I co mi zrobisz stara krowo?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 77)
  • Autor
    Wpisy
  • #113492

    ahimsa

    Bardzo ciekawy art, o naszej edukacji i szkołach!

    #5157860

    kantalupa

    przerazajacy troche

    ale tez znak czasow

    uparcie wierze, ze w duzej mierze (choc nie jest to jedyny powod!) nalezy winic rodzicow i opiekunow dzieci

    ktos ladnie tam sie wypowiedzial – szkola nie ma na celu wychowywac w podstawowym sensie, szkola ma wspierac w rozwoju

    a kiedy do skzoly przychodzi czlowiek, ktory we wlasnym domu slyszy, ze nauczyciel to „stara krowa,” to jak tu realizowac program rozwijania moralnej spojnosci w mlodym czlowieku?

    smutne

    ale tez wazne, ze nareszcie powstaja organizacje wsparcia dla nauczycieli
    oby bylo ich jak najwiecej



    #5157861

    ahimsa

    Oczywiście Kanta, że to wina rodziców i systemu złego bardzo!:(

    Zapytałam M. po tym art jak jest u niego w klasie- choć to pierwszaki- no ale np. jeden chłopiec zapytany o słowo na p odp. ” piz…..a”:Strach:

    Szkolę go by nigdy się tak nie zachowywał, nawet jak inni będą rozrabiać- z drugiej str on i tak jest az za cichy i spokojny….

    generalnie masssakraaa:Boje się:
    Dodam- nauczyciel częściej powinien Policje wzywać na lekcje kiedy jest obrażany!!!!!
    Skoro dyrekcja i sami rodzice nie reagują.

    #5157862

    ahimsa

    Nasza edukacja na serio BYLA dobra!

    No ale równamy do „ideału” amerykanskiego….
    I mamy to, co mamy.

    Pomijam zmiany w samym nauczaniu i wiedzy! też nie najlepsze to zmiany są.

    ps. ostatnio poczytałam o szkołach w UK- gdzie nauczyciel mowi do dziecka ” czy moglbys uprzejmie usiasc”? a dziecko często ma to wiadomo gdzie.

    Poznałam też nauczyciela matmy w gimnazjum w londynie- opowiadał, że uczniowie przychodzą bez długopisów, bez niczego na zajęcia.
    A rodzice pytają co mają zrobić z dzieckiem w domu bo sobie nie radzą:Boje się:

    #5157863

    rena12

    czemu piszesz o londynie?

    w najlepszym liceum w nasej okolicy do nauczycielki przyszła matka zapytać co ma robić bo syn ją na klucz w kuchni zamyka a sam imprezy z kolegami do białego rana urządza

    mamy co mamy

    najgorsze, że ku lepszemu nie idzie

    #5157864

    ahimsa

    Zamieszczone przez rena12
    czemu piszesz o londynie?

    w najlepszym liceum w nasej okolicy do nauczycielki przyszła matka zapytać co ma robić bo syn ją na klucz w kuchni zamyka a sam imprezy z kolegami do białego rana urządza

    mamy co mamy

    najgorsze, że ku lepszemu nie idzie

    O, cudownie! czyli jesteśmy w europejsiej średniej!
    Możemy być dumni!

    ps. mam zacząć ich lać:Hmmm…: by mnie kiedyś w kuchni na klucz nie zamknęli? bo już strach sie bać! Ona na bank nie przypuszczała jak synuś miał 5 lat, że wyrośnie jej taki agent..



    #5157865

    beamama

    Zamieszczone przez ahimsa
    O, cudownie! czyli jesteśmy w europejsiej średniej!
    Możemy być dumni!

    ps. mam zacząć ich lać:Hmmm…: by mnie kiedyś w kuchni na klucz nie zamknęli? bo już strach sie bać! Ona na bank nie przypuszczała jak synuś miał 5 lat, że wyrośnie jej taki agent..

    Podam przykład z głupiego w swojej formie programu „Surowi rodzice” – 17 letnia panna rozbrajająco wyznaje do kamery, że nie obrała w swoim życiu ani jednego ziemniaka, nigdy nie zmyła podłogi :Boje się: Zapytana dlaczego, odpowiada, że matka zawsze ją we wszystkim wyręczała :Hmmm…:
    Akurat ta dziewczyna była na tyle kumata, że sama zgłosiła się do programu po pomoc, bo widziała, że w domu coś nie halo, ale innym takim to w to graj. Dziś w DDTVN fajnie powiedziała jedna psycholog, że nie dla dzieci należy urządzać takie programy, a dla rodziców.

