gość w dom … a buty?

z czystej ciekawości o opinie pytam i wasze podejście i zwyczaje

ściągacie buty idąc do kogoś?
czy wasi goście ściągają? prosicie o to?

niedawno idiotyczna awantura wybuchła w mojej rodzinie
i ja nie wiem, czy ja jestem taka niereformowalna czy co….

ściągam zawsze idąc w gości, nawet jak nalegają by tego nie robić 😀
a i swoim od wejścia kapcie pod nos podkładam :Fiu fiu:

126 odpowiedzi na pytanie: gość w dom … a buty?

agnieszka-88 Dodane ponad rok temu,

Ja też zawsze ściągam…I czasem mnie wnerwia jak moja mama włazi w butach do mieszkania 🙁 Ale goście moi z reguły ściągają sami nie proszeni nawet.

kokunia Dodane ponad rok temu,

Ja zawsze ściągam-goście,którzy do nas przychodzą również.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:z czystej ciekawości o opinie pytam i wasze podejście i zwyczaje

ściągacie buty idąc do kogoś?
czy wasi goście ściągają? prosicie o to?

niedawno idiotyczna awantura wybuchła w mojej rodzinie
i ja nie wiem, czy ja jestem taka niereformowalna czy co….

ściągam zawsze idąc w gości, nawet jak nalegają by tego nie robić 😀
a i swoim od wejścia kapcie pod nos podkładam :Fiu fiu:

Ja ściągam zazwyczaj byty, chyba że sucho i gospodarz nalega.

Natomiast bardzo źle się czułam, jak gospodarz podsunął mi kapcie, delikatnie mówiąc niepachnące.

lilavati Dodane ponad rok temu,

U innych ściągam bo nie lubię w butach w mieszkaniu chadzać ale nie lubię jak ktoś do założenia kapci mnie przekonuje
Od gości ściągania obuwia nie wymagam ale w zdecydowanej większości robią to sami
Domownicy mają prykaz w zabłoconych i mokrych buciorach wchodzimy tylko do przedpokoju
W letnich sandałkach z ogródka pozwalam “swoim” chodzić po mieszkaniu
Inaczej nieco było jak w domu dzieci pelzały/raczkowały

gablysia Dodane ponad rok temu,

Ja wiecznie kłóce sie z moją mamą…. która ma jakieś chore poglądy. Mam w rodzinie kilka osób które nie ściągają butów i sa to własnie osoby ze strony mojej mamy. A i ona sama, gdy idzie do kogoś z wizytą, to mu w butach po domu łazi. Twierdzi, ze to brzydko wygląda, jak sie wystroi do kogoś np. na impreze i stopami “nieobutymi” świeci.
Dla mnie to jest chore i nienormalne. Buty służą do chodzenia po asfalcie a nie dywanach w domu. Każdy stara sie miec czyste podłogi, a nie żeby mu jakimiś brudnymi zafajdanymi przez ptaki butami deptać po domu.

Mam te afery co roku, i tym ludziom po prostu mówię, ze mam czyste podłogi i dzieci w samych skarpetkach, co sie nie lubią tarzać w ptasich odchodach, czy błocie.

swiki Dodane ponad rok temu,

jak tylko jest sucho – to w butach po domu czesto smigam, szczegolnie jak znow gdzies chce zaraz wyjsc. Yo samo jak ktos przychodzi – nawet zakazuje buty sciagac. Jak mokro – sciagam i kaze wszystkim sciagac. Daje papucie (choc sama nie lubie u kogos zakladac) ale sa nowe i tylko dla gosci wiec swieze

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:z czystej ciekawości o opinie pytam i wasze podejście i zwyczaje

ściągacie buty idąc do kogoś?
czy wasi goście ściągają? prosicie o to?

niedawno idiotyczna awantura wybuchła w mojej rodzinie
i ja nie wiem, czy ja jestem taka niereformowalna czy co….

ściągam zawsze idąc w gości, nawet jak nalegają by tego nie robić 😀
a i swoim od wejścia kapcie pod nos podkładam :Fiu fiu:

Nie sciagam, no chyba ze bardzo nalegaja.

U mnie w domu nigdy nie prosze gosci o sciagniecie butow i przenigdy nie oferuje kapci.

