gdzie jest moja mama?

normalnie w szoku jestem
Maciek ma lat prawie 5
Do tej pory było tak, że jak wychodzilismy gdzieś to go ubierałam, wypuszczałam z chałupy, on sie staczał z naszego 4 pietra i czekał tam gdzieś pod blokiem, albo skrzynkami na listy na mnie z olką pod pachą – starałam się, żeby to nie były wieki czekania- góra 5 minut (zebrać szybko olke i siebie, zamknąć drzwi:Fiu fiu:), do sklepu na osiedlu sam chodził, sam bujał się między blokami – od czasu:Foch:
jakiś miesiąc temu ubrał się dzieciak do wyjścia i w płacz- pytam o co chodzi, a on, że sam nie pójdzie, z domu wyjdzie z nami, nie chce na nas czekać na dole -uspokiłam- ok, olka pod pachą, maciek za rękę z czwartego pietra:Niepewny:, do sklepu dzieciaki biegną same, dzieć za chiny ludowe nie pójdzie bez mamy,:Niepewny: ostatnio bylismy wszyscy pod blokiem – musiałam na chwilę przybiec do domu – wracam a on siedzi zapłakany, bo mama mu zginęła (ojca chyba nie widział, był na placu obok) – nie ma opcji, żeby gdziekolwiek poszedł sam, no tylko w przedszkolu ucieka z szatni do sali i zostaje z uśmiechem::))

no i w domu na 3 minuty sam nie zostanie – panicznie się boi

co o tym myslicie? przestraszył się czegoś? ktoś mu coś powiedział?

no i co z tym zrobić:Hmmm…::Hmmm…:

49 odpowiedzi na pytanie: gdzie jest moja mama?

fresz2010-06-15 17:25:37

Jeżeli wcześniej nie miał problemu ze “zniknięciem” na moment mamy, to widocznie coś musiało się stać. Może w ostatnim czasie został bez mamy na chwilke dłużej, zmartwił się i teraz boi się, że mozesz nie wrócić. Musisz sama przeanalizowac od jakiego momentu zaczeło ta sie dziac i tam szukać przyczyny.
Najważniejsze, żebyć teraz nie zostawiała go nawet na pół minuty, zapomni o tym z czasem, a potem nawet nie zauwazy że Cię nie ma 🙂

olinja2010-06-15 17:29:09

Mój synek ma lat 5 i nie odwazyłabym sie go puscic samego z 4 pietra by na mnie poczekał gdzies tam… do tego sie bujał miedzy blokami.
Ja jestem panikara i wiem o tym wiec staram sie racjonalnie sobie tłumaczyc rózne sytuacje.
Kiedy poczytałam co napisałas to najpierw sie zastanowiłam co ja bym robiła.
No na pewno nei puszczałabym dziecka na dół bez opieki.

Fakt posiadam jedno dziecko na stanie.
Byc moze gdyby to była dwójka to bym moze i musiała podgonic Młodego w samodzielnosci ale i tak nie bujał by sie sam pomiedzy blokami.
Do sklepu na osiedlu samego tez bym nie pusciła.
Ja chyba jestem nienormalna jednak.

Co do Twojego zapytania to pomysłu nie mam ale byc moze sie czegos wystraszył.

ulaluki2010-06-15 18:01:59

Zamieszczone przez Olinja:Mój synek ma lat 5 i nie odwazyłabym sie go puscic samego z 4 pietra by na mnie poczekał gdzies tam… do tego sie bujał miedzy blokami.
Ja jestem panikara i wiem o tym wiec staram sie racjonalnie sobie tłumaczyc rózne sytuacje.
Kiedy poczytałam co napisałas to najpierw sie zastanowiłam co ja bym robiła.
No na pewno nei puszczałabym dziecka na dół bez opieki.

Fakt posiadam jedno dziecko na stanie.
Byc moze gdyby to była dwójka to bym moze i musiała podgonic Młodego w samodzielnosci ale i tak nie bujał by sie sam pomiedzy blokami.
Do sklepu na osiedlu samego tez bym nie pusciła.
Ja chyba jestem nienormalna jednak.

