Eurodisneyland?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #112055

    agat79

    Bardzo prosilabym o rady jak w temacie. Kto byl i co moglby doradzic? Intereswaloby mnie na ile dni sie wybrac, jaki hotel, co miec ze soba (moze cos sie przyda, czego zwykle nie bierze sie w podroz, w tym sensie). Poradzcie albo poprostu podzielcie sie wrazeniami.

    #5073053

    mikusiowa

    Zamieszczone przez agat79
    Bardzo prosilabym o rady jak w temacie. Kto byl i co moglby doradzic? Intereswaloby mnie na ile dni sie wybrac, jaki hotel, co miec ze soba (moze cos sie przyda, czego zwykle nie bierze sie w podroz, w tym sensie). Poradzcie albo poprostu podzielcie sie wrazeniami.

    byłam, polecam szczerze – jeśli chcesz podam Ci na priv linka do biura podróży przez które jechaliśmy – wszystko załatwiałam przez internet

    hotel Santa Fe



    #5073054

    agat79

    Poprosze, bardzo chetnie. My wlasnie jestesmy na etapie planowania, dzieciakom juz sie obiecalo, wiec nie ma wyjscia 😉 A tak z grubsza liczac, samo wejscie nocleg, to na 3 dni trzeba 1000? liczyc- na podstawie katalogow tui i neckermana :Strach:

    #5073055

    mikusiowa

    Zamieszczone przez agat79
    Poprosze, bardzo chetnie. My wlasnie jestesmy na etapie planowania, dzieciakom juz sie obiecalo, wiec nie ma wyjscia 😉 A tak z grubsza liczac, samo wejscie nocleg, to na 3 dni trzeba 1000? liczyc- na podstawie katalogow tui i neckermana :Strach:

    zaraz wyślę priv 🙂

    #5073056

    chilli
    #5073057

    mikusiowa

    Zamieszczone przez szpilki

    tą stronę tez znam – ale ja to raczej wolę po „polskiemu” – w razie jakichś „haczyków” :Fiu fiu:

    agat – priv już poszedł 🙂



    #5073058

    kotagus

    Zamieszczone przez agat79
    Bardzo prosilabym o rady jak w temacie. Kto byl i co moglby doradzic? Intereswaloby mnie na ile dni sie wybrac, jaki hotel, co miec ze soba (moze cos sie przyda, czego zwykle nie bierze sie w podroz, w tym sensie). Poradzcie albo poprostu podzielcie sie wrazeniami.

    Bylismy dwa lata temu, w weekend majowy (okolice). Cztery noce w Hotelu Sequoia Resort (czy jakoś tak) – jeden z hoteli przy parku. W cenie hotelu bilety do parku. Generalnie – wg mnie/dzieci było bosko!! Marta do dzis wspomina boskie sniadanka z hotelu 😉 Pięć dni – było ok. Ale naprawdę można by spokojnie spędzic tam i tydzień. Z tym, że nie siedzieliśmy cięgiem w parku, ale spędzilismy 2 dni w Paryżu (Luwr i te sprawy), realnie w Parku 2,5 dnia, po jednym całym dniu w każdej części, i po trochę jak jeszcze był czas po Paryżu (lekka maniana, ale cóż ;)) I jeden dzień caluśki na jeden park to nie do końca wystarczające!

    Tu uwaga – jak się meldujesz w hotelu pytają Cię o godzinę śniadania, na którą przyjdziesz. Bierz jak najwcześniejszą, choćbyś miała ustawić budzik! 😉
    Bo osoby z hoteli mogą wejść bodajże dwie godziny wcześniej niż oficjalnie park jest otwarty! I wtedy prawie nie ma kolejek, aczkolwiek jeszcze nie 100% atrakcji działa, ale i tak luz. Potem juz jest trudniej z miejscami, są kolejki. Są takie miejsca gdzie możesz zarezerwować sobie miejscówkę, wyswietla ci bilet, ze za dwie godziny na tę atrakcję wejdziesz bez kolejki.

    Gdybym miała jeszcze raz pojechać to na tydzień (przy takim samym zwiedzaniu Paryża). Marzę o tym chyba nie mniej niz dzieci 😉

    Kilka atrakcji powtarzaliśmy, absolutnie odebrały nam mowę 😉

    PS. a pogoda była podła tamtej majówki, kropiło, było zimno, prawie cały czas w polarach i kurtkach p/deszczowych – uwierz, było to bez znaczenia 😉

    A, i nam przydało się ubezpieczenie. Wiatr pod wieżą wiał mi coś do oka i je lekko uszkodził, konieczny był lekarz. Wystarczył hotelowy, obejrzał, opatrzył, wystawił receptę na krople i skasował płatność przenośnym terminalem!! Tu byłam naprawdę pod wrażeniem, byłam przekonana że płatność tylko weźmie gotówką i mąż w rozpaczy biegał po terenie hotelu szukając bankomatu! Taka dygresja.

    Aaa, i jechaliśmy samochodem. Trochę nam to zajęło, ale mieliśmy taką trasę – Kraków – Berlin (legoland i zwiedzanie takie pobieżne) – kierunek na Paryż. Gdzieś tam po trasie Etap Hotel, na drugi dzień już cięgiem do Paryża.

