GDYBYM WYSZŁA ZA SWOJEGO PIERWSZEGO FACETA, TO… ;)

ja zaczynam:) … musiałabym podejmować wszystkie decyzje i odpowiadać sobie na pytania a tak w ogóle to pewnie szybko bym się rozwiodła bo pewnie miałabym dość życia w trójkącie: czyli ja, on i jego mamusia

Piszcie dziewczyny – będzie wesoło, a może i czasem nostalgicznie, wspomnieniowo itp

181 odpowiedzi na pytanie: GDYBYM WYSZŁA ZA SWOJEGO PIERWSZEGO FACETA, TO… ;)

tosia Dodane ponad rok temu,

Zastanawiałabym się jak to jest z innym :Fiu fiu: i pewnie bym już z nim z tego powodu nie była..

zuzel Dodane ponad rok temu,

Ciężko powiedzieć :Hmmm…:
Mój pierwszy facet to kolega z przedszkola, który miał kapcie w kropki. Tylko tyle o nim wiem, tak o nim mówiłam w domu. Nikt nie pamięta jego imienia, nie mam żadnego zdjęcia z przedszkola.
Gdybym za niego wyszła… no niestety nie wiem. Czysta karta.

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

… żyłabym długo i szczęśliwie 🙂
A tak serio to mój mąż jest moim pierwszym i mam nadzieję że ostatnim facetem z którym dożyję szczęśliwie conajmniej do 80-tki :Wow!:

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Byłabym żoną pierdoły totalnego, musiała bym wszystko za niego robić jak jego mamusia ! wszystko podane na tacy! dla niego liczyło się tylko towarzystwo 🙂

figa Dodane ponad rok temu,

Byłoby ciekawie.:Śmiech:
Pensja męża zapewne szła by na alimenty na dzieci rozproszone po całym kraju,
a może i za granicą.
Generalnie ćwiczyłabym się w dzieleniu się z bliźnimi… mężem :Hyhy:
Na pewno nie byłoby miejsca na chwilową nawet nudę :Śmiech:

Dodane ponad rok temu,

Pewnie miałabym już więcej niż jedno dziecko 😉

Dzieci te byłyby dość rozbrykane – zabawy z dziecmi to było to, co wychodziło mu zawsze najlepiej. Wtedy to było urocze. Panowania nad nimi, do tej pory ponoc sie nie nauczył.

Byłoby wesoło, bo to wesoły chłopak był 😀

Miałabym dużo nie swojej kasy do dyspozycji, bo lubił i lubi skubnąć od swoich rodziców.

I jeszcze gdybym lubiła jego kolegów tak, jak on… Kochał mnie i kochał swoich kolegów. Zostało mu to drugie 🙂

dorthe81 Dodane ponad rok temu,

dziewczyny może okręsle bardziej tego pierwszego faceta nie chodzi może juz takiego za czasów przedszkola 😉 ale przynajmniej takiego z którym chodziłyscie dłużej np. tego wcześniejszego przed swoim mężem ,może tak bedzie lepiej :Śmiech:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorthe81:dziewczyny może okręsle bardziej tego pierwszego faceta nie chodzi może juz takiego za czasów przedszkola 😉 ale przynajmniej takiego z którym chodziłyscie dłużej np. tego wcześniejszego przed swoim mężem ,może tak bedzie lepiej :Śmiech:

Do ślubu by nie doszło, ponieważ zdaniem jego mamy nie nadawałam się na jego żonę, bo:
– jestem z miasta,
– jestem wykształcona.