Co do Twojego zapytania to pomysłu nie mam ale byc moze sie czegos wystraszył.

Ja mam troje dzieci i też nie puszczam.
Oczywiście nie chodzi mi o krytykę zachowania autorki, ot tak odniosłam się do postu Olinji, pierwszą myśl miałam jak Ola.

Pewnie coś się wydarzyło,dzieci są bardzo wrażliwe.
Czas i zapewnienia, że mama zawsze jest może pomogą. No i na pewno nie roztrząsanie tematu.

fresz2010-06-15 18:05:37

Zamieszczone przez Olinja:……………… ale i tak nie bujał by sie sam pomiedzy blokami.
Do sklepu na osiedlu samego tez bym nie pusciła.
Ja chyba jestem nienormalna jednak…………

Jestes jak najbardziej normalna 5-latek sam do sklepu, nigdy. Moj dopiero niedawno zaczął chodzic sam a ma 8-lat i mimo, że jest samodzielny to ja w oknie patrze jak do sklepu idzie i z niego wraca.

2010-06-15 18:10:20

moje tez zostaje pod blokiem jak ide zanieść zakupy,
sama schodzi jak gdzies wychdzimy i czeka w “naszym” miejscu czyli przed klatką, jak jestesmy na placu zabaw sama idzie do sklepu np po picie, ja nie widze w tym nic nienormalnego.

odnośnie Twojej sytuacji mysle ze sie czegos przestraszył,
moze zobaczył jakies dziecko ktore biegało z paniką na twarzy i szukało rodziciela. moze obejrzał cos w tv.

mam nadzieje ze rozmowa i zapewnienia z Twojej strony troche go uspokoją i mu przejdzie.

2010-06-15 18:11:25

Zamieszczone przez Fresz:Jestes jak najbardziej normalna 5-latek sam do sklepu, nigdy. Moj dopiero niedawno zaczął chodzic sam a ma 8-lat i mimo, że jest samodzielny to ja w oknie patrze jak do sklepu idzie i z niego wraca.

:Hmmm…:

fresz2010-06-15 18:13:28

Zamieszczone przez aoh::Hmmm…:

Bo ja taka przewrazliwiona jestem, a przecież do szkoły wychodzi sam i nawet chałupę zamknie, na dwór zaczał chodzić jak miał 6-lat – sam !!!! Ale wolno mu byc tylko przed blokiem, żebym z okna go widziała

ulaluki2010-06-15 18:16:35

Zamieszczone przez aoh:moje tez zostaje pod blokiem jak ide zanieść zakupy,
sama schodzi jak gdzies wychdzimy i czeka w “naszym” miejscu czyli przed klatką, jak jestesmy na placu zabaw sama idzie do sklepu np po picie, ja nie widze w tym nic nienormalnego.

Prawnie można dziecko bez opieki zostawić(puszczenie samego do sklepu np) jest możliwe od wieku 7 lat.

2010-06-15 18:18:46

Zamieszczone przez Fresz:Bo ja taka przewrazliwiona jestem, a przecież do szkoły wychodzi sam i nawet chałupę zamknie, na dwór zaczał chodzić jak miał 6-lat – sam !!!! Ale wolno mu byc tylko przed blokiem, żebym z okna go widziała

myslę ze to kwestia bardzo indywidualna kazdego typu dziecka
i szerokości parasola ochronnego nas matek Polek nad naszymi dziećmi.;)

2010-06-15 18:19:23

Zamieszczone przez ulaluki:Prawnie można dziecko bez opieki zostawić(puszczenie samego do sklepu np) jest możliwe od wieku 7 lat.

a dlaczego od wieku 7 lat?
jaki jest wyznacznik tej granicy?

lilavati2010-06-15 18:19:55

Zamieszczone przez rena12:
co o tym myslicie? przestraszył się czegoś? ktoś mu coś powiedział?

