GRUDNIÓWECZKI 2009 – maluszki mamy już przy sobie…

Hej
Zakładam nowy wąteczek. Mam nadzieję, że będziemy tu pisać.
Pozdrawiam


1314 odpowiedzi na pytanie: GRUDNIÓWECZKI 2009 – maluszki mamy już przy sobie…

amalka Dodane ponad rok temu,

To ja się melduję!
Gratulacje dla noworozpakowanych:)

paciorek Dodane ponad rok temu,

Piszę odrazu.
Jak tam wasze maluszki? Mój różnie – najada się już teraz bo wcześniej miałam mniej pokarmu i przesypia mi 2h. Czasami marudzi okropnie ale staram się go przetrzymać do oporu. W nocy przeważnie śpi mi od 24 do 5 rano potem się budzi na jedzonko.Koło 7-8 kolejna pobudka i następna kolo 11. Dobrze, że mam męża w domku na 2 tyg to mi pomoże troszeczkę. Przewinie, odbije – szkoda tylko, że karmić nie może. Piszcie jak tam wasze wrażenia z macierzyństwa.
Pozdrawiam

amalka Dodane ponad rok temu,

Hania je średnio co 3h, ostatnio zrezygnowała z jednego nocnego karmienia i je ok. 21, a potem dopiero ok. 5, 6 więc właściwie można uznać noc za przespaną.
Zdarzają się oczywiście okresy śpiączki – na przykład po pierwszym spacerze przespała 6 h 😉
Jak na razie to właściwie wszystko przy niej robimy razem z mężem – mąż śmiał się ostatnio przy przewijaniu, że umie obsługiwać tylko prawą stronę dziecka;)
Póki co niewiele byłam z nią sama. Dosyć długo po cesarce dochodziłam do siebie, ale teraz jest już zupełnie ok.

aspberry Dodane ponad rok temu,

Aspberry melduje się też 🙂 Fajny tytuł wątku 🙂

Ja mam niestety już pierwszy problem. Mała bardzo ładnie je, a dzisiaj non stop chce cyca i w tych cycach nic przez to nie ma. Nie pozwala im się napełnić i jest non stop głodna.
Tak mi jej strasznie szkoda, bo wcale nie płacze, nawet teraz dzielnie to znosi.

Ratujcie dziewczyny, bo nie wiem co zrobić 🙁 Lecieć jutro [po jakieś sztuczne mleko i dokarmić?

amalka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aspberry:Aspberry melduje się też 🙂 Fajny tytuł wątku 🙂

Ja mam niestety już pierwszy problem. Mała bardzo ładnie je, a dzisiaj non stop chce cyca i w tych cycach nic przez to nie ma. Nie pozwala im się napełnić i jest non stop głodna.
Tak mi jej strasznie szkoda, bo wcale nie płacze, nawet teraz dzielnie to znosi.

Ratujcie dziewczyny, bo nie wiem co zrobić 🙁 Lecieć jutro [po jakieś sztuczne mleko i dokarmić?

Jeżeli zaczniesz dokarmiać to wpadniesz w martwy ciąg.
Bo tylko przez ssanie dziecko stymuluje piersi do zwiększonej produkcji mleka.
Ewentualne dokarmianie powinno być skonsultowane z pediatrą jeżeli dziecko nie przybiera na wadze.
A skąd wiesz, że nic nie ma w cycach? Na początku dzidziol wcale dużo nie potrzebuje i Tobie może się wydawać, że nic nie leci, a maluch swoje wyciąga.
A poza tym mi się wydaje, że jakby rzeczywiście była głodna to by tak dzielnie tego nie znosiła. Może bardziej chodzi o przytulenie się?
:Kciuki::Kciuki: żebyście przetrwały kryzys.

aspberry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amalka:Jeżeli zaczniesz dokarmiać to wpadniesz w martwy ciąg.
Bo tylko przez ssanie dziecko stymuluje piersi do zwiększonej produkcji mleka.
Ewentualne dokarmianie powinno być skonsultowane z pediatrą jeżeli dziecko nie przybiera na wadze.
A skąd wiesz, że nic nie ma w cycach? Na początku dzidziol wcale dużo nie potrzebuje i Tobie może się wydawać, że nic nie leci, a maluch swoje wyciąga.
A poza tym mi się wydaje, że jakby rzeczywiście była głodna to by tak dzielnie tego nie znosiła. Może bardziej chodzi o przytulenie się?
:Kciuki::Kciuki: żebyście przetrwały kryzys.

