Grudniaki-do meldunku

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #21426

    kolory

    Nasze pociechy zaczęły 8 miesiąc a tak niedowno siedziały w brzuszku, czas leci bardzo szybko i trzeba uważać by nie przegapić jakiejś ważnej chwili, więc skupmy się i podsumujmy co u naszych milusińskich……..
    zacznę od Szymusia:
    wiek- 7 miesięcy i 11 dni
    waga – 9 kg
    wzrost – ponad 70 cm
    jadłospis – rano(7-8) mleko Nan ok.150
    11-12 kaszka nestle z deserkiem ok 120 ml.
    15-16 obiadek GERBERA mały słoiczek 130 ml.
    19 – mleczko ok 100 ml
    20.30 – kaszka z deserkiem ok 100 ml
    i oczywiście w ciągu dnia pije dużo soków i herbatek i tak do rana
    Osiągnięcia – siedzi pewnie, stoi przy meblach, albo z pomocą dorosłych, bawi się sam zabawkami – przez godzinę nie trzeba do niego zaglądać, kręci się niemiłosiernie, wszystkiego musi dotknąć, wszędzie zajrzeć, obraca się w łóżeczku, wkłada kończyny w szczebelki, wesoło gaworzy, nie ma ani jednego ząbka, przeszedł trzydniówkę, chodził po Tatrach, został najmłodszym grotołazem, nie lęka się obcych, lubi dziewczyny, nie poskąpi im uśmiechu od ucha do ucha, chłopcy nie robią na nim żadnego wrażenia, zaliczył upadek z łóżka, rozstał się z cycusiem bo stwierdził, że jest na to już za duży, nosi ubranka na 80, robi kosi, kosi, ale chyba nieświadomie, nie przesypia nocy – budzi się kilkakrotnie i wali czym się da po szczebelkach łóżeczka, po czym smacznie zasypia, pobudka 5 -6 rano – pełen energii rozpoczyna zabawę, nie ma mowy o dalszym spaniu, w dzień śpi b. różnie, ale z zasypianiem nie ma problemów. Zakochujemy się w nim z dnia na dzień coraz mocniej, warto było tyle wycierpieć w ciąży, bo teraz jest tylko sama radość z obcownia z tym malym , WIELKIM człowieczkiem……….
    Czekam na inne grudniaki………..

    Monika i Szymon 10.12.2002

    #294897

    olasz

    Re: Grudniaki-do meldunku

    zacznijmy od tego, ze Dominika jest o całe 2 dni starsza od Szymka i jest równie piękna jak on przystojny :))) te grudniowe dzieci chyba juz tak mają 🙂
    A tak poza tym:
    – 2 dolne jedynki i wyrzynjące się dolne trójki
    – waga niska, bo niecałe 6900 g
    – wzrost 72 cm lub troszki więcej
    – siedzenie – brak problemów
    – siadanie – większy problem, ale do opanowania za dni kilka
    – apetyt – w miare dobry – ostatnio nawet brzoskwinie i jabłka
    prosto z drzewa, chrupki kukurydziane – codziennie zupki
    ze słoiczka, deserki ze słoiczka, soczki też kupne, herbatka
    (mama pracuje i nie ma czasu ani umiejętności do gotowania)
    i poza tym cycuś do woli :-)))
    Ponadto pakuje do dzioba wszystko co jej sie znajdzie w zasięgu rąki bądź nogi, nie można zostawić ją w wózku bez zapięcia w szelki, bo zaraz wypatrzy coś poza nim i gleba murowana, chociaż na szczęście jeszcze z wózka niedoświadczona. Ale wczoraj pierwszy raz spadła z łóżka jak poszłam sie na moment załatwić… Krzyk niesamowity, ale na szczęście obyło sie bez żadnych obrażeń… W łózeczku jak tylko sie obudzi zaczyna swoje harce – wszystkim rzuca -dzisiaj rano np. zrzuciła śpiącemu tacie na twarz przewijak, z którym siłuje się nóżkami (z racji tej, że nasz pokój jest „olbrzymich” rozmiarów – nie mam gdzie trzymać przewijaka i jest non stop na łóżeczku…) Jak podaje się jej ręce – zamiast siadać staje na równe nogi… Śpi ładnie, choć od jakiegoś czasu udzi się na cycusia w nocy, ale to chyba przez ukrop i ząbkowanie, w dzień też sypia, kąpie się (tzn. nogi sie kąpią) w jeziorze z wielką radością okazywaną piskiem, uwielbia psy – „krzyczy” na nie i ogóllnie jest najkochanszym i najpiękniejszym dzieckiem pod słońcem !!!!