próbuj podpytac- pewnie to zrobiłaś
może mu się dłużyło, ktos wychodził z klatki i złapał nie mame za rękę -mój tak ostatnio spłoszył się na plaży, słyszałam kiedyś tekst jednej z mamusiek przy piaskownic -“nie ma twej mamy to wypad z piaskownicy” – tekst do dziecka 6(?) letniego, może robił coś nienajstosowniejszego i ktoś mu zwrócił uwagę – bez mamy spłoszył się,….raczej przez tę krótką chwilę nikt fizycznie krzywdy mu nie zrobił…:Niepewny:

Ja też wypuszczam moje dzieci – fakt mają zakaz z klatki wychodzić bo boję się, ze robiąc między sobą wyscigi do samochodu któreś pod coś wpadnie.
Na placu zabaw, na dziedzińcu osiedlowym tez bawią się sami, ja albo pielę ogródek i zerkam na nich, albo co chwilę wyglądam, okno cały czas otwarte i praktycznie słyszę ich glosy.
Nie wiem co się mieści w granicach normalności 😉

fresz2010-06-15 18:21:46

Zamieszczone przez ulaluki:Prawnie można dziecko bez opieki zostawić(puszczenie samego do sklepu np) jest możliwe od wieku 7 lat.

Dokładnie, bo inaczej jak coś się stanie, nawet nie z winy dziecka to rodzice mają współwinę.

U nas był kiedyś taki przypadek, że samochód potrącił dziewczynkę 6-letnią, na parkingu, i kierowca uniknał kary , bo jak przyjechała policja to stwierdziła, że jechał z odpowiednia prędkością, a dziecko było bez opieki dorosłych – na szczęście dziecko tylko siniaki miało ale rodzice beknęli za to 🙂

ulaluki2010-06-15 18:24:35

Zamieszczone przez aoh:a dlaczego od wieku 7 lat?
jaki jest wyznacznik tej granicy?

Szukam na ten temat w necie.
Tutaj na forum ktoś twierdził, że do 7 lat nie wolno pozostawiać dziecka samego, na innym forum też tak napisano.

Znalazłam taki oto artykuł, fajny, zgodny z moją filozfią strzeżonego Pan Bóg strzeże:), zaprzeczający, że jest prawo, o którym piszę powyżej:

2010-06-15 18:29:47

Zamieszczone przez ulaluki:Szukam na ten temat w necie.
Tutaj na forum ktoś twierdził, że do 7 lat nie wolno pozostawiać dziecka samego, na innym forum też tak napisano.

Znalazłam taki oto artykuł, fajny, zgodny z moją filozfią strzeżonego Pan Bóg strzeże:), zaprzeczający, że jest prawo, o którym piszę powyżej:
[Zobacz stronę]

W każdym razie radzą sobie lepiej niż dzieci małe. Te małe – do trzynastego roku życia – giną zwykle nie z własnej woli.

czyli co do 13-stego roku zycia za ręke do szkoły
za ręke na plac zabaw?

ulaluki2010-06-15 18:34:08

Zamieszczone przez aoh:Czyli co do 13-stego roku zycia za ręke do szkoły
za ręke na plac zabaw?

Przecież są inne sposoby na zapewnienia bezpieczeństwa, przede wszystkim edukacja.

Bardzo często dzieci giną, po wychodzą zza autobusu, sama mało nie zginęłam w ten sposób.
Nikt mnie nie nauczył, że trzeba poczekać aż autobuus odjedzie.
Nie da się wszystkiego przewidzieć, ale trzeba dużo zwracać na bezpieczeńastwo.

W artykule jest dużo o pięciolatkach. O nich głównie piszę, bo sama mam pięciolatka.

2010-06-15 18:35:24

Zamieszczone przez ulaluki:Szukam na ten temat w necie.
Tutaj na forum ktoś twierdził, że do 7 lat nie wolno pozostawiać dziecka samego, na innym forum też tak napisano.

Znalazłam taki oto artykuł, fajny, zgodny z moją filozfią strzeżonego Pan Bóg strzeże:), zaprzeczający, że jest prawo, o którym piszę powyżej:
[Zobacz stronę]

ale nadal nie wiem dlaczego nie WOLNO pozostawiać dziecka do 7 roku zycia samego?

argumenty poproszę.

2010-06-15 18:36:35

Zamieszczone przez ulaluki:Przecież są inne sposoby na zapewnienia bezpieczeństwa, przede wszystkim edukacja.