Dzięki Amalka za szybki odzew 🙂
W piersiach jest pokarm, bo słyszę jak przełyka. Ale strasznie go mało, są mięciutkie w porównaniu z cycem zapełnionym po 3 godzinach nie-ssania, który jest duży i twardy.
Czytałam też, że jak kończy się pokarm, to dziecko zasypia albo wypuszcza cyca z buzi, Mała tak robi, a za chwilę znowu chce ssać.

Ale poczytałam sporo w necie i wyczytałam, że laktacja trwa non stop, nie ma sytuacji, że nie ma w ogóle mleka, więc po prostu muszę ją bardzo często przystawiać. Ładna nocka się szykuje 🙂

No, ale póki co, to na razie śpi już z pół godzinki, jest szansa że sie bardziej cycole napełnią.
Twoje kciuki pomogły :Hura!: Także tym optymistycznym akcentem kończę i życzę spokojnej, przespanej nocki 🙂

martowska Dodane ponad rok temu,

To i ja się melduję 🙂
U nas noce spokojne, mały budzi się ok 22:00, 3:00 i później ok 7:00 więc w nocy wstaję raz. Ale czasami jak się obudzi, to czuwa sobie ok godzinkę dwie :Niepewny: no i wówczas się nie wysypiam, bo starszak wstaje ok 6-7.

Ogólnie jest grzeczniutki, mało płacze, choć ostatnio dopadły nas kolki, ale daję mu Lefax, więc jakoś to przechodzimy.
Niedługo czeka nas kontrola u nefrologa, bo mamy ten zastój moczu w jednej- mniejszej nerce. Muszę też mu teraz zrobić morfologię po tym przetaczaniu krwi, zeby zobaczyć, czy płytki nie spadają i ogólnie morfologia się nie chrzani.
Karmię sztucznie i zjada ok 90-120ml na 4 godz, ale nutramigenu, bo pediatra stwierdziła już alergię na białka mleka krowiego (wcześniej mi chlustał mlekiem i w ogóle nie przybierał więc jutro idziemy też na ważenie) Trzymajcie kciuki, by waga wskazywała powyżej 4kg! Jak się urodził miał 3600g, a jak miał 2 tyg to 3560g
To tyle co u nas, póki co czas leci jak szalony, a urlop kończy się w kwietniu … Buziaki dla Was!

martowska Dodane ponad rok temu,

Aspberry wiesz co, z tego co mi położna mówiła, to dzieci tuż po porodzie mają manię ssania i przytulania i cykl karmienia normuje się do 1 miesiaca. Więc może to nie wina pokarmu? Choć i Ty musisz się uregulować i piersi muszą się przyzwyczaić do regularnego napełniania. Głowa do góry, napewno za chwilkę będzie wszystko ok 🙂

aspberry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Martowska:Aspberry wiesz co, z tego co mi położna mówiła, to dzieci tuż po porodzie mają manię ssania i przytulania i cykl karmienia normuje się do 1 miesiaca. Więc może to nie wina pokarmu? Choć i Ty musisz się uregulować i piersi muszą się przyzwyczaić do regularnego napełniania. Głowa do góry, napewno za chwilkę będzie wszystko ok 🙂

No właśnie 🙂 najlepiej nie panikować, tylko ja zaraz myślę, że jej się krzywda straszna dzieje.