A jak mi ktos zachowuje sie jak Ty to mowie wprost ze nie ma mowy.

Ale u mnie sniegu nie ma 😀

gosik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gablysia:Ja wiecznie kłóce sie z moją mamą…. która ma jakieś chore poglądy. Mam w rodzinie kilka osób które nie ściągają butów i sa to własnie osoby ze strony mojej mamy. A i ona sama, gdy idzie do kogoś z wizytą, to mu w butach po domu łazi. Twierdzi, ze to brzydko wygląda, jak sie wystroi do kogoś np. na impreze i stopami “nieobutymi” świeci.
Dla mnie to jest chore i nienormalne. Buty służą do chodzenia po asfalcie a nie dywanach w domu. Każdy stara sie miec czyste podłogi, a nie żeby mu jakimiś brudnymi zafajdanymi przez ptaki butami deptać po domu.

Mam te afery co roku, i tym ludziom po prostu mówię, ze mam czyste podłogi i dzieci w samych skarpetkach, co sie nie lubią tarzać w ptasich odchodach, czy błocie.

oo…. to widzę że by się z moim ojcem dogadała

bo od ojca się zaczęło i podobnego tekstu, że on się w wigilię wystroi i nie chce do garnituru kapci zakładać

i jak ja mam własnego ojca przekonać, że może ja z dywanu nie jem
ale moje dziecko owszem :Hmmm…:

ale awantura była taka, że przez parę godzin w domu z niedowierzaniem głową kręciłam

no nie mieści się w mojej główce ….

u mnie kapcie dla gości osobne są
czyste raczej i pachnące :Hyhy:

są przyjaciele, jest rodzina ….ale co z ludźmi wpadającymi od czasu do czasu?

taki ksiądz dla przykładu?

bo ja delikwentowi rok temu kazałam ściągnąć bo dziecko leży na podłodze 😀

yoko Dodane ponad rok temu,

nie wolno prosić gości o zdejmowanie butów.
ALE
chcą , niech sciagną! ale mam takiego znajomego co lepiej zeby w najwiekszą pluchę w butach został!
jak gdzieś ide i mnie proszą bym zdjeła, to zdejmuje, jak nie to nie…
nie korzystam z cudzych kapci, chyba że są wyjątkowo higieniczne, czesto zabieram swoje albo pozostaje w skarpetach…
czasem jak gdzieś ide szczególnie zimą, to sobie nie wyobrażam po chacie (srednio min 20stopni) w kozakach latać.
połozna, ksiadz, lekarz uważam, ze powinni mieć kondomy na buty (te niebieskie foliowe papcie).

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:

bo ja delikwentowi rok temu kazałam ściągnąć bo dziecko leży na podłodze 😀
A ja nie wiem co lepsze, podeszwa od buta i nieco piasku czy meskie skarpetkiz odrobina grzybka 😉 :Fiu fiu:
chyba Brunki pomysl z jednorazowkami najlepszy
A cudzych kapci pachnących, najpiekniejszych nie założę za nic wrrr….ciekawe kto prze de mną mial je na stopach:Boje się:

koleta Dodane ponad rok temu,

W mieszkaniu domownicy i goście ściągają buty – nikogo nie muszę o to prosić.
A co do księdza czy innych “wizytatorów” to chętnie,bym ich wogóle nie wpuszczała :Hyhy:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:

bo od ojca się zaczęło i podobnego tekstu, że on się w wigilię wystroi i nie chce do garnituru kapci zakładać

Coś w tym jest.
Ale w takim wypadku wydaje mi się, że powinien sobie buty na zmianę przynieść.
Półbuty jakieś do garnituru, a nie zachlapane z pola.

