Gdy klnie jak szewc??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #65958

    annka

    Witajcie,
    powiedzcie proszę, co robicie gdy dzieci używają tzw,,brzydkich słów” (a moze Wasze tego nie robią…?).
    Mój dwuletni synuś z mówieniem radzi sobie już świetnie, ale niestety równie szybko opanował również i te niecenzuralne słowa, niestety!! Sama nie wiem jak się to stało, bo raczej staramy się ich nie używać, a tu tym czasem nasz synalek jak pod budką z piwem; gdy mu się coś nie uda: ch-ra jasna, lub ku-wa, a to ostatnie to nawet stosuje już bardzo profesjonalnie jako przerywnik lub gdy brakuje mu słów. Jestem już załamana, bo nic nie daje efektów- te ostatnie słowa lekceważymy, bo jak kiedyś zareagowaliśmy na wyrażenie ,,w d-pę” to do dziś mamy niezły popis w chwilach złości potrafi nam to wykrzyczeć około 5-6 razy pod rząd!!
    Poradzcie co robić.

    Annka i Maciek (15.05.2003)

    #840164

    agus-25

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Ponoc nie należy przesadzać z karaniem jeżeli wymawia brzydkie a co najwyżej zwracać uwagę ,że tak się nie mówi,że to bardzo brzydko i komuś może zrobić się przykro jak coś takiego usłyszy. Zbyt duże zwracanie uwagi moze spowodować ciągle powtarzanie. Kamil też dużo mówi ale jak narazie nie podłapał żadnych brzydkich wyrazów, jednak obawiam się,że niedługo zacznie bo co krok na dworzu słychać niecerzuralne słowa, zwykle od młodzieży. W domu nie używamy brzydkich słów, więc nie ma od kogo ich podłapać.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #840165

    jane

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Oj, to faktycznie masz problem… Najpierw sie rodzic cieszy, ze maluch zaczyna ladnie mowic, a tu buch 🙂 Ja bym reagowala, ale spokojnie. W tym wieku dziecko jest bardzo przekorne i jak zobaczy, ze bardzo Ci sie nie podoba to, co robi to akurat bedzie to robic. Nastaw sie na dluga walke i za kazdym razem powtarzaj, ze tak sie nie mowi i juz.

    Kurcze… nie wiem, co jeszcze doradzic, bo ja tego problemu nie mam (na razie?), bo Malgosia nie ma za bardzo styku z jezykiem ulicy, a w domu nie klniemy (staramy sie :). Ale wydaje mi sie, ze tak wlasnie bym robila – spokojna reakcja, powtarzanie az do znudzenia.

    Jane, Malgosia 2 l. i

    #840166

    kura-plemienna

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Ja po prostu nie zwracaam uwagi, kiedy powtórzya przeklnięcie po raz 3, tumaczyam, ze tak mówią „brzydkie i gupie dziewczynki”. Poskutkowalo na trochę. Ostatnim razem kiedy zaczęla trajkotać k…. mać! zapytalam sie jej „Basiuta a co to znaczy???” kiedy odpowiedziala, ze nie wiem, a ja powiedzialam, ze tez nie wiem. Dala spokoj.

    Anka i Basiulec z 17.12.2002

    #840167

    wasia

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Olka też ostatnio podłapała przekleństwa-jak jej coś nie wychodzi albo upada to mówi: „kujce” albo „kujde”.. Śmiać mi się chce z tego, bo brzmi to komicznie, ale na razie nie zwaracm jej uwagi. Może jej przejdzie. Natomiast sama nie wiem jak bym zareagowała gdyby nauczyła się większej ilości przekleństw i większego kalibru…

    Asia i Ola (2 latka i 3 m-ce!)

    #840168

    klucha

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    hihi zazwyczaj nie zwracam uwagi, ale ostatnio moje dziecię parę razy powiedziało do taty TY DUPOLU JEDEN!! . Niestety nie zwaracanie uwagi nie przynosiło rezultatów bo córeczka gdy udaliśmy że nie słyszymy powtarzała jeszcze raz i głośniej. Więc kiedyś gdy ponownie użyła tego wyrażenia poprostu zapytałam się jej co to znaczy bo mamusia i tatuś nie rozumieją. I tak za każdym razem reagowaliśmy. Już nie słyszymy takich wyzwisk pod adresem tatusia :))

