Guzki spiewacze

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #100742

    Anonim

    Ja mialam z racji pracy w szkole….i okazalo sie,ze 1,5 miesieczna chrypka u Huberta jest od darcia sie i ciaglego gadania…
    Zalecenie laryngologa mniej ma mowic i cieszej…ciekawe…z tym ciszej to fajnie przyda sie jak beda dzieciaki na swiecie,ale z tym mniej to ciezko bedzie…
    Hubi ma guzki spiewacze, jak nei zadba o glos skonczy sie operacja….kurcze a syn sasiadki drze sie non stop i nic mu nie jest…wiem wstretne,ale jego glosu ma dosc juz cala ulica:Niepewny:
    No i teraz mam powod do zamartwiania sie…
    Moze ktorejs dzieciaczek mial i minelo?

    #2716775

    neonka

    Mój średniaczek miał ciągłą chrypkę. Ale też jest gadatliwy, głośny i czasem krzyczy, żeby matka zwróciła na niego swoją uwagę:Wstyd:. W zeszłym roku poszłam z nim do laryngologa. Ona mi powiedziała, że do dobrej diagnostyki, to musiałaby Pawła, wtedy-trzylatka uśpić i że nie zamierza mu tego robić. Tylko czekać aż się uspokoi i wyciszy, od czasu do czasu inhalacje z soli fizjologicznej, lub soli z Mucosolvanem. Od czasu do czasu cukierki ziołowe na gardło. Inhalacje czasem mu robie, może pomagają, bo wydaje mi się, że chrypka trochę mniejsza:Hura!:, albo się przyzwyczaiłam:Hyhy:

    A jak u was zdiagnozowano te guzki? Może będę musiała zmienić laryngologa?:Hmmm…:



    #2716776

    Anonim

    Zamieszczone przez neonka
    Mój średniaczek miał ciągłą chrypkę. Ale też jest gadatliwy, głośny i czasem krzyczy, żeby matka zwróciła na niego swoją uwagę:Wstyd:. W zeszłym roku poszłam z nim do laryngologa. Ona mi powiedziała, że do dobrej diagnostyki, to musiałaby Pawła, wtedy-trzylatka uśpić i że nie zamierza mu tego robić. Tylko czekać aż się uspokoi i wyciszy, od czasu do czasu inhalacje z soli fizjologicznej, lub soli z Mucosolvanem. Od czasu do czasu cukierki ziołowe na gardło. Inhalacje czasem mu robie, może pomagają, bo wydaje mi się, że chrypka trochę mniejsza:Hura!:, albo się przyzwyczaiłam:Hyhy:

    A jak u was zdiagnozowano te guzki? Może będę musiała zmienić laryngologa?:Hmmm…:

    wiesz, dziwnie ci powiedzilaa, bo ja tez mialam guzki spiewacze z racji zawodu i nikt mnie nie usypial…
    Normalnie zajrzala mu tymi cudenkami do gardla, mlody otwiera bez problemu.
    Ja dla sprawdzenia pojde jeszcze do znajomego foniatry…ale kurcze nam nic nie kazala z tym robic tylko mniej mowic…

    #2716777

    bratek

    Mój Maks miał- tak zdiagnozował laryngolog- po obejrzeniu gardła
    umówiliśmy się na zabieg, dziecko uspione, na stole operacyjnym
    dr przystępuje do zabiegu- a tam nic nie ma
    przepraszał- przyznal sie do błedu
    źle ocenił chrypke Maksa i podczas badania niby cos widział
    a jednak nic nie było

    jeszcze tego samego dnia bylismy w domu

    #2716778

    Anonim

    Zamieszczone przez mama3xM
    Mój Maks miał- tak zdiagnozował laryngolog- po obejrzeniu gardła
    umówiliśmy się na zabieg, dziecko uspione, na stole operacyjnym
    dr przystępuje do zabiegu- a tam nic nie ma
    przepraszał- przyznal sie do błedu
    źle ocenił chrypke Maksa i podczas badania niby cos widział
    a jednak nic nie było

    jeszcze tego samego dnia bylismy w domu

    no ja wlasnie lekarce tej ufam…ale i tak chce wybrac sie do foniatry, neich looknie…

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close