Kojarzę jakąś rozmowę z Kaczyńskim ( nie prezydentem, tylko znawcą opery), 😉
w której ubolewał, że kazać gościom buty ściągać, to barbarzyński zwyczaj 😉

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:A ja nie wiem co lepsze, podeszwa od buta i nieco piasku czy meskie skarpetkiz odrobina grzybka 😉 :Fiu fiu:
chyba Brunki pomysl z jednorazowkami najlepszy
A cudzych kapci pachnących, najpiekniejszych nie założę za nic wrrr….ciekawe kto prze de mną mial je na stopach:Boje się:

Ja też w gościach nie zakładam pantofli ( wyjątek u rodziców i siostry-gdzie pantofle są tylkomoje i nikt inny w nich nie chodzi :Hyhy: no i jeszcze u teściów mam swoje prywatne-teściowa specjalnie zakupiła:Fiu fiu: jak powiedziałam,że w cudzych pantoflach nie chodzę :Hyhy:)

Dodane ponad rok temu,

Ściągam
i nie wyobrazam sobie inaczej

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Według etykiety dotyczącej wizyt towarzyskim, butów nie powinno się ściągać, a jeśli plucha mieć swoje pantofelki na zmianę:

gablysia Dodane ponad rok temu,

Ja też kapci nie proponuję, bo ich nie mam. U obcych też kapci nie zakładam bo sie brzydzę. Mam swoje skarpetki od chodzenia po domu 🙂 a goście niech mają swoje.
Nie mam znajomych co im śmierdzą stopy 🙂 kilkoro takich co jak przychodzą, proszą o ręcznik i idą umyć stópki do łazienki… szczególnie latem.

W sumie dla takich nie ściągających butów warto by było zakupić biały dywan….. Taki biały… ze zatrzymaliby sie jak przy znaku STOP. Nie sądzę byś znalazła choćby jednego delikwenta co by wlazł buciorami w taki dywan. A i ten wspomniany ksiądz pewnie nogi by próbował unieść w powietrze, żeby przelecieć nad nim.
Ja sie juz nad tym zastanawiałam, czy prosto za przedpokojem nie wstawić puchatego bielutkiego dywanu 🙂

kas Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:Najlepszym wyjściem byłyby woreczki foliowe, jak w szpitalu…

🙂

iwi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gablysia:Ja sie juz nad tym zastanawiałam, czy prosto za przedpokojem nie wstawić puchatego bielutkiego dywanu 🙂

ubawiłaś mnie niesamowicie :Śmiech:

Ja osobiście u siebie w domu przez wiosnę czy lato prawie caly czas chodzę w butach lub klapkach, bo lubię 🙂 Gościom wtedy tez nie każę ściągać butów, ale przewaznie ściągają. W zimie zawsze ściągam i raczej wolę jak inni też ściągają, no chyba, ze sobie bardzo porządnie je wytrą.
Jak idę do kogoś na imprezę i buty są sporym uzupełnieniem mojego stroju, to po prostu pytam, czy mogę zostać w butach (wtedy dobrze je wycieram).

bocian201 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gablysia:Ja wiecznie kłóce sie z moją mamą…. która ma jakieś chore poglądy. Mam w rodzinie kilka osób które nie ściągają butów i sa to własnie osoby ze strony mojej mamy. A i ona sama, gdy idzie do kogoś z wizytą, to mu w butach po domu łazi. Twierdzi, ze to brzydko wygląda, jak sie wystroi do kogoś np. na impreze i stopami “nieobutymi” świeci.
Dla mnie to jest chore i nienormalne. Buty służą do chodzenia po asfalcie a nie dywanach w domu. Każdy stara sie miec czyste podłogi, a nie żeby mu jakimiś brudnymi zafajdanymi przez ptaki butami deptać po domu.

Mam te afery co roku, i tym ludziom po prostu mówię, ze mam czyste podłogi i dzieci w samych skarpetkach, co sie nie lubią tarzać w ptasich odchodach, czy błocie.
W/g wszelkich podręczników dobrego zachowania to mama ma rację.
Nie wypada prosić gości o sciągnięcie butów a już zmuszanie ich do założenia kapci jest grubym nietaktem
Co innego jeżeli ktos to robi z własnej woli,a swoją droga dom to nie muzeum

gablysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bocian201:W/g wszelkich podręczników dobrego zachowania to mama ma rację.
Nie wypada prosić gości o sciągnięcie butów a już zmuszanie ich do założenia kapci jest grubym nietaktem
Co innego jeżeli ktos to robi z własnej woli,a swoją droga dom to nie muzeum

To sa jakieś amerykańskie podręczniki:) Tam w butach nawet sie do łóżka ludzie kładą…. 🙂 na filmach nieraz widziałam.

