I juz po…

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #9972

    myshka

    Wlasnie wrocilam z USG… A niby wszystko pasowalo – opoznienie miesiaczki, dwie krechy, powiekszone piersi, zawroty glowy… Wg kalendarza winien to byc 7 tydzien…. Na ekranie USG – jama macicy pusta, o cienkiej warstwie endometrium.. Macica twarda i bolesna z poszerzonym nieznacznie prawym jajowodem. I diagnoza – najprawdopodobniej ciaza obumarla w jajowodzie… I albo sie wchlonie samoistnie, albo bedziemy „wietrzyc”, albo jajowod peknie… Piekna perspektywa… Zle mi jak nigdy … Wiec Maluszek byl… Byl.

    M.

    #161473

    malinka

    Re: I juz po…

    Myshka ! I jeszcze bedzie nie raz !!! Dlaczego ma Go znowu nie byc ?

    Wykuruj sie szybko, sporzadz ‚kalendarium’ i dalej…

    pozdr.

    starajaca sie malinka



    #161474

    kachaw

    Re: I juz po…

    Myshka!
    Głowa do góry, uda się, w tych chwilach rozpaczy pomyśl sobie, że czujemy to co Ty, dokładnie, ten sam smutek, płacz i bezsilność, mi to pomaga bo wiem, że jest ktos kto mnie zrozumie, bo niestety w moim otoczeniu nie ma takiej osoby, z którą mogę o tym porozmawiać…
    Wiec pisz o swoim smutku, bedzie nam raźniej………….
    Powodzenia, mi tez jest smutno
    Kasia

    #161475

    breskva

    Re: I juz po…

    Moze Ci to nie pomoze ale ja po poronieniu (12 tydzien) pocieszalam sie ze moglo byc gorzej–w 5 albo 6 miesiacu, albo przy porodzie–to dopiero tragedia. Pociesz sie moze ze nie widzialas bijacego serduszka i nie dowiedzialas sie potem ze przestalo zyc… bo dla mnie to bylo najgorsze. wiem ze Ci zle ale ja chodzac po wielu forach poczytalam o tylu tragediach ze mysle ze to co mi sie przydarzylo naprawde nie jest najgorsze. I nie wyklucza absolutnie nastepnej udanej ciazy. Mam nadzieje ze obedzie sie bez komplikacji z jajowodem, ja tez przed zabiegiem balam sie ze nie rozewrze mi sie szyjka macicy i ze ja uszkodza ale wszystko poszlo dobrze. Trzymam kciuki!!!

    #161476

    ika

    Re: I juz po…

    wiem, że w takiej sytuacji zadne słowa nie dają pocieszenia. Domyslam się jak bardzo Ci przykro. Trzymaj się cieplutko. Wierzę, że szybciutko sie wykurujesz i nastepnym razem wszystko zakończy się wspaniale.
    Mocno trzymam za Ciebie kciuki
    serdecznie pozdrawiam

    #161477

    dorota27

    Re: I juz po…

    wiesz..nawet tak nie mysl ze maluszek byl…bo to cie bez potrzeby doluje…maluszka nie bylo…byl plod..byc moze wadliwy i organizm go sam odrzucil
    juz kiedys o tym pisalam ze mam wrazenie ze dziewczyny za wczesnie robia testy ciazowe a pozniej cierpia i sie zadreczaja…ja mialam kilka razy przypadek kiedy okres mi sie spoznial..do kilku kilkunastu dni….ale dopiero ostatno, kiedy juz cos przeczuwalam../nie potrafie do dzisiaj okreslic tego uczucia, to byla jakas intuicja/ zrobilam test i bingo……
    tego ci zycze z calego serca ale i cierpliwosci tez
    pozd



    #161478

    myshka

    Re: I juz po…

    Witaj Dorotko, pewnie masz racje , ale u mnie to jednak nie bylo zbyt wczesne wykonanie testu. kalendarz wskazal na 7 tygodni, a sama wiesz jak w tym czasie wyglada plod.. Dziekuje za slowa otuchy. Buziaczki.

    M.

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close