I na mnie przyszła kolej……

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #24644

    kiki25

    Dopadło i mnie jestem poprostu zawiedziona, najpierw poronienie, potem oczekiwanie na ponowne starania się, jest lipiec zaczynamy. Pierwszy cykl nie udało się oki nie załamuje się bo nie ma czemu, wiem że starania troche zajmują czasu, drugi cykl i zaczęło się czekam z utęsknieniem na te dni i co się okazuje chyba nie ma owu śluz cały czas jak woda temp niska raz skacze raz spada, dodatkowo ten ból jajników bolą już od końca tamtego cyklu. Byłam jakiś tydzień temu na USG i wszystko ok, to od czego ten ból? może jakaś infekcja, jestem bezsilna, dziś na 18 ide do lekarza rodzinnego po skierowanie na badania krwi i moczu może jakaś infekcja mi sie przyplatała, ale to oznacza że będziemy musieli przerwać starania bo czuje że jest coś nie tak ze mną i ten brak owu jeszcze. Miałam takie optymistyczne podejście do tego wszystkiego i dużo luzu, a teraz to gdzieś ze mnie umyka, myśl o fasolce staje się coraz bardziej odległa, żadko sie skarżę na cokolwiek ale teraz czuję się jakaś taka bezsilna, nie mam siły tak się cieszyłam że chociaż tą owu mam a tu nic z tego w tym cyklu, przepraszam że tak smucę, ale czuję się poprostu źle i jakoś nie potrafię powiedzieć nic optymistycznego, buuuu

    Kasiek
    moje temperaturki!

    #331444

    agahh

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Kasiu,moze ci sie owu przesunela i jeszcze przyjdzie choc co bede duzo gadac sama to przerabialam w zeszlym cyklu.A do tej wody to jesli nic ci nie doskwier,tzn nie ma tam jakis grudeczek,nie swedzi itd to moze nie jest to zadna infekcja tylko wlasnie tak ma byc

    temperaturki aguski



    #331445

    gabaa

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Kasienko trzymam kciuki za Ciebie, napewno będzie dobrze!!! Buziaczki dla Ciebie wielkie :-))))))))))

    Ania i malutka fasolka (prawdopodobnie 28-04-2004)

    #331446

    anusia25

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Kasiek – jesteś zawsze naszym wielkim pocieszycielem, dlatego teraz my nie pozwlimy Ci oddać się w łapy chandrze i smutkowi.
    Nos do góry, a może to tylko zwykłe przemęczenie.

    Trzymam @@ aby wszystko okazało dię dla Ciebie pomyślne
    Pozdrawiam

    Ania

    #331447

    atarasa

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Kiki, nie załamuj się. Musisz wytrwać. Jesteś dla nas wielką podporą. Przecież to Ty w postach radzisz żeby nie odpuszczać i nie tracić nadzieii. Zobaczysz że słoneczko zaświeci również dla nas. Ja też długo czekałam na zielone światło po poronieniu. Teraz dopiero 1 cykl starań i mimo, że to dopiero 22 dc tp już wiem, że nic z tego. Ale będą kolejne cykle i w końcu kiedyś napiszemy: JEST KRECHA! Zobaczysz, że tak będzie.

    Buziaki Aga

    #331448

    kathrin78

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Kasiu, prawie każdej kobiecie od czasu do czasu zdażają się cykle bezowulacyjne. Być może to tylko opóźnienie i owu niebawem się pojawi. Nie martw się tak, nawet jeśli nie teraz, to zapewne za jakiś czas pochwalisz się dwoma kreseczkami.

