gdy ktos zapuka do drzwi………

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #51547

    kasiek74

    co robicie ..?
    czy pytacie przez drzwi –kto tam? czy od razu otwieracie i rozmawiacie ? czy zapraszacie do srodka do mieszkania?

    dzisiaj jestem wsciekla sama na siebie….dzwonek do drzwi..pytam kto tam…widze przez „judasza” ze facet z papierami w reku…facet mowi „listonosz” oczywscie nim nie byl! otwoerzylam…..spytal czy byla w zaszlym tygodniu jakas reklama – gazetka sprzetu agd dostarczona do domu…odpowiedam ze u nas nie ma dnia bez smieci na wycieraczce:(
    i prosil bym podpisala cosik…upewnilam sie czy to zobowiazuje mnie do czegos?? mowi facet ze NIE ..zamknlema drzwi…i mysle sobie…jak wierzyc facetowi skoro na wstepie mnie oklamal podajac sie za listonosza?? …
    boze..jaka jestem glupia i naiwna…
    teraz siedzi to we mnie i mysle co bedzie dalej ..
    postanowilam..nikomu nie otwieram drzwi..!!!!
    czy da sie tak zyc?

    parodia jakie czasy nastaly……

    jak wy postepujecie??

    KaSieK i MaRtuSiA (9 mies)

    #661918

    Anonim

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    No niestety…u nas poza reklamami, chodza ludzie z jajkami, bezdomni lub tacy co zbieraja jedzenie.Ale otwieram tylko pani listonosz, ktora znam i pani ze spoldzielni.Czasem otworze tez tym, łazikom , ktorzy zbieraja jedzenie, ale mam zasade, nikogo nie wpuszczam do domu tylko zamykam drzwi na klucz i jak cos znajde to dopiereo im daje.Dodatkowo na drzwiach powiesilismy kartke, zeby nie dzwonic tylko pukac,…jak na razie skutkuje.Z tym zbieraniem jedzenia tez trzeba uwazac…raz chodzila babeczka..zawsze cos jej dalam, ale jak jeszcze doszedl taki chlopak i te wizyty zdarzaly sie pare razy w miesiacu…to powiedzialam stop…nie stac mnie na to.Raz, dwa razy w miesiacu moge cos dac, pod warunkiem , ze samam mam pelna lodowke .Troche odbieglam od tematu, ale naprawde warto sprawdzac komu sie otwiera drzwii.

    Pozdrowienia

    Mola i Antoś(16.10.03)



    #661919

    ellenka25

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    najpierw patrzę przez „judasza” a dziwnymi i nieznajomym ludziom nie otwieram! da się tak żyć coprawda teraz mam tych wizyt zdecydowanie mniej [rzadko komu się chce chodzić na 4piętro] ale kiedys to nie otwierałam nawet listonoszowi bo sie na niego obraziłam zawsze kiedy Natalka spała [mimo ze go prosiłam- zeby pukał albo dzwonił do bramy do kogos innego] dzwonił tak wscielke jakby się paliło!!! grr jak sobie przypomnę…
    albo ostatnio moj chłop otworzył drzwi bez patrzenia a to byli kominiarze z życzeniami szczęscia na nowy rok 2005 z kalendarzem!!!!
    taaak..
    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #661920

    klucha

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    jezeli chodzi o takich „gości” jestem bardzo ostrożna, a zanim coś podpiszę proszę o pokazanie całej dokumentacji, którą szczególowo czytam
    Natomiat mój mąż ostatnio od jakiegoś pijaczka, który podszywał się pod organistę (alkoholem leciał na kilometr) zakupił opłatki – bardzo drogie te opłatki były :)))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #661921

    Anonim

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    a ja jak jestem w domu tylko z Szymkeim, to raczej w ogole nie otwieram drzwi, no chyba, ze na kogos czekam:) czasami przez to musze leciec potem na poczte, bo nie otwieram nawet listonoszowi. wole jednak takie rozwiazanie, niz uzeranie sie z domokrazcami, ktorzy probuja mi wcisnac jakis bubel.

    colora + Szymonek (22.10.03)

    #661922

    cat

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    Ja mam teraz na cale szczęście videodomofon, tak więc mogę sobie obejrzeć dzwoniącego i nawet z nim nie rozmawiać, albo zapytać o co chodzi i wcale nie wpuścić. Wcześniej, jak mieszkałam w bloku, mimo domofonu było gorzej, ktoś z sąsiadów (przypadkowo lub przez nieostrożność) wpuścił obcego, a ten dzwonił do mieszkań i … niestety nie byłam zbyt ostrożna i wpuszczałam. Często byli to Świadkowie Jehowy, akwizytorzy, parę razy żebrzący Rumuni. Wiadomo, jak juz stali w drzwiach cięzko było się ich tak od razu pozbyć….