A widzisz do muzeum nie wolno włazić z buciorami. Tylko kapciuchy trzeba włożyć i to bardzo mało ekskluzywne.

Grubym nietaktem to jest nadepnąć kogoś siedzącego przy stole szpilką którą się ma na nogach prosto w zaskarpeciałą stopę.

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Ja sobie nie wyobrażam, chodzenia po mieszkaniu, a więc i dywanach w butach, w których się chodzi po dworze, nawet gdy jest sucho. Przecież to, że jest sucho, to nie wszystko. Każde buty używane na zewnątrz, są zakurzone i ubrudzone. Co z tego, że są suche, jak i tak ściuchrają dywan, nawet jeśli nie będzie biały 😉 Ja sama czuję się źle jak raz z jakiegoś ważnego powodu mam wejść w butach na wykładzinę, czy dywan, a co dopiero, jak bym tak miała robić na co dzień. Poza tym, nie wyobrażam sobie, abym np. po całym dniu w pracy w jednych butach, miała i resztę dnia w nich spędzić. Toż to ani wygodne, ani zdrowe.
Idąc do kogoś z wizytą, albo zabieram swoje kapcie (w jakiej “kreacji” bym nie miała wystąpić), albo korzystam z tych, które gospodarz mi oferuje. Zazwyczaj są to albo nowe kapcie, w których domownicy nie chodzą, albo zrobione z takiego materiału, który nic nie przyjmuje.
Przyjmując gości, mam dla nich przygotowane nowe, nie używane na co dzień obuwie i mają do wyboru – albo z niego korzystają, albo chodzą bez butów jeśli tak jest im wygodniej.

Dodane ponad rok temu,

w zeszłym roku Panowie zakladali liczniki na kaloryfery
mam w sypialni łózko na które trzeba wejść aby sie dostac do grzejnika

facet władował mi sie w buciorach na białą pościel
K wyrzucił go z mieszkania
po godzinie przyszedł
z przeprosinami

ksiadz u nas zdejmuje buty
dzisiaj byl kominiarz:D

tez zdjął buty

tak jak napisalam wczesniej
nie wyobrazam sobie chodzenia w tych samych na zewnątrz i wewnątrz.

ciapa Dodane ponad rok temu,

Ściągam zawsze
Uważam za komplatny brak wychowania pakowanie się gościa z butami do mojego mieszkania
Jak zapyta gośc to jeszcze ok, jak się na bezczelnego pakuje to mi się cisnienie podnosi
Może jak dzieci bedą wieksze to zmienie zdanie ale na chwile obecną łażenie w butach w miejscu gdzie sa małe dzieciaki uważam za kompletny brak wyobraźni

viking Dodane ponad rok temu,

W moim otoczeniu na szczescie zawsze wszyscy ściagają i nie ma z tym wiekszego problemu. Nie wyobrażam sobie chodzenia w jednych butach po dworze i w domu.
Oglądałam niegdyś program, w którym m in. badano, co ludzie “noszą” na buciskach…:Strach: idzie taki ktoś po ulicy – zbiera wszelkie brudy, łącznie ze zwierzęcemi odchodami, wchodzi do hipermarketu – smaruje tym i owym po drodze zbierając nastepne świństewka, a po zakupach korzysta z publicznej toalety, gdzie zapewne “wyniesie” na pamiątkę cudzą urynę :Hmmm…: Sama przyjemność mieć to potem na dywanie…

chilli Dodane ponad rok temu,

z racji obyczajnosci panujacej wszedzie zdejmuje buty, kapci absolutnie nie przyjmuje, u mnie mozna chodzic w butach – jak mokro proponuje dodatkowe osuszenie przed wejsciem dalej.