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.



    #294898

    Anonim

    Re: Grudniaki-do meldunku

    Krzyś:

    7,5 mies.
    waga: 9600g
    wzrost: ponad 72 (ubranka na 74 i 80)

    jadłospis:
    ok 5-6 mleko bebilon ar (150 ml)
    9 kisiel mleczny, desrek ze słoiczka lub kisiel owocowy (gotowany z soczku)
    12.30-13 zupka ( w upaly góra 140g, standardowo 190g)
    16-17 deserek ze sloiczka
    21 kaszka ryzowa na bebilonie 2 lub mleczno-ryzowa (owocowe), 180-200 ml
    po zupce soczek (prawie cala butelka)
    do woli herbatki hippa malinowa z dzika roza, z owocow lesnych (w upaly nawet 500 ml)
    chrupki kukurydziane
    -do kislu mlecznego dodaje swieze owoce: maliny, jagody
    wody krzycho nie pije :(((

    zeby: dwie dolne jedyneczki

    non stop siada, przewraca się na buzie probujac raczkowac i znowu sieda, wierci sie po dywanie jakby mial owsiki; staje na raczkach i buja sie w przod i tyl, podskakuje na kolankach do przodu, ale raczki stoja w miejscu, wiec pada :((( moze wkrotce zajarzy, o co w tym biega :)))
    zaczyna usypiac w lozeczku (kiedys tylko na rekach lub w lezaczku); budzi sie w nocy tylko raz ok 2-3, wypija kilka lykow herbatki i spi do 5-6, potem mleczko i jeszcze spimy do 7-8; w dzien 2-3x drzemki (30 min do 2 h)

    na nozkach stoi krptko, potem sprezynuje… ale uwielbia to, smieje sie w glos
    uwielbia tez kapiele, chodzimy na basen

    interesuje go zazwyczaj to co nie powinno: kontakt, przewody, pilot, telefon… zabawkami szybko sie nudzi, ciekawszy jest worek foliowy, pudelko husteczek higienicznych, talerz itp
    uwielbia zabawe w a ku ku, swoje odbicie w lustrze (niedlugo na mr muslce nie zarobie :)))
    spacery staly sie znosny (na szczescie juz nie wyje), siedzi w wozku i wszystko obserwuje, jak sie znudzi to marudzi, pomagaja mamine rece:))) zadko spi na spacerze, ale pewnie dlatego, ze teraz wychodze z nim pozno (18-20)

    moglabym pisac jeszcze dlugo….
    jest najwsanialszym synkiem pod sloncem
    aha, zaczyna wyciagac raczki, kiedy chce na rece

    [i]Ewa i Krzyś (7,5 mies.)