Bardzo często dzieci giną, po wychodzą zza autobusu, sama mało nie zginęłam w ten sposób.
Nikt mnie nie nauczył, że trzeba poczekać aż autobuus odjedzie.
Nie da się wszystkiego przewidzieć, ale trzeba dużo zwracać na bezpieczeńastwo.

W artykule jest dużo o pięciolatkach. O nich głównie piszę, bo sama mam pięciolatka.

ja tez mam pięciolatke w domu.
tylko ze mam troche inny punkt widzenia w tej kwesti.

lilavati2010-06-15 18:40:53

Zamieszczone przez ulaluki:Szukam na ten temat w necie.

Kodeks wykroczeń stanowi:
[quote]
[lex:tb1mtwer]Art. 82. (…)
§ 2. Kto zostawia małoletniego do lat 7 w okolicznościach umożliwiających mu wzniecenie pożaru,
podlega karze grzywny albo karze nagany.[/lex:tb1mtwer][lex:tb1mtwer]

Art. 106. Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka,
podlega karze grzywny albo karze nagany.[/lex:tb1mtwer][/quote]

ulaluki2010-06-15 18:40:54

Zamieszczone przez aoh:ale nadal nie wiem dlaczego nie WOLNO pozostawiać dziecka do 7 roku zycia samego?

argumenty poproszę.

Aoh, ja napisałam, że prawnie, nie ja prawo układam. (co według tego artykułu nie jest prawdą)
Mogę napisać dlaczego Konrada nie puszczam samego.

Nie uważam tego za nadopiekuńczość.

A ktoś jak robi inaczej niż ja, jego sprawa. Nie mnie to oceniać.

fresz2010-06-15 18:46:25

Zamieszczone przez aoh:a dlaczego od wieku 7 lat?
jaki jest wyznacznik tej granicy?

Nie wiem, ale kiedys w przedszkolu o tym mówili, że do ukończenia 7 roku zycia za dziecko całkowitą odpowiedzialność mają rodzice. Więc nawet jeśli dziecko na chodniku potrąci pijany kierowca, rodzice mają współwinę

piechotka2010-06-15 19:02:13

Z prawa o ruchu drogowym:
Art. 43. 1. Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
2. Dziecko w wieku do 15 lat, poruszające się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, jest obowiązane używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.
3. Przepisy ust. 1 i 2 nie dotyczą drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych.

banzi072010-06-15 19:24:58

Wiesz, nie czytałam całości, więc nie wiem, co pisali inni, ale powiem Ci o tym:

Moja siostra ma synka, który w tej chwili ma 8 lat. Kiedyś bardzo dużo się nim zajmowałam, ale później już nie miałam możliwości i wtedy moja siostra, aby mieć trochę czasu dla siebie, pozwalała małemu właśnie tak w wieku 4-5 lat, oglądać bajki w telewizji. Na początku nie było problemu młody latał do sąsiadów i do mojej mamy dwie działki dalej i nic się nie bał, a po pewnym czasie zaczął właśnie tak robic jak Twój, że do sklepu nie pójdzie sam, do babci trzeba zaprowadzić, mało tego doszło do tego, że nie pozwalał zamknąć drzwi do łazienki ani jak sam w niej był ani jak siora chciała skorzystać. Jak miał zostać w domu sam, bo ten kto się nim opiekował chciał wyjść nawet tylko na podwórko, to kończyło sie płaczem…
Jak się później okazało on w telewizji oglądał bajki takie te chińskie, czy japońskie. W nich jest bardzo duzo agresji i on poprostu zaczął się bać, że te wszystkie postaci z tych bajek istnieją (jak to dziecko) i bał się, że będzie musial z nimi walczyć i że sobie nie poradzi, dlatego nigdy nie chciał zostać sam. A i jesli gra na kompie, to też uważaj w jakie gry…
Naprawdę tak było i powiem Ci szczerze, że jak zaczeliśmy wszyscy kontrolować to co ogląda w telewizji, to problemy po krótkim czasie znikły. Teraz młody wraca sam ze szkoły i potrafi na kilka godzin zostać w domu sam i nie ma problemu.

