Gdzie oni sie chowali??!!

Nadeszły cieple dni…
Codziennie, przez całą zimę, czy mróz, wiatr, śnieg, chodzilismy do parku.
Były pustki…
Czasem przemknal jakis zblakany wędrowiec, ewentualnie babinka z pieskiem… I bylo fajnie – cisza, spokój, czyli tak jak lubię.
A dzis tłok jak na targu w niedzielę…
Już nie tak, jak lubie. Pies juz nie mogl swobodnie biegac, bo niektorzy patrzyli spod byka…
I tak chodzilismy sobie po tym parku i nasuneła sie nam refleksja. A oto ona:
Gdzie Ci ludzie chowali sie z dziecmi przez cala zime? Co oni robili?!!!! Czy to możliwe, żeby przez tyle miesięcy nie wychodzic z dzieckiem na spacery?!

A Wasze dzieci? Przyznajcie sie bez bicia, czy Wasze pociechy również zostaly powyciagane z cieplych domkow i wyruszyly na podboj świata dopiero teraz? Kiedy jest cieplo?


A, Igor ( 8,5 m.) i ? (18.08.04)

Edited by krzemianka on 2004/03/17 22:23.

51 odpowiedzi na pytanie: Gdzie oni sie chowali??!!

agus-252004-03-17 21:14:53

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Zapadli w sen zimowy :)))

Agus i Kamilek (24.03.2003)

leszczynka2004-03-17 21:31:45

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Chowali sie po domach niestety.
Ja doznałam szoku jak koleżanka powiedziała mi że była z dzieckiem na dworzu na spacerze 3 razy bo jej sie nie chce znosić wózka po schodach.Dziecko ma 6 miesiecy.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

krzemianka2004-03-17 22:06:23

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Przeraza mnie cos takiego – przeciez to jest robienie krzywdy dziecku! Nie rozumiem…
I kiedy mysle sobie o tych wszystkich dzieciach, ktore dopiero teraz zostaly wyprowadzone z domow, cierpnie mi skora!
Kiedy zima chodzilam po parku, mijalam tylko 2-3 osoby z wozkami (ciagle te same). Dzisiaj bylo ich kilkakrotnie wiecej. Ech, szkoda słow


A, Igor ( 8,5 m.) i ? (18.08.04)

chmurka2004-03-17 22:10:16

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

ja powiem szczerze zę codziennie nie wychodziłam ,ale raz na tydzień to zawsze..teraz jak cieplutko to codziennie.
zmarźluch jestem 😛

CHMURKA I KLAUDIA 13.09

anastazja2004-03-17 22:13:12

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

No jak to Aniu nie wiesz ? , przeciez swieze powietrze jest szkodliwe

Jagoda 01-08-03

2004-03-17 22:21:55

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

moje dziecię wychodziło przez całą zimę na spacery codziennie;
ale fakt… góra na 1-1,5 h, nie dłużej

[i]Ewa i Krzyś (15 mies.)

sprezynka2004-03-17 22:30:07

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

No wiesz co, wyjęłaś mi to z ust! Dzisiaj dokładnie tak jak Ty ujrzałam w mojej dzielnicy dziesiątki wózków pchanych przez matki, babcie, ojców, teściowe…i pomyślałam to samo: gdzie oni byli jeszcze wczoraj??? Ja wychodzę codziennie od kiedy mała skończyła 2 tygodnie, a że w tym roku temperatura w moim mieście nie spadła poniżej -10st to faktycznie nie było dnia bez spaceru. Na palcach jednej reki moge policzyć wózki, które wówczas widziałam…Dzisiaj dopiero dowiedziałam się ile dzieci sie porodziło ostatnimi czasy Pozdrowienia dla niezmordowanych spacerujących!!!

Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

krzemianka2004-03-17 22:37:13

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

No, godzine albo poltorej to i ja chodzilam. Teraz zreszta tez tyle, bo brzuch coraz większy, nogi i plecy bolą. Albo kibelka potrzeba 🙁 A chcialoby sie dluzej.
Zreszta chodzi mi o sam fakt niewychodzenia na spacery, a nie o dlugosc spacerow 🙂


A, Igor ( 8,5 m.) i ? (18.08.04)

o-d2004-03-17 22:40:12

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Moje akurat siedza w domu :(( i tak jeszcze z tydzień albo dłużej… ospa (jak juz gdzies pisałam)

Ola+Staś+Tadzio+Basia

krzemianka2004-03-17 22:42:20

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

No po kilku miesiacach trzymania w na pewno niewietrzonych domach nie moze byc inaczej…


A, Igor ( 8,5 m.) i ? (18.08.04)

krzemianka2004-03-17 22:46:50

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Ty to teraz nie masz wyboru – musza kajtki siedziec w domu i juz! Zreszta, jak Igor byl chory, nie wychodzilismy z nim na dwor przez 1,5 tyg. Ale to są sytuacje wyjątkowe. A ja pisalam o zdrowych dzieciach… No, chyba, ze wszystkie te, co dzis wylegly, cala zime chorowaly


A, Igor ( 8,5 m.) i ? (18.08.04)

anulawawa2004-03-17 22:59:18

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Ja sumiennie spaceruję od ponad dwóch miesięcy…na wagarach byłam tylko 2 razy 🙂 Nie zwróciłam jeszcze uwagi na wysyp wózków, ale znam np dziewczynę, której nie chciało się ostatnio spacerować i wystawiała notorycznie dziecko na balkon:)))) no więc może te wózki na które wpadłaś zjechały nareszcie z balkonów!!!

Ania& Jakub (5-12-2003)

magdzik2004-03-17 23:08:06

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Ja chodziłam zawsze ( o ile nas choroba nie powaliła) chociaz na 30 minut – ale to tylko wtedy gdy wiał zimny wiatr. Mnie się strasznie podobały zimowe spacery, ale wiosenne też będą równei udane, szczególnie, że tak długo wyczekiwało się na ciepełko. Teraz będę więcej ganiać po lesie i szukać wiosny

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

ewa2502004-03-18 07:25:10

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Jas nie byl na spacerze tej zimy moze ze 4 razy, glownie z powodu pogody i nie wyobrazam sobie zeby go cala zime kisic w domu

Ewa i Jaś – 8 miesięcy!

ykke2004-03-18 08:51:25

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Iga przez swoje całe życie (6,5 miesiąca) nie była na spacerze dokładnie 3 razy. Tak to wychodzi zawsze dwa razy dziennnie-mróz, deszcz, wiatr. Nawet jak miała katar to wychodziłyśmy. Fakt-ja mam dobrze mając własne podwórko, bo pochodzę chwilę jak mi się nie chce, Iga zaśnie i zostawiam ją pod domem śpiącą. Ale w blokach też nie problem wystawić śpiące dziecię na balkon!
Ja bym chyba umarła bez świeżego powietrza!
Fajnie było na tych samotnych spacerach. Teraz to piski, krzyki i w ogóle…Ciepło, to wszyscy wylegli na dwór.


Izka i Iga 31.08.2003

duska2004-03-18 09:05:28

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Oj, masz rację……..
Też chodzę do parku z dzieckiem i psami i najbardziej lubiłam mroźne albo mocno zaśnieżone zimowe dni. W parku może 3 osoby – cisz, spokój, psy szaleją, nikomu nie przeszkadzam. Już gorsze bywały słoneczne niedziele….. a teraz tragedia …. więcej wózków niż drzewek w parku, po alejce chodzę slalomem.
Wczoraj u nas się chmurzyło i prawie padało – w parku puściutko

Znacie powiedzenie: “Od ciepłego smrodu jeszcze nikt nie umarł, a od świeżego powietrza już wielu …..”
Pozdrawiam

Duśka i Emila (09.10.2003)

awkaminska2004-03-18 09:14:03

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

ja wychodze na spacer jak Jagode odbieram z przrdszkola, a w poLudnie Kamila spi na balkonie.

co do psa to nie dziw sie ludziom mnie osobiscie szlak trafia jak widze psy biegajace po parku. Ty tez to zrozumiesz jak Ci dziecko w pierwsza kupe psia wlezie. efekt jest taki ze (przepraszam) cholerne psy maja wiecej praw w parku niz dziecko, ktore nie moze spokojnie biegac po trawniku by nie wlezc w gowno (przepraszam) albo nie byc polizane (oby tylko polizane) przez jakiegos Burka.

