Horror-podróż z dzieckiem autobusem

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #34151

    olesia

    Nie wyobrażacie sobie jakim horrorem i koszmarem może się okazać podróż autobusem podmiejskim z wózkiem. Jeszcze się nietety nie dorobiliśmy własnych czterech kółek, więc korzystam z usług ZKM. Dziś – jako że miałam wyznaczoną wizytę na rehabilitację z Piotrusiem – musiałam podróż do przychodni odbyć autobusem. Były nas dwie na przystanku z wózkami ale – ok – ustawowo są 2 miejsca w autobusie przeznaczone na wózki. Gdy zajechał, próbujemy z tą drugą mamusią usadowić wózki w wyznaczonym miejscu. Oczywiście starsze paniusie nie raczyły ustąpić, więc moja „kumpela” wrzasnęła na nie żeby się przesunęły. Co się wtedy działo! Cały autobus (no, prawie) – głównie panie i panowie ok. 50-tki, że co to za odnoszenie się do starszych itd. Ja im na to, że wiek tu nie ma nic do rzeczy, tylko takie są przepisy. Paniusie wsiadły na nas, że one to nigdy nie jeździły z dziećmi autobusami (pomijając fakt, że wtedy nie było autobusów). Poprosiłam jedną aby kupiła mi auto i że w ogóle się nie obrażę na taki prezent na święta. Ale ostatni tekst to mnie z nóg zwalił i nie wiedziałam, czy płakać, wrzeszczeć czy zamilknąć : „myślały, że jak dzieci urodziły, to świat zdobyły”. Po prostu spojrzałam jej głęboko w oczy i poprosiłam grzecznie, aby NIC już nie mówiła bo i tak dzień mam zepsuty. Popłakałam się potem, nie wiem dlaczego. Wiem, że są różni ludzie na świecie i że trzeba ich ignorować. Ale, kurcze, nigdy chyba nie zrozumiem głupoty, nigdy!
    Ola

    #448058

    dorota27

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    nie to nie o to chodzi…
    ludzie tak probuja odreagowywac swoje kompleksy i niepowodzenia zyciowe..przede wszystkim brak pieniedzy..i pretensje do calego swiata..o to ze sama musi autobusami jezdzic..22222222
    stare baby to maja takie smieszne powiedzonka jak-..myslaly ze ja dzieci. urodzily……itp….pewnie same tak myslaly…
    po co plakac?
    pozd

    claudia / pol roczku/



    #448059

    aniaaa

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    Oj bidulko ! Wiem jak jest choc nigdy nie zdobylam sie na taka przejazdzke. Ludzie czasami sa straszni

    Aniaaa i Sebastianek- 8,5 (17.03.03)

    #448060

    magdawroc

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    Biedulka:-(
    Mnie kiedyś obdarzono w autobusie mandatem,bo jadąc z 2 dzieci, w tym jednym w wózku, pomieszałam dopłaty i brakowało 30 gr. Tyle,że wtedy niekórzy życzliwie próbowali ubłagać nieustępliwą kontrolerkę.
    A – i jeszcze pamietam sklep z kartką ” zakaz wstępu z wózkami dziecięcymi”
    A jeśli chodzi o życzliwość starszych osób to niestety – zgorzkniali tetrycy przeważają w autobusach. I nikt, kto sobie z wózkiem nie pojeździł nie pojmie jak to bywa trudnym i przykrym zadaniem:-(

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #448061

    soley

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    Ja naprawde tego nie rozumiem przecierz te kobiety tez sa matkami i moze tez babciami , wiec z kad u nich taka wrogosc do swiezych mamus???

    Soley i Laura Amelia 12 08 03

    #448062

    wasia

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    Doskonale Cię rozumiem, sama nie mam samochodu dość często korzystam z usług MZK. Staram się wybierać autobusy niskopodłogowe, żeny nie wnosić wózka do środka, bo mój jest strasznie ciężki, a często nikt nie kwapi się do pomocy-raz zdarzyło mi się prawie wywalić wózek wynosząc go z autobusu… dobrze, że Ola była zapięta paskami…
    Paniusie zawsze gderają… po co z dzeciakiem do autobusu… mało iejsca a ta jeszcze z wózkiem sie pcha… Ja jestem młodą mamusią i w związku z tym też mi się casem obrywa-myślisz, że jak dałaś sobie zrobić dzieciaka to już wszystko ci wolno? do książek a nie do chłopaków… i takie tam…
    Ja myślę, że te kobiety nam po prostu zazdroszczą-kiedyś nie było takich ładnych wózków, ubranek dla dzieci, miejskich autobusów i wielu innych rzeczy, więc wychodzą z założenia, że skoro tyle mamy to nie trzeba być dla nas miłymi… Dziwi mnie to strasznie, bo przecież same wiedzą jak czasem z wózkiem jest ciężko gdzieś wejść…
    Nie powinnaś się przejmować-jako matka masz swoje prawa i przywileje i skoro w autobusie jest dla Ciebie miejsce, to niech wszyscy się zamkną! Wiem, że niełatwo to olać…Trzymaj się i nie daj się zgorzkniałym i złośliwym ludziom!!
    Pozdrawiam i życzę dalszych podróży w milszych warunkach!

    Asia i Ola (10 m-cy!)



    #448063

    olesia

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    Niby nie ma co sie przejmować, ale jakoś trudno zaakceptować niektóre sprawy.
    Pozdrawiam i dzięki.
    Ola

    #448064

    cait

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    Ja mam jeden sposób: wchodząc do autobusu, głośni i wyraźnie mówię „PRZEPRASZAM!”. A jak komuś się nie chcę ruszyć, to po prostu mówię, że jest to miejsce dla wózków. Jeszcze nie miałam awantury z tego powodu.

    Pozdrowienia!


    Cait + Alka (15 stycznia 2003)

    #448065

    chmurka

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    ja też miałam podobną sytacje otyle ze u mnie były 3 wózki,

    CHMURKA I KLAUDIA 13.09

    #448066

    gwiazdeczka2

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    Oj współczuję Ci, nie wiem jak ja bym zareagowała. Mnie jeszcze nigdy nic takiego nie spotkało, a jeżdże juz od kilku miesiecy. I co mnie dziwi najbardziej, to to ze ludzie sami lapia za wozek zeby mi pomoc, nawet jesli jade niskopodlogowym. I zawsze patrza do wozka z sympatia i usmiechaja sie do Majki. Moze to tez dlatego, ze przewaznie jezdze w takich godzinach ze nie ma duzego tloku. Jedno mnie tylko denerwuje, ze kiedy wsiadam ludzie zwykle sami nie wyjda z tej zatoczki dla wozka w autobusie, tylko trzeba ich o to prosic… Widza, ze nie mam gdzie stanac i nawet sie nie rusza. Ale po upomnieniu wychodza stamtad.


    Ewcia z Mają ur. 03.06.2003 :))



    #448067

    stenia72

    Re: Horror-podróż z dzieckiem autobusem

    Ostatnio ze znajomą też miałyśmy podobną sytuację. Chciałyśmy wysiąść z autobusu (był tłok) i nie mogłyśmy się dostać do drzwi, młodzi spokojnie ustepowali miejsca a starszym to się nawet nie chciało przesunąć. A gdy już byłyśmy przy drzwiach to ci co mieli dopiero wsiąść to na siłę się wpychali i tak się zdarzyło że najechałam niechcacy wózkiem na jedną z pań, oczywiście posypały się epitety choć powiedziałam przepraszam.

    Marzena i Przemcio (18.11.2002)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close