    #5157866

    ahimsa

    ten program to licencji hamerykanskiej znów;) widziałam coś takiego w zagranicznych stacjach.

    Nie wiem na ile to show….ale na bank tacy ludzie istnieją.

    A obowiązków uczyć sie powinno od najmłodszych lat- nawet 2 latek może mieć swoje!

    #5157867

    ahimsa

    Mnie zastanawia co bym zrobiła gdybym dostała skarge na syna np. w szkole?

    Nie było jeszcze takich sytuacji ani on na szczęście nie spotkał sie z agresją no ale….zawsze może sie coś takiego trafić.

    W pierwszym odruchu jest obrona dziecka. Bo gdybym „uwierzyła” obcej osobie a nie jemu- to jakaś nielojalność…

    Ale z drugiej str w MOIM interesie leży by dziecko szanowało nauczycieli!!!!
    I tak będe ich wychowywać. A jak będzie? czas pokaże.

    #5157868

    kantalupa

    a ja mysle, ze polska boryka sie z dokladnie takimi samymi problemamy jak ameryka w szkolnictwie
    i bardzo powstrzymalabym sie od ocen w stylu „tam to dopiero maja syf” albo „my idziemy w kierunku amerykanskiego stylu”

    bo to nieprawda

    bo na przyklad w przeciwienstwie do nas, ameryka ma systemy (n.p. wygooglujcie sobie program „no child is left behind”), ktore oferuja wsparcie dzieciom z problematycznych rodzin (a ich problemy to czesto cos zupelnie dla nas nie do pojecia – na przyklad dzieci zubozalych, nielegalnych imigrantow, ktore nie tylko legitymuja sie pochodzenie z kultur drastycznie odmiennych, ale tez najzwyczajniej nie mowia w jezyku)
    sam system, ktory po pierwsze stawia na socjalizacje w podstawowym znaczeniu – umiejetnosc dzielenia sie (w miejsce tabliczek mnozenia)
    tam edukacja obywatelska jest wkomponowana w system szkolny – cos, czego w polsce nie ma az do czasow moze gimnazjalnych i tez otrzymujemy to w sensie bardziej skupionym na spoleczenstwie lokalnym czy narodzie — a w czasach, kiedy swiat zachlystuje sie inwestowaniem w dziecko, podkreslaniem jego odrebnosci i indywidualizmu za wszzelka cene (co samo w sobie w rpzsadnym wymiarze ma sens) czesto zapomina sie o obecnosci innego czlowieka i nauczeniu dziecka, ze mimo wszystko jest jednym z czlonkow grupy i innym czlonkom tez nalezy sie szacunek

    nie wiem, czego uczyc wlasnych dzieci
    to nie jest jakis latwy wybor, ale jakies tam fundamentalne prawdy chyba mamy i chyba sa oczywiste?

    inna rzecz, ze czesto nauczyciele sami utrudniaja rodzicom wybor wlasciwej drogi — istnieja przeciez tacy nauczyciele, ktorym brakuje elementarnego szacunku do dziecka — siedmiolatek, ktory zachowa sie niegrzecznie wobec nauczyciela nie nauczy sie przeciez niczego z nauczycielskiej reakcji w postaci: „wpisuje ci uwage do dzienniczka, niewychowany bachorze”
    czesto ludzie w tym zawodzie zapominaja, ze system kar bez konstruktywnej dyskusji nie spelnia swojej roli
    jesli chce kogos ukarac, musze najpierw upewnic sie, ze ten ukarany kare rozumie i wie, dlaczego jest taka a nie inna



    #5157869

    ahimsa

    Nie zgodzę się.
    mieliśmy ciut inny system edukacji jeszcze za naszych czasów- choćby brak sławetnych gimnazjów, podział jednak na zawodówki i LO- teraz cały sort idzie do LO i to skróconego do 3 lat!!!

    No więc- beztrosko sobie przyjmujemy obce wzorce- ale już np. takiego wsparcia jak w USA, o którym piszesz- nie mamy.

    O fragmentaryzacji wiedzy nie wspomnę! teraz wszędzie sie specjalizuje- wiedza ogólna idzie w kąt.