Kamcia jeszcze mala ale nie wyobrazasz sobie jak Jagoda byla mala jak mnie i inne mamy te psy wkurzaly (mamy, ktore tez mialy psy, ale ich pilnowaly na smyczy), mimo ze ustawione specjalne smietniki na kupy i zakaz puszczania psow ze smyczy.

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

mausky2004-03-18 09:30:04

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Ja sie przyznaję, ze od urodzenia byłam z tymonem na spacerze może z 15 razy, tak to Tymon codziennie sypiał na balkonie, od 0, 5 h do 4 nawet jak były wieksze mrozy. Dzis własnie tez spi na balkonie a ja miałam sprzatać i znów jestem na forum, ale juz uciekam.

Niestety tak jest mi łatwiej, bo jestem zmarzluch, a on i tak sie wietrz, ale jak cieplej to i ja mam ochote wyjsc na chwile, wiec może wiele osób robi podobnie.

pozdrawiam

Aneta i Tymek ur 19.10.2003

duska2004-03-18 09:38:57

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

A gdzie psy mogą sobie pobiegać, jak nie w parku ???????

Cały czas na smyczy, to męczarnia.

Pies też człowiek i jakieś prawa ma.

Co innego place zabaw dla dzieci. Tam psy nie powinny wchodzić wogóle.

Mam i psy i dzieci i umiem pogodzić jedno z drugim.

Duśka i Emila (09.10.2003)

toeris2004-03-18 09:52:07

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

To samo sobie pomyslalam jak zobaczylam wysyp wozkow…a potem pomyslalam ze te mamy tez tak moga myslec pomimo ze Alucha codziennie min godzine wietrzona byla….

Toeris + Ala 14.09.2003

magdawroc2004-03-18 09:52:50

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Od niedawna mamy psiaka i dopiero teraz zaczynam stawać po drugiej stronie psio – dzieckowo-matczynego konfliktu. Mój synek bardzo bał sie psów. Teraz dzieki swojemu trochę sie ośmielił, ale jeszcze pamietam jego przerażenie na widok biegnącego ku niemu ogromnego potwora”to łagodny piesek,nic nie zrobi” – uspokajały panie. Niestety, pewności nie ma(wystarczy,że przestraszy lub przewróci) i niech to powiedzą przerażonemu dziecku!!!
No i te kupy wszędzie…
Dlatego mój piesek chodzi na smyczy i będzie chodził zawsze, gdy w pobliżu znajdzie się małe dziecko, czy inna osoba, kórą mógłby przestraszyć. A jest łagodny jak baranek, tyle, ze wylewnie okazuje radość, no i jest duży.
A w sprawie spacerów, to przyznaję sie do rozleniwienia zimą. A teraz to przynajmnniej ma nas kto wyprowadzać;-)

Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

awkaminska2004-03-18 10:10:05

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

nie jestem przeciwnikiem psow, Jagoda cale wakacje spedza z psem tesciow.

u nas na osiedlu oprocz pieknego parku gdzie jest wyrazny zakaz puszczania psow luzem jest kilka miejsc , duzych przestrzeni gdzie psy moga sobie pobiegac i wielu ludzi tam je puszca.

ale jak bys zobaczyla te trawniki w parku, to poczula bys sie jak wiele innych mam, tam pies jest wazniejszy. piekny park fontannym laweczki a ty dziecka nie puscisz. PSY GANIAJA LUZEM A DZIECI NA SMYCZY. BABSKA WYCHODZA Z PSAMI do parku bo im ciezko na to miejsce inne przejsc 5 minut PSY SRAJA (PRZEPRASZAM) A JAK DZIECKO WEJDZIE NA MUREK DOOKOLA FONTANNY TO CI ZWRUCI UWAGE PINDA ZE TAK NIEPOWINNO. CZUJESZ SIE ZE PARK JEST DLA PSOW, STARYCH BABASK, KTORE TLUSTE TYLKI NA LAWECZCE SADZAJA GDY ICH PIESEK BIEGA DODKOLA A DLA DZIECI NIE. po za tym czy dziecko ma prawo tylko na chustawce siedziec, czy nie moze po trawniku pobiegac?

