i skąd ta wiara?

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #70875

    rosaa

    Witam! Z pewnością te z Was, które tu regularnie zaglądają takich postów naczytały sie miliony. Chyba taki „urok” tego forum. Dla starajacych sie… Tak, no wlasnie. Pytanko tylko jedno – kiedy nadchodzi taki moment ze wreszcie NALEZY powiedziec sobie prosto…w „lustro” ze groszka nie ma i chyba nie bedzie?? 15 miesiecy , badania ( 2 x przekroczona prolaktyna, droznosc jajowodow – ok, bromergon i duphaston przez 5 miechow, prolaktyna w normie ) i nic…to chyba taki moment, prawda??? 🙁 I tylko podziwiam, skad w Was tyle optymizmu….ehhhh. Z gory przepraszam wszystkie te kobiety/dziewczyny, ktore „zlapia dolka” po przeczytaniu tego. Ale … zaczyna mi na dobre NIEwychodzic bycie „twarda, usmiechnieta optymistka” . Sciskam Was wszystkie wirtulanie.
    P.S. jestem „nowa” na forum, wiec mam nadzieje ze nie „naruszylam” jakiegos obowiazujacego zwyczaju.

    Pozdrowka cieplutkie ( za oknem lodowato u mnie )

    #916511

    kaja28

    Re: i skąd ta wiara?

    Wiara to chyba jedyne co nas podtrzymuje i daje sile ufac ze moze w kolejnym cyklu…
    Jednak czasem brak wiary jak w Twiom przypadku i dolek sprawia ze staje sie cud, wtedy kiedy najmniej wierzymy i brak nam sil on sie tak po prostu – staje Zycze ci tego
    Ja tez jestem Bromergonka, ale wciaz wierze….
    Przesylam troche swojej wiary Tobie
    buziaki kaja



    #916512

    rosaa

    Re: i skąd ta wiara?

    Dziekuje. Zycze zeby bromek szybko byl zbedny. Jesli chodzi o dolek..i cud…to bylo juz wszystko i wzloty i szczescie i nadzieja, i upadek i zniechecenie i zniechecenie…i jeszcze raz zniechecenie 🙁 Na kogos te cuda „trafiaja” , i DOBRZE, tylko tak sobie mysle czy wystarczy dla nas??
    Sciskam mocno

    osuszek

    #916513

    elik

    Re: i skąd ta wiara?

    Na synka czekalam 2 lata, na szkole rodzenia byla ze mna dziewczyna, ktora na swoja coreczke czekala 7 lat… 15 mies, mimo ze to strasznie dlugo dla Ciebie, to jeszcze nie jest tak dlugo naprawde. Wiem, ze to male pocieszenie dla tego kto akurat czeka te 15 mies, ale jednak to na pewno nie pora, zeby powiedziec sobie, ze groszka nie bedzie:-) A optymizm przychodzi i odchodzi, kazdy czasem ma doly i momenty zniechecenia. Troche luzu i cos dla siebie, troszke chociaz przesunac uwage na cos innego (wiem, wiem, to trudne, ale sie da) i po prostu zyc! a nie tylko czekac na dziecko.

    pozdrawiam tez cieplutko
    elik i antek 20 mies

    #916514

    gablysia

    Re: i skąd ta wiara?

    A pewnie że przychodzi taki moment, że się mówi że dziecka nie będzie nigdy. Że po co się starać i biegać po lekarzach bo to nie ma sensu. Na szczęscie ten moment trwa dosyć krótko i potem przychodzi refleksja… Dlaczego akurat nam ma się niby nie udać????
    Wcale nie musisz być twardą optymistką. Nie jesteśmy ze stali, mamy swoje uczucia. Mamy prawo sie wykrzyczeć wypłakać, wpaść w doła, wyć i kopać. Ale potem wstajemy, dlaczego? Bo musimy… Bo to nasz instynkt, jak instynkt przetrwania.
    I idziemy… dalej i dalej… czasem nas to prowadzi do szczęścia (czyt. ciąży) a czasem do kolejnej rozpaczy. Życie na szczęście toczy się dalej i mamy kolejną szansę.
    Więc nie trać nadziei, bo ona w nas jest. I w Tobie jest siła z jakiej nie zdajesz sobie sprawy.

    Witaj na forum.. czuj się jak u siebie. I wstawaj na nogi. Wykrzycz się ile chcesz, ale potem masz wstać i walczyć.

    Pozdrawiam serdecznie. Służę rękawem do wypłakania….

    Weteranka wojny w Wietnamie. 3 lata już za mną ale się nie dam!

    #916515

    karolakoj

    Re: i skąd ta wiara?

    Witaj serdecznie:)
    Skąd brać wiarę? tego nie wiem, ale na pewno wiem w jakim celu musimy ją miec. Nie myśl, ze nie będzie Ci dane zostać mamą, tylko dlatego, że do tej pory się nie udalo. Jest nas wiele na tym forum, nie wspominając o kobietach, ktore tutaj nie zaglądaja, a mają taki sam problem. Poczytaj, a przekonasz się, że każdego miesiąca ktoraś z forumowiczek informuje o wspaniałej wiadomości, o życiu, ktore w niej powstaje. Mnie takie wiadomości bardzo pozytywnie nakręcają. Wiem, że niektore z tych kobiet dłużej niż ja się starały, ale udalo się, więc dlaczego nam mialoby się nie udac????? Trzeba się badac, potem leczyć, jeśli isnieje taka konieczność, a potem probować i czekać…..po to, by się doczekać. Wierzę w to, że macierzyństwo będzie udzialem każdej z nas.
    Na smutki nie ma rady. Z tego co widze każda z nas ma takie etapy. Ale przychodzi następny ranek, z nim nowa nadzieja.
    Nie daj sie zlym myślom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Życzę szybkiego zafasolkowania 🙂

    karkoj



    #916516

    kaja26

    Re: i skąd ta wiara?

    a badanie męza było?

    #916517

    rosaa

    Re: i skąd ta wiara?

    Hej. Bylo. Maz ma rewelacyjne wyniki. Powtorzone dwukrotnie badania pan doktor skwitowal ” Chlopaki chlopaka lux”:) Takze problem natury kobiecej…

    osuszek

    #916518

    rosaa

    Re: i skąd ta wiara?

    Ehhh, lubie takie „okresy” kiedy znowu wraca chec walki i wszystko jakos tak optymistycznej wyglada…Dziekuje za slowa otuchy- czekam na „dni bojowe” ktore mam nadzieje szybko nadejda…:)

    Pozdrowka

    osuszek

    #916519

    kaja26

    Re: i skąd ta wiara?

    nadejdą , nadejdą, czasami po prostu nie ma sił ale po czasie znów wracamy pełne sił , wiary i nadzieji 🙂



    #916520

    kamelia

    Re: i skąd ta wiara?

    Uszy do góry!

    Michałek 14.08.2003

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close