I jak to wytrzymać…

Staram się nie martwić, nie denerwować.. ale jest mi trudno.
Natusia ma skończone 10 miesięcy i… nie pełza, nie raczkuje, nie siada samodzielnie, jak siedzi to potrzebna jest asekuracja, bo przewraca się do tyłu, nie wstaje, nie mówi (oprócz “ma” i “am” ostatnio), nie ma zębów …
Była badana przez neurologa – wszystko ok. Przychodzi do niej rehabilitant, który również potwierdził, że nie ma napięcia, asymetrii .. nic co by neurologicznie blokowało.

To co jej jest ?????
Niby wiem, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, że jest to genetycznie uwarunkowane .. Ale nie mogę ze pokojem patrzeć jak Natusia zostaje daleko, daleko w tyle.

Do kogo jeszcze iść. ….
Może znacie przypadki tak wolno rozwijających się dzieci. ???Napiszcie plizzz… bo mój niepokój jest wielki, a wszyscy mi mówią, żebym się nie denerwowała. Jakoś nie mogę…

lwica z Natalką 05.11.2003

18 odpowiedzi na pytanie: I jak to wytrzymać…

Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Lwico kochana moze skonsultuj sie z jakims innym lekarzem, ale pewnie to robilas…

Moja o 11 lat mlodsza siostra jak miala 11 miesiecy wstala i poszla; wczesniej nie raczkowala, nie siedziela tez sama ciut nie Twoja Natalka. Teraz to wyszczekana nastolatka;)) a Jasiek tez tylko baba, aba od czasu do czasu mowi…

I naprawde kazdy dzieciaczek jest inny, ale jak to Cie tak naprawde niepokoi (tez bym sie denerwowala, bo juz tak maja mamy) to nawet do innego jakiegos dobrego pediatry bym poszla.

Tyle mojego wymadrzania i oby natalka wreszcie zaskoczyla Mamusie:))

Jaś10m+8.2.05

joanna-mal Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Kochana! Jak ja Cię rozumiem….Moja Emisia ma teraz 9 m-cy i ma podobnie…Tzn już zaczyna pełzać (z wielkim trudem). Ale nie siada i nie wstaje sama…Rehabilituję ją od 2-ch m-cy. Neurolog też stwierdził 2-mce temu,że jest ok.
Jeśli chcesz to bardzo chetnie porozmawiam na priv, wieczorem, lub przez gg. Ja widzę po tych 2-ch m-cach postępy, powolne, ale jednak…

Będzie dobrze, musi!!!!

pozdrawiam Asia i Emilka

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Mojej przyjaciólki synek, równieśnik mojej Ady nie siadał, w czasie kiedy ona już raczkowała, nie chodził, mając roczek…I nagle jak wystrzelił – w tej chwili jest zupełnie tak samo sprawny jak moja Ada, po prostu potrzebował dużo więcej czasu niż inne dzieci.
Ona dodatkowo go zachęcała do poruszania się więc też ćwicz z nią siadanie, kładź gdzieś dalej zabawkę żeby zmusić do poruszenia się…skoro lekarze uważają że nic się nie dzieje chorobowego to znaczy że Natusia jest z tych dzieci które zaczynają później…pozdraiwam

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

dobra, to ja Cię chyba pocieszę;
mając 10 miechów Baśka sama nie siadała, nie pełzała, nie raczkowała, nie miała zębów. Ja szalałam z rozpaczy, lekarze uspokajali. I słusznie, bo kiedy miała 10,5 zaczęła najpierw obracać się wokół własnej osi, a potem przemieszczać sie (bo raczkowanie to to nie jest) w pozycji szpagatu (jedna noga w przód, druga w tył i podkurczanie ich i prostowanie ), podnosi się przy wszystkim co się da (nawet przy biednej suce) i chodzi przy meblach, przy ścianie…a pierwszego zęba dumna matka znalazła wreszcie 4 dni temu!
no, mam nadzieję,że mój przykład Cię uspokoi i pocieszy! Choć sama wiem,że ani lekarze, ani koleżanki nie były w stanie mnie uspokoić…trzymaj się, będzie ok!
A jak się nie uspokoisz, to Ci powiem ostro, jak masz cierpliwie czekać; mnie Duśka tak ustawiła do pionu,że mi w pięty poszło!

