finałowe odliczanie….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #10806

    jogibabu

    ……….. ja zaczęłam odliczać…….. niedługo wracam do pracy 🙁

    ile mamuś jest w podobnej sytuacji ??? ……….jak to przeżywacie…. jak sobie z tym radzicie ……..

    Pozdrawiam ciepło!
    Pa!
    🙂

    #172600

    gosiek

    Re: finałowe odliczanie….

    jestem już półtora miesiąca w pracy- i choć niby normalnie, niby jak dawniej, ja codziennie idąc do pracy żałuję że musiałam wrócić…..ale syt. finansowa nie pozwala na skorzystanie z urlopu wychowawczego….cóż….może za jakiś czas….
    /ale dla Ciebie to chyba żadne pocieszenie- przepraszam/

    Gosiek i Tamara, która ostatnio lubi pokazywać języczek /ur.10.05.02./



    #172601

    pluto

    Re: finałowe odliczanie….

    A ja też wracam…od stycznia…………z jednej strony żałuje,ale wiem że inaczej sobie nie poradzimy finansowo…..poza tym te kilka godzin dziennie dobrze mi zrobi…….bedę miała siłę na zajmowanie się maluszkiem………
    Ale tak szczerze to też mi smutno z tego powodu…buuuuuuu

    Julka kulka i prawie 6 miesięczny Karolek

    #172602

    kafisch

    Re: finałowe odliczanie….

    staram sie o tym nie myśleć………..tak jak by to odwlekało ten moment……………?………ale co sobie pomyśle………….mam jeszcze trochę czasu bo wzięłam zaległy urlop ale 05.02.2003 muszę zameldować się w pracy…………..i czekają mnie nocki, dniówki……o rany co to będzie……….mała z babcią (to jeszcze nie tak źle) ale to taka córunia mamusi…………czarno to widzę……..wolałabym zostać w domu….ale niestety-kasa……………………..

    Kasia mama Martynki (ur.02.07.2002)

    #172603

    Anonim

    Re: finałowe odliczanie….

    Przede mną jeszcze tylko trzy miesiące, nie wyobrażam sobie tego… zostawić tą słodycz w domku (na szczęście z Babcią), bardzo mi będzie jej brakowało… Pocieszam się, że chociaż przy drugim dziecku zostanę na wychowawczym :-). Dobrze, że chociaż praca i współpracownicy są super…

    Buziaczki,
    Asia i Julia (4 miesiące)

    #172604

    olamini

    Re: finałowe odliczanie….

    …ja też odliczam bo wracam od stycznia do pracy
    ale tak naprawde to powinnam od grudnia pracować…..jednak jak się ma tak wspaniałego szefa…………to można sobie pozwolić na troszke dłuższy urlop.Nie wiem jak sobie poradze z powrotem do pracy bo Paulina nie uznaje innego jedzenia jek cyc !
    P.S Moim szefem jest mój teść hihi ………..

    Ola mama Paulinki (05.05.02.)



    #172605

    pluto

    Re: finałowe odliczanie….

    A moja szefowa to moja mama……….hi,hi,hi…………

    Julka kulka i prawie 6 miesięczny Karolek

    #172606

    salome

    Re: finałowe odliczanie….

    A ja chcialabym za jakis czas wrocic do pracy ale nie moge… u mnie sytuacja jest taka, ze moj „maz” jest moim szefem ale niestety nie jest wlascicielem firmy, a wlasiciciele niestety nie chca mnie widziec spowrotem…. u nich sie podobno nie praktykuje takich rzeczy… a szkoda, bede musiala szukac czegos innego za jakis czas…

    Pozdrawiam

    Renata mama Nikoli (31.08.02)

    #172607

    pluto

    Re: finałowe odliczanie….

    Moja kuzynka pracowała w jednej z wilekich korporacji…męża poznała w pracy….a jak się pobrali, przenieśli ją na inne stanowisko……..w inne miejsce………….tłumacząc się tym, że małżeństwa nigdy by nie zatrudnili…………

    Julka kulka i prawie 6 miesięczny Karolek

    #172608

    salome

    Re: finałowe odliczanie….

    U mnie nie wchodzi w gre przeniesienie na inne stanowisko. Po pierwsze dlatego, ze w biurze pracuje tylko 10 osob i wszytskie w miare blisko siebie, a po drugie moja praca zawsze byla scisle zwiazana wlasnie z praca szefa (kalkulacje i inne pierdoly). No coz chcac nie chcac bede siedziec na wychowawczym, a moze potem drugi bobasek??? To by przedluzylo mi urlopik…

    Renata mama Nikoli (31.08.02)



    #172609

    carma

    Re: finałowe odliczanie….

    a moja firma została postawiona w stan likwidacji, jak byłam w ciąży i dostałam wymówienie 🙁
    nie będę miała więc gdzie wrócić… przedłużę więc sobie siedzenie w domciu z Natalką i zacznę szukać czegoś po wakacjach

    Pozdrawiam
    Carma z Natalką (19.10.2002)

    #172610

    julia

    Re: finałowe odliczanie….

    ja nie wracam bo nie mam gdzie
    ale jak bym miała to i tak zostałabym z bobo przynajmniej 1rok
    a potem
    szukanie roboty
    też cholernie stresujące……………

    Tołdi mamusia księciunia Ignasia 16.09.2002



    #172611

    jogibabu

    Re: finałowe odliczanie….

    hmmmm … to chyba dobrze tak pracować w „rodzinnej firmie”, jakby coś się działo to nie problemu z urlopem lub wcześniejszm wyjściem do domu… tak jak ostatnio u gośka…

    ja niestety będę musiała siedzieć murem 8 godz. tzn 7 bo mam nadzieję, że dostanę ustawową godzinę karmienia…
    Ale pracę mam fajną i ciekawą.. zawsze ją lubiłam, więc pocieszam się że jakoś to będzie……
    ….. tylko, że kiedyś nie zostawiałam w domu maluszka……..

    Pozdrawiam ciepło!
    Pa!
    🙂

    Edited by jogibabu on 2002/12/18 11:35.

    #172612

    magdak

    Re: finałowe odliczanie….

    ja 20 stycznia….. ten dzień zaznacze chyba na czarno w kalendarzu, na szczęście tylkop tydzień, bo potem 2 tygodnie ferii (jestem nauczycielka)
    ale od 10 lutego juz nie ma zmiłuj !!
    moze to i lepiej , bo ten tydzień to bedzie taka próba sił: dla mai, dla babci i dla mnie 😉
    martwię sie strasznie i chce mi sie plakac kiedy pomysle o zostawieniu dzieciaczka w domu !!
    magda

    #172613

    jogibabu

    Re: finałowe odliczanie….

    myślę, ze najgorsze będą początki… potem jakoś przywykniemy……………….. :-((((

    Pozdrawiam ciepło!
    Pa!
    🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close