Enterococus fekalis

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #37360

    ewa77kat

    Cześć Dziewczyny,

    chciałam się pochwalić, że problem z tarczycą mam już z głowy. Wystarczyła kuracja Euthyroxem, wyniki poprawiły się natychmiast rewelacyjnie. Nawet mój gino się zdziwił, jak szybko znikły przeciwciała. Teraz tylko mam do wylecznia bakterię enterococus fekalis. Gino mnie uprzedzał, że niełatwo jest pozbyć się tej bakterii, ale ja jestem naładowana pozytywnie. Od ostatniego poronienia minął już prawie rok, moje ciało się zregenerowało, zworibłam komplet badań i jedyne co wykryto to listeriozę, przeciwciała przeciwtarczycowe oraz bakterię, wpierw klebsiella pneumoniae, teraz enterococus fekalis. To już naprawdę ostatki, na wiosnę chyba oddamy się radosnej fali twórczej:-)))) Ten rok był dla mnie trudny, ale wszystko dobiega końca. Mam nadzieję, że teraz będę super przygotowana do kolejnej ciąży, a w związku z tym nic złego się nie stanie tym razem (chociaż po 3 poronieniach to człowiek już niczego nie jest pewien).
    Ale teraz wracając do mojego ostatniego punktu przed ciążą, tj. bakterii enterococus fekalis. Czy któraś z was to miała? Dostałam obecnie kurację antybiotykową+globulki, która ma mi pomóc w pozbyciu się bakterii. Czy wam sie udało wyleczyć za pierwszym razem? Czy wolno współżyć w czasie tego leczenia? Po przeleczeniu gino kazał mi zrobić badanie śluzu (rozumiem, że to coś a`la wymaz z pochwy), a jeśli śluz będzie jałowy, na drugi dzień mam się poddać badaniu PCT (test po stosunku), tj. powinnam współżyć a następnie po 8 ale nie więcej niż 12 godzinach zjawić się na badaniu. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia o tym badaniu, czy któraś z was to miała? Przez to wszystko dopiero w domu przyszło mi do głowy ważne pytanie: czy tez stosunek na 8 godz przed ma być z zabezpieczeniem? Przypuszczam że tak, bo przecież nie dostaliśmy jeszcze zielonego światełka, chociaż z drugiej strony gino coś mówił, że u kobiet po takim leczeniu plemniki wolno lub wcale się nie poruszają i trzeba to sprawdzić, stąd ten test. Sama nie wiem, na czym to polega. Czy któraś z was może mi pomóc?
    Gorąco wszystkie was pozdrawiam

    #487476

    ninka

    Re: Enterococus fekalis

    Ewa ciesze sie, ze to juz koncowka:) JA jestem dopiero na poczatku tej drogi bo zabieg mialam tydzien temu. To bylo moje 3 poronienie. Bede wdzieczna jesli napiszesz mi jakie badania robilas bo strasznie sie motam i w sumie jest tego bardzo duzo. Acha no i jakie badania wykryly u Ciebie te bakterie?
    A co do testu PCT to chodzi o w spolzycie bez zadnych zabezpieczen;) Trzeba sprawdzic jak ruszaja sie plemniczki w Twoim sluzie wiec musza sie tam dostac;)
    pozdrawiam i zycze powodzenia

    Ninka



    #487477

    ewa77kat

    Re: Enterococus fekalis

    Witaj Nino,

    dzięki za wyjaśnienie. Głupia rzecz dzwonić do laboratorium i pytać o takie sprawy;-)
    A co do mnie, od marca ubiegłego roku do chwili obecnej zaliczyłam wszystkie możliwe badania, zalecane po poronieniu. Przy czym sprawa trwałaby w mojej ocenie krócej o pół roku, gdybym od razu trafiła do mojego obecnego lekarza. Zaliczyłam więc:
    1. badanie w kierunku toksoplazmowy i listeriozy (bad z krwi), ja robiłam je w Collegium Medicum w krakowie, podobno oni mają najlepsze laboratorium w okolicy
    2. badanie w kierunku chlamydii, ureloplasmy i coś jeszcze (nie pamiętam nazwy, ale to dają łącznie od razu na wszystkie te 3 rzeczy, gino powinien wiedzieć) – tu badana byłam ja (posiew z pochwy) i mąż (też posiew)
    3. posiew bakteriologiczny z pochwy (tu wykryto mi najpierw klebsielle a później enterococusa)
    4. badanie genetyczne tj kariotyp pary (ja i mąż, badanie z krwi)
    5. badanie poziomu hormony tarczycy i przeciwciał przeciwtarczycowych (tu wyszły mi wysokie przeciwciała przeciwtarczycowe TPG, bo są jeszcze TPO) – to badanie zrobiłam z własnej inicjatywy, bo znajoma właśnie niedoczynność tarczycy miała jako przyczynę kilku poronień. Wychodzi na to, że tak samo jest u mnie. Mój ówczesny lekarz na pytanie czy zrobić takie badanie powiedział, że nie ma konieczności, ja się uparłam i poszłam to zrobić na własną rękę. Gdy on zobaczył wynik (przeciwciała przekroczone dwukrotnie – a to jest uznawane za przyczynę poronień), nie wiedział co powiedzieć. Na kolejną wizytę poszłam już do nowego lekarza. Do tamtego straciłam zaufanie. I dobrze zrobiłam !