moje dzieci sie psow nie boja, ale jak widzisz obcego psa to masz w nosie ze jego wlasciciej mowi, ze to lagodny piesek (tyle sie slyszy jak to lagodny piesek zagryzl dziecko swoich wlascicieli)

WNIOSEK: dzieci na smycze a pieski niech sie ciesza wolnoscia.

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

duska2004-03-18 10:15:56

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

gratuluję nabytku

U nas w parku jest taka niepisana “umowa”. Jedna alejka, i taki trawnik w dołku jest dla psiarzy, a reszta parku dla mamuś. I jest ok.

A kupy ……… no cóż daleko nam np do Danii, gdzie nie ma takiego problemu. Podajniki ze specjalnymi torebkami co krok, obok kosze na śmieci. Ale u nas raczej szybciej wszystko zniszczą, niż ktokolwiek skorzysta.
Pozdrawiam

Duśka i Emila (09.10.2003)

ellenka252004-03-18 10:23:16

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

i ja zauważyłam takie zjawisko – tabuny wózków i babć pędzących do pierwszej wolnej ławki a taki był spokój… a już na pewno znakiem tego ze idzie wiosna są dwaj dziadkowie, których od czerwca tamtego roku spotykałam w parku, zawsze na tej samej ławeczce, grali w karty! hihi znikli gdzies pod koniec listopada i niedawno znów się pojawili hihi przezimowali
pozdrawiam

Ola z Natalią- 2.06.2003

magducha2004-03-18 10:30:38

Re: A co z psami?!

My chodzimy na spacerki codziennie – niezaleznie od pogody, ale chce napisac cos, co mnie strasznie denerwuje.
Jestem z tych, ktorzy patrza z checia mordu na biegajace “luzem” psy…
Bo gdzie niby ma chodzic moj Synek, skoro np. wczoraj biegalo obok niego po trawniku wielkie bydle z wywieszonym jezorem? Tak, tak – “Piesek nic nie zrobi – on lubi dzieci” – ale wyobraz sobie jak i gdzie ma chodzic roczne dziecko, skoro wokol biega wielkie psisko? Nawet nie wspomne o tym, ze trawniki sa upstrzone kupami ukochanych pieskow, bo szlag mnie trafia na sama mysl o tym – a oczywiscie nikt po swoim pupilku nie sprzata. Jak to jest? Dzieciaczki maja chodzic po chodnikach, betonie, gdzie jakikolwiek upadek, nawet na kolanko konczy sie zaraz otarciem, guzami i bolem, bo zwierzeta zajmuja i zanieczyszczaja trawniki?
Nie chce Cie urazic, ale spojrz na to z punktu widzenia mamy i dziecka, ktore przeciez chce gdzies chodzic – sama Cie to czeka za chwile. Chyba nie chcialabys, zeby Twoje dzieci deptaly albo upadly raczka lub buzia w cos nieczystego, zeby czyjs biegajacy pies potracil je i przewrocil albo chocby polizal po buzce, nie mowiac juz o pogryzieniu… Nie dziw sie, ze to sie nie podoba – ja wczoraj gotowa bylam pobic dwie “panienki” palace papieroski, podczas, gdy ich piesek (wazacy sporo wiecej ode mnie) przebegal ciagle jak szalony obok nas.
Ta wypowiedz nie jest skierowana personalnie do Ciebie (nie chowaj urazy) – tak mi sie jakos nasunela refleksja na ten temat, bo denerwuje mnie to niepomiernie!