rena122010-06-15 19:56:07

no i mi się dostało::))

dziewczyny to nie jest tak, ze on sam wychodził z domu i szedł do sklepu, ale jak jesteśmy na placu a za blokiem jest mały sklepik to naprawdę grzechem jest puścić dziecko do sklepu po picie, samemu zerkając czy nic się nie dzieje niedobrego? – dla mnie nie, zwłaszcza jak stoję pod sklepem praktycznie

to nie jest tak, ze on bez opieki między blokami- wychodzimy na plac między blokami (my: ja, maciek, ola + czasami tatuś) i bez sensu dla mnie jest bieganie za dzieckiem smigającym na rowerze z kolegami kiedy zniknie mi na 1-2 minuty (czas okrążenia bloku) z oczu – nie dajmy się zwariować (wiemy kiedy powienien wyjechać, jak nie wraca idziemy……..a dzieć właśnie spotkał nowego kolegę z przedszkola:Śmiech:) – przecież nie ma sensu wisieć ciągle nad jego głową:Foch:

chyba troche się usparwiedliwiłam::((

a tak serio jak pytamy co się stało to on jak mantrę powtarza, bo ja na mamę czekałem a jej tak długo nie było

przypomniało mi się jeszcze coś: w tamtym tygodniu przyszli po mojego synia koledzy spod bloku (młodsi a przyszli sami:Boje się:) – ja ubrana, on ubrany – wychodzimy -chłopcy chcieli się ścigać no i pobiegli – ja schodzę z tyłu – przecież się nie ścigam- schodzę a moje dziecko stoi pod blokiem i płacze, bo on zszedł a mamy nie było (myślę, że tak góra 5sek)- no i co normalne?

a i jezszcze tylko jedno -u nas pod blokiem, chodnik, trawa, drzewa, następny blok nie ma opcji, że wybiegnie bezposrednio pod samochód (zresztą on baaardzo wyedukowany w tej kwestii )::))

rena122010-06-15 19:59:09

Zamieszczone przez banzi07:Wiesz, nie czytałam całości, więc nie wiem, co pisali inni, ale powiem Ci o tym:

Moja siostra ma synka, który w tej chwili ma 8 lat. Kiedyś bardzo dużo się nim zajmowałam, ale później już nie miałam możliwości i wtedy moja siostra, aby mieć trochę czasu dla siebie, pozwalała małemu właśnie tak w wieku 4-5 lat, oglądać bajki w telewizji. Na początku nie było problemu młody latał do sąsiadów i do mojej mamy dwie działki dalej i nic się nie bał, a po pewnym czasie zaczął właśnie tak robic jak Twój, że do sklepu nie pójdzie sam, do babci trzeba zaprowadzić, mało tego doszło do tego, że nie pozwalał zamknąć drzwi do łazienki ani jak sam w niej był ani jak siora chciała skorzystać. Jak miał zostać w domu sam, bo ten kto się nim opiekował chciał wyjść nawet tylko na podwórko, to kończyło sie płaczem…
Jak się później okazało on w telewizji oglądał bajki takie te chińskie, czy japońskie. W nich jest bardzo duzo agresji i on poprostu zaczął się bać, że te wszystkie postaci z tych bajek istnieją (jak to dziecko) i bał się, że będzie musial z nimi walczyć i że sobie nie poradzi, dlatego nigdy nie chciał zostać sam. A i jesli gra na kompie, to też uważaj w jakie gry…
Naprawdę tak było i powiem Ci szczerze, że jak zaczeliśmy wszyscy kontrolować to co ogląda w telewizji, to problemy po krótkim czasie znikły. Teraz młody wraca sam ze szkoły i potrafi na kilka godzin zostać w domu sam i nie ma problemu.

maciek ostatnio ani bajek ani komputera nie toleruje: lego, lego, lego i koledzy

ulaluki2010-06-15 20:00:43

Zamieszczone przez rena12:no i mi się dostało::))

Nie, bynajmniej ja nie miałam takiego celu.

Każde dziecko inne, inne położenie sklepu, itd.

