I znowu tak bardzo boli…

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #85481

    wiola777

    Witajcie , dlaczego jestem tak okrutnie karana przez los!!!??? taką miałam nadzieję że w tym cyklu się powiedzie (12 cykl starań) i nic , wczoraj nie byłam w stanie czegokolwiek napisać , łzy lały się na klawiaturę , litery rozmazywały . Zrobiłam wczoraj BHCG i wynik…0,589 :(((( Jak poszłam odebrać wynik , nawet nie spojrzałam , dopiero w domu zobaczyłam i myślałam że nie wytrzymam , od razu oczy zapełniły się gorzkimi , wielkimi łzami , cała dygotałam , a tak sobie obiecałam że jeżeli się nie powiedzie to nie będę płakać , nie udało się . Dzwonił do mnie doktor z zapytaniem jaki wynik , próbował nawiązać ze mną jakąś rozmowę ale nie udało mu się , wiedział że ryczę , dziś idę do niego na rozmowę i umówić się na badanie HSG, także w tym cyklu kolejna nerwówka . oczywiście tak bardzo szkoda mi mojego wspaniałego męża , tak bardzo by chciał mieć drugą dzidzię . Jejuś już bym chciała żeby przyszła ta wstrętna @ i odbyło się HSG > pozdrawiam -wiola

    #1294407

    kasiejka

    Re: I znowu tak bardzo boli…

    Wiolu tak mi przykro……. jak ja znam te totalne załamki,wiesz pamietam swój 12 cykl to był jakiś moment graniczny do którego starałam się uspokajać, że przecież do roku staran u kobiet około 30 roku życia to normalka i można dopiero zaczynać niepokoić się jak miną 2 lata. Dla mnie to był to ten moment graniczny. Wielką nadzieję pokladałam w tym symbolicznym cyklu bo nasze starania zatoczyły w tym momencie pełne koło znów znalazłam się w czerwcu i przypomniałam sobie tę pierwszą niemal pewność, że zaraz oto staniemy się szczęśliwymi rodzicami. NIc pewnie wiec dziwnego, ze po roku starań z powodu symboliczności tej daty miałam taką nadzieję choć o wiele bardziej niepewną.Miesiączka przyszła jak w zegarku. Byłam bardzo zawiedziona. To wtedy dokładnie by nie oszaleć kupiłam sobie psa.
    Te kilka faktów zmieniających moje życie jak utrata pracy i opieka nad szczeniakiem, dużo więcej czasu na spędzanie go w domu mimo drugiej pracy którą cały czas mam, spokój i wyciszenie, zwolnienie tempa powoli przygotowało mnie na to co się właśnie wydarzyło.
    I jak widzisz ani 12 cykl nie przyniósł nic ani następne 8 i niegdy tego nie zapomnę, nie zlekceważę nawet przez swoje obecne szczęście tego co czują, te którym się nie udało dotąd a starają się może czasem znacznie dłużej ode mnie bo takich kobiet jest całe mnóstwo i mam wobec nich najprawdziwszy podziw, że walczą nadal i nie poddają się bo ja nie byłabym chyba tak silna.
    Takie rozczarowania jak Twoje Wiolu bardzo bolą mimo dziecka które się już ma bo kobiety takie są że na każde czekają jak na pierwsze i nie wytłumaczą sobie bo to silniejsza siła od nich, że mają już jedno dziecko- ja to rozumiem choć obecności swojego pierwszego dopiero zaczynam wypatrywać przez najdrobniejsze odczucia, ktorych w tych pierwszych dniach ciąży już się zaczyna dostrzegać.
    Pamiętaj i pocieszaj sie tym, że przychodzi najczęściej niespodziewanie taki miesiąc gdy pragnienia się urzeczywistniają i to się stanie pewnie za niedługi czas dla Ciebie Wiolu, nie wiesz kiedy ale to przychodzi w tak zaskakującym momencie- ja naprawdę nie pomyślałam o tym że uda się styczniu. Pamiętam, że gdy dostałam okres, na który liczyłam bardzo jakoś, że się nie pojawi a pojawił się własnie dnia 1 stycznia Nowego Roku to tylko ironicznie powiedziałam do siebie „no fajnie dzięki za taką wróżbę na ten cały rok (choć w jako takie wróżby nie wierzę ale to mnie dobiło)- bo to co będziesz robić, przeżywać 1 stycznia to będzie Twoim chlebem powszednim całego roku.
    Ja 1 stycznia miałam paskudnie podły nastrój.A 1 lutego zaczynalam się niedomyślnie zastanawiać co się dzieje, że się okres spóźnia a 5 lutego już ryczałam ze szczęścia. Tak bywa w życiu, skąd wiesz czy kolejny miesiąc nie sprawi Ci ot tak bez większych wysiłków i leczenia takiej niespodzianki?Oby tak było Wiolu. K.

    Edited by Kasiejka on 2007/02/08 08:58.



    #1294408

    Anonim

    Re: I znowu tak bardzo boli…

    … oby tak było …

    #1294409

    kaja26

    Re: I znowu tak bardzo boli…

    wiola głowa do góry i do przodu! trzeba się podnieść i walczyć, wierzę że doczekamy…..
    trzymaj się

    #1294410

    wiola777

    Re: I znowu tak bardzo boli…

    Dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia , napewno dodają otuchy i chce się naprawdę walczyć dalej , nie będę się załamywać bo i tak to nic nie da , chcę mieć to upragnione dziecko i wiem że będę Je miała :))))zobaczymy co dziś powie lekarz , kiedy będę miala to HSG , włśnie dziś dostałam @ , pozdrawiam Was wszystkie.. A Tobie Kaju powodzenia w IUI – trzymam kciuki 🙂

    #1294411

    kaja26

    Re: I znowu tak bardzo boli…

    dziękuje
    trzymam kciuki za wizytę i dalsze .trafne decyzje!!!



    #1294412

    szkocik

    Re: I znowu tak bardzo boli…

    My z męzem też staramy się o drugą dzidzie . Właściwie niedawno zaczęliśmy. Ale zanim pojawiła się Marysia minęły 2 lata i 3 miesiące. Nie obyło się bez bólu. Pierwszą Dzidzię straciliśmy.. Boję się, że znów może tak byc. Wczoraj dostałam @ więc na razie nici ze starań. Może w nastepnym miesiącu się uda. Tobie również Zyczę Maleńkiej Fasolki . Pozdrawiam cieplutko. Szkocik

    Marysia

    #1294413

    kaja26

    Re: I znowu tak bardzo boli…

    szkocik- piekna wyczekana Marysia
    powodzenia i nie martw się na zapas !

    #1294414

    wiola777

    Re: I znowu tak bardzo boli…

    Rzeczywiście cudna Ta Marysia , Szkociku nasza pierwsza” dzidzia” w marcu skończy 14 lat , mamy cudnego i mądrego synka , druga dzidzia żyła 11 tygodni , straciliśmy Ją w listopadzie 2004:((, uważam że jeszcze będziesz miała kolejne dzieciątko , kiedyś wszystkim Nam się uda – wierze ….:))))) pozdrawiam pa

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close