Pozdrawiam serdecznie

Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

inti2004-03-18 10:33:08

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

u mnie na osiedlu wszyscy rodzice porządni, bo przez całą zimę wszędzie widziałam dzieciaczki!!! od takich zupełnie malusieńkich!! i sporo dzieciaczków na spacerkach “udawanych” – czyli na balkonie.
Julka codziennie wychodziła na spacer z nianią 0k 1-1,5 h a ze mną w weekend.
teraz, jak już nareszcie wiosenka przyszła, Julka przed południem wychodzi na 2 godzinki(na spanie) a po południu ze mną na spacerek na nóżkach.

sylwia i JUlka 20.01.2003

kiuik2004-03-18 10:52:04

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

i takie jest wlasciwe podejscie…trzeba zrozumiec obie strony…
sama nie mam psa ale mialam i b je lubie i nie mam nic przeciwko ale wiem ze czesto wlasciciele psow zakochani w swych pupilach nie zdaja sobie sprawy ze nie kazdy musi je kochac w taki sposob jak oni…

co do wychodzenia to jestem jedna z tych mam “nie do zdarcia” pamietam pierwszy spacer z miesiecznym jasiem w sniezyce (ale nie wogole pierwszy ;)…troche balam sie karcacych spojrzen zwlaszcza kobitek w starszym wieku w stylu “boze z takim maluchem w taka pogode”.. ale chyba wyszlo to jasiwoi na zdrowie bo nie choruje (dwa razy mial w zyciu katar) a mi zostalo i nie wychodzimy naprawde w wyjatkowych sytuacjach…
a co do wysypu mam z wozkami – mialam identyczne wrazenie ale mysle ze ze statystycznego punktu widzenia zima mamy wychodzily na krotko i nie wszystkie wiec ich nie bylo widac a teraz wychodza pewno prawie wszystkie i na coraz dluzej wiec jest to widoczne…

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

awkaminska2004-03-18 10:58:29

walk o wolnosc dziecka w parku!!!

…a moze wlascicielki psow i dzieci lubia jak ich dzieci depcza po psich kupkach, przecierz to takie zdrowe i naturalne….. (nie obrazajcie sie psiary prosze, to bylo takie rozwiniecie)

patrz na moje posty nizej tam dalam upust mojej wscieklosci na psie kupki.

bo tu nie chodzi o bunt przeciw psom tylko o to by dzieci mialy w parkach wiecej od psow praw. bo mimo wszystok pies to nie czlowiek.

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

leszczynka2004-03-18 11:09:39

zgadzam sie!

Cholera mnie bierze jak widze wszędzie psie gówna .
Powinny byc wysokie kary dla właścicieli psów ,które załatwiaja sie w nieodpowiednich miejscach.Zreszta wszedzie widnieja tabliczki ze zakaz wyprowadzania psów pod kara administracyjna.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

leszczynka2004-03-18 11:16:36

Re: A co z psami?!

Nie wolno psom biegać bez smyczy i kagańca .
Ja bym zadzwoniła po straz miejska jeśli moje upomnienia do panienek nie przyniosłyby rezultatu.

LESZCZYNKA I EMILKA (23.09.03)

kiuik2004-03-18 11:17:50

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

wow!! gratuluje cywilizowanego otoczenia :)))

kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

paula262004-03-18 11:29:18

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Borys nie wychodził na spacery jedynie na przełomie roku, a to z powodu zapalenia oskrzeli. poza tym cały czas na dworze. ja sama niecierpię siedzenia w domu więc obojętne mi jaka jest pogoda, uważam ze spacer zawsze dobrze robi. sama również zauważyłam wiosenny wysyp wózkowy i też zadaję sobie to pytanie GDZIE ONI BYLI??? podziwiam tych, którzy cały czas kiszą się w czterech ścanach

Paula i Borysek (8 miechów)

2004-03-18 12:08:19

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Ja już nad tym zastanawiałam się w zimę. Mikołaj całą zimę czy śnieg, czy deszcz był na powietrzu i w zasadzie chyba nie było dnia bez spaceru. Oczywiście duża w tym zasługa babci 🙂