A poza tym, to w jednym przypadku byłabym żoną rolnika na Warmii, w kolejnych przypadkach byłabym żoną śląskich mikroprzedsiębiorców. W jednym przypadku byłabym żoną obrzydliwie bogatego faceta i moim jedynym obowiązkiem byłoby rodzenie mu dzieci 🙂 W kolejnym przypadku byłabym żoną bogatego prawnika, w innym superinteligentnego matematykoinformatyka który ma problemy z wiązanie butów (mimo swej ponadprzeciętnej inteligencji ma z tym problemy i preferuje buty na rzepy lub wsuwane). Ooo, albo byłabym żoną informatyka, która zajmuje się domem i dziećmi i jak najwięcej czasu powinna spędzać z dala od męża.
Jeszcze w innym przypadku mieszkałabym we Francji, w kolejnym na Podkarpaciu.

Podsumowując: co facet, to zupełnie inne życie by mnie czekało. Tylko z jednym podobne do obecnego.

betrisa Dodane ponad rok temu,

gdybym była żoną mojej pierwszej miłości, to bym mieszkała z jego rodzicami, niezbyt by się nam finansowo powodziło on ani jakiegoś wykształcenia nie zdobył, ogólnie nie jest to człowiek za wysokich lotów. Dodam,ze jakbym go poznała teraz to by mnie w ogóle nie zainteresował.A jak on mi kiedyś imponował, niedaleko mi było do uwielbienia. Człowiek to bywa głupi. O jak dobrze,że nic z tego nie wyszło. Ale kurcze i tak to siedzi w człowieku, słyszy sie piosenki z tamtych czasów itd…rozumiecie o czym piszę. Jakiś tam sentyment został. Nawet jak go przez przypadek gdzieś spotkałam z zaskoku
(oczywiście udawałam,że nie widzę, bo mi się jakoś głupio zrobiło;) to widziałam tego chłopaka jakim kiedyś był a nie tym kim jest teraz, a zmienił się bardzo wizualnie niekoniecznie na kożyść, byliśmy nastolatkami to wiadomo. Ale temat podałyście;) Ja z nikim na temat jego nie rozmawiam.

kasiulkawpk Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Byłoby ciekawie.:Śmiech:
Pensja męża zapewne szła by na alimenty na dzieci rozproszone po całym kraju,
a może i za granicą.
Generalnie ćwiczyłabym się w dzieleniu się z bliźnimi… mężem :Hyhy:
Na pewno nie byłoby miejsca na chwilową nawet nudę :Śmiech:

miałyśmy tego samego faceta:)???

:Śmiech:
jak ja mu dziękuje że mnie zdradził a potem zostawił :Hura!:

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

No to ja pojadę:
zakładając że byłabym ze swoim pierwszym facetem i żyłabym tak jak on by mi kazał (mało prawdopodobne) byłabym dziwką i pewnie już byłby ze mnie schorowany strzęp jeśli wogóle bym jeszcze żyła… Facet był szalenie przystojny, miał kupę kasy, był miły, opiekuńczy, zabawny, ale…
okazał się sutenerem i po jakiś 2 miesiącach znajomości próbował mnie “sprzedać”. Chyba miałam szczęście że po próbie napojenia mnie spirytusem – to miał być drink, tylko dziwnie zatkało mnie przy pierwszym łyku (dopiero po długim czasie się kapnęłam, że to musiał być niemal czysty spiryt, wtedy nie wiedziałam o co chodzi) i pojechałam do rygi i zamknęłam się w łazience na całą noc. Ale musiał mieć minę :Śmiech:
Ta noc zdecydowała, że jednak już nie miałam ochoty na więcej spotkań…

Potem od znajomych – znajomych dowiedziałam się, że handluje “swoimi” dziewczynami… Potem zresztą za to siedział…
Że też wcześniej nie kapnęłam się skąd ratownik z basenu na zadupiu ma na wypasiony wóz, kasę na wyjścia i drogie ciuchy :Hmmm…:…
Na szczęście młodym i głupim jest się tylko raz 😉

kaktus Dodane ponad rok temu,

byłabym wlasna kuzynką;)..nie to chyba tak nie działa;)

On jest teraz mężem mojej kuzynki;) Razem chodzimy z dziecmi na basen, bywamy u siebie, wyjezdżamy na weekendy, spotykamy się na uroczystościach rodzinnych;) Mam stały podgląd co bybyło gdyby;)