    W tej chwili jakoś nie mogę sobie przypomnieć, jakie miałam jeszcze badania. Zerknę do swoich badań i jutro jeszcze raz napiszę o tych, które pominęłam.

    Można jeszcze zrobić badanie nasienia (mąż) oraz HSG (inwazyjne badanie robione kobiecie, kładą cię do szpitala na kilka dni, masz zabieg w czasie którego podają ci do macicy kontrast i oglądają jej wnętrze żeby sprawdzić, czy nie w niej zrostów). U mnie jednak wykluczono te dwie przyczyny (tj. słabe nasienie męża i zrosty u mnie), gdyż przebiegi poronien nie wskazywały na takie przyczyny (tak mi powiedział lekarz, zrosty sa przyczyną u kobiet, których poronienie było bardzo krwawe).

    A co do testu PCT (dzięki za wyjaśnienia:-) – przecież w ten sposób może dojść do zapłodnienia u mnie. Rozumiem więc, że od tej chwili lekarz nam pozwoli zajść? Czy on jest w stanie po tych 8 godzinach od stosunku powiedzieć, czy zostałam zapłodniona czy nie?
    Pozdrawiam i jutro dopiszę jeszcze o tych badaniach

    #487478

    ninka

    Re: Enterococus fekalis

    Ewa dziekuje za tak wyczerpujaca wypowiedz;) Pytam szczegolowo o badania bo moj lekarz stwierzil, ze jego zdaniem nie ma potrzeby robienia tych badan (o zgrozo!) Ja czuje inaczej i bede drazyc temat. A lekarz sugeryje to tym, ze mam juz zdrowe dziecko, a pierwsze poronienie to byl przpadek, drugie to tzw. ciaza biochemiczna (poronilam sama w 6 tyg.) a trzecie to rowniez przypadek a w sumieto on by zaliczyl tylko dwa wiec do 3 razy sztuka. Niezle co? W dodatku moj maz niestety slepo ufa lekarzom wiec skoro ten twierdzi, ze nie ma potrzeby zadnych badan to moj maz ich nie zrobi:( Trudno zrobie sama ile bede mogla. Zaciekawilo mnie rowniez stwierdzenie bardziej krwawe poronienie. To samoistne poronienie to mialam jak normalny okres a to ostatnie to bylo dla odmiany bardzo obfite i zakonczylo sie lyzeczkowaniem.
    A co do Twojego pytania to ten kto by potrafil stwierdzic ciaze po 8 godzinach to by chyba dostal nagrode Nobla;) Po tym czasie to plemniki moga sie jeszcze nie dostac nawet do komorki jajowej nie mowiac juz o implantacji. Ale skoro wszystkie badania juz za Toba to mysle, ze nie masz sie czego obawiac:)

    Ninka

    #487479

    violes

    Re: Enterococus fekalis

    Hej :-))

    Ja mam te przeciwciała TG podwyższone prawie 4 razy , norma do 115 a ja mam 403,09.Byłam z tym u pani endokrynolog i zarówno ona jak i gin wogóle zostawili je w spokoju.A zgodni byli co do mojej prolaktyny ze ona była przyczyna . Kurcze troszke sie zaniepokiłam szczerze mówiąc po tym co napisałaś …hmm….cos mi sie tu niepodoba .jedyne co endo mi przepisała to na obniżenie poziomu TSH tabletki Letrox.
    Musze cos z tym zrobic .

    A wogóle to fajnie ze juz wreszcie jestes prawie na końcu tej drogi :-))) gratulacje :-))
    pozdrawiam
    violes

    #487480

    nuska

    Re: Enterococus fekalis

    Ewa odpowiedziałam na Twoje poprzednie pytanie! Ja własnie miałam te bakterie lekarz mnie podobno wyleczył ale okazało się że miał je mąz i ponownie sie „dostały” do mnie! Miałam robiony wymaz z szyjki macicy. Zapytaj lekarza!!!

    NUŚKA



    #487481

    manka

    Re: n afecalisa-propolis

    j ato miałam kilk arazy bo bakteri alubi się powtarzac .leczenie antybiotykiem było długie i srednio owocen natomiast od razu poskutkowały gałki z propolisu .polecam Ci jes serdeczni e.lekarze w to ni ewierza ale wiele dziewczyn miało pozytywne doświadczenia z tym lekiem .spróbuj nic nie tracisz a nie bededziesz musiala leczyc sie antybiotykiem

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close