Monika i Basia (22.09)

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Dziękuję Monika za odpowiedź, pomogłaś mi [usmiech} A jak z siadamniem u Basi ?

lwica z Natalką 05.11.2003

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Kika ja z nią ćwiczę, przychodzi też do nas rehabilitant. Troszkę problemów pewnie bierze się stąd , że Nati nienawidziła leżeć na brzuszku. Dopiero od niedawna toteruje taką pozycję. Żadna siła nie była jej w stanie zmusić do niej…..

lwica z Natalką 05.11.2003

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Asiu, a jak u Ciebie wygląda rehabilitacja, bo u mnie to w zasadzie zabawy z Natusią.
Nie ma potrzeby stosowania jakichkolwiek metod typu Vojta itp.
Co do poruszania się to Nati się turla , inaczej jak na razie nie ma zamiaru. Waży 9,5 kg , no jest troszeczkę duża, chociaż w 75 centylu. A jaka jest waga Emilki ???

lwica z Natalką 05.11.2003

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Aba dzięki za opowieść o siostrze.Oby tak było w przypadku Natusi.

lwica z Natalką 05.11.2003

joanna-mal Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Hmmm, no tak to właściwie zabawy. Tzn obroty za zabawką, podpory, ustawianie w pozycji czworaczej itp…To metoda bobath. Mała i tak jej nie cierpi, bo pozycje w których jest układana nie należą do jej ulubionych (brzuszek, podwijanie nóżki…) Ostatnio była z moją mamą i o dziwo nie płakała (mama robiła za teatrzyk, klowna, orkiestrę i cyrk w jednym).
Chodzimy na rehabilitację 3 razy w tygodniu. Miałam już kilka załamań. W domu nie mam za bardzo kiedy ćwiczyć (pracuję i w domu jesteśmy razem dopiero ok.19-tej )
Ale staram się by często przebywała na macie…
Winą za to opóźnienie (rehabilitant i neurolog) obarcza leżaczek(brak możliwości ruchu) i podwójne pieluchowanie (do 5tego m-ca).
Co do wagi to nie wiem (m-c temu 8.300) może ok 9kg…
Pod koniec września idziemy do kontroli do neurologa…
Kiedy ty trafiłaś na rehabilitację?, Czy robiłaś usg główki? Co powiedział neurolog?
Staram się myśleć pozytywnie i …..czekam na ten skok w rozwoju Emilki!!!!

pozdrawiam Asia i Emilka

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

siadać zaczęła jakiś miesiąc temu dopiero!
teraz przypominam sobie,że nigdy nie lubiła leżenia na brzuszku (to tak a’propos tego co poczytałam w tym wątku), dopiero teraz zdarza się jej nawet spać w tej pozycji.
Więc spoko, jak Ci się rozhula to jeszcze zatęsknisz za okresem, kiedy nie była mobilna . trzymam kciuki

Monika i Basia (22.09)

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Na państwową rehabilitację nie poszłam, bo dopiero w paźdszierniu miałabym termin wizyty lekarskiej , a rehabilitację to może od stycznia.
Przychodzi do mnie rehabilitant prywatnie , na początku co tydzień, a teraz sam uznał, że co dwa tygodnie wystarczy. Ćwiczę z Nati jak ona ma nastrój i tyle czasu ile jej odpowiada – to co pokazuje mi reh.
Zaczeliśmy w drugiej połowie sierpnia.
Usg główki Nati miała już trzykrotnie – ale to z zupełnie innych powodów i nic nigdy nie stwierdzono. Za każdym razem prosiłam o dokładne sprawdzanie wszystkiego.
Natunia bardzo lubi być na macie i spędza tam sporo czasu; znowu mój reh. mówi, żeby nie kłaść jej tam często, bo to rozleniwia (wszystkie zabawki w zasięgu) i nie skłania do wysiłku. Lepiej – jego zdaniem zabawki poza zasięgiem, żeby mała jak najwięcej musiała się nagimnastykować, żeby dosięgnąć.
Neurolog kazała spokojnie czekać, a dopiero jak nie będzie postępów za jakiś czas to zaczniemy się martwić i szukać ew. przyczyn…
Ale się rozpisałam …
No to czekamy.. obydwie

lwica z Natalką 05.11.2003

joanna-mal Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Tak!!! Tylko to czekanie jest takie wkurzające…
Jeśli chodzi o matę, to miałam na myśli taką z puzzli piankowych i rozsupuję zabawki. Właściwie to zabawki jej nie interesują, raczej przedmioty codziennego użytku: puste plastikowe butelki, telefony, piloty, drewniane łyżki…
Jak coś ją zainteresuje (rzadko) to próbuje pełzać , męczy sie przy tym niemiłosiernie…
Co do ćwiczeń to robimy takie na mięśnie brzucha-podciąganie, układanie na “misia”- na czterech łapkach, trochę na piłce i na wałku.
Zasadniczo to głównie rozciąganie i ćwiczenia równoważne.
A jak Wy ćwiczycie?
Miśka nie obracała się do 7 m-ca i stąd moja wizyta u neurologa. Po 3-ch m-cach ma być kontrola. To już niedługo…
Przez 1szy m-c ćwiczyliśmy raz w tygodniu w ośrodku, potem uważałam że postępy są nikłe i wziełam zajęcia prywatne (dodatkowo).

pozdrawiam i trzymam kciuki za nasze dziewczynki!!!