Lubimy się, lubimy nowo poznanych bawic naszymi perypetiami, ale nie ma w tym ani nutki zalu:) tak jak jest jest najlepiej;)

kasiulkawpk Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:No to ja pojadę:
zakładając że byłabym ze swoim pierwszym facetem i żyłabym tak jak on by mi kazał (mało prawdopodobne) byłabym dziwką i pewnie już byłby ze mnie schorowany strzęp jeśli wogóle bym jeszcze żyła… Facet był szalenie przystojny, miał kupę kasy, był miły, opiekuńczy, zabawny, ale…
okazał się sutenerem i po jakiś 2 miesiącach znajomości próbował mnie “sprzedać”. Chyba miałam szczęście że po próbie napojenia mnie spirytusem – to miał być drink, tylko dziwnie zatkało mnie przy pierwszym łyku (dopiero po długim czasie się kapnęłam, że to musiał być niemal czysty spiryt, wtedy nie wiedziałam o co chodzi) i pojechałam do rygi i zamknęłam się w łazience na całą noc. Ale musiał mieć minę :Śmiech:
Ta noc zdecydowała, że jednak już nie miałam ochoty na więcej spotkań…

Potem od znajomych – znajomych dowiedziałam się, że handluje “swoimi” dziewczynami… Potem zresztą za to siedział…
Że też wcześniej nie kapnęłam się skąd ratownik z basenu na zadupiu ma na wypasiony wóz, kasę na wyjścia i drogie ciuchy :Hmmm…:…
Na szczęście młodym i głupim jest się tylko raz 😉

o jacie Kurczak ale miałaś farta, że udało Ci się 🙂

ma-ma Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Byłoby ciekawie.:Śmiech:
Pensja męża zapewne szła by na alimenty na dzieci rozproszone po całym kraju,
a może i za granicą.
Generalnie ćwiczyłabym się w dzieleniu się z bliźnimi… mężem :Hyhy:
Na pewno nie byłoby miejsca na chwilową nawet nudę :Śmiech:

Ja się tylko podpiszę 😀
Pod dzieleniem się mężem z bliźnimi…..płci pięknej :Śmiech:
i pensją, która poszłaby na alimenty dla dzieci rozproszonych po kraju 😀
No i pewnie dziś byłabym już rozwódką 😀

eiffla Dodane ponad rok temu,

a ja wyszłam za swojego pierwszego faceta 🙂
i powiem tylko ze nie zamieniłabym na nikogo innego.
Jesteśmy po slubie 6 lat, przed slubem byliśmy razem 7 lat i nigdy nie było żadnego kryzysu (tfu tfu tfu…) 🙂
Jest booooosssskkkkoooo!
Aha i chłopaczków mamy cudnych ! 🙂

morena Dodane ponad rok temu,

myślę, że z moimi byłymi facetami dobry związek by nie wyszedł 🙂

Na moich byłych zbierałam doświadczenie, jak związki NIE POWINNY wyglądać 🙂

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez GEVALIA2006:Byłabym żoną pierdoły totalnego, musiała bym wszystko za niego robić jak jego mamusia ! wszystko podane na tacy! dla niego liczyło się tylko towarzystwo 🙂

mi too….. a byłam o włos. raz juz jechalismy po piersicionki… nie bede pisać jak sie skończyło i dlaczego. ale generalnie nie ciekawie… najgorsze oił roku mojego życia… To była opatrznosć. PO 3 mies poznałam mojego obecnego męza.. ideał.

ciapa Dodane ponad rok temu,

o matko 🙂
Zbieg okoliczności niezły, właśnie się ostatnio nad tym zastanawiałam bo spotkałam byłego

Myślę, że jakbym za niego wyszła to byłabym już po rozwodzie

Typ don juana wiecznie zdradzający swoje kobiety, do tego młotek straszny – ja poszłam do przodu w rozwoju on został na etapie 16 latka

