fatalne nasienie

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #58179

    aisak

    Witam wszystkich po raz pierwszy!
    Staramy sie z mezem od 9 mies. i w sumie do lekarza poszlam juz po 5 mies. Pierwszy badanie stwierdzilo ze owulacja jest. Nastepnie maz mial oddac nasienie do badania. I tu sie zaczynaja problemy. Po pierwsze to oddal nie cala zawartosc tylko ze tak powiem koncowa czesc nasienia, a po drugie to nawet przy tej malej ilosci wyniki wyszly fatalne (np.pojedyncze plemniki !!!!!!, lepkosc wzmozona, czas uplynnienia pelnego 8 godzin cokolwiek to znaczy.) Jestem zalamana. Postanowilismy powtorzyc badanie juz na pelnej ilosci nasienia (chociaz w odstepie tylko tygodnia, zeby tylko sprawdzic czy faktycznie plemnikow nie ma (bo co to znaczy pojedyncze w obliczu milionow). Wybieramy sie w pod koniec tygodnia ale nie wiem czy jest sens dawac sobie nadzieje. Czy w ogole azospermie (bo tak to sie chyba nazywa) leczy sie jakos, czy to jest juz wyrocznia?? Blagam o jakies porady.
    smutna do granic mozliwosci

    #743981

    boozena

    Re: fatalne nasienie

    Nie załamujcie się i nie poddawajcie. Wyniki należy powtórzyć, ale pamietajcie ze może na nie wpłynąć stres męża (wywołany całą ta sytuacją). Jakość nasienia zmienia się w czasie i za miesiąc mogą byc już całkiem dobre.
    Gdyby jednak wyniki nie były rewelacyjne, należy wybrać się na leczenie do androloga. Można zacząć tez brać na własną rekę witaminki dla Panów np. Androvit, Salfazin. Pamiętajcie, że wyniki każdego leczenia widać dopiero po 3 miesiącach, bo tyle czasu powstaje plemnik.
    Jakość nasienia zalezy od wielu czynników więc nastawcie się na kompleksowe badania (bakterie, hormony). Napewno będzie dobrze.
    Pamiętajcie, że do zapłodnienia potrzebny jest jeden zdrowy plemnik. Mój mąż też ma kiepskie wyniki, a w ciąże zaszłam już dwa razy naturalnuie (niestety poroniłam).

    Musisz wspierać męża bo mężczyźni strasznie przezywają problemy ze swoją „męskością’, a to tez wpływa na ich wyniki. Ta sytuacja jest dla nich bardzo trudna. Nie można wytwarzać niezdrowej atmosfery poczucia winy.

    Wspieraj swojego męża. Poszukajcie dobrego androloga i nie traćcie nadzieji.

    Tobie życzę dużo pozytywnego nastawienia i cierpliwości (do męża oczywiście) ;-). Nie jesteście sami ze swoim problemem.

    Gorące i serdecznie pozdrawiam

    Bożena i dwa Aniołki

    P.S.
    Czekamy na swój cud ponad 3 lata

    Edited by boozena on 2004/12/07 08:27.



    #743982

    aisak

    Re: fatalne nasienie

    Ogromne dzieki za wsparcie i słowa otuchy. Cieszę się że znalazłam tą stronę intern. i forum ponieważ jak dotąd raczej się nie dzieliłam z nikim tym problemem, a to duża ulga jeśli ktoś też rozumie. Faktycznie, chyba zbyt szybko chciałaby mieć czarno na białym i wszystko wiedzieć,- a tak się niestety nie da. Faktycznie- może stres też pogorszył pierwszy wynik. Dodatkowo głupio się czuję bo rodzinka nawet nie wie że się staramy i tylko od czasu do czasu naciskają na nas myśląc że my jeszcze nie chcemy dziecka. Chyba będzie trzeba im powiedzieć, a przynajmniej rodzicom, bo jeśli będziemy się leczyć to długa droga przed nami.
    pozdrawiam, nieco podbudowana 🙂

    #743983

    boozena

    Re: fatalne nasienie

    Całkowicie cię rozumiem. Kiedy rozpoczynałam leczenie to chciałam wszystko na już. Wpadałam w czarna rozpacz i winiłam cały świat. Te 3 lata leczenia nauczyły mnie cierpliwości.
    Moja rodzina wie, że mamy problem, ale z nikim nie rozmawiam na ten temat. Niestety nie zrozumie takich problemów nikt, kto ich nie miał lub nie ma. A nie potrzebuję niepotrzebnego użalania sie nad nami.
    Dlatego szukma kontaktu z osobami o podobnych problemach. Łatwiej jest wspónie przechodzić przez pewne rzeczy.

    Życzę Ci wytrwałości i cierpliwości
    Serdecznie pozdrawiam

    Bożena i dwa Aniołki

    #743984

    kathrin78

    Re: fatalne nasienie

    Jeżeli do badania nasienia nie oddaliście całego, a jedynie końcówkę to takie badanie jest niemiarodajne, ponieważ najwięcej plemników jest w pierwszym „rzucie”. Powtórzcie badanie.

    #743985

    renim

    Re: fatalne nasienie

    Witam. mamy z mężem ten sam problem- fatalne wynki spermiogramu. Lekarz tylko rozłożył ręce- zmiany nieodwracalne i sugerował in vitro. Ale nie mamy zamiaru się poddawać. Już zakupiłam witaminki dla męża i zobaczymy za kilka miesięcy czy to coś da. A tak na marginesie czy znacie może dobrego androloga??? Pozdrawiam wszystkich

    renim

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close