    Kasia, Łukasz i ?[~03.03.05]



    #661923

    asia80

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    Tez musze pomyslec o videodomofonie, bo czasem mam az dosyc tych co chodza i prosza o jedzenie (gdybym dawala wszystkim to pusciliby nas z torbami, a jak juz komus sie da to potem przychodzi co chwila!), akwizytorow jajkowych itp. A najbardziej sie denerwuje jak Oli zasnie, a wtedy co chwila ktos dzwoni.

    Asia i Oliwierek 14.01.04

    #661924

    usianka

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    Jak jestem sama to nie otwieram, jesli nie znam. Jesli ktos jest ze mną w domu to moge zaryzykować, ale do środka nie wpuszczam nigdy. Jakaś przeczulona moze jestem….

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

    #661925

    kasiek74

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    wcale nie przeczulona tylko bardzo rozsadna..od dzisiaj postepuje identycznie:-)
    dzieki

    KaSieK i MaRtuSiA (9 mies)

    #661926

    kasiek74

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    u mnie tez jest domofon…i dziwie sie sasiadom ze tak szybko i latwo wpuszczaja obcych ..chociaz na haslo „listonosz” tez zawsze otwieralam…do dnia dzisiajeszego….bo nie kazdy kto powie „listonosz”- nim jest …buu:(

    KaSieK i MaRtuSiA (9 mies)



    #661927

    aga33

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    niedawno był u mnie jakis facet i podał sie za pracownika tpsa. Powiedział, że musi sprawdzic kabel (?). Poprosiłam o legitymacje to pokazał mi kartke którą trzymał na szyi. Powiedziałam, że mało i nie wpuszcze. Wtedy zaczął mnie straszyc, że jesli go nie wpuszcze to bede sama musiała jechac do Bydgoszczy (to ok 100km). Zaczełam sie smiac i zamknęlam drzwi przed nosem. Dodam , że nikt wcześniej z tpsa do mnie nie dzwonił i potem również nie????????

    Aga i Kaja 14.05.2004

    #661928

    gosia

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    Ja zazwyczaj, gdy widzę obcą osobę za dzwiami, to nie otwieram. Zdarza się potem, że mąż czekał na jakieś ważne papiery, a tu awizo w drzwiach i do następnego dnia trzeba czekać, żeby to odebrać .
    Generalnie chodzi o to, że się boję.

    Gosia i Artek



    #661929

    kasiek74

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    moj maz nalezy do tych bardzo ostroznych …
    po dzisiejszej historii mialam niezly opiernicz od niego 🙁
    mial totalnie racje …teraz mam zakaz otwierania drzwi komukolwiek

    KaSieK i MaRtuSiA (9 mies)

    #661930

    kata

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    ja otwieram tylko moim rodzicom co mieszkają naprzeciwko, listonoszowi i pani dozorczyni (mam judasza), ewentualnie sąsiadom, a wszystkim innym nie, udaję że mnie nie ma. U mnie ostatnio często chodzą dziewczyny oferujące Tele2, i rózni sprzedawcy papieru toaletowego. Wszystkim innym poza wymienionymi nie otwieram

    Kasia i Dorianek 23.05.04

    #661931

    duska

    Re: gdy ktos zapuka do drzwi………

    Ja otwieram wszystkim (tzn nie patrzę w wizjer) ale uchylając drzwi trzymam jednego psa za obrożę a drugi warczy z tyłu. A więc w uchylonych drzwiach najpierw ukazuje się psia morda a dopiero potem ja .

    Wysłuchuję o co chodzi i mówię „dziękuję nie” lub „przepraszam nie” – cały czas stojąc z psem w dzwiach. Nigdy nie wpuszczam do domu nawet listonosza. Wyjątkiem jest pan od liczników.

    ps Coś cię Kasiu ostatnio prawie nie ma forum. I zdjęcia Martusi nie widzę :-((

    Duśka i Emila (09.10.2003)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close