icsi w uk

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #105948

    salem

    hej dziewczeta
    witam ponownie bo pewnie niektore juz mnie tu znaja, rok temu byl moj pierwszy raz niestey nie udany, teraz wlasnie drugi rowniez zakonczyl sie niestety @.
    juz jest po wszystkim ale chce napisac pare slow dla tych ktore staraja sie o dzidziusia w uk i wachaja sie gdzie podjac leczenie tu czy w polsce.
    po swoich dwoch zabiegach i po wielkich wachaniach gdzie ma sie odbyc ten drugi zdecydowalam sie na londyn i nie zaluje pomimo braku efektu.
    moze droga jest ciut dluzsza bo aby odbylo sie bez kosztow trzeba przez nhs,gp i to troche zajmuje no ale w sumie u mnie od pierwszej wizyty u gp do bety zajelo 10m-c.
    pomimo wszechobecnego biadolenia na nhs wszystko odbylo sie bardzo sprawnie i profesjonalnie,kompletnie nie mam nic do zarzucenia lekarzom ,pielegniarkom i ogolnej opiece.
    od samego poczatku do konca pelny monitoring i w razie W kontakt 24 godz.
    ja teraz wlasnie dochodze do siebie i planuje trzecie podejscie niestety chyba juz ostatnie bo pomimo tego ze ludzie dookola sie staraja stresu za mnie nikt nie przezyje a ja nie wiem czy dam rade po kolejnej porazce,wiec teraz zbieramy pieniazki(do kolejny raz kosztuje)i za 3m-c do dziela
    powodzenia dla wszystkich

    #3902211

    bambamek

    Salem oczywiscie ze Cie pamietam, przykro mi ze nie udalo sie, wiem tez przez to przechodzilam … Mocno trzymam kciuki aby udalo sie za 3 razem :Kciuki:



    #3902212

    gosiaczek028

    Salem ja rowniez podchodzilam do ICSI w Uk w Bristolu piersze podejscie nieudane niestety, obecnie jestem po transferze ale o Tym juz wiesz z mojego watku.. Chcialabym Ci tylko powiedziec, ze nie mozemy tracic nadziej, jesli tym razem sie nie udalo to trzeba probowac bo w koncu nam sie uda zobaczysz!!
    pozdrawiam…

    #3902213

    kropka83

    hej gosiaczek 🙂 zycze ci ppwodzenia i trzymam kciuki:)
    ja rownoez mieszkam w uk ale podcjodze do pierwszego iui. skierowal nas gp . tam sie nami zajeli . bralam clo 6 cykli ale nic nie pomoglo. powiedziano nam ze jesli nie bedzie zadnych efektow po clo to juz po 3 miesiacach brania mozemy podejsc do iui no ale my chcielismy jak najdluzej naturalnie. clo niestety nie zadzialalo:(
    wiec teraz czekamy na iui ktore mam nadzoeje odbedzie sie pod koniec listopada . czekalismy na nie miesiac czasu 🙂
    pozdrawiam

    #3902214

    salem

    dziewczyny wlasnie wrocilam od lekarza i dowiedzialam sie ze mam prawdopodobnie troszke starsze jajeczka niz by wypadalo w moim wieku czyli zostalo cos tak jakby wspomniane o wczesniejszej menopauzie.
    doktor stwierdzila to na podstawie tego ze z duzej ilosci wyprodukowanych i poranych jajeczek 15 zaplodnily sie 9 a tylko dwa byly klasy tej lepsiejszej w uk najlepsze jest 1 , -1 potem 2, -2 itd ja mialam dwa -2 reszta jakies 4 i 5
    zalamana jestem bo nie dosc ze brak plemnikow to jeszcze jajeczka.
    powiedziano ze nie mozna tego napewno sprawdzic ale takie jest jej odczucie.
    czy przy wczesniejszej menopauzie sa jeszcze jakies objawy i czy takie zachowanie sie moich jajeczek faktycznie moze o tym swiadczyc?

    #3902215

    ito

    Salem co do jakości jajek ja mam następujące doświadczenia: przy krótkim protokole (stymulacja na normalnym cyklu) uzyskane jaja miały słabą jakość, nieładną cytoplazmę i zapłodniło się tylko kilka z kilkunastu a do transferu dotrwały tylko 3 zarodki – przy dwóch transferach ciąży nie było. Ale zmiana protokołu i zastosowanych leków uzyskałam b. dużo pęcherzyków, dużo dojrzałych jaj i zarodki I i II klasy i w końcu mamy ciążę. Gdybym miała wyciągać takie wnioski jak u Ciebie już po pierwszej procedurze nie byłyby optymistyczne.
    Natomiast z tego co czytałam to o rezerwie jajnikowej raczej wnioskuje się z poziomu hromnów, cytuję Ci informację z jednej z polskich klinik na temat jej badania: „Badania te szczególnie przydatne są u kobiet decydujących się na późne macierzyństwo oraz borykających się z problemami niepłodności. Pod pojęciem oceny rezerwy jajnikowej kryje się oszacowanie z jaką siłą będzie odpowiadać jajnik na leki podawane w stymulacji. Jest to szczególnie ważne w stymulacji do programu zapłodnienia pozaustrojowego (IVF), ponieważ pozwala trafnie dobrać dawkę gonadotropin używanych w stymulacji. Przez wiele lat głównym parametrem szacującym rezerwę jajnikową był pomiar FSH z pierwszych dni cyklu. W ostatnich latach zwrócono uwagę, że markerami dokładniejszymi niż FSH w przewidywaniu odpowiedzi jajników są tzw. Anty-Müllerian Hormon (AMH) oraz Inhibina B. