I nasz dom poszedł się … / na spacer :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 42)
  • Autor
    Wpisy
  • #93608

    kotagus

    Mamy wszystko. Pozwolenie na budowę, podbity dziennik budowy. Była umówiona koparka pod fundamenty… Miesiąc temu miała wykopać pierwszą garść ziemi pod nasz dom….
    Kredyt nam przyznano…

    I przez sk…. egoistów budowa nie ruszy!!! Właściciele działek obok nas NIE WYRAZILI zgody na postawienie słupów energetycznych na ich działkach/na brzegu oczywiście. Co z tego, że im za darmo damy media… Chłop sie uparł i już. Żadne pieniądze nie wchodziły w grę. Gość ma majątek i na tej ziemi nie zamierza nic budować na razie, więc upór dla samego uporu 🙁
    Nasza działka nie przylega do żadnych domów, jak na razie to szczere (choć śliczne) pole.

    Dwa lata planów, projekt wypieszczony na maxa. Mnóstwo opóźnień z różnych przyczyn.
    Ale już byliśmy w ogródku, juz witaliśmy się z gąską… Już meblowałam w głowie pokoiki dla Maluchów…
    A tu dzwoni wykonawca z Eniona, że się prądu podłączyć nie da. Z czwartej strony wchodziło pociągnięcie prądu tylko ziemią, ale to odpadło z przyczyn technicznych.

    Pozostaje się tylko upić z żalu nad ludzkim egoizmem :(:(:(

    #1839263

    Anonim

    Zamieszczone przez kotagus
    Mamy wszystko. Pozwolenie na budowę, podbity dziennik budowy. Była umówiona koparka pod fundamenty… Miesiąc temu miała wykopać pierwszą garść ziemi pod nasz dom….
    Kredyt nam przyznano…

    I przez sk…. egoistów budowa nie ruszy!!! Właściciele działek obok nas NIE WYRAZILI zgody na postawienie słupów energetycznych na ich działkach/na brzegu oczywiście. Co z tego, że im za darmo damy media… Chłop sie uparł i już. Żadne pieniądze nie wchodziły w grę. Gość ma majątek i na tej ziemi nie zamierza nic budować na razie, więc upór dla samego uporu 🙁
    Nasza działka nie przylega do żadnych domów, jak na razie to szczere (choć śliczne) pole.

    Dwa lata planów, projekt wypieszczony na maxa. Mnóstwo opóźnień z różnych przyczyn.
    Ale już byliśmy w ogródku, juz witaliśmy się z gąską… Już meblowałam w głowie pokoiki dla Maluchów…
    A tu dzwoni wykonawca z Eniona, że się prądu podłączyć nie da. Z czwartej strony wchodziło pociągnięcie prądu tylko ziemią, ale to odpadło z przyczyn technicznych.

    Pozostaje się tylko upić z żalu nad ludzkim egoizmem :(:(:(

    przykro
    mój kuzyn też kupował działkę (w okolicach huty) i miał ten sam problem
    chodzi o to, że tak słup postawiony na działce, nawet z brzegu, bardzo obniża jej wartość i może właściciel boi się, ze będzie miał potem problem ze sprzedażą?
    Trzymam kciuki w każdym razie, może jeszcze Wam się uda 🙂



    #1839264

    kotagus

    Zamieszczone przez daga28
    chodzi o to, że tak słup postawiony na działce, nawet z brzegu, bardzo obniża jej wartość i może właściciel boi się, ze będzie miał potem problem ze sprzedażą?

    To jest właśnie to coś czego nie rozumiem.
    Przecież on ten prąd też będzie musiał podłączyć.
    A my mu dajemy go za darmo. Bez całej tej biurokracji, którą przeszliśmy.
    Będzie miał prąd na działce. Chyba właśnie nabywca powinien się cieszyć??
    Ech, nigdy tego nie zrozumiem…

    #1839265

    figa

    Zamieszczone przez kotagus
    Mamy wszystko. Pozwolenie na budowę, podbity dziennik budowy. Była umówiona koparka pod fundamenty… Miesiąc temu miała wykopać pierwszą garść ziemi pod nasz dom….
    Kredyt nam przyznano…

    I przez sk…. egoistów budowa nie ruszy!!! Właściciele działek obok nas NIE WYRAZILI zgody na postawienie słupów energetycznych na ich działkach/na brzegu oczywiście. Co z tego, że im za darmo damy media… Chłop sie uparł i już. Żadne pieniądze nie wchodziły w grę. Gość ma majątek i na tej ziemi nie zamierza nic budować na razie, więc upór dla samego uporu 🙁
    Nasza działka nie przylega do żadnych domów, jak na razie to szczere (choć śliczne) pole.

    Dwa lata planów, projekt wypieszczony na maxa. Mnóstwo opóźnień z różnych przyczyn.
    Ale już byliśmy w ogródku, juz witaliśmy się z gąską… Już meblowałam w głowie pokoiki dla Maluchów…
    A tu dzwoni wykonawca z Eniona, że się prądu podłączyć nie da. Z czwartej strony wchodziło pociągnięcie prądu tylko ziemią, ale to odpadło z przyczyn technicznych.

