz, w koncu to wiele przyjemnosci, a z tym clo to tak na zapas, i z ciekawosci troche…

    A z pracą…powiem tyle…nie popelniaj tego błedu…ja tez tak myslalam nie teraz bo dobra praca, placa, potem kolejna…a jak juz stwierdzilam ze to ten czas, ze tak powiem za przeproszeniem dupa blada 😡

    [QUOTE]Natchnęłaś mnie!! Dzięki!! ,…. dobrze sobie porządek w myślach zrobić!! [/QUOTE]
    Nie ma sprawy…a porzadek w myslach wskazany i jaki daje wewnetrzny spokoj

    #2038467

    paszulka

    Zamieszczone przez aneczka23
    A z pracą…powiem tyle…nie popelniaj tego błedu…ja tez tak myslalam nie teraz bo dobra praca, placa, potem kolejna…a jak juz stwierdzilam ze to ten czas, ze tak powiem za przeproszeniem dupa blada 😡

    Nie mogę za bardzo niczego odkładać, bo mam 32 lata… ale skoro i tak po histeroskopi i nieciekawej diagnozie musiałabym przerwać starania (na min pół roku) to jest to najlepszy moment na zmianę pracy. Daję sobie trochę czasu jeszcze…. pracę będę musiała zmienić z punktu widzenia własnego rozwoju a i z punktu widzenia dziecka/dzieci nie powinnam marnować na dojazdy 2 godzin dziennie….a mam daleko…. a tak sobie myślę, że nowa praca, nowe otoczenie, bliżej domu, praca rozwijająca ale nie wspinanie się po szczeblach kariery… z tego się wyleczyłam jakiś czas temu…. to wszystko sprzyjające warunki do tego, że może jeśli teraz się nie udaje zafasolkować to uda się za rok…. może dwa… a jak nie… to trudno.. rozpieścimy Baśkę… będę się diagnozowała i leczyła dopóki ktoś jasno mi nie powie, że nie będę miała więcej dzieci… 🙂

    #2038468

    aneczka23

    I tak trzymać Paszula, moje kciuki zacisniete 🙂

    #2038469

    karolakoj

    Paszula… u mnie było tak:
    Kiedy staraliśmy się o Bercika, to endometrium miałam w dniach okołoowulacyjnych na poziomie ok. 5-6 mm. Oczywiście lekarze twierdzili, ze to za mało i wcinałam lekarstwa. Przy udanej iui endo miało 9 mm.
    Kiedy zaczęliśmy 3 cykl starań o drugiego czlowieczka (a ja zaczynałam jakiekolwiek badania), w 12 dniu cyklu (27dniowe cykle), endometrium miałam 16 mm, dwa dni później 18 mm. Lekarka wykonujaca badanie (ginekolog ultrasonografista) bardzo dlugo oglądała i stwierdziła, że jest grube, ale jednolite, więc wszystko jest ok. Takie endometrium było dla nas szczęśliwe, czekamy na drugiego synka.
    Przy czym ta ultrasonografistka twierdzi, że endometrium powyzej 15 mm trzeba się przygladac, ale jeśli nie ma w nim zmian, to nalezy je uznać za prawidłowe dla danego organizmu. Normy są przeróżne, a każda z nas jest inna. Podobnie mówi moja ginekolog.
    A swoją drogą ciekawe, co bym myslała, gdyby się wtedy nie udało… hmmmmm



    #2038470

    paszulka

    Zamieszczone przez karolakoj
    Paszula… u mnie było tak:
    Kiedy staraliśmy się o Bercika, to endometrium miałam w dniach okołoowulacyjnych na poziomie ok. 5-6 mm. Oczywiście lekarze twierdzili, ze to za mało i wcinałam lekarstwa. Przy udanej iui endo miało 9 mm.
    Kiedy zaczęliśmy 3 cykl starań o drugiego czlowieczka (a ja zaczynałam jakiekolwiek badania), w 12 dniu cyklu (27dniowe cykle), endometrium miałam 16 mm, dwa dni później 18 mm. Lekarka wykonujaca badanie (ginekolog ultrasonografista) bardzo dlugo oglądała i stwierdziła, że jest grube, ale jednolite, więc wszystko jest ok. Takie endometrium było dla nas szczęśliwe, czekamy na drugiego synka.
    Przy czym ta ultrasonografistka twierdzi, że endometrium powyzej 15 mm trzeba się przygladac, ale jeśli nie ma w nim zmian, to nalezy je uznać za prawidłowe dla danego organizmu. Normy są przeróżne, a każda z nas jest inna. Podobnie mówi moja ginekolog.
    A swoją drogą ciekawe, co bym myslała, gdyby się wtedy nie udało… hmmmmm

    Super. Gratulacje przede wszystkim!! 🙂
    Ja podejrzewam, że u mnie to taka uroda. Może troszkę je pogrubiłam wiesiołkiem, ale bez przesady. Takie objawy – pogrubiałego endometrium mam od niedawna, więc to chyba chwilowe. Wiesołka nie biore i czekam na dzisiejszą wizytę u gina. Dzisiaj 10dc.