Ewa i Mikołajek ur.14.07.03

kasiaw2004-03-18 12:51:51

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Ponieważ Pawełek ma trzy lata, zrezygnowaliśmy już jakiś czas temu z wózka…. i do parku mi się nie chciało chodzić…. Z chodzącym Pawelkiem to minimum 25 miunt w jedną stronę…. Dlatego wychodziłam z nim na zakupy połączone ze spacerem, starałam się tak wybierać trasę, żeby ten spacerek trwał przynajmniej godzinkę. Teraz zrobiło się ciepło, to poszłam do parku, bo wiedziałam, że nas nie przewieje i spacer może trwać teraz i kilka godzin.
A co dyskusji o pieskach…. też mam ich dosyć. Mimo, że lubie psy, uważam że nie mam warunków żeby go trzymać w domu, bo mieszkanie mam duże, ale jako, że mieszkam w centrum, nie byłoby gdzie z nim wychodzić. Niektórym to nie przeszkadza, i wyprowadzają psy na chodnik…. coś okropnego, idziesz na spacer, po zakupy, do znajomych i ciągle musisz patrzeć pod nogi, żeby w coś nie wdepnąć….. ochyda!!! Do parku mamy kawałek, ale to nic, będziemy tam teraz często bywać, bo jest to park strzeżony, z zakazem wprowadzania psów…. i bardzo się z tego sieszę, bo wiem, że jak dziecko zacznie mi biegać po trawie czy bawić się w piaskownicy to nie natknie się na psią kupę…. Niestety nie wiem co będzie kiedy Pawełek podrośnie i będzie chciał wyjść na podwórko…. nie ma tu huśtawek, piaskownica, jest największą sralnią dla psów, poza tym już ją nawet próbowali przerobić na duży klomb z kwiatami….. jasne po co dzieciom piaskownica, drabinki itp… ehhh… szkoda słów…

Kasia mama Pawełka

sliczna242004-03-18 13:49:27

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

hih u mnie to samo a doklandie j to bylo tak ze w poniedzialek bylam z Zosia w Poznaniu i czkelaismy chwilke na ulicy Polnej i tam stoja co chwilke mijaly nas wozki bylam w szoku jezdze tam bardzo czesto anigdy nie widizlam wozka:) hihia na spacery z Zosia wuchodze codziennie od urodzienia nie wazne jaka pogoda zawsze na spacerze mi zasypia jeden spacer jest o 10 a drugi o 14

Dorota i Zosia <16.07.2003.>

sprezynka2004-03-18 16:40:03

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Zgadzam się, wszędobylskie odchody psów to i dla mnie duży problem. Niestety, wszystko zależy od kultury osobistej właścicieli a tej często brak. Przykład: mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych i ludzie wyprowadzaja swoje psy pozwalając im sie załatwiac na chodniku (bo trawnika tyle przy chodniku co kot napłakał) bo nie chce im sie iść kwałek dalej. No ale też nie krępują się “wysadzać ” swoje psy przed bramami domów. Nie liczę ile razy wniosłam psią kupe na butach do domu, bo Burek sąsiada upatrzył sobie moją bramę. No ludzie! Jak można w ogóle nie mieć wyobraźni a o kulturze nie wspomnę! Kiedyś przyłapałam pana, który pozwalał się wypróżniać swojemu psu przed naszą bramą wjazdową do garażu, otworzyłam okno i mu powiedziałam co o tym sądzę. Był ciężko obrażony!
Na marginesie, uważam, że każdy właściciel psa powinien być zaopatrzony w akcesoria do sprzątania po swoich ulubieńcach, tak jak to jest w wielu cywilizowanych krajach. Wylałam swoje żale, dziękuję!

Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

bepposax2004-03-18 19:08:41

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

Dokladnie dzis to samo sobie pomyslalam:) Moj Pawelek od urodzenia, (nie liczac dni w szpitalu po urodzeniu) nie byl na dworze tylko trzy razy z powodu temperatury przy zabkowaniu. Nawet przy -15 chodzil na dwugodzinne wyprawy. Co prawda ja bym takiego spacerku nie wytrzymala, ale babcia byla dzielna:) No i efekt… odpukac dziecko zahartowane i jeszcze nie chorowalo. Pozdrawiam!