No, a w ogóle to się jakoś tak uspokoiło z tymi cycami. Jak do Was pisałam, to Mała usnęła na 2,5 godz., przez ten czas cyce się wypełniły, potem zjadła z jednego, za godzinę z drugiego i spała ze 3 godziny, a potem to już cyce nadrobiły i teraz już ok.

W dzień mleko jest inne i w nocy inne, dlatego w nocy dłużej sobie zawsze pośpi, a w dzień co godzinkę lubi possać i produkcja mleka musi być inna.

Zobaczymy jak będzie dzisiaj 🙂

aspberry Dodane ponad rok temu,

A teraz mam inne pytanie, jak dajecie witaminę D? Od kiedy i ile?
U mnie jeszcze położna nie była, a mija 11 doba i jeszcze nie dawałam.

martowska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aspberry:A teraz mam inne pytanie, jak dajecie witaminę D? Od kiedy i ile?
U mnie jeszcze położna nie była, a mija 11 doba i jeszcze nie dawałam.

To pytanie do “cycowych” mam, ale też jestem ciekawa. Jest tu ktoś, kto karmi modyfikowanym? I od kiedy się daje wit D na sztucznym? Jutro będę u pediatry to zapytam 😉

amalka Dodane ponad rok temu,

Daję witaminę D i K. Od drugiego tygodnia.
Witamina D jest na receptę. Receptę dostałam jak pierwszy raz była pediatra u nas.
To dziwne, że położna jeszcze u Was nie była. Do nas przyszła dwa dni po wyjściu ze szpitala. Tylko,że jak wyszłyśmy to mąż poszedł do przychodni, bo przez telefon coś się nie dało z nimi dogadać.

aspberry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amalka:Daję witaminę D i K. Od drugiego tygodnia.
Witamina D jest na receptę. Receptę dostałam jak pierwszy raz była pediatra u nas.
To dziwne, że położna jeszcze u Was nie była. Do nas przyszła dwa dni po wyjściu ze szpitala. Tylko,że jak wyszłyśmy to mąż poszedł do przychodni, bo przez telefon coś się nie dało z nimi dogadać.

No właśnie ja do nich nie dzwoniłam, jutro to zrobię, myślałam, że sami wiedzą że mają przyjść 🙂 a tu dupa…

paciorek Dodane ponad rok temu,

Hej
Co do wit.D i K to moja teściowa jest pediatrą i mówiła,że jak dzieciak skończy 2 tyg to należy podawać.
A co do cyców. Mój to ciągle by na nich wisiał. Nawet jak zasypia to musi sobie pociumkać w buzi na chwilkę. Staram się go usypiać śpiewaniem działa – ale czasami. Do tego zawsze po odstawieniu do łóżeczka prześpi z 10 min i się budzi. Co zrobić, żeby polubił to łóżeczko, a może jeszcze za wcześnie? Do tego najbardziej to marudny jest koło godziny 23, je i od 24 przesypia z 4 h.Z tego co czytałam to niby po miesiącu ma się wszystko unormować -karmienie, spanie. Oby tak było. Mam nadzieję, że jakieś mądre rady dostane od Was. To moje pierwsze dzieciątko i nie chcę zrobić nic co by później miało wpływ na naszą więź emocjonalna.

Pozdrawiam

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Witaminę K od 8 doby,
witaminę D od 2 tygodnia.
(Przy karmieniu piersią).

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Jeśli chodzi o karmienie piersią to różnie. Czasem zje i zaśnie, a czasem takie odkładanie, płacz i znów do piersi i usypianie kilkakrotne. Poza tym czasem coś się dzieje z brzuszkiem i widzę jak chce pierś, a płacze. Na wizycie u lekarki porozmawiam o tym, może coś przepisze.

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aspberry:A teraz mam inne pytanie, jak dajecie witaminę D? Od kiedy i ile?
U mnie jeszcze położna nie była, a mija 11 doba i jeszcze nie dawałam.

