grudniówki – może mały bilansik?

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #15101

    olenka-p

    jak tam wasze pocieszki? zdobyły jakieś nowe sprawności, hi hi?
    mój bąbelek strasznie się leni ostatnio. umie się wprawdzie przewracać na boczki i czasem nawet z powrotem na plecki, zabawki też trzyma coraz pewniej (oczywiście nadal łapie je głównie w celach konsumpcyjnych, a nie rozrywkowych…), ale wciąż nie chce leżeć na brzuszku i ćwiczyć główki. wymyśliłam nawet ostatnio taką zabawę, w której poniekąd leży na brzuszku i musi trzymać główkę, ale nie da się w to bawić długo, bo wymaga to ode mnie intensywnego zaangażowania mięśni brzucha, które mi się mocno uwsteczniły przez ostatnie miesiące…
    ale jakichkolwiek cudów dokonywałoby moje dziecko i tak od kilku dni wydaje mi się bardziej bezradne, bezbronne, niezaradne i maleńkie niż jest. powód? w piątek jadę po raz pierwszy do pracy i mam wrażenie, że moje słońce uschnie beze mnie. a już na pewno ja bez niego…
    a co u was?

    olenka & tygrysek adaś (23.12.02)

    #222167

    Anonim

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    krzysio zdobyl nowa uniejetnosc: robi mostek, tak wiec niedlugo mi sie wyslizgnie z lezaczka; przewiniecie go tez jest teraz nie lada wyzwaniem :)))
    lezac na macie lapie dwie zabawki jednoczesnie (w obie raczki) i przyglada im sie na zmiane
    lezac na brzuszku podciaga nogi pod pupe; niestety nie wie jeszcze co zrobic z raczkami :((( i leniwie podnosi glowke (bylo juz duuuuuzo lepiej)
    przewraca sie z pleckow na boczki i z powrotem (to lubi najbardziej, jeszcze do tego z palcami w buzi)
    pare razy zasmial sie w glos

    a poza tym strasznie sie slini, wklada wszystko do buzi, porzadnie ciagnie za wlosy

    i nauczyl sie artystycznie marudzic

    Ewa i Krzyś (4 miesiące)
    http://www.mln.republika.pl



    #222168

    kajeczka

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    Joasia jutro konczy cztery miesiace
    Strasznie z niej towarzyska osoba, bardzo duzo gaworzy uwielbia towarzystwo i co najgorsze nie chce lezec sama w łozeczku , strasznie wtedy placze i marudzi , a gdy tylko podejde to sie usmiecha i guga, nie wiem jak sobie z tym poradzic bo przeciez nie moge ja nonstop nosci na raczkach
    Zabawki lapie , ale nie powiem zeby sie nimi z zainteresowaniem bawila
    Jest strasznie ruchliwa przewrac sie na boczki a czasem nawet uda jej sie przewrocic na brzuszek, lubi lezec na brzuszku i wtedy jakby zaczyna pelzac, tak specyficznie posuwa nozkami:-), chce sie juz podnosci kiedu trzyma sie ja za raczki i uwielbia mocno stac na nogach no i zwiedzac swiat kiedy jest noszona na rękach
    Strasznie sie slini wszystko ssa szczegolnie swoje raczki bo smoka nie toleruje
    Poza tym strasznie sie wygina robi mostki kręci głową no i przepieknie sie usmiecha czesto nawet smieje sie na głos, jednym słowem jest kochana …tylko czasem mogłaby sie sama pobawic:-) zebym choc mogla bez placzzu isc do łazienki
    Pozdrawiam

    Kasia +Joasia 11.12.02

    #222169

    shiva

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    Martyna duzo gaworzy ,uwielbia plotkować- jak rozmawiam z koleżanką przy kawce,ona siedzi w foteliku obok ławy i próbuje nas przekrzyczeć,kiedy my kończymy rozmowę ona też milknie:).Nauczyła się krzyczeć i potrafi tym gardłowym krzykiem zadziałać rodzicom na nerwy.Bardzo często się uśmiecha i smieje w głos jest wtedy najukochańszą istotka pod słońcem.Łapie zabawki w obie rączki,potrząsa nimi ale nieporadnie i oczywiście próbuje je zjeść.Ciągle się ślini i pakuje rączki do buzi.Jeszcze się nie obraca na boczki.Od niedawna mocno i długo trzyma główkę leżąc na brzuszku i w końcu nie płacze kiedy leży na brzuszku:)Z wyczynów akrobatycznych uwielbia robiś świecę, a ogólnie nóżki najchętniej zarzuciłaby na żyrandol:))To chyba tyle.Pozdrawiam wszystkie grudniowe pocieszki i ich mamusie

    Dominika i Martynka(29.12.2002)

