final wypadu nad morze

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #51510

    pantherka

    Witam!
    W sobote wyjechalismy z nasza malutka nad morze…Bylo super, droge w tamta strone 250km (4 godz) zniosla extra, 2 godz spala,a 2 sie bawilismy.
    Nad morzem bylo extra …….
    Wracalismy w niedziele, i 30 km przed domkiem …….paw:(
    Przebieranko, chwila oddechu i jedziemy dalej (dodam, ze mala zaraz po wyjezdzie usnela i paw byl przez sen).
    Dojezdzamy do domku, zajezdzamy do moich rodzicow po klucze i pod domkiem rodzicow drugi paw 🙁
    Wrozilismy do domku, ja mala do cyca, coby sie nie odwodnila i ……….paw :((
    Po pawiu od razu usnela, za godz. ja obudzialam do cyca, a tu od razu wymiotowanie………
    Pojechalismy do szpitala o 2 w nocy i zostalismy, mala byla bardzo odwodniona……..od razu dostala kroplowke, potem jeszcze dwie………. Ja wlasnie wpadlam do domku wykapac sie i zaraz jade do szpitala do mojej coreczki……… Rano jak dalam jej cycusia zjadla i juz bylo ok. Ale teraz znowu dostala goraczke :((((((( strasznie goraco tam w pokoju 🙁
    Mam nadzieje, ze jutro nas wypisza, bo ja musze do pracy :((
    A najbardziej mnie wkurza, ze dzisiaj jest kazdy madry, na czele z moimi rodzicami, ze taka podroz dla malego dziecka jest wyczerpujaca, ze to choroba lokomocyjna, ze my myslimy tylko o sobie, ze po co nad to morze :((((( I wogole to nie potrzebnie jechalismy…………
    Sama jestem zla na siebie, ze nie stawalismy w drodze powrotnej, ale mala spala i nie chcielismy jej budzic 🙁 A moze zaszkodzila jej bita smietana z gofra :((((( Mam zal do siebie i nie mam do nikogo pretensji, ale moi rodzice wkurzaja mnie doszczetnie, bo gdyby nic takiego sie nie wydarzylo, nie byloby zadnego gadania i nasza trojka bylaby najbardziej zadowolona….
    Sorry, ze tak chaotycznie, ale musialam wyrzucic to z siebie, aby mi troche ulzylo……..
    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie

    Aga i Jagódka ur. 28.10.2003

    #661518

    kamelia

    Re: final wypadu nad morze

    BIEDNA MALUTKA…
    Ja obstawiam raczej tą bitą śmietanę… Ja bym nie ryzykowała, zwłaszcza w upał… Toż nawet porządnie zatruć się można!
    A wyrzutów sumienia nie miej… Myśmy też byli nad morzem. 400km drogi i wszystko było OK, więc nie ma reguły…
    Życzymy zdrówka

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #661519

    figa

    Re: final wypadu nad morze

    To nie musi być choroba lokomocyjna.
    Pewnie przebadają dziecko w szpitalu.
    My przywlekliśmy skądś salmonellę i jakoeś świństwo o nazwie E. Coli.

    I nie rób sobie wyrzutów – zachorować można wszęzie. W domu też.
    A gdyby człowiek wiedziął, że się przewróci – to by usiadł!
    🙂

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #661520

    kasiamaria

    Re: final wypadu nad morze

    A może to po kąpieli w morzu? W Trójmieście „trąbią” o zakazie kąpieli na plażach, gdzie pojawiły się sinice. Powodują one wymioty, biegunki, a nawet poparzenia skóry. Znajomej dziecko podczas kąpieli napiło się wody…i miało podobne objawy do tych, o których napisałaś.
    Pozdrawiam Kasiamaria

    #661521

    gwiazdeczka2

    Re: final wypadu nad morze

    Majka jak jechalismy teraz nad morze (tyle ze my jechalismy 10 godzin) wymiotowala w obie strony, takze u nas na pewno choroba lokomocyjna. A jak jechaliscie nad morze wszystko bylo w porzadku?