U mnie też nikt nie był. Mieszkamy poza miastem. Mam tu przychodnię, ale należymy do przychodni w mieście. Zgłaszaliśmy dziecko, ale nikt nie przyjedzie do nas na wizytę. Sami musimy przyjechać.
I tak w międzyczasie byliśmy kontrolnie u lekarza (w klinice, gdzie rodziłam), bo chciałam sprawdzić czy pępek sie dobrze goi, i wagę czy przybiera moja córa. Nawet wolałam jechać na taką wizytę, niż z 2 tygodniowym dzieckiem po przychodniach. Pózniej byłam jeszcze raz, bo Karolince ropiało oczko.

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny mam takie pytanie, jak u Was sprawa spacerów czy werandowania maleństw przy takiej pogodzie?
My siedzimy w domu, ja się obawiam tych mrozów. Nawet się zastanawiam nad wizytą patronażowa czy jechać jak jest tak zimno, ale może przesadzam….. Jak u Was? Przy temp. -3 nie powinno się wychodzić z takimi maleństwami, a tu końca zimy nie widać.

aspberry Dodane ponad rok temu,

Uspokoiłyście mnie trochę z tą witaminą D, jutro zadzwonie do przychodni i dowiem sie kiedy ta polozna sie moze zjawic.
Zamieszczone przez paciorek:Hej
Co do wit.D i K to moja teściowa jest pediatrą i mówiła,że jak dzieciak skończy 2 tyg to należy podawać.
A co do cyców. Mój to ciągle by na nich wisiał. Nawet jak zasypia to musi sobie pociumkać w buzi na chwilkę. Staram się go usypiać śpiewaniem działa – ale czasami. Do tego zawsze po odstawieniu do łóżeczka prześpi z 10 min i się budzi. Co zrobić, żeby polubił to łóżeczko, a może jeszcze za wcześnie? Do tego najbardziej to marudny jest koło godziny 23, je i od 24 przesypia z 4 h.Z tego co czytałam to niby po miesiącu ma się wszystko unormować -karmienie, spanie. Oby tak było. Mam nadzieję, że jakieś mądre rady dostane od Was. To moje pierwsze dzieciątko i nie chcę zrobić nic co by później miało wpływ na naszą więź emocjonalna.

Pozdrawiam

Mojej najlepiej sie spi na raczkach u mamusi. Nie wiem czy to przypadek, ale juz pare razy tak bylo, ze jak ja odkladalam to za parenascie minut sie budzila, potem na rekach potrafila przespac z 2 godzinki.
Teraz czesto tak robie, ze ja trzymam na rekach z pol godzinki i dopierpo odkladam, wydaje mi sie ze to pomaga. Moze u Ciebie tez to zadziala?

aspberry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Magdzik1:Dziewczyny mam takie pytanie, jak u Was sprawa spacerów czy werandowania maleństw przy takiej pogodzie?
My siedzimy w domu, ja się obawiam tych mrozów. Nawet się zastanawiam nad wizytą patronażowa czy jechać jak jest tak zimno, ale może przesadzam….. Jak u Was? Przy temp. -3 nie powinno się wychodzić z takimi maleństwami, a tu końca zimy nie widać.

Poczytalam o spacerach zima i tak planuje od polowy 3 tygodnia zaczac werandowanie, a po skonczenu wybrac sie na krotki spacer. Ale zobaczymy w sumie jak bedzie z pogoda, bo jak ponizej zera, to tez sie bede bala.

aspberry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Magdzik1:Poza tym czasem coś się dzieje z brzuszkiem i widzę jak chce pierś, a płacze. Na wizycie u lekarki porozmawiam o tym, może coś przepisze.

Moja też z brzuszkiem coś ma, tak się spina, robi czerwona i widać, że ją boli. Poza tym miała bardzo rzadką kupkę przy tej okazji 2 dni temu. Podobno układ trawienny nie jest jeszcze uformowany i stąd te problemy-wiem od znajomych którzy mają już roczne dziecko.
Daj znać co Ci powiedzieli, jak będziesz po wizycie.

amalka Dodane ponad rok temu,

Zaczęliśmy werandować Hanię po skończonym drugim tygodniu – i tak przez tydzień. Potem jak już można było teoretycznie wychodzić to akurat były te najgorsze mrozy, ale teraz już wychodzimy. Pediatra mówiła, że można spokojnie wychodzić do -5 st. tylko buźkę posmrować kremem na mróz (bez zawartości wody).

amalka Dodane ponad rok temu,

A co do brzuszka to polecam kłądzenie na brzuszku, można nawet jeszcze zanim pępek odpadnie. Pryczki idą, że aż strach;) My kładziemy na parę minut przed każdym przewijaniem (poza nocnymi oczywiście…)
Kupki generalnie są rzadkie, ale jeżeli wygląda na biegunkę (taka strzelająca musztarda z wodą) to można podać probiotyk – nam polecili diclofor 30.
A martwić to się nie ma co, bo układ pokarmowy jeszcze niedojrzały…

kajka-28 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paciorek:Piszę odrazu.
Jak tam wasze maluszki? Mój różnie – najada się już teraz bo wcześniej miałam mniej pokarmu i przesypia mi 2h. Czasami marudzi okropnie ale staram się go przetrzymać do oporu. W nocy przeważnie śpi mi od 24 do 5 rano potem się budzi na jedzonko.Koło 7-8 kolejna pobudka i następna kolo 11. Dobrze, że mam męża w domku na 2 tyg to mi pomoże troszeczkę. Przewinie, odbije – szkoda tylko, że karmić nie może. Piszcie jak tam wasze wrażenia z macierzyństwa.
Pozdrawiam

Ale masz fajnie, u mnie synuś średnio co 3 godzinki jest głodny. Niestety zrobiłam błąd i posłuchałam sie “życzliwych” (bo niby mam za słaby pokarm, a tak naprawdę okazało się, że to był tzw. kryzys laktacyjny) i dałam mu butelkę, teraz jestesmy na mieszanym karmieniu. Jak mogę mu ustabilizować by miał tę nocną drzemkę dłuzszą???

kajka-28 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aspberry:Aspberry melduje się też 🙂 Fajny tytuł wątku 🙂

Ja mam niestety już pierwszy problem. Mała bardzo ładnie je, a dzisiaj non stop chce cyca i w tych cycach nic przez to nie ma. Nie pozwala im się napełnić i jest non stop głodna.
Tak mi jej strasznie szkoda, bo wcale nie płacze, nawet teraz dzielnie to znosi.

Ratujcie dziewczyny, bo nie wiem co zrobić 🙁 Lecieć jutro [po jakieś sztuczne mleko i dokarmić?

nie dokarmiaj bo zrobisz ten bład co ja. Przez to mam coraz mniej pokarmu, przystawiam małego do piersi, piję herbatki laktacyjne, ale niestety jeden zrobiony bład ma swoje konsekwencje. Jest to tzw. kryzys laktacyjny (poczytaj w necie), poza tym maluszek moze własnie teraz być w fazie intensywnego rozwoju stad te ciągłe domaganie sie cyca. Przystawiaj na żądanie. Szkoda, ze ja nie byłam w tym uświadomiona wcześniej:(

paciorek Dodane ponad rok temu,

Jak tam nocka minęła? Mój szkrab spał od 20:50 do 22 potem cyc….usnał koło 23:30 i spal do 3:25 potem znowu cyc i od 4:30 spal do 8:30. Teraz go nakarmiłam i udaje, że śpi. Zobaczymy jak długo. Na szczęście junior najada się odrazu…i nie muszę go przykładać do cyca co jakiś czas. Oby się to wszystko jakoś unormowało.

aspberry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paciorek:Jak tam nocka minęła? Mój szkrab spał od 20:50 do 22 potem cyc….usnał koło 23:30 i spal do 3:25 potem znowu cyc i od 4:30 spal do 8:30. Teraz go nakarmiłam i udaje, że śpi. Zobaczymy jak długo. Na szczęście junior najada się odrazu…i nie muszę go przykładać do cyca co jakiś czas. Oby się to wszystko jakoś unormowało.