    Czyli jak zwykle wszystko robione od d…strony.
    ps. ja nie mowie, ze edukacja w USA jest zła ( bo nie wiem- nie miałam okazji sprawdzić) tylko,że w PL się zlepia- troche tego trochę tego- tu rozwalimy system, który działam latami- by było ‚nowoczesnie’- tyle, że nijak sie to ma do naszych realiow itd itd

    #5157870

    ahimsa

    Czyli co? mam nie uczyć szacunku dla nauczyciela- bo ‚sam utrudnia”?:Niepewny:
    Ja jednak będę. Może nieżyciowa jestem- trudno.



    #5157871

    ulaluki

    Zamieszczone przez ahimsa
    Czyli co? mam nie uczyć szacunku dla nauczyciela- bo ‚sam utrudnia”?:Niepewny:
    Ja jednak będę. Może nieżyciowa jestem- trudno.

    Ja myślę, że należy uczyć szacunku do każdego człowieka.

    Długo można by się rozpisywać, ale wiem na pewno, z bardzo trudną młodzieżą, a trochę takich szkoł jest, niewielki ułamek nauczycieli sobie poradzi.

    Ja mam szczęście uczyć w dobrym gimnazjum, nie mniej łatwo ugrzęznąć i tu.
    Stale trzeba mieć się na baczności.
    Zdarzają się i trudni uczniowie, są różne metody na nich.
    Dużo prawdy w tym artykule.

    Co do zgłaszania na policję, należy to robić, ale po pierwsze często uczniowie mają mnóstwo innych spraw przestępczych, więc policja im zupełenie nie straszna, czasem pójdą do innych osrodków, ale to czasem, a dwa bardzo często utrudniają prowadzenie lekcji, ale nie obrazają, wtedy nie ma co zgłaszać.

    #5157872

    kantalupa

    Zamieszczone przez ahimsa
    Czyli co? mam nie uczyć szacunku dla nauczyciela- bo ‚sam utrudnia”?:Niepewny:
    Ja jednak będę. Może nieżyciowa jestem- trudno.

    ala, wez przeczytaj jeszcze raz, co napisalam

    za szybko wyciagasz wnioski

    przeciez nigdzie nie pisze, zeby nauczyciela nie szanowac
    raczej tyle, ze czasami trudno jest dziecku wytlumaczyc, czemu pani nazwala go idiota / durniem albo dzieckiem niedorozwinietym (niestety, bywaja tacy, ktorym takie slowa przychodza z latwoscia szczegolnie wobec dziecka) i byc przekonujacym

    swoja droga rzeczywiscie nie wierze w powodzenie projektu uczenia szacunku bezwzglednego — musi byc jakis minimalny przynajmniej wspolny mianownik w relacji (nie wiem, moze pani krzyczy na was, ale za to jak pieknie rysuje — artystyczne dusze czesto sie denerwuja)

    szczegolnie uczac dzieci, ktore musza zrozumiec zasadnosc jakiegos wymagania
    i o ile jestem w miare w stanie wytlumaczyc nastolatkowi, ze matematyczka nazywajac go idiota, miala gorszy dzien, ktore to gorsze dni zdarzaja sie jej nagminnie, a widzac powatpiewanie w oczach owego nastolatka, moze zawsze przejsc do argumentu o tym, ze z interakcji z kazdym innym czlowiekiem wynika jakies pozytywne doswiadczenie itp, o tyle siedmiolatkowi tak latwo nie da sie sprawy wylozyc

    poza tym moze powinnam sprecyzowac, ze moze wlasciwie pisze bardziej o respekcie niz szacunku
    mozna ciagle okazywac grzeczna postawe wobec kogos, kto nie szanuje nas (bo nie wyobrazam sobie w zadnej sytuacji wsparcia postepowania mojego dziecka, ktore intencjonalnie obraza inna osobe – czy to nauczyciela, czy wspolucznia, czy woznego w szkole), ale nie chcialabym nigdy musiec wmawiac mojemu dziecku, ze osoba ponizajaca innych zasluguje na respekt dlatego, ze jest nauczycielem

    #5157873

    ewike

    „Biolog Przemysław nie wierzy w szkolenia nauczycieli: – I co mi dadzą jakieś socjotechniki?”

    „Super” podejście!
    Fakt tego powinno uczyć się na kierunkach pedagogicznych zanim pójdzie się do pracy w szkole, niemniej jednak lepsze szkolenia rady pedagogicznej niż żadne.
    Ostatnio słyszałam opowieść jak to w Danii grono uczyło młodego nauczyciela wpuszczać uczniów do klasy (długo to trwało chyba z 2h) przetestowali na nim wszelkie możliwe złe zachowania uczniowskie, na które musiał zareagować.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 77)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close