fajne przedszkola – centrum Warszawy

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #62615

    tao

    cześć dziewczyny,

    pewnie temat się przewijał wielokrotnie, ale niestety nie mam zbytnich możliwości grzebania w archiwum siedząc w pracy…
    chciałam zapytać, czy może któraś z Was może polecić mi fajne przedszkole w Śródmieściu. Najchętniej okolice Pl. Trzech Krzyży, Solca… Może być prywatne, ale chętniej państwowe 🙂
    A może ktoraś z Was wie coś o przedszkolu usytuowanym na tyłach Parku Ujazdowskiego?

    czy przypadkiem nie jest już termin skłądania podań? Czy są szanse na wciśnięcie dziecka do przedszkola po rozpoczęciu „roku przedszkolnego”, np. w styczniu?
    I czy w każdym przedszkolu można teraz odbierać dziecko wcześniej i przyprowadzać póxniej?
    Będę wdzieczna za wszystkie rady, bo jestem zielona w tym temacie…
    W dodatku moje dziecko, żywe w gronie dorosłych, wykazuje dziwny dystans w stosunku do dzieci i strasznie się martwię, zeby się nie zraził.

    A może któraś mama ma podobny problem z dzieckiem – mało asertywnym w piaskownicy 🙂

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #796071

    kasiaw

    Re: fajne przedszkola – centrum Warszawy

    Mój Pawełek chodzi do przedszkola na ul. Śniadeckich (przy Pl. Konstytucji). Jest to przedszkole państwowe i jestem z niego zadowolona. Pawełek też już się przyzwyczaił.
    A miałam ten sam problem co ty…. jak chodziłam z Pawełkiem do parku to najlepsze zabawy były z mamą, inne dzieci mogłyby nie istnieć, tylko mu wręcz przeszkadzały. A jak np. któreś dziecko chcialo mu popsuć babkę z piasku to płakał i nie potrafił walczyć o swoje. Także też bardzo się obawiałam jak on sobie poradzi w przedszkolu…
    Na początku był problem…. bardzo płakał, zaprowadzałam go na siłe…. panie go brały na ręcę i musiałam go zostawiać takie zapłakanego 🙁 Co prawda jak mu zniknęłam z oczu to się uspokajał i było już ok. Ale następnego dnia rano horror zaczynał się od początku. W końcu doszło do tego, że zaczął być nieznośny po przyjściu do domu, zachowywał się zupełnie inaczej niż dawniej. I to do tego stopnia, że już nie wiedzieliśmy jak mamy z nim postępować. I udaliśmy się w końcu po poradę do psychologa dziecięcego. Pani psycholog powiedziała, że to jego zachowanie jest po prostu reakcją na przedszkole, że nie był jeszcze gotowy na rozłąkę z mamą.
    Na szczęście z czasem było już coraz lepiej, przestał płakać i jest ok. Co prawda dalej ma problemy żeby wstać wtedy kiedy go budzę, bo wolałby sam się obudzić, ale już nie płacze, grzecznie też zostaje w przedszkolu.
    Co do zapisów do przedszkola to rzeczywiście odbywają się teraz. Do końca marca lub kwietnia (niestety nie pamiętam). A jeśli chodzi o przyjęcie w innym terminie….. to zależy od przedszkola i od tego czy są jeszcze miejsca. Mój Pawełek zaczął chodzić do przedszkola w zeszłym roku w kwietniu. Po prostu trzeba przyjść do przedszkola porozmawiać czy są miejsca. Bo często jest tak, że na początku roku jest komplet dzieci a potem część dzieci przestaje chodzić. Szczególnie dotyczy to grupy pierwszej-maluchów, kiedy to jednak czasami dzieci nie są gotowe na przedszkole. Wtedy rodzice, kórzy mają możliwość posiedzenia z nimi jeszcze w domu decydują się wstrzymać jeszcze rok.
    Ehh rozpisałam się… na razie tyle. Ale jak byś miała jeszcze jakieś pytania to służę pomocą 🙂

    Kasia mama Pawełka



    #796072

    tao

    Re: fajne przedszkola – centrum Warszawy

    Kasia,

    dzięki za odpowiedź. Bardzo się cieszę, że się rozpisałaś. Ja nie jestem może bardzo histeryczną matką, poszłam do pracy, kiedy Igor miał 8m-cy, ale i tak strasznie przeżywam, kiedy widzę, że on się stersuje nową sytuacją. NO, ale w końcu moją niewdzięczną rolą jest „pozytywne dawkowanie stresu”, żeby nie miał problemów w stosunkach miedzyludzkich w przyszłości. Dlatego chcę, żeby poszedł do przedszkola. Najgorsze jest to, że ten mój synek jest taki spokojny. On po prostu nie jest agresywny, ani nawet specjalnie energiczny. Kiedy widzi przepychające się dzieci, albo piszczące, albo wyrywające mu zabawki, patrzy na to z autentycznym zdziwieniem 🙂
    Bardzo mi zależy na fajnych paniach przedszkolankach, bo wiem, że miłe osoby dorosłe i nowe zabawki będą miały największy wpływ na reakcję Igora. O dziwo spokojni, dorośli nie deprymują go ani trochę.
    A ile Pawełek miał lat, kiedy szedl do przedszkola?

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #796073

    kasiaw

    Re: fajne przedszkola – centrum Warszawy

    Pawełek jak poszedł do przedszkola miał trzy lata i miesiąc.
    Jeśli chodzi o panie opiekujące sie dziećmi to nie narzekam. Widzę, że mają dużo cierpliwości do dzieci, lubią to co robią. Poza tym do każdego dziecka podchodzą indywidulanie. Pawełek tez jest bardzo spokojnym dzieckiem, lubi się przytulać (teraz także do pań w przedszkolu) i one na to pozwalają. Poza tym wiedzą już, że po leżakowaniu, muszą Pawełka budzić jako pierwszego bo on musi mieć czas na wybudzenie się, bo inaczej jest nieznośny. Pomagają mu w pracach plastycznych, bo jest najmłodszy w grupie i troszkę mniej potrafi. Ale bardzo dużo Pawełek się nauczył przez ten rok w przedszkolu i jestem bardzo zadowolona.
    Pawełek tak abrdzo przeżył pójście do przedszkola bo wcześniej siedział tylko ze mną w domu. Nie mamy babci czy znajomych, którym możemy dziecko podrzucić, więc taka rozłąka była dla niego wielkim szokiem. Dużo mu opowiadałam o przedszkolu, kupiłam książeczkę na ten temat.
    I na początku bardzo mu się podobało…. przez pierwsze trzy dni (wiadomo nowe atrakcje, zabawki, dzieci), potem już miał dość i zaczął się płacz. Na szczęscie teraz mamy to już za sobą.
    Trzymam kciuki żeby wszystko u Was poszło sprawnie i bez płaczu 🙂
    Pozdrawiam.

    Kasia mama Pawełka

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close