Marta i Pawełek 22.07.03

agus-252004-03-18 19:45:44

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

U nas jest takie dziwne prawo, prawidłowo każdy powinien po swoim psie sprzątać kupy, są do tego specjalne woreczki foliowe i łopatki.W innych krajach właściciele sprzątają po swoich pupilach i nie ma w tym nic dziwnego a nie przestrzeganie sprzatania grozi wysokim mandatem. U nas oczywiście samowolka, najgorsze jest to, ze ilość psów rośnie, coraz więcej ludzi ma te zwierzęta w domu ale często nie mają żadnej odpowiedzielności. Pies to naprawdę wielka odpowiedzialność, wkurza mnie kiedy widzę jak ktoś wychodzi z psem na zasadzie stania na klatce kiedy to piesek sra po chodnikach i obsikuje klatki schodowe. Teraz jest właśnie najgorszy okres po zimie kiedy śniegi stopniały i kupy są wszędzie, non stop mam pełno kup poprzyklejanych do kółek od wózka, nie chcę nawet myśleć o tym co będzie kiedy moje dziecko będzie biegać po tych trawnikach :(((

Agus i Kamilek (24.03.2003)

arnika2004-03-18 20:06:27

My sie chowalismy…

A to dlatego,ze mieszkamy w Lublinie9na osiedlu domkow jednorodzinnych) i u nas snieg rozpuscil sie dopiero tydzien temu. A tak od polowy listopada, z trzy tygodniowa przerwa w styczniu, az do ubieglego tygodnia moje osiedle przypominalo Syberie. tak, tak, nie z powodu temperatur – tylko zwalow sniegu. Na spacer mozna by bylo wyjechac tylko trakiem. Inaczej sie nie dalo, ale moje dziecko bywalo na dworze. Opatulone w kocyk, kombinezon itd, spalo sobie na balkonie w foteliku samochodowym, w zacisznym katku.Nawet trzy godziny. moja tesciowa i tak uwazala to za chory pomysl, ale maluch nie chorowal i nic sie zlego nie dzialo, wiec chyba nie bylo tak zle.lublin to nie Swinoujscie czy Kolobrzeg…gdzie cala zime jest ladnie.
A co do tematu psich kupek to jestem cieta.Na moim osiedlu duzo ludzi na posesjach ma psy. A i tak wyprowadzaja je na spacer poza posesje. Teraz wszystkie chodniki i kawaleczki trawnikow wokol ogrodzen sa cale pokryte…nie wiem jak to nazwac, ale wyglada ochydnie. W piaskownicy juz dawno zabronilam sie bawic mojej starszej corce.Tam oprocz psow zalatwiaj sie jeszcze kotki. A zeby sie jeszcze zdolowac to wiem,ze jest nakaz sprzatania w naszym miescie po pupilkach.Tak samo jak jest zakaz wychodzenia z psem bez smyczy i kaganca. Ale chyba nikt oprocz mnie go nie zna, bo ludzie robia wszystko na odwrot.
Oby bylom nam lepiej i czysciej, i zeby snieg juz u nas nie padal..:)
pozdrawiam
Ania, Ala i Bartek grudniowy

joannar2004-03-18 21:11:56

Re: Gdzie oni sie chowali??!!

No ja wręcz odwrotnie. Wychodziliśmy z Pawciem nawet jak było -15 st.C. Ludzie na nas też patrzyli dziwnie. Ale Pawcio ma się super (odpukać). I chodziliśmy i chodzimy codziennie. Na palcach jednej ręki mogę wymienić ile razy nas nie było na dworzu.

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Gdzie oni sie chowali??!!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
gazy!!!
Troche mi glupio o to pytac, ale gdzie indziej mam sie zwrocic? [img]/images/forum/icons/blush.gif[/img] Czy macie jakies sposoby na ta przypadlosc? Czy w ogole Wam to dokucza? Obojetnie co bym zjadla,
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Nietolerancja mleka krowiego a odparzenia na pupci
Moja mała ma często odparzoną pupcię , głównie między wargami sromowymi i posladkami. Podobno dzieci z nietolerancją mleka krowiego tak mają. Czy to prawda? Pozdrawiamy Małgosia z Weroniką (29.10.2003) [img]http://foto.onet.pl/upload/28/35/_215673_n.jpg[/img]
Czytaj dalej