    Pozostaje się tylko upić z żalu nad ludzkim egoizmem :(:(:(

    Rozumiem, że nie ma mozliwości odkupić od niego paska ziemi, żeby te słupy były na waszej działce?
    W sumie to nawet nie wiem czy to coś by zmieniło…
    Kurczę, współczuję, to okropne uczucie kiedy tak namacalne już marzenie trafia szlag 🙁

    #1839266

    pasiasta

    O ja pierdziele:mad: ale taki sąsiad to masakra:mad: dziwię sie takim ludziom, co innego jakbyście chcieli tam wysypisko śmieci zrobić, ale domZamotanyZamotanyZamotany własny dom!!!!

    #1839267

    amber

    Współczuję takiego sąsiada…juz na samym początku rzuca Wam kłody pod nogi…
    Naprawdę nie ma sposóbu żeby go przekonać??
    Z całego serca Wam zyczę aby znalazło się jakieś pozytywne dla Was rozwiązanie…
    Może na początku na czas budowy zainwestujcie w agregat??
    Ale jeśli to taki uparty człowiek to nie wiadomo co będzie później…



    #1839268

    abcdefg

    Jeju, kotagus! 🙁
    wspolczuje bardzo!!
    moze jeszcze cos da sie zrobic, pogadac? nie wiem… 🙁
    jest taki jeden rodzaj ludzi na wsi (wiem, w miescie tez pelno wredniakow, ale mi chodzi o taki wiejski typ), co to uprze sie i zaprze sie i nie ustapi – wlasnie bo nie
    wyglada na to, ze my OBOK 🙁 naszego przyszlego domu tez mamy taka parke 😎 choc na razie nie mieli mozliwosci bardzo nam nabruzdzic

    mam nadzieje, ze uda Wam sie to jakos rozwiazac – daj znac koniecznie

    #1839269

    wyki

    Współczuję sytuacji:(:(

    Figa dobrze radzi – może on by wam odsprzedał (pewnie za bajońską kwotę:mad:) swoją ziemię na której mają iść te słupy. A tak w ogóle to dlaczego nie mogą iść przez waszą działkę albo np. przy drodze którą przecież musicie mieć.

    Ochlońcie po tym ciosie i jeszcze raz się przyjrzyjcie temu na spokojnie.

    My mamy obawy że będziemy mieć podobne „jazdy” tylko że z odrolnieniem naszej działki.

    #1839270

    2308

    Oj współczuję.
    Ja też mam niezłe jazdy z sąsiadem bo nie chce się zgodzić na przekopanie kawałka podjazdu, żeby nam telefon podłączyli. Ale to długa historia i nie mam siły o tym pisać.
    Ludzie są starszni.

    #1839271

    kantalupa

    kotagus, no musi chyba byc jakas inna metoda
    a ktos z gospodarki przestrzennej nie moze wam czegos podpowiedziec? przeciez gdyby takie sytuacje byly nie do obejscia, nie powstaloby mnowstwo domow, a jednak ludzie jakos sobie radza…

    strasznie wspolczuje:(
    trzymam kciuki, zeby spadlo na was jakies proste rozwiazanie!



    #1839272

    chilli

    przyjemne kutafony nie powiem.
    nie da rady wzdluz panstwowej drogi pociagnac?
    musicie miec jakis dojazd do dzialki?

    #1839273

    kotagus

    Zamieszczone przez szpilki
    przyjemne kutafony nie powiem.
    nie da rady wzdluz panstwowej drogi pociagnac?
    musicie miec jakis dojazd do dzialki?

    To też była myśl, ale na razie to tak nie ma drogi. Tylko taka polno-kamienista.
    Nawet napisaliśmy wniosek o jej utwardzenie i gmina się zgodziła.
    I nawet mieliśmy mieć jakieś współfinansowanie z gminy.

    Tylko że tam KIEDYŚ będzie normalna droga/asfaltowa. I słupy nie mogą stanąć „przy drodze” bo ona nie jest wciąż wytyczona, my mamy zostawione ileś tam metrów działki właśnie pod budowę drogi (wymóg zagospodarowania terenu, kiedyś od nas gmina „weźmie” te metry i zrobi drogę), dlatego jedyną możliwością są słupy na działkach.
    Właściwie pytaliśmy wszędzie, próbował pomóc architekt, geodeta (np. dać darmowy projekt działki wraz z mediami). I nic. Facet jest dokładnie takim typem jak to określiła Majówka.
    NIE, BO NIEEEEE!!!!



    #1839274

    kotagus

    Zamieszczone przez majowka
    jest taki jeden rodzaj ludzi na wsi (wiem, w miescie tez pelno wredniakow, ale mi chodzi o taki wiejski typ), co to uprze sie i zaprze sie i nie ustapi – wlasnie bo nie

    No właśnie, to taki typ.
    Facet od zawsze miał tam hektary rolne (słownie: hektary). I teraz, jak przeszedł przez nie plan zagospodarowania terenu, to one stały się budowlane. I facet teraz ma hektary ziemi budowlanej, w powiedźmy jednej z najdroższych okolic Krakowa. Więc my mu, małe Miki, nie podskoczymy… Co my mu możemy zaproponować wobec tych jego hektarów???
    B. oczywiście próbował z nim rozmawiać „po ludzku” – pomyłka… „Nie dam miastowym się zbudować, a co!”

    #1839275

    Anonim

    Wspólczuję bardzo. To właściwie co Wam teraz pozostaje?

    #1839276

    kokunia

    Współczuję i życzę aby jednak marzenia o własnym domu się zrealizowały.
    A facet ten straszliwie podły jest:(:mad:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 42)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close