Dodane ponad rok temu,

gdybym była z moim pierwszym facetem…..

uczyłabym się jak to jest żyć razem z jego żoną i 4 dzieci….

dorthe81 Dodane ponad rok temu,

kurcze chyba żadna z was nie napisała jeszcze dobrze o swoim byłym :Hyhy: no która sie odważy i powie coś miłego o poprzednim partnerze 😉

yoko Dodane ponad rok temu,

w sumie to wyszłam za swojego pierwszego faceta:) i się mogę tylko zastanawiać jak by to było z innymi:)
miałam wczesniej szkolne miłosci, ale… nie byłam z nikim w tzw. związku:)

tygryska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:w sumie to wyszłam za swojego pierwszego faceta:) i się mogę tylko zastanawiać jak by to było z innymi:)
miałam wczesniej szkolne miłosci, ale… nie byłam z nikim w tzw. związku:)

To tak jak ja 🙂

Nie zastanawiam się jak by to było z innymi bo i po co? 😉

wyki Dodane ponad rok temu,

nie wiem co by było jak bym wyszła za swoją pierwsza miłość bo nie zyje od 12 lat… a szczerze mówiąc bardzo bym chciała “zobaczyc” jaki by był teraz.

nelly Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:w sumie to wyszłam za swojego pierwszego faceta:) i się mogę tylko zastanawiać jak by to było z innymi:)
miałam wczesniej szkolne miłosci, ale… nie byłam z nikim w tzw. związku:)

to sie podpisze.

P.S ciekawe Bru czy cos stracilysmy:Fiu fiu:

yoko Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez hmm_Nelly:to sie podpisze.

P.S ciekawe Bru czy cos stracilysmy:Fiu fiu:

mnie sie wydaje, że dokonałam najlepszego wyboru na świecie:D

rybcia Dodane ponad rok temu,

Ja miałam tylko dwoch takich poważnych kandydatów. Drugi został moim mężem. Z pierwszym straciłam kontakt, bo wyprowadził sie daleko. W sumie facet nie był zły, zabrakło w nas tylko miłości.

wenuska Dodane ponad rok temu,

Byli faceci nauczyli nas czegoś, dzieki nim mamy doświadczenie, które możemy wykorzystać w obecnych związkach, tych prawdziwych, na stałe.

picaporte Dodane ponad rok temu,

Gdybym wyszła za swojego pierwszego poważnego faceta, pewnie byłabym rozwódką niedługo po ślubie, a przez krótki czas żyłabym z wiecznie nieodpowiedzialnym gościem. Facet zostawił mnie miesiąc po poronieniu, więc resztę możecie dopowiedzieć sobie same. A pół roku później się zaręczył z koleżanką ze studiów, bo wpadli. Ot, szybkie by to było małżeństwo 😉

A z innej beczki – mój mąż jest ode mnie młodszy o ponad 4 lata, jest najlepszym mężem na świecie i nie oddałabym Go nikomu. A kiedyś nie wyobrażałam sobie młodszego chłopaka (nie mówiąc już o tym, że młodszego męża i ojca moich dzieci:Śmiech: )

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:w sumie to wyszłam za swojego pierwszego faceta:) i się mogę tylko zastanawiać jak by to było z innymi:)
miałam wczesniej szkolne miłosci, ale… nie byłam z nikim w tzw. związku:)

ja tak samo 🙂

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorthe81:kurcze chyba żadna z was nie napisała jeszcze dobrze o swoim byłym :Hyhy: no która sie odważy i powie coś miłego o poprzednim partnerze 😉
Ten, o którym pisałam, był miły.
Bardzo miły 😀

