Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #13579

    milva

    Dziewczyny – co umieją Wasze trzy-miesięczniaki?
    Mój Skarb
    -gaworzy (a-guuu, ga, ka, hey, uaaa itp.),
    -leżąc na brzuchu podnosi się na przedramionach i pewnie trzyma głowę (ale to już od 2 m-ca)
    -często się uśmiecha i zdarza mu się prawie zaśmiać na głos przez sen,
    -obraca się sam z pleców na prawy (na razie) boczek
    -utrzymuje przez dłuższą chwilę grzechotkę i udaje mu się wziąć ją do buzi (rączki prawie cały czas gryzie)
    -chwyta pewnie dwoma rączkami opakowanie z płatkami kosmetycznymi i wkłada do buzi (lekkie jest-i czyste bo wycieram)
    -no i zabiera się za siadanie:))
    Napiszcie co jeszcze Wasze maluchy potrafią:) Pozdrówka:)

    Milva i 3-miesięczny Dawidek

    Edited by Milva on 2003/03/11 15:58.

    #205954

    nata

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    moj kacper co prawda jest listopadowy (16.11) ale powinien byc grudniowy to powiedzmmy ze sie zalicza hi hi.
    gada strasznie duzo,rozne zeczy z tego wychodza,za duzo zeby pisac;-) to od miesiaca juz.
    -siadac sobie chce rowniec i sam potrafi sobie na wpol usiasc jak jest na poduszce,a jak daje mu palce to siada calkiem sam,ale jest taki zgiety jeszcze.
    -smieje sie na glos i dostaje okropna czkawke przy tym 😉 -od miesiaca
    -jak go karmie to butle sobie sam trzyma tylko nia musza kierowac :-)-od tygodnia
    -prowadzi powazne rozmowy z tata hi hi
    -lezac na brzuchu staje na proste raczki 🙂
    -czasami z brzucha uda mu sie juz przekrecic na plecy
    – grzechote zlapie czasami a czasami nie ,ale jak juz ma to mach i macha i macha i macha az mu wypadnie he he 😉
    -pakuje obie piastki do buzi jak tylko chce dac mu jesc-to jest ten test o ktorym pisala Carma,- z ta dynia na sznurku 😉

    no to na tyle ,ale co dzien mnie czams zaskakuje ,i jest taki kochany ze nie moge z niego oka spuscic 😉

    NATAla i KAPEREK (3 -3,4miesiaca)



    #205955

    milva

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    No ja też nie mogę się napatrzeć na mojego Papusiaczka:)))) Szczególnie że od kilku dni jest cudownie grzeczny:)))) Przedtem róznie bywało ale oczywiście uczucia pozostały niezmienne:))
    Już nie mogę się doczekać pierwszego głośnego świadomego śmiechu:))
    Pozdrówka:))

    Milva i 3-miesięczny Dawidek

    #205956

    zula

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    mój lada dzień 3-miesięczniak na dzień dzisiejszy potrafi nas całkiem nieźle rozbawić…
    każdego ranka leżąc u nas w łóżku śmieje się do żółtych gwiazdek na baldachimie swojego łóżeczka…. ja jeszcze wtedy drzemię, ale Wiktorek prowadzi “poważne” dyskusje od samego rana
    nie spuszcza ze mnie wzroku… kiedy chodzę po naszym mieszkaniu, jego buźka ciągle za mną wędruje… nawet gdy jest u tatusia na rękach… (wtedy oczywiście tatuś każe mi się schować)
    oczywiście gaworzy jak szalony… najbardziej reaguje na moje: a kuku!!! i ooooooo!!! Wiktorek jest wtedy wniebowzięty….
    jak mu wsadzę grzechotkę do rączki, to potrafi się nią zająć nawet ze 20 min (chociaż pewnie jeszcze nie tak do końca świadomie)
    łóżeczko z przewijakiem mamy przy dużym lustrze – przy przewijaniu nie patrzy na mamusię, tylko na odbicie mamusi w lustrze, zwłaszcza że się strasznie przy tym produkuję
    potrafi śmiać się w głos z różnych rzeczy…
    dalej nie lubi za bardzo kąpieli… chociaż za dwa tygodnie będzie nasz szkrabek pokonywał otchłań wody na basenie….
    i co mnie martwi: nie trzyma jeszcze sztywno główki… nie przewraca się z boczków na plecki albo brzuszek – ale to jest spowodowane szerokim pieluchowaniem niestety… mam nadzieję, że to szybciutko nadrobimy po wyjęciu tych nieszczęsnych pieluch

    …..a poza tym łasuch jest niemiłosierny….. potrafi niemalże jak noworodek co 1godz. żądać cycunia…. czasami już mam totalnie puste a on ciągle chce cmokać… a smoczek jest BLE!!!