    Dziewczyny czy jeśli na HSG okaże się, że nie jestem drożna co muszę zrobić, żeby podjeść do invitro czy IVM? Czy konieczna będzie jeszcze histroskopia jeśli nawet endometrium będzie na granicy normy? Jak zazwyczaj długo czeka sie na decyzję? Czy jest to raczej moje własna decyzja?!
    Lekarka, którą teraz zmieniam wmawia mi nowotwór endo…. gdzie moje teściowa jest jedną z najlepszych specjalistek w polsce jeśli chodzi o USG i mówi, że jest wszystko w granicach normy i nie ma powodów do histerii. Czy to może zblokować decyzję o invitro?
    Ta lekarka mimo takich podejrzeń przepisała mi clo w tym cyklu a na ulotce jak byk jest napisane, że w przypadku podejrzeń o nowotwór nie wolno.

    Na starających mam wątek „ręce opadają”…. tam napisałam sporo o tym jak mnie ta lekarka załatwiła… mam teraz rzut alergiczny po podaniu antybiotyku… wszystko miałam „tam” opuchnięte i owrzodzone…. plus clo… teraz mam pokrzywkę na calym ciele…. nie wiem czy z takiego cyklu może wyjść coś owocnego… i czy powinnam się w ogóle starać….
    Tak mi dała popalić ta lekarka… swoim chamstwem i arogancją przez telefon, że jestem wykończona psychicznie!!
    Ech…

    #2038471

    paszulka

    Aneczko masz przepełniona skorzynkę, więc odpowiadam Ci tutaj na priva:
    „O zgrozo ja to wszystko tak prywatnie miałam. W Invimedzie – klinice leczenia niepłodności… w ciągu 2 miesięcy 1500 PLN tam zostawiłam… i takie traktowanie… szok!
    Ja wierzę we wczesną owu… ale jakoś lekarze nie! :(„



    #2038472

    mbm

    paszula, mam wrazenie, ze chodzilam do tej samej lekarki co Ty (przesledzilam Twoj watek w starajacych sie)… no i jedyne co mysle, ze to masakra! ja od poczatku mialam wrazenie, ze naciagaja mnie na kase, nigdy nie moglam umowic sie do innego lekarza (nawet w podbramkowej sytuacji), no i te godziny przyjec… idealnie, zeby ciagle zwalniac sie z pracy…. dlatego jak kiedys pytalas invimed czy novum, bylam za novum!
    trzymaj sie dzielnie! niech Cie szybko wylecza a tamta lekarka, to w kosmos czy jak…!

    #2038473

    paszulka

    Zamieszczone przez mbm
    paszula, mam wrazenie, ze chodzilam do tej samej lekarki co Ty (przesledzilam Twoj watek w starajacych sie)… no i jedyne co mysle, ze to masakra! ja od poczatku mialam wrazenie, ze naciagaja mnie na kase, nigdy nie moglam umowic sie do innego lekarza (nawet w podbramkowej sytuacji), no i te godziny przyjec… idealnie, zeby ciagle zwalniac sie z pracy…. dlatego jak kiedys pytalas invimed czy novum, bylam za novum!
    trzymaj sie dzielnie! niech Cie szybko wylecza a tamta lekarka, to w kosmos czy jak…!

    To ja napiszę kto to, bo bezwzględnie odradzam … to doktor Karwacka. Moi znajomi którzy mają u niej za sobą udane invitro nie narzekali bardzo. Co prawda koleżnka powiedziała, że to dobry, ale trudny lekarz. Nie „paniałam”, więc musiałam doświadczyć. Ja z tych nie pokornych i niestety wymagam.
    Teraz już wiem dlaczego Novum!! 🙂
    Teraz chcę dokończyć ten cykl w Invimedzie, bo muszę wiedzieć jak przebiegła stymulacja. Jeśli nowa lekarka okaże się być fajna to może zostanę…. inni znajomi właśnie są w ciąży z jej pomocą i zachwycają się, że sympatyczna… cóż… zobaczymy…
    Idę do domu i lecę na wizytę… trochę się stresuję!!

    #2038474

    mbm

    tak, to ona!
    po spotkaniu z nią, to już mało kto wydaje się straszny! trzymam kciuki za udaną wizytę 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 41)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close