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorthe81:kurcze chyba żadna z was nie napisała jeszcze dobrze o swoim byłym :Hyhy: no która sie odważy i powie coś miłego o poprzednim partnerze 😉
ja o moich złego słowa napisać nie mogę, bardzo fajni to faceci byli, opiekuńczy, inteligentni, z żadnym nie mam obecnie kontaktu – jakoś nie są zainteresowani 🙂 [tzn. faktem jest, że z żadnym nie próbowałam kontaktu nawiązać – bo nawet pretekstu rozsądnego nie mam ;)]

arkek Dodane ponad rok temu,

Byłabym żoną księdza 🙂 Mój pierwszy facet wstąpił do seminarium i dziś jest wspaniałym kapłanem. Kontakt mamy do dziś i się przyjaźnimy. Pomagał mi jako kapłan min.po śmierci córki i w sumie dziękuję, że nie został moim mężem.

Dodane ponad rok temu,

…wyglądałabym jak z plakatu “bo zupa była za słona”

kantalupa Dodane ponad rok temu,

gdybym wyszla za swojego pierwszego powaznbniejszego, pewnie mialabym dosc przyzwoite zycie – w wielu rzeczach przypomina mojego obecnego meza, alebo raczej przypominal, bo co sie z nim tak naprawde stalo – oprocz tego, ze przez zupelny przypadek wiem, ze zostal doktorem geografii i ma corke – nie mam pojecia
wiem, ze sie z nim nudzilam wtedy

moj kolejny zostal moim mezem, z ktorym sie rozwiodlam – niefajny byl i tyle
z nim mialam przerwe na jeszcze inne innego – gdybym z nim zostala, bylabym pewnie matka dla jego swirow do teraz
po rozwodzie mialam kilku
gdybym zostala z t. pewnie bylabym obrzydliwa bogata baba z wymalowanymi brokatem pazurami – nie, zeby mi ta perspektywa nie odpowiadala;) ale jakos sie nie ulozylo
gdybym zostala z p. – najwieksza zagadka – choc to jeden z niewielu moich bylych, z ktorymi ciagle utrzymuje kontakt, nie mam pojecia, gdzie bym teraz byla – wtedy i tam okolicznosci nam nie spryzjaly i tyle
dalej nie wymieniam, bo wlasnie sobie uswiaomilam, ze zywot sie pokulal kazdemu w jakies zupelnie nieoczekiwane strony
do tego zaczynam sie zastanawiac, co napisaliby moi byli o mnie, gdyby mieli okazje
ups, wole nie myslec…

gacka Dodane ponad rok temu,

Gdybym ja wyszła za mąż za moją pierwszą miłość to właśnie dziś zostałabym wdową – moja pierwsza miłość miała dziś wypadek samochodowy i niestety…
[*]
[*]
[*]
Był (jak to brzmi) super facetem, wspaniałym mężem i ojcem swoich dwóch córek. Ech – życie…

gacka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez wyki:nie wiem co by było jak bym wyszła za swoją pierwsza miłość bo nie zyje od 12 lat… a szczerze mówiąc bardzo bym chciała “zobaczyc” jaki by był teraz.
Moja pierwsza miłość zmarła dziś. Miałam jednak możliwość patrzenia na to jakimi był człowiekiem.

ztforka Dodane ponad rok temu,

Gdybym wyszła za swojego pierwszego faceta, to byłabym noszona na rękach, mielibyśmy śliczne dzieci, zawodowo mogłabym się spełniać tak jak teraz, mąż zapatrzony byłby we mnie jak w obrazek i niczego by mi nie brakowało (chyba). Tylko ja go nie kochałam 🙁 Więc pewnie nigdy nie byłabym szczęśliwa… A facet super, ma żonę, syna (nie wiem czy ma jeszcze więcej dzieci, bo kontakt się urwał… jego żona za mną nie przepada – wie, że jestem jego pierwszą miłością z liceum i odkąd się poznali, to chroni go przed kontaktami ze mną :p), baaaaardzo inteligentny i w ogólne fajny, przystojny, wysoki chłopak 🙂 Tylko zabrakło z mojej strony tej iskry.