    #222170

    Anonim

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    Oj, jak ten czas leci – Olenka robi bilans, a wydawało mi się, że w tamtym tygodniu robiłaś pierwszy :). I co nowego u Igorka Niebieskookiego? Otóż:
    1. Czwartego kwietnia skończył 4 miechy!
    2. W dalszym ciągu jest zbyt leniwy żeby przewracać się z plecków na brzuszek i odwrotnie.
    3. Robi mostek, co zdecydowanie ułatwia mi wyrównanie fałdek pieluchy pod jego pleckami zaś zdecydowanie utrudnia zapięcie tejże.
    4. Ciągnie mnie za włosy (co mnie podkusiło żeby w czasie ciąży hodować długie??!!?? a teraz to mi trochą żal ściąć, a zaczynam już o tym marzyć).
    5. Leżąc na macie jedną ręką trzyma biedronkę za skrzydełko a drugą (zaciśniętą w kułaczek) lutuje ją biedną w twarz, aż pałąki maty się wyginają. Potrafi ją bić 15 minut bez przerwy.
    6. Uporczywie chce siadać – jak podam mu dwa palce do podciągnięcia się, podciąga się i …. STAJE na nogi. I stoi. Pediatrę zamurowało. Stwierdziła, że jest bardzo silny. Nic dziwnego przy wadze 8.800, he, he.
    7. Zaczyna się robić małym terrorystą – muszę zapomnieć o wyjściu do łazienki jak jestem sama, czy zrobieniu czegokolwiek w kuchni – najpierw jest ee… potem eeeeee… a potem …. się zanosi. Jak jestem z nim razem w pokoju – nic się nie dzieje, ale przecież nie przeniosę łazienki do pokoju :). I to jest jeden z naprawdę nielicznych powodów, dla których chcę wracać do pracy, bo tak to nie chcę, chociaż pracę mam ogólnie rzecz biorąc bardzo satysfakcjonującą (wracam 22 kwietnia).
    8. Nauczyłam go kupkać na zawołanie, tzn, rozwijam go z mokrej pieluchy i robię eee, eee (stękam), on po chwili też zaczyna stękać i kupa sama wyskakuje :).
    9. Na razie podaję mu zupkę/papkę z marchewki, ziemniaczka i łyżeczki oliwy z oliwek i cały czas karmię piersią (mam ostatnio problem – do tej pory ściągałam w nocy 120-140 ml pokarmu i maluszek miał na dzień jedzenie w razie gdybym musiała wyjść na dłużej, a ostatnio ściągam … 40 ml, co mnie stresuje, bo liczyłam na to, że jak wrócę do pracy, to wystarczy Igorowi mojego mleczka i innego jedzenia, a czuję, że trzeba będzie wprowadzić sztuczne mleko. Tak a`propos: kiedy są te kryzysy laktacyjne?
    10. W dalszym ciągu ma plackowate czerwone pryszcze na twarzy (skaza), ale nic dziwnego, skoro jego matka psychopatka dopiero wczoraj odkryła, że margaryna, której używa do kanapek jest „Z DODATKIEM MASŁA”.
    I to by było na tyle. Cieszę się, że nasze grudniaczki tak fajnie się rozwijają.
    Pozdrawiam mamy.
    Ewa

    #222171

    marcelka

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    Mój Maluszek w sobotę kończy 4 miesiące i wyczynia już przeróżne rzeczy::
    -wkłada rączki do buzi i robi prrry…. ,więc mama chodzi ciągle opluta przez dziecko ;-)))
    -siada jak mu podam ręce
    -uśmiecha się słodko i śmieje się w głos
    – wszystko wkłada do buzi
    – obraca się z brzuszka na plecki i z plecków na boczki
    – ładnie trzyma zabawki
    – wcina jabłuszko
    – jest strasznie rozpieszczony,cały czas muszę go zabawiać….
    -nie lubi leżeć na brzuszku
    – jak chce jeść to ciąga się za uszy .Raz go złapałam na tym ,ze trzymał się dwoma rączkami za uszy .Super to wyglądało…:))))
    Jest bardzo kochany i uwielbia przebywać z mamą.