Ja tylko piszę o sobie, naprawdę nie mnie oceniać innych

rena122010-06-15 20:25:03

właściwie to już sobie idę -ale co tam

mamy bloki, plac zabaw (nawet 2), trawę, drzewa no i uliczkę (malutka, taka dla mieszkańców bloku obok – ruch właściwie żaden)obok na którą dzieciaki chcący lub nie co jakiś czas zaglądają, bo przylega ona do placu zabaw – tak nagadalismy małemu o samochodach i ulicach, że koledzy jadą a on się wraca do nas bo tam nie wolno:Foch::Foch::Foch: -kto tu jest wariat bo ja nie wiem co z tym fantem zrobić? jeszcze nam dziwak jaki wyrośnie trzymający się mamy spódnicy:Strach:

vieshack2010-06-16 17:39:17

Zamieszczone przez aoh:moje tez zostaje pod blokiem jak ide zanieść zakupy,
sama schodzi jak gdzies wychdzimy i czeka w “naszym” miejscu czyli przed klatką, jak jestesmy na placu zabaw sama idzie do sklepu np po picie, ja nie widze w tym nic nienormalnego.

.

moja tak samo
zaczęła sama wychodzić na podwórko jak miała trochę ponad 5 lat, teraz ma 6,5
chodzi sama do sklepu parę metrów od naszej bramy
zostaje sama w domu jak idę na drobne zakupy

dla mnie szczerze mówiąc dziwne jest kiedy 6-7-8-9-latek trzyma się cały czas maminej spódnicy i mama nie spuszcza go z oka
bo samodzielność to ważna rzecz

ulaluki2010-06-16 17:50:22

Zamieszczone przez vieshack:
dla mnie szczerze mówiąc dziwne jest kiedy 6-7-8-9-latek trzyma się cały czas maminej spódnicy i mama nie spuszcza go z oka
bo samodzielność to ważna rzecz

Dla mnie to dziwne nie jest, ani puszczanie dziecka pięciolatniego samego do sklepu. Każdy wychowuje swoje dziecko według swoich zasad i na pewno nie nazwałąbym tego dziwnym.

Drugą rzeczą nie zauważyłam, aby 6-7-8-9 trzymał się spódnicy mamy.

Dzisiaj byłyśmy we trzy mamy, nasze dzieci 5, 5, 6 latek bawili się w ganianego na dużym placu zabaw, nagle wybiegli w bloki, nie było ich widać.

Dla nas wszystkich było naturalnym, aby wezwać dzieci spowrotem.

Zupełnie inaczej widzę samodzileność, więc inaczej stosuję to do mojego dziecka, niespecjalnie widzi mi się to jako dziwnym.
Tyle.

morena2010-06-16 20:09:31

Zamieszczone przez Fresz:Jestes jak najbardziej normalna 5-latek sam do sklepu, nigdy. Moj dopiero niedawno zaczął chodzic sam a ma 8-lat i mimo, że jest samodzielny to ja w oknie patrze jak do sklepu idzie i z niego wraca.
moja jeszcze-nawet-nie-pięciolatka chodzi sama do sklepów za blokiem – do takich, z których widzę ją z okna.
Czasem też czeka na mnie chwilę pod klatką, siedzi sobie na schodkach.
I uważam, że rownież jestem normalna :Fiu fiu:.

figa2010-06-16 20:25:25

Znam dzieci, które są rozsądne, i które można by spokojnie w wieku lat 6 zostawić w domu idąc po zakupy,
ale znam tez dzieci 8-9 letnie, któych za nic nie zostawiłabym samych w swoim domu :Fiu fiu:

Imo ocenianie innych, na podstawie podejścia do dzieci
bez wiedzy z jakim młodym człowiekiem ma się do czynienia
jest nieco… hmmm… nierozsądne, to chyba najlepsze określenie.