Asia i Emilka

monika21 Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Musze ci powiedziec, ze ja tez strasznie sie zamartwiam o moja coreczke. Z reszta juz o tym pisalam… Moja corcia ma 7 mcy skonczone, ale nie ma zabkow, nie pelza- probuje, ale przewraca sie na plecki jak odepchnie sie nozka. Na szczescie jak sie ja posadzi to juz dosyc dlugo siedzi i sie bawi. Mowi baba, mama i kaj kaj. Tez ciagle porownuje Maje do innych dzieci i sie zamartwiam
Wiem jednak, ze nie powinnysmy sie tak martwic. Tym bardziej, ze lekarze mowia, ze wszystko jest ok…

Trzymaj sie! Ja jakos probuje i wierze, ze lada dzien Majci wyjdzie zabek albo zacznie raczkowac…

A oto dowod jak Maja siedzi

Pozdrawiamy

Monisia i Majcia

Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Moja Nina zaczela raczkowac jak skonczyla 9 mies., pierwszy zab wyrosl jak miala 8….
Moim zdaniem Monika nie masz powodow zeby sie martwic.
Pozdrowienia!

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

toeris Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Ala raczkowala pozno i tylko przez 2 tygodnie potem zaczela od razu chodzic ok 10,5/11 miesiaca….a pelzac sie nauczyla moze tydzien temu..heh

Toeris + Ala 14.09.2003

lwica Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Natunia właśnie skończyła 10,5 miesiąca tzn. będzie to dokładnie jutro …I albo za momencik ruszy .. albo ..
Nie chcę gdybać…

Tak bardzo, bardzo bym chciała, żeby zaczęła .. dała mi znak, że wszystko ok.

lwica z Natalką 05.11.2003

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Lwica, spoko, naprawdę
zobaczysz, Natalka ruszy z kopyta pewnego dnia i będziesz się modlić,żeby zatrzymała się na chwilę
Co do zębów-11 dni temu miałam dziecko bezzębne, w piątek odkryłam drugiego zęba i widze,że górne jedynki też już są na finiszu-idą wszystkie zeby naraz i to jest koszmar, męczarnia dla Małej i dla nas…
trzymam kciuki i ciepło pozdrawiam Niecierpliwą Mamę, którą doskonale rozumiem

Monika i Basia (22.09)

toeris Dodane ponad rok temu,

Re: I jak to wytrzymać…

Zebami bym sie nie martwila. Nam co prawda pierwszy wyszedl w 6 miesiacu ale potem przez 3 byla cisza. Jak ruszylo po tej trzy miesiecznej przerwie to wyszlo na raz 6 i znowu cisza. Tak wiec mamy 7 zebow ktore ida skokami i zawsze nieparzyscie.
Co do chodzenia w naszym “dzieciowym” otoczeniu Ala byla super szybka bo cala reszta chodzic zaczela jak miala 14/15 miesiecy
Raczkowaniem nie martw sie zupelnie wcale nie musi tego robi, z pelzaniem podobnie.
Trzeba moze odrobine postymulowac mala do siegania po interesujace ja rzeczy, z pozycji siedzacej kiedy bedziesz ja z tylu asekurowac, po jakims czasie zacznie wstawac o ile te “rzeczy” poukladasz na czyms gdzie bedzie mozna sie wspinac.

acha dzieci najczesciej ucza sie siadac z pozycji raczkujacej wiec jesli raczkowac nie bedzie mala bedzie musiala wymyslic inny sposob na siadanie – a myslenie czasem trwa;-)

Pozdrawiamy i glowa do gory

Toeris + Ala 14.09.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: I jak to wytrzymać…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
pomozcie mi wybrac
laktator bede uzywac go 1-2razy w tygodniu, chce wydac jak najmniej pieniedzy-wiec elektryczny odpada jaka jest inna opcja? ile kosztuje taki "naciskany" , reczny? sprawdza sie? z gory dzieki za podpowiedzi:) kasia z madzia-26.04.2004
Czytaj dalej
Dla starających się
nadciśnienie
Jestem nadciśnieniowcem (średnie wartości 150/110, ale zdarzają się "skoki" nawet do 230/190), jestem cały czas na tabletkach (inhibace 2,5mg 1 raz dziennie). Bardzo chciałabym dołączyć do starających się, ale się
Czytaj dalej