    Jak na razie na pewno jedna z najfajniejszych podróży mojego życia 🙂

    #5073059

    kotagus

    Aaaa, zobaczyłam skąd Ty jesteś. To w ogóle masz rzut beretem tylko 😉

    #5073060

    mikusiowa

    Zamieszczone przez kotagus
    Bylismy dwa lata temu, w weekend majowy (okolice). Cztery noce w Hotelu Sequoia Resort (czy jakoś tak) – jeden z hoteli przy parku. W cenie hotelu bilety do parku. Generalnie – wg mnie/dzieci było bosko!! Marta do dzis wspomina boskie sniadanka z hotelu 😉 Pięć dni – było ok. Ale naprawdę można by spokojnie spędzic tam i tydzień. Z tym, że nie siedzieliśmy cięgiem w parku, ale spędzilismy 2 dni w Paryżu (Luwr i te sprawy), realnie w Parku 2,5 dnia, po jednym całym dniu w każdej części, i po trochę jak jeszcze był czas po Paryżu (lekka maniana, ale cóż ;)) I jeden dzień caluśki na jeden park to nie do końca wystarczające!

    Tu uwaga – jak się meldujesz w hotelu pytają Cię o godzinę śniadania, na którą przyjdziesz. Bierz jak najwcześniejszą, choćbyś miała ustawić budzik! 😉
    Bo osoby z hoteli mogą wejść bodajże dwie godziny wcześniej niż oficjalnie park jest otwarty! I wtedy prawie nie ma kolejek, aczkolwiek jeszcze nie 100% atrakcji działa, ale i tak luz. Potem juz jest trudniej z miejscami, są kolejki. Są takie miejsca gdzie możesz zarezerwować sobie miejscówkę, wyswietla ci bilet, ze za dwie godziny na tę atrakcję wejdziesz bez kolejki.

    Gdybym miała jeszcze raz pojechać to na tydzień (przy takim samym zwiedzaniu Paryża). Marzę o tym chyba nie mniej niz dzieci 😉

    Kilka atrakcji powtarzaliśmy, absolutnie odebrały nam mowę 😉

    PS. a pogoda była podła tamtej majówki, kropiło, było zimno, prawie cały czas w polarach i kurtkach p/deszczowych – uwierz, było to bez znaczenia 😉

    A, i nam przydało się ubezpieczenie. Wiatr pod wieżą wiał mi coś do oka i je lekko uszkodził, konieczny był lekarz. Wystarczył hotelowy, obejrzał, opatrzył, wystawił receptę na krople i skasował płatność przenośnym terminalem!! Tu byłam naprawdę pod wrażeniem, byłam przekonana że płatność tylko weźmie gotówką i mąż w rozpaczy biegał po terenie hotelu szukając bankomatu! Taka dygresja.

    Aaa, i jechaliśmy samochodem. Trochę nam to zajęło, ale mieliśmy taką trasę – Kraków – Berlin (legoland i zwiedzanie takie pobieżne) – kierunek na Paryż. Gdzieś tam po trasie Etap Hotel, na drugi dzień już cięgiem do Paryża.

    Jak na razie na pewno jedna z najfajniejszych podróży mojego życia 🙂

    my byliśmy na początku lipca i tez było deszczowo przez pół dnia i dość chłodno jak na lipiec – ale w niczym nie przeszkadzała pogoda – człowiek jest tak zafascynowany tym wszystkim, że nie patrzy co na niebie 😉
    a jechaliście tym autobusem, który później się zatrzymuje i pokazują efekty specjalne?

    #5073061

    rea

    Ja nie moge sie doczekac, kiedy moja córa dorosnie i bedziemy mogli jechac :Fiu fiu:



    #5073062

    kotagus

    Zamieszczone przez Mikusiowa
    a jechaliście tym autobusem, który później się zatrzymuje i pokazują efekty specjalne?

    Nie kojarzę nic takiego…
    Efekty specjalne i kaskaderów ogladalismy siedząc na trybunach, było rewelacyjnie! A co to za autobus?

    #5073063

    agat79

    Zamieszczone przez kotagus
    Aaaa, zobaczyłam skąd Ty jesteś. To w ogóle masz rzut beretem tylko 😉

    Noo, powiedzmy, ze to rzut beretem ;)) My wogole z dzieciakami przez ostatnie 8 lat ograniczalismy sie do urlopowych wyjazdow do Polski, morze gory itd. Teraz zaczynamy wojarzowac na calego, zwiedzac kawalek swiata, dzieciaki na tyle duze (5, 8) ze mozna juz wypoczac, nie zmieniac pieluch, nie karnic w nocy ;)) Wczesniej, mimo tego, ze dzieci uwielbiaja jezdzic autem, nie mialam ochoty, bo uwazalam, ze obojetnie gdzie jestem, i tak mam te same zajecia, co bez urlopu 😉 Od kiedy wrocilam do pracy, marze o prawdziwym urlopiku 🙂



    #5073064

    mikusiowa

    Zamieszczone przez kotagus
    Nie kojarzę nic takiego…
    Efekty specjalne i kaskaderów ogladalismy siedząc na trybunach, było rewelacyjnie! A co to za autobus?

    jechaliśmy takim autobusem


    po drodze było mnóstwo atrakcji i eksponatów z różnych superprodukcji

    a największe wrażenie robi to:
    ta cysterna wybucha żywym ogniem, a potem z góry leci ogromna fala wody i masz wrażenie, że zaleje autobus a ona rozbija się o dach :Boje się:

    #5073065

    mk1

    Mikusiowa czy ja też mogłabym prosic linka do biura podrózy, z którego jechałaś? Dziękuje
    M.K

    #5073066

    mikusiowa

    Zamieszczone przez mk1
    Mikusiowa czy ja też mogłabym prosic linka do biura podrózy, z którego jechałaś? Dziękuje
    M.K

    jasne – już wysyłam 😀

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close