Ja tam wierzę, że każdy zna swoje dziecko i wie, kiedy danemu dziecku pozwolić na samotne ekspady.
A że dzieci są różne, to i podejścia różne.
Proste.

ulaluki2010-06-16 20:31:33

Zamieszczone przez Figa:Znam dzieci, które są rozsądne, i które można by spokojnie w wieku lat 6 zostawić w domu idąc po zakupy,
ale znam tez dzieci 8-9 letnie, któych za nic nie zostawiłabym samych w swoim domu :Fiu fiu:

Imo ocenianie innych, na podstawie podejścia do dzieci
bez wiedzy z jakim młodym człowiekiem ma się do czynienia
jest nieco… hmmm… nierozsądne, to chyba najlepsze określenie.

Ja tam wierzę, że każdy zna swoje dziecko i wie, kiedy danemu dziecku pozwolić na samotne ekspady.
A że dzieci są różne, to i podejścia różne.
Proste.

Dla mnie też proste:)

Podobnie myślę:)

klucha2010-06-16 20:47:36

Zamieszczone przez Figa:Znam dzieci, które są rozsądne, i które można by spokojnie w wieku lat 6 zostawić w domu idąc po zakupy,
moja tak zostaje
zaczęła własnie w wieku 6 lat
my na zakupy ona sama w domu
zawsze zostawiam komórkę i zapasowy klucz w umówionym miejscu.

gdy jest sama nie odbiera domofonu
nie pyta się kto to gdy ktoś dzwoni.

do sklepów nie chciała sama chodzić
wręcz mówiła ze dzieci bez opieki nie puszcza się samych 😀
zaczęła teraz w wieku 8 lat
rząda nawet że mam siedzieć w domu a ona pójdzie sama po chleb
na plac zabaw bez mojej asysty w tym roku się zdecydowała

vieshack2010-06-16 22:27:39

Zamieszczone przez ulaluki:Dla mnie to dziwne nie jest, ani puszczanie dziecka pięciolatniego samego do sklepu. Każdy wychowuje swoje dziecko według swoich zasad i na pewno nie nazwałąbym tego dziwnym.

.

Jeśli Cię uraziłam to sorry, nie chciałam.
Mi bardzo zależy na tym żeby Ni była samodzielna, nie wyobrażam sobie po prostu w tej chwili sytuacji kiedy nie mogę jej zostawić na chwilę samej. Z mojej perspektywy nie pozwalanie dziecku w tym wieku na tego rodzaju samodzielność jest dziwne, niedługo i tak przyjdzie czas żeby smycz poluzować i wypuścić dziecko nieco większy świat. Im lepiej będzie przygotwane wcześniej, tym łatwiej to pójdzie. A i rodzic będzie miał więcej czasu żeby się z dorastaniem dziecka do samodzielności oswoić 😉

rena122010-06-17 06:24:20

no i wątek się rozjechał……

chodziło mi o ten regres w jego samodzielności -wczoraj znowu rozpacz wielka bo mama zginęła, a ja dosłownie na 20 sek wjechałam za blok z olką w wózku – to nie jekiś tam blok, tylko taki tuz obok placu na którym jeździł rowerkiem no i ze 30m od domu- łzy były krokodyle:Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:

2010-06-17 07:40:07

Rena skoro jest teraz w takim trudnym okresie to moze spróbuj nie zostawiac go samego – moze on w taki sposób stara sie przyciągnąć Twoją uwagę
skoro nie odstępujesz młodej na krok to moze myśli dlaczego mnie zostawiasz, nie skupiasz całej swojej uwagi jak na siostrze.

takie moje przypuszczenia 🙂

moze “sprzedaj” córcie na jakis czas opiekunce, ojcu czy babci itd..
i poświęc uwagę tylko jemu – moze sie mylę 🙂

aruga2010-06-17 07:42:26

ja mam w domu pięciolatka i nie wypuszczam go jeszce samego

on nieraz też mi zbiega sam z 4 piętra i juz kilka razy zdarzyło sie że wybiegł na parking:Hmmm…:
ja z roczną Emilka na rękach nie mogę go dogonić. Zdenerwowałam się strasznie

Pewnie że wszystko zalezy od usytuowania placu, sklepu itp.
Do sklepu u nas trzeba przejść przez parking i ja mam ograniczone zaufanie do synka, choć jest rozsądny, jednak to tylko dziecko