Gablysia – pokaz mi muzem, w ktorym jeszcze trzeba zakladac kapcie.

ps. nie mam dywanow

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:z racji obyczajnosci panujacej wszedzie zdejmuje buty, kapci absolutnie nie przyjmuje, u mnie mozna chodzic w butach – jak mokro proponuje dodatkowe osuszenie przed wejsciem dalej.

ze mna identycznie
mysle, ze buty to element stroju i bez nich wyglada sie, nie wiem… niekompletnie?
szczegolnie imprezy “bez obuwia” mnie rozsmieszaja – ladnie ubrane towarzystwo tanczace w skarpetkach – oczywiscie stosuje sie do zasad domu, kiedy mnie prosza, ale bez butow do tanca nie dam sie porwac ani namowic (kilka takich imprez przyzylam :D)

oczywiscie nie jestem jakas nawiedzona dogmatyczka i rozwazam sytuacje ladujac sie komus do domu w butach
zapytam, czy zdjac, kiedy aura niekoniecznie dla stanu obuwia (jesli gospodarze zachecaja mimo wszytsko do noszenia butow w domu, prosze o cos do oczyszczenia), kiedy sa w domu male dzieci (choc moje osobiste synki skrajnie niehigienicznie chowane :Wstyd: ), tez zapytam, czy zdjac
kiedy widze domy-muzea z bialymi wykladzinami (choc zupelnie nie rozumiem sensu ich istnienia, w koncu dom jest dla ludzi, nie ludzie dla domu)

nie robie afer, choc dziwi mnie naleganie na bieganie boso w cudzym domu (ewentualnie wciskanie goscowych kapci – dla mnie kapcie sa jak recznik: wole sie nimi nie dzielic)

na szczescie w odwiedzanych przeze mnie domach stosuja podobne zasady, wiec duzo sie w zyciu nie nadziwie 😉

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gablysia:To sa jakieś amerykańskie podręczniki:) Tam w butach nawet sie do łóżka ludzie kładą…. 🙂 na filmach nieraz widziałam.
eeee, nie, to raczej standard w zachodnich kulturach jest, zeby ludzie z butow podczas wizyt nie wyzuwac
i musze w obronie amerykanow stanac koniecznie 🙂 🙂 🙂
(nawet nie z racji mojego meza)
bo to jest nacja, ktora jak zadna inna potrafi sie cieszyc zyciem
buduja domy do mieszkania, nie do sprzatania (oczywiscie bywaja tacy, dla ktorych to najprostsza droga do zycia w chlewie), miewaja nielad, ale ten nielad nie przeszkadza im w prostych przyjemnosciach
kiedys moja tesciowa w szczerej rozmowie powiedziala mi co, co mi zapadlo w pamiec: magda, usiadz na moment, odloz te scierke, odkurzysz pozniej, naczynia moga chwile poczekac, a ty poczytaj ksiazke, pogap sie w telewizor, zrob cos dla siebie
niestety, polska kultura domu-na-blysk zrobila ze mnie osobe, ktora nie potrafi pojsc spac, jesli w zlewie stoi szklanka (gora naczyn jest w ogole nie do pomyslenia)
a szkoda

dla mnie przegiecie jest zle w kazdym kierunku
blota komus do domu nie wniose
ale latem nie chcialabym zzuwac sandalkow i zasuwac boso, bo “wlasnie umylam podloge”

[quote]A widzisz do muzeum nie wolno włazić z buciorami. Tylko kapciuchy trzeba włożyć i to bardzo mało ekskluzywne. [/quote]
mozna mozna! kapcie muzealne juz od dawna sa dziwactwem

[quote]Grubym nietaktem to jest nadepnąć kogoś siedzącego przy stole szpilką którą się ma na nogach prosto w zaskarpeciałą stopę.[/QUOTE]
a, nie, nietaktem jest nadepnac na kogos, bo to inwazja na cudza przestrzen zyciowa
dla mnie chyba trudniejsza do zaakceptowania sytuacja jest zasiadanie do stolu, szczegolnie podczas przyjec, bez butow

ale jak kaza, to sie stosuje

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:z czystej ciekawości o opinie pytam i wasze podejście i zwyczaje

ściągacie buty idąc do kogoś?
czy wasi goście ściągają? prosicie o to?

niedawno idiotyczna awantura wybuchła w mojej rodzinie
i ja nie wiem, czy ja jestem taka niereformowalna czy co….