    I jeszcze moja mała prośba: GRUDNIÓWECZKI! BĄDŹMY RAZEM! Bo tak naprawdę nie wiem, czy pewne rzeczy w rozowju mojego synka są normalne, czy też powinnam mieć jedak pewne powody do niepokoju… tak jak teraz z Twoim postem Milva… do dzisiaj byłam w miarę spokojna, ale zasiałaś mi już ogromne ziarno niepokoju… całe szczęście za dwa tyg. kolejne szczepienia, więc pediatra zbada jak to jest obecnie z rozwojem mojego maleństwa….

    Ania i 2,5-miesęczny Wiktorek

    #205957

    cat

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    Łukasz za tydzień kończy trzy miesiące (kiedy to przeleciało?)

    #205958

    kura-plemienna

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    pisze pod toba zula bo mij basiulec nosi sztywna pieluche i za duza pogimnastykowac sie nie moze :)))
    ale…..
    – uwielbia patrzenie w lustro,
    zawsze jak sie obudzi witam ja slowami “dzien dobry pani”, a ona przez pół godziny hiholi w glos, taka szczesliwa, ze hoho, najpiekniej sie wtedy usmiecha:))
    wszedzie basiulec jest ze mna. siedzi w foteliku na blacie kiesy myje naczynia, pokazuje jej co myje jak to robie, jak sprzatam, itp. razem sprzatamy, myjemy.
    wieczorem basiulec przechodzi gimnastyke, krazenia raczek, proby lezenia na brzuszku, ale tylko na krotko, podnosi sie na ramionkach do góry i glowke trzyma w pionie, ale musi cos ogladac, bo inaczej jej sie nie chce. zachecam ja kolorowa zabawka, albo jej ulubiona “dzien dobry pani”, hihihihi
    trzymajac ja na rekach glowke trzyma juz sama pewnie. Na boczek przekreca sie tylko na prawo i tylko na naszym lozku (powierzchnia miekka).
    Gada jak najeta najchetniej aaaaauuuu, taaaaaaa (co jarek uwaza, ze mowi tata), uuaaaaau ( co oznacza łał) i krzyki aaaaaaa, eeeeee, ttiiiiii, uu uuu uuuu . Tak to mniej wiecej wyglada.
    Kiedy wloze jej grzechotke do raczki to macha i macha i dziwi sie, że cos grzechocze. Potafi tak ja trzymac i 2 godziny, przewijanie z grzechotkš, cycus z grzechotka, gadanie z grzechotka………
    Raczki uwielbia, najchetniej obydwie wsadzilaby do buzi. Œlini sie bardzo, hektolitry jej sie leja z buzi i ma biale dziaselko na dole (ja majac 4 miesiace mialam …………..4 zeby !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), przerazam sie, że moze jej cos tam sie zaczyna???!!!!
    Kladac ja w lozeczku i nakrecajac karuzele z misiami krzyczy do nich idziwi sie przez jakies 5 nakrecen, hihihi, mam chwile dla siebie. Np. teraz siedzi w foteliku i dziwi sie jak wale w klawiature :))
    Ostatnio klade jje kock na dywanie i wieszam zabawki, wczoraj zalapala, ze jak walnie raczka to sie rusza, postepy!!!!
    Basiulec potrafi zrobic mamusi piekna malinke na ramieniu, i co dobre……… basiulec pluje smoczkiem na odleglosc dobrych 2 -3 metrów :))))))) złoœnica :))
    Jako, że nosi sztywnš pieluche i staram sie, zeby robila to prawie non stop, ma ograniczone pole do dzialania, mam nadzieje, ze dlugo to nie potrwa i basaiulec da mi jeszcze popalic.
    Jestem bardzo dumna z mojego basiulca, pozdrawiam.

