GRUDNIÓWKI 2004

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #45623

    devilry

    Wzywam wszytskie grudniówki do raportu !! Dziewczyny nie mozemy byc gorsze 🙂 od innych miesiecy 🙂

    Ja dziś ide do Gina. Mam nadzieje, zobaczyć Maleństwo w całej okazalosci, ostatnio (6tc) widzialam tylko albo az 5 mm pulsujaca Kopeczke.

    Wagowo narazie nic specjalnego sie ze mna nie dzieje. Brzuszka typowego dla ciazy jeszcze nie widze, ale mozliwe ze to przez ten tłuszczyk. Musze niestety rozpinac spodnie jak siedzie bo mnie usikaja.

    Mdłosci – to jest ciekawa sprawa, raz sa, raz ich nie ma. Nie moge doposcic do stytuacji ze jestem glodna, bo w tedy juz mi jest nie dobrze.

    Napiszcie o waszych objawach i samopoczuciu.
    Pozdrawiam

    Rybcia

    #592582

    jennifer

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Ja się posłusznie melduję 🙂 Jutro zaczynam 8 tydzień. Na kolejne usg pójdę chyba za tydzień. Pierwsze tez chyba miałam w 6-tym tygodniu. A moje samopoczucie jest straszne: mdłości przez cały dzień, a jak na chwilę przejdą to zaczyna sie zgaga :((( No i ostatnio bolą mnie jajniki.
    Biorę duphaston i nospę.
    Pozdrawiam

    Jennifer



    #592583

    bbbbbbb

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Meldujemy się do raportu!!!
    Mamy pewne komplikacje z bakteriami, ale będziemy dzielnie z fasolką walczyć o spokojną ciążę. Jutro idziemy do ginki. Mam nadzieję, że zobaczę swoją dzidzię. Ostatnio widziałam ją w 6 tyg miała 3 mm i widziałam jej bijące serduszko.
    Po powrocie z wizyty zdam raport.

    Pozdrawiamy

    B i maleńki Grudniowy Cud

    #592584

    bociek

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Witam 🙂
    A ja jeszcze nie widziałam swojej fasoleczki – na USG idę za dopiero za dwa tygodnie i nie mogę się już doczekać! Prawde mówiąc to trochę się boję czy wszystko będzie w porządku gdyż przez 2 tygodnie walczyłam z paskudnym przeziębieniem. Teraz dla odmiany mdli mnie, zmuszam się do jedzenia (w ogóle nie mam aptetytu), jestem wiecznie zmęczona, w nocy mam problemy ze spaniem – dla odmiany w dzien zadnych 🙂
    Poza tym mam za niski poziom progesteronu więc biore Duphaston.
    Trochę pomarudzilam ale ogólnie nie jest tak żle. Z wyrozumiałością podchodzę do wszystkich dolegliwości ciązowych – w końcu czego to przyszła mama nie zrobi dla swojej najsłodszej fasolki! :))))

    ]

    Pozdrawiam serdecznie – Kasia i grudniowy ktosik

    #592585

    komuszka

    sa tu wałbrzyszanki?

    ja jestem z pazdziernikowek ale szukam kolezanki na spacerki z wozkami i nietylko zapraszam i prosze o kontakt

    #592586

    devilry

    2 wizyta

    Wlasnie wrocilam od lekarza i juz wszytsko melduje.
    Widzialam moja Dzidzie, ma 33mm !! A termin porodu lekarz wyznaczyl na 3 grudnia, ciekawe czy sie sprawdzi 🙂
    Nie wiem jaki szybko bije jej serduszko – czy Wam lekarz to mierzyl?
    Dopiero dzis dostalam polecenie zrobienia badan morfologi, moczu i innych tam. Nastepna wizyte mam 31 maja (za 4 tygodnie).

    Pozdrawiam,
    Rybcia



    #592587

    aanna

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Cześć dziewczyny!!

    Byłam grudniówką z roku 2003 i jak zobaczyłam Wasz post to jakoś tak milutko mi się zrobiło hmmm pamiętam jak w ubiegłym roku o tej porze przeżywałam to samo co Wy teraz i aż mi się tak dziwnie na sercu zrobiło (troszkę zazdrośczę że macie jeszcze całą ciążę przed sobą a trochę cieszę się że mam już swojego wymarzonego synka ze sobą 🙂

    Dziś mój synek ma 4,5 m-ca i jest już ślicznym bobasem.

    Napewno będę śledziła wasze dalsze losy, życzę przyjemnej, zdrowej ciąży, szybkiego i bezbolesnego porodu oraz wymarzonch dzieciaczków.

    Nasza lista zaczynała się od kilku osób a zakończyła na 63 niezły wynik co?

    BUZIACZKI

    ANIA+ROBERT (23-12-2003)

    Edited by aanna on 2004/05/10 19:57.

    #592588

    sprezynka

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Mnie też korci, żeby coś napisać Też z sentymentem do brzunia życzę spokojnej ciąży wszystkim a szczególnie gruniówkom! Grudniowe dzieciaczki są fajowe, niedługo się o tym przekonacie!!!

    Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

    #592589

    Anonim

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    I ja się dopisuję… Jestem sobie grudniówką z „przejściami „… biorę duphaston, nospę, przeszłam już luteinę i zastrzyk z podwójną dawką progesteronu… u mnie nie jest dobrze ale jestem pozytywnie nastawiona i wierzę, że te plamienia ustaną !!! Na USG już byłam 4 razy, w czwartek idę po raz piąty… 6-go maja moja dzidzia miała 21,4mm i ślicznie machała sobie rączkami i nóżkami … termin mam na 02-12 ale z USG wynika, ze mój skarb jest młodszy o jakiś tydzień niż wychodzi z daty ostatniej @… Nie mam jeszcze zleconych badań, gdyż teraz mam odpoczywać i leżeć a nie biegać po przychodniach i laboratoriach !!! Pozdrawiam wszystkie „ciężarówki” i panów „cięzarowców”, przyszłe i obecne mamusie 🙂

    #592590

    annak26

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Oh ja ze lazami w oczach wspominam 2 krechy, ale teraz Wam zazdroszcze, Powodzenia.



    #592591

    agnisia78

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Pozdrawiam grudniowe mamy a Jaś macha łapką do wszystkich maleństw w mamusinych brzuszkach rośnijcie sobie a w grudniu pokazcie całemu światu jakie jesteście śliczne zdrowe i dorodne!!!!!!!!
    Ech …….wspomnienia rok temu ja byłam ciezarówką i nie mogłam sie doczekac grudnia—POZDRAWIAMY

    Aga&Jaś 5.12.2003r

    #592592

    violes

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Zgłaszam się do raportu :-)))
    Jestem w 7 tygodniu , wczoraj widziałam kropeczkę oraz jej bijące serduszko , objawy no niestety są :-((( ale jakoś przeżyję ……w każdym bądź razie cały czas musze coś jeśc bo mdłości mnie dobijają ……waga narazie podskoczyła tylko o 1 kilogram takze nie jest źle :-)))…… mam tez niestety dwa niepowodzenia za sobą ale myslę a przynajmniej staram się myślec pozytywnie i wierzyc że wszystko będzie OK :-)))
    Termin ewentualnego porodu mam na 26-28 grudnia także jeszcze kawał czasu ;-))
    pozdrawiam
    violes



    #592593

    Anonim

    brzucho pobolewa

    dzewczyny czy pobolewaja Was brzuchole? jesli tak, to jak byscie okreslily te pobolewania? pytam bo od soboty-niedzieli pobolewa mnie brzucho, po bokach (jajowody? jelito?), na gorze (w polowie drogi miedzy mostkiem a pepkiem) zakluje, podbrzusze tez pobolewa i zakluje od czasu do czasu (pecherz?), ide dzis do ginki wiec sobie na ten temat tez porozmawiamy, ale jestem ciekawa Waszych odczuc

    najciekawszym objawem jest nieustanne jedzenie, podjadanie, popijanie – juz nie wiem co jesc, bo wszystko dosc szybko mi sie nudzi 😉 – jem bo jak tylko poczuje glod robi mi sie slabo, (ciekawe tym bardziej ze w pierwszej ciazy (poronienie w 10 tc) mialam wstret do jedzenia, a druga tak szybko sie skonczyla ze nawet nie zdarzylam duzo zaobserwowac)

    przy mojej tuszy (hehe) brzuszek juz sie zaznacza, spodni nie dopinam

    i jeszcze jedno – kto siedzi w domu? bo ja od ponad miesiaca nie chodze do pracy, w pracy juz planuja zastepstwo
    to jeszcze jedno pytanie 😉 – czy myslalyscie juz o urlopie wychowawczym? jezeli tak to na jak dlugo? jezeli wszystko bedzie oki i w grudniu zostane mama to chcialabym z rok posiedziec z maluchem

    pozdrawiaMY

    #592594

    bbbbbbb

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Jesteśmy już po wizycie !!!

    Dalej co prawda mam problemy z czystością pochwy i bakteriami na szyjce macicy (w związku z czym niestety muszę brać leki) a poza tym pewnie jeszcze do 18 tygodnia będę musiała brać duphaston, ale za to moja dzidzia ma się świetnie!!!! Ma już 31 mm, machała do Mamusi na USG rączkami i nóżkami- popisywała się. Słyszałam też tętno, byłam tak wzruszona, że dokładnie nie pamiętnam, ale chyba ginka mówiła, że tętno wynosiło 50 uderzeń. Termin tym razem wyznaczony na 05 grudnia 2004r

    Mamusia przytyła już 1 kg.

    Następna wizyta na początek czerwca, wierzę, że wszystko będzie dobrze.

    Pozdrawiamy wszystkie grudniówki i ich fasoleczki! Czekamy na same dobre wieści od Was

    B. i maleńki grudniowy Cud

    #592595

    carmel

    Re: GRUDNIÓWKI 2004

    Witam wszystkie grudniówki 2004;troszeczkę zaniedbałam forum bo mój komputer dopadł okropny wirus trudny do opanowania, ale na szczęście mój wspaniały mąż opanował już sytuację. Dziś byłam na drugiej wizycie u gina i wreszcie zobaczyłam serduszko maleństwa, bo podczas ostatniej wizyty w 8 tc. nie było jezcze widać. Dziś to już 11 tc — serduszko bije, a maleństwo ma już 41 mm. Wymioty zdatrzyły mi się się tylko 2 razy- nawiększe 29,04-dzień moich urodzin-to mi maluszek dał prezent. Ogólnie czuję się dobrze , senność powoli mija; mój brzuszek troszeczkę się powiększył ( mój mąż twierdzi,że bardzo urósł )- może dlatego,że jestem bardzo szczupła . Pozdrawiam Was i pogłaszczcie odemnie swoje brzuszki.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close