ściągam zawsze idąc w gości, nawet jak nalegają by tego nie robić 😀
a i swoim od wejścia kapcie pod nos podkładam :Fiu fiu:

jak do bliskich znajomych idę czy oni przychodzą do mnie – zdejmuję buty, ale żadnych cudzych kapci nie zakładam, nie lubię 😉 przy krótkich wizytach dalszych znajomych – nie nalegam, zwłaszcza latem.

k8-77 Dodane ponad rok temu,

w lecie nalegam, zeby nie sciagali i sama nie sciagam
ale w zimie nie wyobrazam sobie łazic komuś po domu w butach i robić plamy z roztapiającego się sniegu…
jak ide na impreze (ekhm, kiedy to było?;) to more buty zamieniam na przyniesione przez siebie szpilki.
nie daje kapci, bo sama NIGDY bym nie zalożyla takowych bedac u kogos w goscach (bleh)

superbasiek Dodane ponad rok temu,

ja osobiście ściągam przeważnie, albo jak jestem u mojej Alki i wiem ze posiedzimy sobie w kuchni…. ale generalnie to ściągam……

….ale totalnie chore jest dla mnie to co uprawiali moi sąsiedzi, ich goście zdejmowali obuwie jeszcze przed progiem, na klatce schodowej, i zostawiali je tam :Strach:…. to dopiero wieśniactwo moim zdaniem, no bo co szkodzi żeby gość wszedł do przedpokoju i tam to uczynił???

Pozdrówki 🙂

viking Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:….ale totalnie chore jest dla mnie to co uprawiali moi sąsiedzi, ich goście zdejmowali obuwie jeszcze przed progiem, na klatce schodowej, i zostawiali je tam :Strach:…. to dopiero wieśniactwo moim zdaniem, no bo co szkodzi żeby gość wszedł do przedpokoju i tam to uczynił???

To juz jest przegięcie w drugą stronę :Strach:

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ViKing:
Oglądałam niegdyś program, w którym m in. badano, co ludzie “noszą” na buciskach…:Strach: idzie taki ktoś po ulicy – zbiera wszelkie brudy, łącznie ze zwierzęcemi odchodami, wchodzi do hipermarketu – smaruje tym i owym po drodze zbierając nastepne świństewka, a po zakupach korzysta z publicznej toalety, gdzie zapewne “wyniesie” na pamiątkę cudzą urynę :Hmmm…: Sama przyjemność mieć to potem na dywanie…

Eee taki ubarwiające filmy mające na celu podkręcenie naszej wyobraźni
Ja oglądałam film o tym co “mieszka razem z nami” w naszych mieszkaniach, sypialnia widziana okiem mikroskopu tez ładnie po głowie dawala wrrrr blleeee:Boje się: – od tego filmu mam schizę i co kilka dni piorę posciel

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:od tego filmu mam schizę i co kilka dni piorę posciel

ja codziennie zmieniam gabke w kuchni – nawet jak jej nie dotkne :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

Dodane ponad rok temu,

podchodzę na luzie
dobrzy znajomi sami sciągają, my u innych również; kapci nie proponujemy, nam żadko kiedy są proponowane (ale u jednych znajomych chętnie korzystamy – z czytych – bo u nich płytki nieogrzewane i inaczej się nie da);

jak ktoś nie ma ochoty zdejmować, a sucho na dworze – też nie duszę;

sama nie zdejmuję jeśli jestem proszona na ciut bardziej powazniejsze kolacje, jestem inaczej ubrana (nie jeansy), a na dworze jest sucho; jeśli mokro – zabieram pantofle na zmianę;

a przy dobrych znajomych to i podłogę przy nich czasem szamtą wycieram – szczególnie teraz 😉

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:nie wolno prosić gości o zdejmowanie butów.
ALE
chcą , niech sciagną! ale mam takiego znajomego co lepiej zeby w najwiekszą pluchę w butach został!
jak gdzieś ide i mnie proszą bym zdjeła, to zdejmuje, jak nie to nie…
nie korzystam z cudzych kapci, chyba że są wyjątkowo higieniczne, czesto zabieram swoje albo pozostaje w skarpetach…
czasem jak gdzieś ide szczególnie zimą, to sobie nie wyobrażam po chacie (srednio min 20stopni) w kozakach latać.
połozna, ksiadz, lekarz uważam, ze powinni mieć kondomy na buty (te niebieskie foliowe papcie).