No to nie tak źle, ja miałam dzisiaj niezłe jazdy. Już mi się płakać chciało.
Od ok. 11 co pół godzinki, godzinkę do 4tej, wtedy to już ciurkiem 1,5 godziny. Mała usnęła o 6tej, ja też. Tylko, że ona sobie w międzyczasie pospała, a ja nie :Płacz:
Potem, jak to zwykle nad ranem z najmocniejszym snem przespała do 10:30, teraz nakarmiłam i prawdopodobnie też ze 3 godzinki pośpi, a ja zamiast też odespać lecę w międzyczasie do przychodni nas zapisać 🙂 Ale i tak jest suuuper 🙂

paciorek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aspberry:No to nie tak źle, ja miałam dzisiaj niezłe jazdy. Już mi się płakać chciało.
Od ok. 11 co pół godzinki, godzinkę do 4tej, wtedy to już ciurkiem 1,5 godziny. Mała usnęła o 6tej, ja też. Tylko, że ona sobie w międzyczasie pospała, a ja nie :Płacz:
Potem, jak to zwykle nad ranem z najmocniejszym snem przespała do 10:30, teraz nakarmiłam i prawdopodobnie też ze 3 godzinki pośpi, a ja zamiast też odespać lecę w międzyczasie do przychodni nas zapisać 🙂 Ale i tak jest suuuper 🙂

Takie uroki macierzyństwa. Ale trzeba się pocieszyć, że będzie coraz lepiej. Aż sama się dziwię, że kobiety potrafią dalej egzystować w dzień po takiej ciężkiej nocy:Wow!:

aspberry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paciorek:Takie uroki macierzyństwa. Ale trzeba się pocieszyć, że będzie coraz lepiej. Aż sama się dziwię, że kobiety potrafią dalej egzystować w dzień po takiej ciężkiej nocy:Wow!:


Ja też się dziwie 🙂 Udało mi się załatwić wszystko bardzo pomyślnie :Hura!:, jutro będzie pediatra, a pojutrze położna. Cieszę się, bo mnie ta witamina D martwi. A już jutro się wyjaśni wszystko.

No i spacerek sobie zrobiłam, jejku jak pięknie na dworzu, śniegu mnóstwo i jeszcze milutko słoneczko przyświeca. U Was też tak ładnie?

amalka Dodane ponad rok temu,

A u nas kryzys.
Hania wierci się, niespokojna i co chwila je. A już wszystko było jak w zegarku.
I wczoraj i dzisiaj dołożyła sobie jedno karmienie w nocy.
Na szczęście pokarm mam, ale już ledwo na oczy patrżę, bo mała prawie w ogóle nie śpi.
Przeczytałam, że właśnie w szóstym tygodniu jest jakiś skok wzrostowy, co może powodować kryzys laktacyjny i że po 2-3 dniach powinno się unormować (pokarm dostosowuje się do nowych potrzeb dziecka).
Mam nadzieję, że to to i że szybko minie…

sanderka Dodane ponad rok temu,

Ja maluszka karmie butelka, bo niestety nie miałam pokarmu, mimo, ze czesto przystawiałam mojego skarba i ssał pierś, ale nic z niej nie leciało, nawet jak probowałam laktatorem ściągać to nie poleciała ani kropla :(Na początku bardzo to przeżywałam, po porodzie to płakałam, ze nie mogę nakarmić mojego synusia.Ale moj narzeczony mnie pocieszał,że to nie moja wina i nie mogę tak reagować, no trudno i maluszek je z butelki. Kubuś czasem zje ładnie i pospi ze 3h, a czasem je tak na raty co chwila i krotko spi. Zastanawialam się też czy karmiac butelka trzeba podawać wit. K i D3 i slyszalam, że wit. K nie trzeba, ale wit D3 trzeba podawac. Dobrze słyszałam??