    Ewcia z Mają(13 miesięcy)

    #661522

    ciapa

    Re: final wypadu nad morze

    Mysmy właśnie wrócili znad morza i Mikołaj też tam 3 dni chorował – wymioty, gorączka- może mała złapała jakiegoś wirusa

    Kaska i Mikołaj 18.09



    #661523

    mysia2

    Re: final wypadu nad morze

    Powiem Ci, że najprawdopodobniej to nie była choroba lokomocyjna, tylko jakiś wirus który Wasze Maleństwo załapało nad morzem. My byliśmy w lipcu i Natan też go zapał. Tyle, że nie wymiotował ale miał rozwolnienie (śluz, zielone kupy + krew – mało nie wylądował w szpitalu). Jak przyjechaliśmy znad morza to teściowa wysłuchała w jakiś wiadomościach, że jakiś wirus panuje nad morzem i prawie wszyscy co wracają stamtąd chorują. Głównie dzieci bo najmniej odporne. Szwagierki synek (2 latka) też chorował.
    Więc Twoi rodzice niech nie będą tacy mądrzy (sorry jeśli tu Cię uraziłam). Ja zresztą też miałam z teściami przeprawy przez tę chorobę bo się nasłuchałam, że to przeze mnie jest chory bo nie jest odporny, bo nie wychodzi dużo na dwór (bo go im nie daję, bo im nie ufam – ale to inna bajka). I jeszcze jedno. My nad morze jechaliśmy 550 km i to wyszło średnio w dwie strony 11 godzin.
    Ale najważniejsze jest to, że już jest u Was lepiej.
    Pozdrawiamy

    Eryka i Natanek 09.09.03r

    #661524

    jane

    Re: final wypadu nad morze

    ja też stawiam na śmietanę. Na pewno nie podróżowanie jej zaszkodziło. My, odkąd Małgosia skończyła miesiąc, regularnie kursujemy 450 km i jeszcze się nie zdarzyło, żeby dziecko wymiotowało z tego powodu.
    NIe miej wyrzutów z powodu podróży. Spędziliście fajny weekend i niech Wam rodzice nie wmawiają, że to błąd.
    To po prostu pech z tą śmietaną… zdarza się… Miejmy nadzieję, że malutka szybko się z tego otrząśnie.

    Pozdrawiamy!

    Jane i Małgosia 04.05.2003

    #661525

    Anonim

    Re: final wypadu nad morze

    czekam na wieści… jestem ciekawa diagnozy, a nie chce obstawiac najgorszego…
    u nas takie pawie były przy sepsie;((((((((((((((((((((((((
    mam nadzieje ze to nie to i że zrobią dziecku porzadne badania w szpitalu!!!

    Bruni i Filipek’04.2003

    #661526

    pantherka

    Najnowsze wiesci

    Na chwilke wpadlam do domku, wiec pisze co tam u nas.
    Wczoraj malej goraczka wzrosdla do 38,4 dostała czopek i rano juz nie miala goraczki. Lecz niestety w ciagu dnia znowu rosnie i jak wychodzilam to juz mamy 37.5. Podejrzewam, ze to wina temp. w pokoju, jest tam chyba ze 30 stopni , jak nie wiecej:((.
    To nie zatrucie, ani nie choroba lokomocyjna. Zlapala jakiegos wirusa razem z tatkiem (tatus tez chory: goraczka, wymioty i biegunka). Najgorsze jest to , ze ma zwiekszony poziom leukocytow we krwi i zrobil sie jakis stan zapalny i lekarze nie wiedza od czego. Jesli jutro wyniki krwi wyjda dobre to wyjdziemy do domku, ale jesli sie nie poprawia to…..:((
    A moja mama nadal swoje: I co zadowoleni jestescie z pobytu nad morzem?? oplacalo sie itp…….. Juz bardziej mnie wkurzac nie moze……..
    A tak swoja droga nad morzem bylo super. Malej tez sie podobalo, tyle piasku na plazy……..tyle wody…….
    Pozdrawiam

    Aga i Jagódka ur. 28.10.2003



    #661527

    agusek22

    Re: final wypadu nad morze

    Ojejku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    My też wybieramy się nad morze a mamy do pokonania ażok 450 km Co robić??

    Aga i Martynka 18.12.2003

    #661528

    agusek22

    Re: Najnowsze wiesci

    A to nie przypadkiem grypa jelitowa??m Podobne objawy……..

    Aga i Martynka 18.12.2003



    #661529

    aniaolo

    Re: Najnowsze wiesci

    Gadaniem Mamy się nie przejmuj. Wirusa też mogliście złapać nie wyjeżdając z domu. A skoro same wakacje się udały to fajno.

    Dobrych wyników jutro i dużo zdrówka dla Córci!

    Ania i Olo, 22 lipca 2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close