Historyjka z Łazienek

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #27909

    lizzi

    Pewnego słonecznego dnia, bodaj dwie niedziele temu, wybraliśmy się całą rodzinką na spacer do Łazienek. Ukrop był niesamowity, ze 30 st w cieniu! Blanka (ur.01.03.03), na szelkach w wózeczku szarżowała jakby jechała rydwanem. Była ubrana zaledwie w cieniutką, z krótkim rękawkiem koszulkę – gdzie się grubo zastanawiałam czy jej nawet tego nie zdjąć. Po drodze spotkaliśmy wiele par z dzidziusiami młodszymi, starszymi, w wózkach i na rączkach. Nie mogłam wyjść ze zdziwienia patrząc na te dzieci, gdyż były poubierane w bluzeczki, na to śpiochy, skarpetki, czapki!!!!! Boże!!!!!!!!!!!!!!!! Przecież to tortury dla maluchów!!!!!!!!!! Przecież dzieci to też ludzie, i tak samo jest im gorąco jak nam w trzydziestostopniowym upale! I w cale się nie dziwię, że większość z tych dzieci płakała… Nie jestem w stanie tego zrozumieć. A Wy???
    Pozdrawiam, lizzi, 7-mio mieś Blanka i ktoś w brzuszku 🙂

    #369872

    gosia

    Re: Historyjka z Łazienek

    Ja też tego nie rozumiem.

    Gosia i Artek (17.05.2002r.)



    #369873

    agus-25

    Re: Historyjka z Łazienek

    Już kiedyś było o tym pisane. Mnie też dziwi fakt, że niektóre mamy wchodząc do sklepu dzieciom nawet kurteczek nie odpinają a w tych sklepach grzeją!!! Tam w krótkim rękawie można chodzić, a dzieci siedzą w wózkach ubrane w ciepłe kurtki i czapki. Przecież one się zapocą w tym sklepie a jak potem się z niego wyjdzie to je przewieje. A zakupy robi się w takim większym sklepie co najmniej z 20-30 min. A co lepsze sami się porozpinają lub kurtki pozdejmują.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #369874

    jane

    Re: Historyjka z Łazienek

    to ja Ci opowiem inną historyjkę. Od czerwca mieszkam w Czechach i nawykowo zaglądam do wózków na ulicy. Przyzwyczaiłam się już do tego, że w lecie nawet noworodki jeździły bez czapek. Ale kiedy zaczęła sie jesien, temperatura taka, że ja sama łaziłam w kapucy, a w wózku osesek bez czapki… Przestałam rozumieć czeski matki i zaczełam się zastanawiać, czy to może ja przesadzam…

    Beata z Małgosią 04.05.2003

    #369875

    laura1

    Re: Historyjka z Łazienek

    No to ja sie juz kilka razy spotkalam z tym ze matka w czapce i rekawiczkacha dziecko w golych stopach i bez czapki. Ale tu wogole ludzie roznie chodza ubrani. Ja w lekkiej bluzie a gosc w rekawiczkach narciarskich i w czapce z nausznikami. Nic nie rozumiem.

    laura (26.10.03) Kanada

    #369876

    Anonim

    Re: Historyjka z Łazienek

    moja lekarka opowiadała, ze w stanach(na wlasne oczy widzialam to w Anglii za USA nie recze) zdarza sie ze dzieciaki od marca do listopada biegaja w krotkich spodenkach i podkolanowkach, ale podobno mniej choruja…zimny wychow….

    Gaba i Marysia + Fasola! (9 tygodni)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close