paciorek Dodane ponad rok temu,

Sanderka bardzo mi przykro zvtego powodu. Niestety czasami tak bywa. Moja teściowa opowiadała mi, że karmiła tylko przez 3 tyg potem pokarm zanikał i przechodziła na butelkę. Ja mam nadzieję karmić tak jak mówią lekarze – 6 miesięcy. Potem wprowadzać zaczne inne jedzonko ale pierś chociaż raz dziennie. Jak będzie pokaże czas. Dzisiaj Tymek sypia różnie godzine, 40 min czasami nawet 30 min a potem do cyca….uwiązana jestem albo raczej przywiazana do Tymka. Ciągle piszę….oby się to unormowało. Pytanko jeszcze mam do Was…jak zasypiają Wasze pociechy. Bo mój to przy cycu i na rękach. Potem odkładam go do łóżeczka. Jednak często się budzi odrazu? Macie jakieś sposoby na usypianie?

beatka34 Dodane ponad rok temu,

Ja też się melduję.

Ja Justynkę dokarmiam butelką ale tylko w dzień raz albo dwa razy. W dzień je co godzinę, czasem dwie, ale w nocy po cycusiu ładnie przesybia najpierw 3-4 godziny a potem 2,5-3.
Tylko w dzień jak je tak często to już nie zdąży mi się naprodukować.

Moja tak samo tylko cyc albo rączki, a łóżeczko jest be, ale tylko w dzień. W nocy na szczęście ładnie śpi w łóżeczku – swoim.

rea Dodane ponad rok temu,

Hejka..meldujemy sie razem z Majka 🙂
Co do karmienia to mala ssie cycusie..mialysmy ciezkie czasy ale narazie sie unormowalo..gorzej ze spaniem..mala nie chce spac w lozeczku, bylam zmeczona i kilka razy zasnela w moim lozku i tak przespalysmy juz 3 noce :(.
boje sie , ze sie do mnie przyzwyczai i nie bedzie chciala spac sama..dla mnie i tatusia to wygoda, bo mala nie placze ale boje sie , ze pozniej bade miala problem..

sanderka Dodane ponad rok temu,

My mamy tak samo. Po powrocie ze szpitala, maly czesto nam sie budzil w nocy i bralismy go do siebie do lozka:) wiem, ze to bardzo niewychowawcze, ale mielismy go bliziutko, mozna go bylo glaskac jak plakal i byl przy mamusi i tatusiu. Postanowilam, ze jednak dluzej tak nie mozna i trzeba go odkladac do lozeczka, bo sie przyzwyczai i nie bedzie w ogole chcial spac sam. teraz nasz cwaniaczek już niebardzo chce spac w lozeczku. Jak czasem przysypia przy karmieniu i go poloze do lozeczka to sie denerwuje, chyba ze usnie juz tak mocniej to go odkladam, a ja mam mozliwosc poprzytulac sie troszke wtedy do tatusia :Wow!:

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amalka:
Hania wierci się, niespokojna i co chwila je. ..

U mnie też niestety rozregulowane karmienie, Karolinka też wiercąca się, niespokojna, je i przysypia za chwilę się budzi…. Pokarm też mam, ale to nie o to jej chodzi. Myśle że to sprawy brzuszka i kupki……. Coś podobnego przerabiałam ze starszą córką.

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paciorek:Sanderka bardzo mi przykro zvtego powodu. Niestety czasami tak bywa. Moja teściowa opowiadała mi, że karmiła tylko przez 3 tyg potem pokarm zanikał i przechodziła na butelkę. Ja mam nadzieję karmić tak jak mówią lekarze – 6 miesięcy. Potem wprowadzać zaczne inne jedzonko ale pierś chociaż raz dziennie. Jak będzie pokaże czas. Dzisiaj Tymek sypia różnie godzine, 40 min czasami nawet 30 min a potem do cyca….uwiązana jestem albo raczej przywiazana do Tymka. Ciągle piszę….oby się to unormowało. Pytanko jeszcze mam do Was…jak zasypiają Wasze pociechy. Bo mój to przy cycu i na rękach. Potem odkładam go do łóżeczka. Jednak często się budzi odrazu? Macie jakieś sposoby na usypianie?

