Głaskanie brzuszka…

Wyczytałam w necie informacje, że od 7 m-ca nie powinno się głaskać swojego brzuszka….. ponoć może to wywołać wcześniejszy poród….

Słyszałyście coś na ten temat? Przecież to najprzyjemniejsza czynność w ciąży ;-)) mam z tego zrezygnować ??

Bourbonetka i Dzidzia (~08.01.2004)

12 odpowiedzi na pytanie: Głaskanie brzuszka…

jusi Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

Mi do 7-ego miesiąca jeszcze ho ho ale powiem ze rozesmiałam sie do rozpuku.
A tak przy okazji czy warto wierzyc we wszystko co jest w necie?
Bzdura o której jeszcze nigdy nie słyszałam-ha ha ha.
Chyba ze jest coś o czym nie wiem………..? 😉

Pozdrawiam

Jusi i Kwiecinka 🙂 04.04.04

chybatata Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

Kochana, niestety to prawda co wyczytałas w necie (ja czytałam o tym w wielu gazetach). Mój lekarz mi tego zabronił (położne w szpitalu też). Możesz też zrobić taki malutki teścik: połóż się i pogłaszcz trochę brzuszek, po chwili poczujesz że Ci twardnieje (właśnie wtedy macica sie obkurcza, co po dłuższym czasie może spowodować calkiem powazne skurcze). Ja wiem,że głaskanie dzidzi jest najprzyjemniejsze (zwłaszcza wtedy jak ona na to odpowiada), ale poczekaj z tym ok 2 miesiące. Wtedy bedziesz krótko przed terminem i glaskanie Wam na pewno nie zaszkodzi!!!! Pozdrawiam

Agatka+ Natalka (24.09.20003)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

chyba tak!!! bo mi gin w I ciazy powiedzial: rece od brzuszka z daleka!!! czeste dotykanie stymuluje skurcze macicy, ja je mialam dosc czesto i musialam uwazac stad ta uwaga gina Oczywiscie nie dalam rady wytrzymac i od czasu do czasu poglaskalam brzuszek

Aneta+Agniesia(7.07.02)+?(17.01.04)

jusi Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

No dobrze-ok-jesli mówimy o długim i mocnym głaskaniu to ok.

Ale nie dajmy sie zwariować-chwila pogłaskania-delikatnego-

nie wyrządziła raczej nikomu krzywdy!

Wszystko co bedzie w normie mysle ze nikomu nie zaszkodzi!

Czy inni tez uwazają podobnie?

Jusi i Kwiecinka 🙂 04.04.04

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

Mojej mamie polozna zabronila glaskania bo tym wywolywala skurcze (lezala na podtrzymaniu). To bylo dawno ale cos w tym musi byc. Lepiej uwazac. Ja po prostu trzymam reke na brzuszku, ale nie glaskam.

Asia i maluszek 😉 (21 tygodniowy)

kasiek74 Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

nie wiedzialam tego…o tym glaskaniu- i tak lubie to robic…w sumie zaczal sie 35 tydzien wiec ..nie bede sie wzbraniac za bardzo..:)))
ale dobrze wiedziec
dzieki
kasia

kamyk Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

Coś w tym jest. Mojej koleżance, gdy leżała w czasie ciąży w szpitalu (wyrostek!) pielęgniarki zwracały uwagę, gdy głaskała brzuszek. Trudno się oprzeć, ale ja też obserwuję twardnienie po głaskaniu, więc się wstrzymuję jak mogę.
Pozdrawiam!

kamyk z kamyczkiem Frankiem:))) (12.XI.)

anador Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

Na to wyglada ze jest;).
A powaznie mowiac, to jest niestety prawda. Bardzo czesto podczas akcji porodowej polozne glaszcza brzuszki aby wywolac skurcze. Oczywiscie nie nalezy popadac w skrajnosci, ale zapewne i trzeba uwazac.

Dorota i Ola (21.11.2003)

grzmot Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

Ja nie wierze w to. W ksiazkach pisze ze sproboj laskotac dzeicku nozki itp, wziac teraz latarke do brzucha bo dziecko widzi i slyszy i jak zauwazy swiatlo mocne, przekreci glowka graniczyc to swiatlo. Ja jestem w 33ym tygodniu i glaskam i ruszam brzuch caly czas aby obudzic malucha czy poprostu z nim porozmawiac. U lekarza siedzialam i probowalam obudzic synusia a lekarka tylko mowi, wstal czy nie i sie usmiechnela, nikt mi nigdy nie zabronil glaskanie brzucha. Dla mnie wielka przesada. Tak samo z sexem, dopiero odebralam od lekarza magazym gdzie pisze ze sex do samego konca jest zdrowy i powinno sie stosowac jesli ciaza nie jest normalna oczywiscie, i ze tylko czasami jest doradzone uzywac prezerwatywe bo w spermie cos jest i to moze —moze zaczac skurcze. Jak tu kobiety jezdza na koniach do 7go miesiaca, biegaja i cwicza i ja mieszam beton i to mi nie zagrozi a glaskanie brzuszka mi zagrozi, wierzyc mi sie nie chce. Piszcie na ten temat, bo ciekawe. Pozdrowka, Joasia z Kubusiem

Obmanowa

eris Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

Leżałam na patologii ciąży w 26 tygodniu. Jak położna dowiedziała się, że jestem tu między innymi z powodu twardnień brzucha to powiedziała cyt:”ręce precz od brzuszka”. Tak więc głaskać nie można raczej wtedy gdy sa jakies problemy.
Pozdrawiamy

Marta i Mateuszek (26.X.2003)

kasia-j Dodane ponad rok temu,

Niestety to prawda:(

Niestety Burbonetko to prawda! Jak leżałam w szpitalu i bolał mnie brzuszek, to próbowałam go masować. Dostałam za to kilka razy ładny opiernicz:( Teraz jak mam skurcze to nawet samrowanie brzuszka odbywa sie bardzo szybko, bo w innym wypadku są one dużo bardziej intensywne i częstsze. Lekarz też mi tego zabronił. Głaskanie po prostu pobudza macicę do skurczów. Nie wolno też głaskać, ugniatać piersi.

Pozdrawiam!

Kasia i Fasolka (23.01.04)

magducha Dodane ponad rok temu,

Re: Głaskanie brzuszka…

Napiszę cos z własnego doświadczenia. Głaskałam się (lub raczej Maluszka w środku) po brzuszku ile tylko razy czułam potrzebę kontaktu z Nim i nigdy nie spowodowło to żadnego skurczu! Synek urodził się w terminie i dzięki Bogu – zdrowiutki.
Co więcej – w Szkole Rodzenia, nie dość, że dotykanie nie było zabronione, ale nawet malowaliśmy na brzuszkach kolorowe obrazki “w majestacie prawa”.

Polecam delikatnie głaskać i mówić do dzieciaczków, na pewno im to nie zaszkodzi.

Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: Głaskanie brzuszka…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
POZNAŃ - spotkanie 17.09.03
Dziewczyny, poprzedni watek juz jest "dosyc zamotany" ;-))), wiec w nowym przekazuje ustalenia: spotkanie jest zaplanowane na dzisiaj - srode 17.09.03 na godz. 16.30 w parku Wilsona na lawkach przed amfiteatrem. GDYBY
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Kubek kapek
Zuzka nie potrafi pić z niekapka, bo nie zasysa, ale po wyjęciu membranki całkiem sobie dobrze radzi. Tylko trochę leci bokami i potrzebny jest wielki śliniak!!! Uczymy się więc picia
Czytaj dalej