U nas na osiedlu jest kilkoro młodszych dzieci od mojego które samopas biegają. I powiem szczerze że nieraz serce mi staje jak widzę jak wdrapują się na dach pobliskiego śmietnika, na płoty itp.

jak jesteśmy na wsi u dziadków Wojtek ma swobodę i sam się bawi na podwórku

Nie wiem kiedy się odważę samego go wypuszczać, szczególnie że z 4 piętra jakby co szybko nie zbiegnę, nawet jak z okna widoczny będzie

agat792010-06-17 18:30:02

Zamieszczone przez aoh:myslę ze to kwestia bardzo indywidualna kazdego typu dziecka
i szerokości parasola ochronnego nas matek Polek nad naszymi dziećmi.;)

Otoz to!! Ja tez jestem niestety kwoka straszna- wiem, ze na tym cierpia moje dzieci, ale dla mnie stracenie dziecka z oka rowna sie prawie zawalowi serca. Zaczynam juz luzowac do starszej, bo w koncu idzie we wrzesniu do szkoly!! (choc i tak nie moge sobie tego wyobrazic!!), ale ogolnie kwocz ze mnie i juz!!! Ja wypuszczam moje na klatke, i moga powoli ze schodow schodzic, ale nie wolno z klatki wychodzic!
Co do problemu autorki watka- poprostu w zabawie rozpocznij rozmowe, dlaczego synek nagle przestal “lubiec” samemu wychodzic?? Czy cos sie wydarzylo?? Tak- nienaciskajac -wypytaj!

rena122010-06-17 19:08:12

dziś stalismy w trójkę na dole koło drzwi wyjściowych zklatki i chciałm żeby z wózkiem na dwór wyszedła, a ja pójdę po rowerek: ale co sam mam wyjść? mowy nie było

ahimsa2010-06-18 14:36:22

Zamieszczone przez morena:moja jeszcze-nawet-nie-pięciolatka chodzi sama do sklepów za blokiem – do takich, z których widzę ją z okna.
Czasem też czeka na mnie chwilę pod klatką, siedzi sobie na schodkach.
I uważam, że rownież jestem normalna :Fiu fiu:.

Podobnie mam- do sklepu 5,5 lat chodzi sam ( widzę go z okna przez całą drogę, sklep osiedlowy), poczeka na mnie na dole, w tym roku pierwszy raz sam został w domu na pół godz. i sam poszedł na plac zabaw ( też widzę z okna)

I ważne- on się bezwględnie słucha! myślę, że jego brata bym tak na luzie nie puszczała:Fiu fiu::Hyhy: ( zresztą zobaczymy za jakiś czas)

edysia2010-06-23 13:20:12

Zamieszczone przez Fresz:Jestes jak najbardziej normalna 5-latek sam do sklepu, nigdy. Moj dopiero niedawno zaczął chodzic sam a ma 8-lat i mimo, że jest samodzielny to ja w oknie patrze jak do sklepu idzie i z niego wraca.

Moja do sklepu sama nie chodzi bo za daleko.
ale…
Ma prawie 6 lat i
czeka przed klatką jak gdzies idziemy,
sama idzie na parking do taty do samochodu,
jak ja lub mąż wychodzimy z psem ( jedno z nas jest w domu ) to sama zostaje nawet do 1/2 godziny.
Chociaż jest szałaputem ale muszę ją usamodzielniać.

Znasz odpowiedź na pytanie: gdzie jest moja mama??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
materac lateksowo-kokosowy
zastanawiałam się nad wyborem materaca do łóżeczka w tym celu poczytałam trochę na necie i spotkałam wiele opinii, iż materac lateksowo-kokosowy jest lepszy od gryczano-kokosowego znalazłam taki lateks-kokos z atestem Instytutu Matki
Czytaj dalej
Wszystko o porodzie
Porodówka/szkoła rodzenia Katowice-Bogucice
Cześć, czy ktoś ma w miarę aktualne informacje o porodówce w Katowicach-Bogucicach? Jak wyposażona, jaki personel, co ze ZZO, co trzeba wziąć dla siebie i dziecka, jak się rodzi jak nie mam
Czytaj dalej