Moja też na rączkach albo przy cycku. I śpi ze mną w łóżku. Tak jest mi wygodniej.
Starsza też spała z nami.
Właśnie przez to ciągłe budzenie się w swoim łóżeczku.
Ale każdy podchodzi do tej sprawy tak jak uważa za właściwe:-).

martowska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Magdzik1:Moja też na rączkach albo przy cycku. I śpi ze mną w łóżku. Tak jest mi wygodniej.
Starsza też spała z nami.
Właśnie przez to ciągłe budzenie się w swoim łóżeczku.
Ale każdy podchodzi do tej sprawy tak jak uważa za właściwe:-).

To ja żem tyran :Wstyd: bo oba dziecie łóżeczkowe i samozasypiające, ale po jakich trudach :Fiu fiu: Kuba już załapał, ale wymuszał jakiś tydzień, a Patyka nauczyłam zasypiac samemu gdy miał 3 mce i ręce mi opadały, ale w łóżku z nami nie spał.
Nie wyobrażam sobie spać z dzieciem w łóżku w nocy :Niepewny:
No ale jest jak piszesz, każdy podchodzi do tej sprawy tak jak uważa za właściwe!

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Martowska:To ja żem tyran :Wstyd: bo oba dziecie łóżeczkowe i samozasypiające, ale po jakich trudach :Fiu fiu: Kuba już załapał, ale wymuszał jakiś tydzień, a Patyka nauczyłam zasypiac samemu gdy miał 3 mce i ręce mi opadały, ale w łóżku z nami nie spał.
Nie wyobrażam sobie spać z dzieciem w łóżku w nocy :Niepewny:
No ale jest jak piszesz, każdy podchodzi do tej sprawy tak jak uważa za właściwe!

Mam duże łóżko 😉 :-).
Młodsza spała z nami jak była malusia, później w swoim łózeczku, aczkolwiek czasem w nocy lądowała u nas. Później znów z nami (bo przychodziła do nas).
Czyli w swoim łózeczku przez jakiś czas też spała.

kajka-28 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Martowska:To ja żem tyran :Wstyd: bo oba dziecie łóżeczkowe i samozasypiające, ale po jakich trudach :Fiu fiu: Kuba już załapał, ale wymuszał jakiś tydzień, a Patyka nauczyłam zasypiac samemu gdy miał 3 mce i ręce mi opadały, ale w łóżku z nami nie spał.
Nie wyobrażam sobie spać z dzieciem w łóżku w nocy :Niepewny:
No ale jest jak piszesz, każdy podchodzi do tej sprawy tak jak uważa za właściwe!

U mnie tak samo, Mikołajek śpi w swoim łózeczku. Pierwsze 4 nocki po wyjściu ze szpitala spał z nami ale to dlatego, że musiałam patrzeć jak oddycha. Nie miał z tym żadnych problemów ale to ja musiałam sie przekonać. Po tych nockach śpi w swoim łózeczku i zasypia przeważnie sam.

Znasz odpowiedź na pytanie: GRUDNIÓWECZKI 2009 – maluszki mamy już przy sobie…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Ciągle płacze
Witam. jestem mamą prawie pięcio miesięcznego synka. Mam poblem mój synek nie lubi się ubierać mocno wtedy płacze. Drugi problem to chce byc ciagle noszony dosłownie nie moge na moment
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Automat do chleba - pilne!
Dziewczyny wiem że to nie ten dział ale składniki są już w maszynie i nie wiem czy wszystko jest ok. Minęło już 20minut podgrzewania i nic. Myślałam że ciasto zacznie
Czytaj dalej