    Anka i Basiulec 17 grudnia 2002



    #205959

    olenka-p

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    kiedy przeczytałam posta MILVY troszkę sie przestraszyłam, że moje dziecko słabo się rozwija, ale z pozostałych postów wynika, że to sprawa bardzo indywidualna. poza tym nasz tygrysek jest chyba najmłodszy w ekipie grudniowej i jeszcze nie skończył trzech miesięcy (wyskoczył 23.12.), wiec dam mu jeszcze trochę czasu zanim zaczniemy intensywny trening przewracania na boczki, podnoszenia na rączkach i wydawania artykułowanych dźwięków ;-)))
    a na dzień dzisiejszy adaś umie:
    – gadać (prawie bez przerwy) – wydaje z siebie głównie samogłoski na długim wydechu, czasem pokrzykuje “e!” kilka razy z rzędu, zdarza mu się też przeciągłe “glyyy”;
    – wodzić wzrokiem za czym tylko się da – mamę musi mieć na oku niemal przez cały czas, więc sporo czasu spędza w leżaczku towarzysząc mi gdzie się tylko da (do kibelka staram sie go nie zabierać…);
    – chwytać przedmioty (jeszcze niepewnie) – jakiś tydzień temu odkrył, że ma chwytne dłonie 😉 i zaczał łapać za nogi pluszową żabkę przyczepioną do szczebelków łóżeczka; dzisiaj umie już chwycić grzechotkę włożoną do ręki, ale nie bardzo to sobie uświadamia i szybko ją gubi;
    – trzymać główkę – nie cierpi leżenia na brzuszku (wkurza się na maxa po 3minutach), za to uwielbia byc noszony w pionie i w tej pozycji dość pewnie trzyma główkę, chyba że jest śpiący :-)));
    – przewracać się na boczki – głównie podczas przewijania, kiedy ma gołą pupę i swobodę, bo pampersem i dwiema tetrówkami jeszcze mu się to nie udało…
    ale naszym największym wspólnym sukcesem jest to, że wreszcie zgraliśmy się w kwestii karmienia. zajęło nam to prawie dwa miesiące, ale strasznie się cieszę, że po tygodniach męki z krwawiącymi brodawkami i potwornym bólem, po prawie miesiącu karmienia przez kapturki – mały nauczył się dobrze ssać, ja ciągle mam pokarm, no i wreszcie zaczęło być przyjemnie :-)))
    popieram pomysł regularnych “konsultacji” w kwestii rozwoju naszych gwiazdkowych bejbików. co powiecie na “wątek kontrolny” co miesiąc? a może częściej? będę wypatrywać :-)))
    pozdrówka,

    olenka & tygrysek adaś

    #205960

    Anonim

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    Świetny pomysł z tym comiesięcznym bilansem! Czy będziesz inicjatorką?
    Pozdrawiam,
    Ewa i Igor ur. 4.12.2002

    #205961

    olenka-p

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    chętnie – o ile nie zapomnę, bo w kwietniu wracam do pracy na “coś-około-pół-etatu” i będę pewnie strasznie zaaferowana :-)))
    proponuję, żeby za miesiac (w połowie kwietnia) zaczęła wątek ta, która sobie pierwsza o tym przypomni 🙂
    albo ta, która odkryje jakieś nowe zdolnosci u swojego bejbika 🙂
    a jak znam życie to skonsultujemy sie znowu duuużo wcześniej niż za miesiąc – przecież nasze bąble codziennie wymyślają coś nowego…..
    w każdym razie zgadzam sie, ze powinnyśmy sie trzymac razem!

    olenka & tygrysek adaś

    #205962

    zula

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    No to super! My grudnióweczki musimy trzymać się razem! Bardzo spodobał mi się pomysł… bo przecież to, że obecnie czteromiesięczne dziecko potrafi już to czy tamto, wcale nie musi świadczyć że nasze dzieciaczki muszą posiadać już te umiejętności…

    Olenka – mi też w kwietniu kończy się macierzyński – buuuuuuuu!!!! Na szczęście mam jeszcze miesiąc zaległego wypoczynkowego, ale potem…. ech…. mam ochotę chociaż do września posiedzieć z maluchem w domku (a raczej poza nim, bo wreszcie będzie cieplutko na dworze).

    Pozdrawiamy serdecznie wszystkie mamusie

    Ania i 2,5-miesęczny Wiktorek



    #205963

    Anonim

    Re: Grudniowe dzieciaczki-umiejętności

    taaaaaa, rączki do buzi…… skąd ja to znam?
    aż dziwne, że cała piąstka się tam zmieści….

    Ewa i Krzyś (3 miesiące!)
    http://www.mln.republika.pl

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close