No wlasnie.

Ale

Zgadzam sie czasami trzeba szczegolnie w deszcz i chlape.

Ale pamietacie scene z “Sex w wielkim miescie” ?
Ja sobie nie wyobrażam isc na impreze do kogos w lecie i zeby gospodyni mi kazała zdjac szpilki ktore sa częścią stroju.
Mowy nie ma.
Wyszłabym

A ciapkow, klapeczek ani tym podobnych u kogos nie nałożę za nic w swiecie.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

obcym gosciom nie kaze sciagac nie podkladam kapci wydaje mi sie ze to moze zostac odebrane kiepsko no i niehigieniczne 😉 bardziej swoiskim gosciom proponuje kapcie (niektorzy maja swoje kapcie u mnie na stale) z nimi tez moge sie swobodnie dogadac czy chca czy nie chca zdjac i ze moze jak maja szpilke to wolalabym jakby zdjeli bo mi szkoda podlogi 😉 ogolnie nie robie z tego powodu zametu moga sciagac albo nie licze tez na gosci wyczucie ze jak na dworze plucha albo but wybitnie nie sluzy podlodze to sami sie dmyla mam tez niestety bardzo swoiskich gosci ktorzy jakby nie byli ubrani zawsze wlaza w butach ale sa niereformowalni i nawet nie probuje zagadac 😉 u nich zawsze sciagam 😀 i nie protestuja sama jak jestem u kogos swojskiego to sciagam jak bardziej obce towarzsytwko to wole nie sciagac albo patrze co proponuja jak podkladaja kapcie to sciagam i mowie ze wole boso

viking Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Eee taki ubarwiające filmy mające na celu podkręcenie naszej wyobraźni
Ja oglądałam film o tym co “mieszka razem z nami” w naszych mieszkaniach, sypialnia widziana okiem mikroskopu tez ładnie po głowie dawala wrrrr blleeee:Boje się: – od tego filmu mam schizę i co kilka dni piorę posciel

No to chyba nie chciałabyś zobaczyć takiej podłogi okiem mikroskopu po wyjściu gości, spedzających czas u Ciebie w obuwiu…;)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:ja codziennie zmieniam gabke w kuchni – nawet jak jej nie dotkne :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

Tyż piknie :Hyhy:

Zamieszczone przez ViKing:No to chyba nie chciałabyś zobaczyć takiej podłogi okiem mikroskopu po wyjściu gości, spedzających czas u Ciebie w obuwiu…;)
Jakoś mnie to nie rusza rusza bardziej niż obecność wszelakich drobnoustrojów w chacie
Osobiście często mam opory przed zakupami w sklepach, jedzeniem gotowego żarcia oczyma wyobraźni widząc wszystkie kolejne łapska które tego dotykały zanim ja to kupie, zakup ryby ze sklepu po tym jak widziałam jak kutry wyglądają, gdzie są przewalane i zapewniam, ze nie jest to delikatnie zakurzona podłoga – apetyt z góry stracony.
Nie ma co szaleć, tak dla przykładu alergikom zaleca się by po wejściu do domu zmieniali całkowicie swoje odzienie- ilu to robi?

malina Dodane ponad rok temu,

Zawsze ściągam, tak nauczyli mnie Rodzice 🙂 u mnie też ściągają, kapcie każdy ma swoje tzn. Ci najbliżsi, typu Rodzice, przyjaciółka, brat z bratową, reszta pomyka bez…

natinka Dodane ponad rok temu,

sciągam zawsze …

Znasz odpowiedź na pytanie: gość w dom … a buty??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Po wycięciu trzeciego migdałka...
...wiem, że temat poruszany był wielokrotnie, ale bardziej dotyczący tego czy wycinać czy nie. Ja mam inne pytanie, do mam których dzieci są po zabiegu. Dwa dni temu mój syn
Czytaj dalej
Polecam
aparat fotograficzny-jaki?
tym razem ja potrzebuje pomocy - jezei moge prosic Potrzebuje cos w cenie do okolo 1500 zl, nie lustrzanke, co dla mnie jest najwazniejsze, zeby zdjecie robilo sie natychmiast (jak w
Czytaj dalej