grypa mamy butelkowej

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #8672

    pluto

    Jeżeli matka karmi piersią, to dzidzia jest uodporniona na choróbska mamy i przechodzi je bardzo lekko….a jeżeli dzidziuś jest karmiony butelką? Chyba mam grypę, kaszlę, kicham…..a mały też zaczyna pokasływać i ma katar…….
    Julka

    julka

    #145679

    anetka25

    Re: grypa mamy butelkowej

    Julcia, co Cie znowu dopadlo? Nie moglo zaczepic kogos innego? Kurde! Wspolczuje Ci serdecznie. Mysle, ze tak samo przechodzi , poniewaz bylo karmione piersia. dzidzia nie ma wiekszego uodpornienia tylko wtedy kiedy je cyca, ale pozniej tez. Uwazaj na siebi ei na dzidzie. lecz sie jak tylko mozesz, by karolek nie zalapal na dobre. A najlepiej nie zajmuj sie nim przez jakis czas. Wiem, ze to ciezko, ale sama wiesz, ze z grypa nie ma zartow. Zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowia kruszynko!:) Uwazaj na siebie!

    Anetka



    #145680

    pluto

    Re: grypa mamy butelkowej

    Anetka, ja myślę, że to ten gronkowiec szaleje…….na szczęście mam już receptę na anybiotyk, także już dzisiaj go wezmę……………
    Tak się boję, żeby się mały nie zaraził……..
    Julka

    julka

    #145681

    anetka25

    Re: grypa mamy butelkowej

    Julcia, czy Ty nie masz gg? Jak na razie to sie gonimy z wiadomosciami,hihi jedna odpisuje drugiej:) ja tylko odswiezam :))) Slodka jestes:) Nie boj sie, mam nadzieje, ze sie nie zarazi, ale mezus powinien wziac pare dni wolnych, zajac sie Karolkiem i Toba, a Ty powinnas odpoczac. sama stwierdzisz czy to grypcia, mam nadzieje, ze nie. Dosyc Cie juz spotkalo, nieprawdaz?

    Anetka

    Anetka

    #145682

    misiek25

    Re: grypa mamy butelkowej

    a ja wlasnie po tzrch dniach wstalam z lozka. zaczelo sie w nocy z niedzieli na poniedzialek: niewielkie wymioty i biegunka, rano bylam u lekarza a po powrocie dziwnie sie poczulam i okazalo sie ze mam 40 stopni. teraz biore antybiotyk i modle sie aby Malenkiej nic nie bylo. jest zdrowa. nie wiem kiedy zlapalam to cholerstwo i co to bylo..
    Mati

    #145683

    anetka25

    Re: grypa mamy butelkowej

    Mati jak sie czujesz biedactwo? I jak Malenka?

    Anetka



    #145684

    pluto

    Re: grypa mamy butelkowej

    40 stopni , współczuję…ja miałam 41 przy zapaleniu piersi i odlatywałam….jak sobie radzisz z opieką nad malą?
    Julka

    julka

    #145685

    pluto

    Re: grypa mamy butelkowej

    Wczoraj byłam u lekarza….wykupiłam masę lekarstw, większośc na szczęście hemoopatycznych……nawet nie wiedziałam jakim przekleństwem jest katar u takiego malucha……on się prawie dusi tym katarem….na szczęscie lekarka pozwoliła na spacery o ile oczywiście nie będzie wiał wietr………..
    Julka

    julka

    #145686

    misiek25

    Re: grypa mamy butelkowej

    pewnie nie spisz i patrzysz czy wszystko ok. Ile ma Twoje malenstwo? Poza tym to dobrze ze to tak naprawde tylko katar
    Mati

    #145687

    pluto

    Re: grypa mamy butelkowej

    Ma 2,5 miesiąca…………..najgorsze jest to, że musi leżeć pod kątem ok.30 stopni……..a wtedy zjeżdza na dół łóżeczka…..ostatnio przeżyłamkoszmar, budzę się nocy, a dziecka nie mam…….ani u nas w łóżku ani w łóżeczku……przestraszona, że mąż przygniótł synka pozrywałam kołdry z łóżka a dziecka nadal nie ma…..okazało się, że całe czerwone leży pod z twarzą pod kołderką wpoprzek swojego łóżeczka…..ale się najadłam strachu….terza daję po bokach zwinięte ręczniki, żeby sytuacja się nie powtórzyła……a katar mu się leje ciurkiem…….poza tym ulewa……i część mleczka też dostaje Mu się do noska…….bidulek……..
    Julka

    julka



    #145688

    pluto

    Re: grypa mamy butelkowej

    Ja już jestem zdrowa, Karolek ma coraz mniejszy katar, ale zaraziliśmy tatusia i sąsiadkę….
    Julka

    julka

    #145689

    anetka25

    Re: grypa mamy butelkowej

    To dobrze, ciesze sie:) Szkoda teraz tatusia,hihhi. teraz on musi uwazac, by kogos dalej nie zarazic:) Pozdrawiam cala twoja rodzinke:)))

    Anetka



    #145690

    pluto

    Re: grypa mamy butelkowej

    Wcale tu Tatusia nie żałujemy…..wręcz przeciwnie..jeszcze jakby do komplemtu zaraził swoją mamę to byłoby cudnie…….
    Julka

    julka

    #145691

    anetka25

    Re: grypa mamy butelkowej

    hihi:))))))))))

    Anetka

    #145692

    misiek25

    Re: grypa mamy butelkowej

    juz jest dobrze, Malenka zdrowa i chyba to wymodlilam, bo wszyscy ktorzy mieli ze mna stycznosc byli chorzy. Sama nie dala bym sobie rady, jak wstawala to czarne plamy przed oczami . pomogly mi moje dziewwczyny i maz. ale i tak najgorszy byl ten straszny lek o Malenka…
    pozdrawiam
    Mati
    ps. uwazajcie bo to taka paskudna odmiana grypy, ponoc szleje w warszawce..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close