    Moje wykresiki



    #331449

    aile

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Hej Kiki;-)
    Nie uwierzysz, ale Twoj opis dokladnie odzwierciedla moja sytuacje – od poczatku malpy pobolewajacy jajnik; a wykres? przyjrzyj mu sie – tem niska i sama woda ( a USG w 16dc wykazalo pecherzyk wiodacy 10mm – gigant, prawda?;-)
    Ale wcale nie zamierzam sie martwic – nie ten cykl to nastepny!. Ja wyznaje zasade, ze w kazdej sytuacji nalezy szukac pozytywow – to naprawde pomaga i co najwazniejsze – odstrasowuje!;-))
    Tak na marginesie – i na dobry poczatek tygodnia ponizej troche „szszytow” – oby CI poprawily choc troche humorek 😉
    1. Szczyt sily: Dmuchnac baranowi w tylek tak, zeby mu sie rogi
    wyprostowaly.
    2. Szczyt pijanstwa: Upic slimaka tak, zeby do domu nie trafil.
    3. Szczyt patologii ideologicznej: Czlonek z ramienia wysuniety na czolo.
    4. Szczyt skapstwa: Oddac kondom do wulkanizacji.
    5. Szczyt nieufnosci: Wwiercic sie w rurociag Przyjazni i patrzec w która
    strone ropa plynie.
    6. Szczyt precyzji: Wykastrowac komara w bokserskich rekawiczkach.
    7. Szczyt orgazmu: Zanik linii papilarnych.
    8. Szczyt sadyzmu: Przestraszyc strusia na betonie…
    9. Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetowal pokój przez
    dziurke od klucza.
    10. Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualisci kupujacy wózek dzieciecy
    11. Szczyt ciemnoty: Zapalic jedna zapalke, a potem druga, aby zobaczyc,
    czy
    ta pierwsza sie pali.
    12. Szczyt cierpliwosci: Puscic pawia przez slomke.
    13. Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.
    14. Szczyt pecha: Zostac zabitym przez meteoryt ze zlota.
    15. Szczyt roztargnienia: Zalozyc helm na lewa strone.
    16. Szczyt niemozliwosci: Polaskotac tak zarówke, aby ci w elektrowni sie
    smiali.
    17. Szczyt bezczelnosci: Zapytac sie powodzianina: Jak sie panu powodzi?
    Czy
    sie panu nie przelewa?
    18. Szczyt szybkosci: Biegac tak dookola slupa zeby z przodu była ….;-)
    19. Szczyt masochizmu: Zjechac golym tylkiem po nieheblowanej desce do wanny
    pelnej spirytusu.
    20. Szczyt lenistwa: Polozyc sie na dziewczynie i czekac na trzesienie
    ziemi.
    21. Szczyt zlosliwosci: Zepchnac tesciowa ze schodów i zapytac „dokad sie
    mamusia tak spieszy?”.
    22. Szczyt halasu: Dwa kosciotrupy pier***a sie na blaszanym dachu.
    23. Szczyt bezplodnosci: 30 lat stosunków z ZSRR
    24. Szczyt rasizmu: Pic Whisky Black & White w dwóch oddzielnych
    szklankach.
    25. Szczyt sadyzmu: Dac dziecku zyletke, powiedziec mu ze to harmonijka
    ustna i patrzec jak mu sie usmiech poszerza…
    26. Szczyt nicosci: Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi.
    27. Szczyt rozrzutnosci: Kiedy na te piegi zaklada biustonosz.
    28. Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera
    pod listkiem figowym znajdzie… fige.
    29. Szczyt bezrobocia: Pajeczyna miedzy nogami prostytutki.
    30. Szczyt glupoty: Kupic portfel za ostatnie pieniadze
    31. Szczyt grzecznosci: Wyskoczyc z okna zamykajac je za soba.
    32. Szczyt pijanstwa: Tak sie upic, aby policyjny balonik po nadmuchaniu
    swiecil.
    33. Szczyt prostytucji: Puszczac sie na Saharze za garsc piasku .
    34. Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodza za psami .

    pozdrawiam;-))

    http://www.FertilityFriend.com/home/27c32

    #331450

    gosiaf

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Kasienko kochana nic sie nie przejmuj! takie doly dopadaja nas wszytskie, jutro na pewno wstaniesz z innym podejsciem do sprawy. I tylko nam sie tu nie zalamuj! Zaraz fasolka bedzie sie szykowac, a mama taka smutna…
    Co do tych szczytow, co sie z nich usmialam to znam jeszcze takie:
    szczyt cierpliwosci:Nabrac wody w usta, siasc przy kaloryferze i czekac az sie zagotuje.
    szczyt sily: Scisnac tak monete tak mocno, zeby orzelek ‚puscil baka’.
    Glowa do gory, tzrymamy za ciebie@@!

    Gosia
    wykresik

    #331451

    riiba

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Niezłe te szczyty, ale się uśmiałam;)))))

    Marysia zwana riibą

    #331452

    aile

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    wiesz, w poniedzialek mam seksualny stosunek do pracy;-)) stad wiecej czasu na inne rzeczy;-)

    pozdrawiam;-)

    http://www.FertilityFriend.com/home/27c32



    #331453

    wronka

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    Kasieńku słonko nie załamuj się, bo aż mi to do Ciebie nie pasuje. Zobaczysz na pewno wszystko będzie dobrze. Jak wiesz, ja tez musiałam przerwac na chwilę starania (obyś Ty jednak nie musiała) ale jakoś wytłumaczyłam to sobie i licze na to, że zaraz gdy odnowię starania od razu „strzelę w dziesiątkę”. Musimy wierzyć, bo bez tej wiary i nadziei chyba nie da się żyć. Więc głowa do góry, mam nadzieję że wszystko będzie w porządku – dużo zdrówka, słońca, uśmiechu na twarzy i samych optymistycznych myśli!!! Całuski

    Magda

    #331454

    kiki25

    Re:Dziękuję

    Kochane jesteście bardzo wam wszystkim dziękuję za te słowa, bardzo tego potrzebowałam i aż mi się łezka w oku zakręciła jak przeczytałam Wasze posty, to bardzo miłe że jesteście ze mną, bez Was nie dałabym rady. Wiem że trzeba wierzyć że będzie lepiej teraz musze wygnać choróbska od siebie, zaraz ide do lekarza i a jutro na badania.Aż się boję tych wyników, czuje że załapałam niezłą infekcję bo nieźle mnie jeszcze w kościach łamie. A jak w następnym cyklu nie będzie owu to bede zmuszona iść do gina…..Jeszcze raz z całego sedruszka Wam dziękuję za wszystkie słowa, które są cudowne. Sama dzisiaj siebie nie poznaje…….
    ps. dzięki za te wszystkie szczyty nieźle się przy nich uśmiałam, odciągnęły mnie od tych smutków

    Kasiek
    moje temperaturki!



    #331455

    Anonim

    Re: I na mnie przyszła kolej……

    kochana nie załamuj sie na pewno wszystko sie unormuje i nidługo bedzie fasolka mocno przytulam asia

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close