    #294899

    czarna1

    Re: Grudniaki-do meldunku

    Pawełek jest wprawdzie z 29 lisopada….ale tez chcialabym sie pochwalic:
    waga: 9300
    wzrost: ubranka na 80
    menu:
    7.00- mleczko 180 ml
    10.00- kaszka na mleku (gesta)
    14.00- zupka- 140 g
    16.00- mleczko 180 ml
    18.00- deser
    20.30- mleczko 180 ml
    osiagniecia:
    Pawełek pewnie siedzi, sztywno stoi na nozkach …uwielbia to, jeszcze „profesjonalnie” nie raczkuje, ale bez problemu przemieszcza sie, podobnie jak Krzys na czworaka kiwa sie przód- tył…pewnie niebawem ruszy do przodu.
    Uwielbia broic np. otwiera szuflady- te nisko zlokalizowane.
    Jest bardzo pogodny, lubi wszystkich i wszystko…bez problemu zajmuje sie sam sobą (oczywiscie pod warunkiem, ze jest najedzony i wyspany)….uwielbia igraszki z tatusiem, bo nikt nie wymysla takich zabaw jak tata….lubi tez kapiele w duzej wannie, oczywiscie najbardziej interesuje go korek i kran. Budzi sie kilka razy w nocy, w dzien ma przewaznie 3 drzemki po 40 minut. Ma dwie dolne jedyneczki, idą juz dwojki dolne i górne. Uwielbia zabawy swoimi nozkami…i ostatnio tez siusiakiem. Jest najwspanialszym synkiem na swiecie, promyczkiem rozświetlajacym nawet najbardziej pochmurny dzień….kochamy go jak szaleńcy….

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #294900

    lea

    Re: Grudniaki-do meldunku

    Grudniowe dzieci ładne są… wiem, bo przecież urodziłam się w grudniu hihihi
    niestety na starość (ok. 19. roku życia 😉 brzydną, to też już wiem 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #294901

    wawa

    Re: Grudniaki-do meldunku

    Witajce,

    moja Majunia jest również z listopada, ale jest wcześnieczkiem który miał się urodzić w Boże Narodzenie więc duchowo jestem z Wami i też chciałabym pochwalić się moim szkrabulonem.
    Maja urodziła się 23 listopada, a więc miesiąc wcześniej.

    wzrost:ok75
    waga:7950
    kolor oczu:niebieskie

    Oczywiście sama już siedzi i sama siada – robi wszelkie ewolucje, które czasami wzbudzają we mnie grozę. Od kilku dni sama z siadu podciąga się do stania. Zresztą odnoszę takie wrażenie, że chciałaby już sama tuptać. Zaliczony mamy na nieszczęcie upadek z łóżka – bez obrażeń. Zjadanie posiłków w krzesełku do karmienia to nuda. Ostatnio je je w łazience -:)))) Powitaliśmy już dwie dolne jedyneczki – a teraz szykuje się kilkuzębowy desant – brrrrrrr. Podobnie jak Ewa z Krzysiem miałśmy problem „wózkowy”, który jest już za nami.
    Od pierwszego miesiąca Maja przesypia całą noc – więc zaliczam się do grona mamuś wyspanych choć zmęczonych trudami dnia.Moja niunia również uwielbia pieski, ale zachwycają jątakże autobusy i tramwaje. Zamierzamy wkrótce popluskać się troszeczkę na basenie gdyż Maja uwielbia wodę, gdy wyciągamy ją z kąpieli płacz jest niemiłosierny.

    Kochamy naszego potworka biszkoptowego, bo dzięki niej nasze życie nabrało prawdziwego sensu.

    Jeślii chcecie zobaczyć naszą córeczkę zdjęcia zamieściłam w wątku ze zdjęciami.

    Pozdrawiamy bardzo serdecznie wszystkie mamsie z swoimi pocieszkami

    Magda z Majcią



    #294902

    cat

    Re: Grudniaki-do meldunku

    Łukasz w niedzielę skończył 7 miesięcy. Nie znam w tej chwili jego dokładnych wymiarów, ale waży z pewnością powyżej 9 kg i ma powyżej 70 cm. Pełza i raczkuje (do tyłu, jak zreszta nazwa wskazuje), siada w wózku, więc mowy nie ma, żeby go nie przypiąć, podciąga sie na rękach do wstawania, ale nie pozwalamy mu na to za często.
    Zęby dwa – dolne jedynki wyszły prawie 2 miesiące temu i od tego czasu nic…

    #294903

    kura-plemienna

    grudniowy Basiulec

    Jesteśmy obecne, a oto krótka charakterystyka postaci Basiulca !!!!

    data urodzenia: 17.12.2002
    waga 8,400
    wzrost 71,5 cm (ubranka 74/80)
    kolor oczu: niebieściutkie
    kolor włosów: prawie czarne
    znaki szczególne lecące lewe oczko, „dzyndzelek” przy lewym uchu i 7 szwów na 4 palcu prawej ręki :(((

    Jadłospis
    8/10 – 150 ml Nan2
    12/13 – 140 ml Nan2 + kaszka
    16/17 – słoik zupki
    18/19- deserro
    20 – 150 ml Nan2
    ostatnio 22/23 Nan2 + kaszka

    do tego dochodzą hektolitry soczków (rozcieńczonych wodą), herbatka HIPPa, flipsy (zapychacze)……. i pomału wszystkiego po ciupce. Co jemy z Jarkiem obowiązkowo Basiulec próbuje!!! Różne są efekty!!! :))))

    Dziecko anioł do pojawienia się drugiej jedynki!!! Ząbkowanie przechodzimy falowo, raz jęki pół dnia i nocy, raz spokój. Obecne dolne jedynki, górna lewa jedynka i……….. górna lewa czwórka :)))) Basiulec pewnie siedzi, siada łapiąc sie czego się da (myślę o obnizeniu łóżeczka), baaaardzo chce wstawać na nóżki, ale ma jeszcze zakaz od ortopedy. Z pozycji siedzącej, rzuca się do przodu, kuper w górze i leci gębą w podłogę!!!! Oto najnowsze wyczyny!!! Zasiada z mamą na forum, siedzi w swoim krzesełku, dostaje swoją klawiaturę i wali w klawisze, albo wcina kabel. Dzisiaj pluskała sie godzinę w baseniku na tarasie, wszyscy sąsiedzi o tym wiedzieli, hihihihihi, piski radości!!! Uwielbia wodę (to po mamie) i jazdę samochodem (to po tacie)!!! Wczoraj zaliczyła pierwszą kąpiel w jeziorze!! Pieski i małe dziewczynki to dla niej raj, lubi też siedzieć w…… garażu z tatusiem!!! (to też po mamie!). Nauczyła się w szpitalu zakładać sobie pieluchę na głowę, chować się za nią i czeka, aż ktoś powie a kuku, wtedy zdejmuje pieluchę i wyje ze śmiechu!!! Niestety w szpitalu także nauczyła się płakać i jeżeli nie widzi kogoś na horyzoncie to zaczyna swój rytualny ryk!!! Oprócz takiej sytuacji jest bardzo uśmiechnięta, zaśmiechana, śmiechawka, usmiech jej z ust nie schodzi!!! Wyciąga rączki jak chce na ręcę i umie przybić „pionę” (tatuś ćwiczył wytrwale, hihihi). A… i jeszcze mówi godzinami ba-ba-ba-ba. Nie mylić z babcią tylko z babach!!!! (mówione przez nas co jakieś średnio pół godziny, kiedy nasza córcia lata na wszystkie boki, oczywiście wszystko pod kontrolą!!!). Bawi się wszystkim, tylko nie zabawkami!! Ma za sobą 3 ścięcie grzywki i wyjmuje sobie smoczek (zwany moniurą!!) i wkłada mamie do buzi!!! i Zasypia przy „W zielonym gaju, ptaszki śpiewają…..” albo „Płonie ognisko w lesie….”. Uwielbia spacerki, takze praktycznie non stop jesteśmy poza domem i …………….. mogłabym tak pisać i pisać i pisać i pisać.

    Kocham ją do szaleństwa, ale i co z tego skoro ona to typowa CÓRCIA TATUSIA!!!

    Pozdrawiamy wszystkie grudniowe maluchy, no i specjalne pozdróffka dla Krzysia 😉

    Anka i Basiulec (7 M-CY!!!)

