fasolka po bretonsku – ratunku!!

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #40045

    kobin

    Dziewczyny, pomozcie. Mialam dzis nieodparta ochote na fasolke po bretonsku, wiec ja sobie zrobilam. Teraz rozsadza mnie tuz ponizej zeber. Co mam na to wziac? Oczywiscie zeby nie zaszkodzic tej zywej fasolce 🙂 Nie wiem jak mam siedziec, to takie nieprzyjemne uczucie, a chwilami nawet bol 🙁

    kobin z Konradkiem i w brzuszku Gagatkiem

    #524678

    aborka

    Re: fasolka po bretonsku – ratunku!!

    napij sie koperku i mozesz bezpiecznie brac espumisan w kapsułkach. to jest subst która sie nie wchłania. a zresztą mozna ją podawac tez dzieciom na kolki (wtedy jako kropelki infacol). listek 25 kaps kosztuje ok 4 pln a całe opakow 100 – ok 17 pln.

    AniaB i Bartus 13-12-2003



    #524679

    skate130

    Re: fasolka po bretonsku – ratunku!!

    Ja tez dzisiaj jadlam fasolke, i wczoraj tez. Ugotowalam sobie garnuszek a maz nie chcial mi pomoc zjesc. I zjadlam sama… tez cierpie 🙁 Wczoraj nie bylo nawet tak zle ale dzisiaj, nie moge sie zgiac. Ja wezme espumisan, jak nie pomoze to trudno. Nic juz wiecej nie jem dzisiaj. Ach, te glupie ciazowe zachcianki…

    skate i maleńki chłopiec czerwcowy (12.06.2004)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close