Humory, nasze humory

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #22852

    pestka77

    Nie wiem jak tam u Was ale u mnie szaleją hormony i moje humory – mąż ma przerąbane.
    Ale nie jest tak źle jak u mojej przyjaciółki. Krótka historia: Ona w 6 miesiącu ciąży wkłada obiad mężowi, ten wchodzi i mamrocze pod nosem „co…znowu buraczki”. W tym momencie Kasia lotem koszącym celuje talerzem w swego ślubnego i spokojnie wychodzi z domu. Kiedy wróciła resztki talerza były sprzątnięte, obiad zjedzony a ściana w ich odnowionej kuchni (przy remoncie o mało się nie pozabijali !!!) dokładnie umyta – hi,hi,hi !
    Czy Wy też nastajecie na życie i zdrowie swoich mężczyzn ?

    #312041

    ava131

    Re: Humory, nasze humory

    hi hi…
    Tez mam humorki ale na zycie slubnego nie nastaje
    hi hi hi… musze dac tego posta do przeczytania mojemu mezowi zeby uswiadomil sobie ze niektorzy maja gorzej w porownaniu z moimi ciazowymi humorkami :-))))

    pozdrawiam Ciebie i Twoja kolezanke :-)))
    Ania i Natalka 26.09.03



    #312042

    ksanty

    Re: Humory, nasze humory

    Coś w tym samym stylu z tym że ja po prostu pzrestałam gotować. W momencie gdy mój mąz wracał do domu ostentacyjnie odwracałam się na drugi bok. PO dwóch tygodniach własnej kuchni ( czytaj kanapki) zmienił swój styl postepowania. Nie znaczy to że nie mam pretensji do swego męża o wszstko, o to że znów wychodzi a gdy siedzi w domu o to że mi przeszkadza…itp.
    Biedny on ze mną strasznie…cały czas się pociesza że to już niedługo 🙂

    mama Marty ( 6 lat) i oczekująca na Mateusza ( ok.12.09.2003)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close