Drugi – tym razem moja wielka miłość (jak mogłam być tak głupia i ślepa :Młotek: ) Zostawił mnie po wielokrotnych zdradach (jedyne, za co mu jestem wdzięczna :p)… Moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej – zaściankowo. Okropnie by było, nie zrealizowałabym żadnego swojego marzenia. WIem, że ma dziecko z moją koleżanką, ślubu nie mają, znając go to pewnie nie ma zamiaru się stabilizować.

Trzeci – odreagowanie po drugim :Wstyd: Dzieci mielibyśmy paskudnie brzydkie :p a życie w oparach dymu tytoniowego, alkoholu na metalowych imprezach i w mieście, którego szczerze nienawidzę 🙁 Byłabym wykorzystywana na wszelkie możliwe sposoby, a najlepiej zamykana w domu. Jak dobrze, że po jakimś czasie zmądrzałam…

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorthe81:kurcze chyba żadna z was nie napisała jeszcze dobrze o swoim byłym :Hyhy: no która sie odważy i powie coś miłego o poprzednim partnerze 😉

Ja powiem 🙂 w zasadzie o każdym poprzednim mogę powiedzieć, że był albo sympatyczny, albo inteligentny, albo opiekuńczy i zaradny życiowo. Do każdego z nich mam sentyment, miło ich wspominam i cieszę się jak ich przypadkowo spotkam, z trzema czy czterema tylko utrzymuję stały kontakt.
Najbardziej boli mnie to, że większość z nich nie ułożyła sobie jeszcze życia, a ja im jak najlepiej życzę i chciałabym żeby wszyscy byli szczęśliwi.
Najmniej dobrego mogę powiedzieć o ostatnim byłym, ale muszę przyznać, że wyleczył mnie z wielu moich kompleksów. Poza tym nie traktował mnie zbyt dobrze. Dzięki temu doświadczeniu dużo bardziej doceniam to, co robi dla mnie mąż. Gdybym w przeszłości nie była związana z owym byłym, nie doceniałabym tego, co mam teraz 🙂 Więc w sumie toksyczny związek z byłym wyszedł mi na dobre.

meva Dodane ponad rok temu,

Bylabym bardzo nieszczesliwa, znerwicowana, zalamana…tak bylo przez 5 lat mojego chorego pierwszego zwiazku (kiedys opisalam tu szczegolowo rozstanie z tym kims:Boje się:)
…wielokrotnie mam sny, ze z nim jestem, pomimo,ze od rozstania minelo ponad 7 lat!Po wybudzeniu sie z takiego snu jeszcze bardziej doceniam moje obecne szczescie:Hura!::Hura!::Hura!:

katka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Meva:Bylabym bardzo nieszczesliwa, znerwicowana, zalamana…tak bylo przez 5 lat mojego chorego pierwszego zwiazku (kiedys opisalam tu szczegolowo rozstanie z tym kims:Boje się:)
…wielokrotnie mam sny, ze z nim jestem, pomimo,ze od rozstania minelo ponad 7 lat!Po wybudzeniu sie z takiego snu jeszcze bardziej doceniam moje obecne szczescie:Hura!::Hura!::Hura!:

Ja to samo tyle ze mój chory zwiazek trwał 3 lata i tez czasem mam t5akie sny

Znasz odpowiedź na pytanie: GDYBYM WYSZŁA ZA SWOJEGO PIERWSZEGO FACETA, TO… ;)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
BUTY NA ZIMĘ
dla dzieci. Chodzi o to jakie kupujecie, czym się sugerujecie przy wyborze. Zawsze kupowalam K. wyprofilowane, z usztywnioną piętą (Bartek, Antylopa) itd itp W tamtym roku kiedy K poszedł do przedszkola
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Roczne dziecko i pobudki na mleko
Witam! Mam roczną córkę. Je dosyć dużo w dzień posiłków takich jak; np. rano grysik z jabłkiem, po południu rosół, czasami pod wieczór parówkę i chlebek. No i oczywiście 4 czasem
Czytaj dalej