    Pozdrawiamy

    Marcelka i Melek (12.12.2002)



    #222172

    kolory

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    Szymon wlaśnie dziś kończy cztery miechy i to już naprawdę duży chłop, guga najczęściej gigigigi, uśmiecha się i piszczy z radości jak go calujemy, zjada tarte jabłuszko, lubi siedzieć na kolanach i jest całkiem sztywny, leży chętnie na brzuszku trzymając wysoko głowę – ogląda gazety, wpycha paluszki tak glęboko do buzi że często sobie przy tym „żygnie” hihi, nie przekręca sie jeszcze na boczki ani na brzuszek, ale naprawdę jest bardzo silny, i ostatnio trochę marudny, a oprócz calego stosu radości, które sprawia swoim rodzicom, ma jedną cechę z którą ciężko wytrzymać- mianowicie bardzo źle sypia w nocy(pręży się tak jakby go bolał brzuszek), za to w dzień śpi nawet 6 godzin, a mama zamiast wtedy odsypiać siedzi na forum………., całuje i pozdrawiam wszystkie grudnióweczki

    monika i szymon 4 m-ce
    URODZONY 10.12.2002

    #222173

    Anonim

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    moj natomiast ostatnio w dzien nie chce spac; tzn chyba chce, bo trze oczki, przymyka je i ziewa, ale dluuuuuuuuuuugo nie moze usnac, marudzi i ryczy :)))

    a w nocy budzi sie tylko ok. 3 (budza go baki, bo sie prezy, ale sobie popruka, wypije herbatke i znowu zasypia), potem ok. 5 je mleko i znowu zasypia (do 7-8)

    a przesypial juz cale noce, od 21 do 6-6.30

    od zmiany czas jemu sie cos poprzestawialo :(((
    a bylo juz tak pieknie…

    Ewa i Krzyś (4 miesiące)
    http://www.mln.republika.pl

    #222174

    cat

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    #222175

    milva

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    Dawid 8 skończył 4 m-ce. Powtórzę się w kilku punktach:
    – robi mostki
    – na brzuchu podpiera sięna łokciach i pewnie trzyma głowę, obracając ją
    – uśmiecha się bardzo często ale zaśmiał siędopiero kilka razy
    – gaworzy bardzo różnie (ej, gi, a-gu, ejdzi, ami,esi)
    – budzi się kilkakrotnie w nocy (spi ze mną)
    -waży 7800 (waga sprzed 3 dni)
    – ćwiczy usilnie siadanie- jak się chwyci rączkami to siada (ale mu nie pozwalam za bardzo)
    -na brzuszku podnosi pupkę i wciąga nóżki pod siebie i przesuwa całe ciało do przodu-rączki zostają 🙂 )
    – metoda jak wyżej i przewraca sięna boki i potam na plecki
    – z plecków na boczek też chociaż wciąż nieporadnie
    – grzechotkę trzyma pewnie
    – wszystko co dostaje do ręki pakuje do buzi i piąstki i paluszki też
    -ma na dole 2 białe ślady już od miesiąca i strasznie się ślini (podałam mu kilkakrotnie odrobinę Calgelu-na ząbkowanie-smaruje się dziąsła)
    -uwielbia być w centrum uwagi i być na rączkach i zaczął siębudzić na spacerach
    -nienawidzi ubierania się.
    Chyba te najważniejsze wymieniłam:)
    Pozdrówka:)

    Milva i Dawidek (4 m-ce)



    #222176

    milva

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    8800??? no niezłego zawodnika sumo sobie hodujesz hehehhe 😉
    Ale z tym stawaniem na nogi to ja jestem w potężnym szoku. A pediatra nie zabronił tych ćwiczonek? Mój Skarb przebiera nóżkami jak jest trzymany pod paszkami i czuje oparcie pod stópkami ale stawiać bym się bała. Napisz coś jeszcze o swoim siłaczu:)
    Pozdrówka:)

    Milva i Dawidek (4 m-ce)

    #222177

    Anonim

    Re: grudniówki – może mały bilansik?

    Ja go nie stawiam, on sam wstaje 🙂 Pediatra powiedziała żeby oczywiście nie przesadzać z tym wstawaniem, bo może sobie zaszkodzić mimo tego, że jest silny. Więc nie przesadzamy. W zasadzie to nawet pilnujemy żeby tak nie robił, ale Igor tak strasznie się złości jak mu nie podajemy rączek do siadania i w ogóle wygląda tak jakby nudziło mu sie leżeć i najchętniej to już by wstał i poszedł. U nas wczesne chodzenie jest rodzinne 🙂 Mojemu rodzonemu braciszkowi tak się nudziło, że poszedł w 9 miesięcy. Skończyło się krzywymi nogami, ale brat kopie w piłkę, a wszyscy piłkarze maja krzywe nogi, więc się tak w oczy nie rzuca, he, he.
    Zaczynam przeżywać swój powrót do pracy – 22 kwietnia i naprawdę żałuję, że nie żyję w czasach, kiedy to mężczyźni mieli OBOWIĄZEK utrzymać dom.
    I tym oto optymistycznym akcentem kończę.
    Fajny Twój Dawidek, wiele juz potrafi.
    Pozdrawiam,
    Ewa i „Kruszyna” płci męskiej – Igor

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close