    #294904

    Anonim

    Re: grudniowy Basiulec

    :)))

    krzyś dziś usypiał właśnie przy „w zielonym gaju…”
    Aniu, jakaś telepatia, czy co ???

    [i]Ewa i Krzyś (7,5 mies.)

    #294905

    Anonim

    Re: Grudniaki-do meldunku

    Kasiu, prześliczne zdjęcie Łukaszka :)))

    [i]Ewa i Krzyś (7,5 mies.)



    #294906

    Anonim

    wiadomość z ostatniej chwili

    dziś Krzysiaczek zrobił kilaka kroczków, tzn na czworaka; przeszedł do przodu ok 1 m do nowej zabawki, po czym oczywiście zaliczył buzią dywan :)))
    później kilka razy zrobił po 3-4 kroczki, chyba łapie powoli, co zrobić z rączkami !!!

    dumna matka

    [i]Ewa i Krzyś (7,5 mies.)

    #294907

    cat

    Re: Grudniaki-do meldunku



    #294908

    olasz

    Re: Grudniaki-do meldunku

    ja też jestem z grudnia 🙂 dlatego tak zależało mi, żeby moje dzieciątko urodził sie właśnie w tym miesiącu, a nie w ponurym listopadzie 🙂 A nie mówi jeszcze, że jesteś Koziorożec ? 🙂

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #294909

    olasz

    Re: Grudniaki-do meldunku

    PS. No właśnie LEA – pozwól, że my Ci walniemy mnóstwo komplementów jak nam pokażesz zdjęcie (bo jak pisałam znalazłam tylko jedno zaraz po porodzie…) Wtedy napewno stwierdzisz, że te 19 lat wcale nie miało znaczenia…

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    #294910

    shiva

    Re: Grudniaki-do meldunku

    No to czas na nas:
    Martynka ur.29.12.2002 więc dokładnie za tydzień kończy 7 miesiąc i o ile mi wiadomo jest najmłodszym grudniaczkiem
    Waga ok.9 kg
    wzrost ok. 70cm
    ubranka w rozmiarze 74-80
    włoski prawie czarne i coraz gęstsze:)
    oczy niebieskie
    Jeśli chodzi o ząbki ma dwie dolne jedynki i rosnącą dolną dwójkę.
    Martyna pewnie siedzi ,ostatnio odkryła że siedząc można podskakiwać na pupie i często to robi.Uwielbia wszelkiego rodzaju podskoki i bujania,uwielbia jak się z nią tańczy. Do raczkowania zabrała się tylko raz w niedzielę jak próbowała sięgnąć butelkę z herbatką,stanęła wtedy prawie na czworaka.Uwielbia stać,oczywiście trzymana za rączki .Tak więc kiedy próbuję ja włożyć do krzesełka ona zapiera się i z uśmiechem na buźce stoi.Podobnie jak inne grudniaki jej ulubioną zabawką jest: pilot,komórka,foliówki itp.Jest strasznym nerwusem i złośnikiem(ma to po mnie:)).
    Jeśli chodzi o jedzonko: cycuś co jakieś 3-4 godzinki ,rano kaszka bobowity, w południe obiadek ze słoiczka,wieczorem deserek ze słoiczka.Od niedawna toleruje picie ,ale opornie i tylko herbatkę Hippa.W nocy budzi się na cycusia jakieś 3 razy.
    Niedawno zaliczyła swoją pierwszą zagraniczną podróż,pierwsze kąpiele w basenach i jeziorze- uwielbia wodę.
    Babcie nauczyłay ją robić papa i dziś pierwszy raz pomachała samodzielnie (choc nieporadnie) rączką babci.Wcześniej wujek nauczył ją przybijać pionę ale to raczej wykonuje nieswiadomie.
    Rozpisałam się trochę,ale mogłabym tak długo pisać jak reszta mam:) Kochamy ją nieziemsko i wariujemy na jej punkcie dla nas jest najukochańszą kruszyna na świecie.
    Pozdrawiam

    Dominika i Martynka(29.12.2002)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close