    Izka i Zuzia 3 latka



    #840169

    annka

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Ja sama tak naprawdę nie wiem skąd mój synuś podłapał te wszystkie teksty, sami staramy się nie mówić w domu nawet ,,kurcze” i ,,kurde” itp, a moj Maciek kulwa używa jak przecinka w zdaniu: daj mi, bo mi to kulwa pociebne jest; idę, bo kulwa nie mam czasu…. itp. Przestałam zadawać mu pytanie dlaczego, ponieważ zaraz za ,,bo” pojawia się kulwa, nie mam już siły tego słuchać lekceważenie nie przynosi efektów.
    Tłumaczę mu natomias, że brzydko jest mówić dupa, udaję że płaczę albo obrażam się lub wychodzę z pokoju, gdy on tak mówi i on niby wie że tak się nie mówi i opowiada babci czy tatusiowi ,,powiedziałem w dupę i mam śmuciła się i pośła sobie” ale jak jest zły i coś idzie nie po jego myśli to potrafi nam ,,w dupę” wykrzyczeć i 5 razy!

    #840170

    daga25

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Zuza dosyc czesto mowi „osz kurrrde” szczegolnie jak jej cos wypadnie, zepsuje sie. Mnie akurat to bawi. W jej wykonaniu brzmi to jak taki maly lament 😉
    Pare razy zdarzylo sie powiedziec „kurła mac” ale wtedy udaje ze ne sluszalam i pytam o co jej chodzilo. Zapomina natychmiast.

    Pozdrawiamy

    #840171

    gosia

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Artek, gdy miał dwa latka mówil niewiele (teraz się rozkręcił na maksa), ale kur… było wymawiane wiele razy w ciagu dnia. Co najgorsze wiedział kiedy tego użyć. Kiedyś na poczcie, gdy była dluga kolejka on rozładowywal swoje emocje właśnie i kurami sadził. Wyszlam, żeby nie miał powodu do „narzekania”
    Na początku upominałam, potem nie zwracałam uwagi, a teraz fascynacja „tymi” słowami minęła. Oby na zawsze.
    Teraz trzeba uważać, bo powtórzy każdą głupotę.
    Ostatnio moja mama do dziadka, który się wygłupiał z Artkiem palnęła „aleś ty stary i głupi”
    A Artek od razu załapał i mówi „Enio (to od imienia Henio) gupi, Enio gupi”
    Ło matko – wtedy reaguję, że tak nie mówimy, babcia nie chciała itp.
    No właśnie apropos imion – wszystkim wali po imieniu i wszyscy mu na to w rodzinie pozwalają. Ja uważam, że to minie, ale gdy pojedziemy do znajomych i on zamiast „ciocia” mówi po imieniu to niejednokrotnie się to nie podoba.
    Mnie to nei bulwersuje aż tak, bo ja też jestem dla dzieciaków ba (niektóre mają 14-15 lat) – Gosią, a nie ciocią i małemu tłumaczę, że to ciocia Ania np. a nie Ania, ale jak z brzydkimi slowami, tak i tu – tłumaczenie „tak się nie mówi” mało skutkuje

    #840172

    gosia

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Oj a co to będzie, gdy do przedszkola nasi trzylatkowie pójdą?… aż się boję



    #840173

    gosia

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Artek zastąpił „kurde” na „o Bozie Bozie”

    #840174

    annka

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Mój Maciek też mówi do większości członków naszej rodziny po imieniu, ja jestem na zmianę mamą i Ąnią, tata- najczęściej jest Łafałem, jeden dziadek jest Dziadek, drugi- Marek itd
    Może minie z czasem, niedawno do mojego taty wołał tak jak ja Tatoooo, ale już mu przeszło
    Pozdrawiam
    Annka i Maciek (15.05.2003)



    #840175

    klucha

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    hihi pewnie nauczymy się nowych przekleństw od naszych przedszkolaków ;-)))
    Zuzanka ostatnio podłapała wierszyk:
    „Srała babcia, srała,
    trawki się trzymała….”

    SZOK mam nadzieję ze nie bedzie go recytować gdy bedziemy stać w kolejce do kasy

    Izka i Zuzia 3 latka

    #840176

    kura-plemienna

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    Buuuu lachachachacha….

    Anka i Basiulec z 17.12.2002

    #840177

    daga25

    Re: Gdy klnie jak szewc??

    A Zuzka podlapala tez w tym stylu „O Jezusy kochani” 😉
    Polaczyla „O Jezu!” z „Boze kochany!” hihi

    Pozdrawiamy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close