I po nadziei…

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #21335

    marcysia

    Niestety wredna małpa postanowiła jednak mnie odwiedzić. Dochodzę do wniosku, że zaczynam wariować. Skoro nie jestem w ciąży, to skąd te wszystkie objawy, których nigdy przedtem nie miałam??? Skąd bolesność piersi, momentami nie do wytrzymania, siusianie co chwilę, a nawet niebieskie żyłki na piersiach? Dzisiaj właściwie stwierdziłam, że może one tam były tylko prędzej ich nie widziałam… ( Może to poronienie samoistne…?) A może tak bardzo chcę mieć dzidziusia, że przez autosugestię sama przywołuję takie objawy? Przyznam, że się załamałam, ale z drugiej strony czuję się cholerną egoistką, rozczulającą się nad sobą, staram się dopiero dwa m-ce i co to jest w porównaniu z wieloma z Was, które starają się znacznie dłużej?! Powiem Wam szczerze, że nie potrafię wyobrazić sobie Waszego cierpienia i jednocześnie podziwiam Was za nadzieję, która każdego miesiąca rodzi się na nowo. Wybaczcie mi, że zadręczam Was moimi problemami.Teraz jestem załamana, ale pewnie za parę dni mi to przejdzie. Muszę wam to obiecać, inaczej moja obecność na forum nie miałaby sensu. Pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie.

    #294057

    agahh

    Re: I po nadziei…

    Ja mam objawy srednio co dwa cykle:))))To nasza durna psychika.Cos na co nie zwracalysmy uwagi kiedys teraz wsluchujac sie w organizm myslimy a moze to to.Tak bywa Marcysiu.Grunt to sie nie poddawac:)))))i nie dolowac zwlaszcza,ze piszesz ,ze to drugi cykl staran.Badz silna-po to jestes kobieta:))))))))))

    temperaturki aguski



    #294058

    Anonim

    Re: I po nadziei…

    Kochana Marcysiu !!!
    bardzo mi przykro z tego powodu, ale mam nadzieję że już w krótce się uda życzę Ci tego z całego serducha.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie i wiedz że jesteśmy z Tobą.
    Iwona

    #294059

    katrin

    Re: I po nadziei…

    moja droga chyba każda kobietka starająca się o dzidzię ma takie objawy ja też co cykl tez mam urojenia ale nie przejmuj się mam nadzieję ża te przywidzenia kiedyś staną się rzeczywiste realne i będziemy mogły z czystuym sumieniem powiedzieć wtedy ” tak miałam takie objawy…….” a teraz niestety …………… ale zobaczysz uda się , głowa do góry

    katrin
    http://circles2.fertilityfriend.com/home/26725

    #294060

    violka

    Re: I po nadziei…

    Coż mogę dodać do tego co już napisały Ci dziewczyny ?????? chyba tylko to, że już niedługo przed Tobą „nowy cykl i nowa nadzieja”. Nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze, potrzeba tylko czasu i CIERPLIWOŚCI. Ja staram się od stycznia tego roku i nic…………w tym cyklu pewnie też nic z tego, bo ja z kolei nie mam żadnych objawów – w tym cyklu oczywiście, bo do tej pory miewałam, i to najróżniejsze, łącznie z ochotą na wymioty )))) ale chyba, tak jak piszą dziewczyny sama sobie je wmawiałam !!!!!

    Więc nosek do góry i więcej optymizmu

    pozdrawiam
    violka

    #294061

    abbiel

    Re: I po nadziei…

    Tak jak ty Marcysiu jestem na etapie drugiego podejscia 20 dzien cyklu, mnostwo objawow nigdy tego nie mialam!!!!!
    I juz chetnie zrobilabym sobie test (ntez nigdy go nie robilam) Nie moge sie doczekac jak nigdy terminu malpy.
    A pamietam jeszcze z jakim utesknieniem na nia czekalam 5 lat temu kiedy z moim chlopakiem(obecnym mezosiem) przezywalam moj pierwszy raz i jak przy spozniajacej sie malpie ginio poinformowal mnie:”mam powazne podejrzenie o ciazy”; Jednak po gruntownych badaniach okazalo sie te to nie to a ja ze szczescia nie moglam wytrzymac,a co sie teraz ze mna powyrabialo!!!!!!! Co za ironia losu , mysle ze wiele z nas mialo podobne przezycia
    Milion usciskow I od przyszlego miesiaca zabierajmy sie z nowymi nadziejami do dziela!!!!!

    beatka



    #294062

    reniferek

    Re: I po nadziei…

    Marcysiu!
    To nasze urojenia. Tak bardzo chcemy, że wszystko interpretujemy na sobie wygodny sposób … .
    Badź dobrej myśli, wyluzuj się troszkę i w nowy cykl z mowa nadzieją

    Renata
    http://www.FertilityFriend.com/home/214fc

    #294063

    erica

    Re: I po nadziei…

    następny razem się uda, zobaczysz. Ja objawy widzę odkąd zaczęłam się starać. Moje obajwy są jak z książeczki dla ciążóweczek . Nie trać wiary, ja gdyby eni dziewczynki z naszego kącika już dawno załamałabym się. Ale to dzieki temu forum i kochanym dziewczynkom wierzę, że mi się uda i ze już wkrótce zamieszka w moim domku pod serduszkiem maleńka kropeczka albo kropeczek [usmiech – czego życzę Tobie i wszystkim starającym sie.
    buziaczki!!!

    erica

    #294064

    mause

    Re: I po nadziei…

    Nie martw się. Życzę Ci, żebyś w następnym cyklu zaciążyła 🙂

    Pozdrawiam

    Ela

    #294065

    iwonusia28

    Re: I po nadziei…

    Marcyś! W pełni Cię rozumiem. Też miałam takie objawy i co i WREDNA MAŁPA przyszła. Ale od dziś rozpoczynam nowe starania. Myślę, że będzie dobrze. MUSI BYĆ DOBRZE. Trzeba myśleć pozytywnie. Zobaczysz będziemy jeszcze chodzić z duuuużymi brzuszkami!!! Głowa do góry!!! :)))))

    Iwcia



    #294066

    lidus

    Re: I po nadziei…

    Niestety często widzimy i czujemy to co chcemy. przestajemy byc obiektywne, zaczymany sobie wmawiać różne objawy. Nie wiem jak u Ciebie z badaniami. Nawet na tej stronie głównej jest lista badan, które warto zrobic przed planowaną ciążą. Poza tym zachęcam do lektury:

    pozdrawiam i zycze powodzenia

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close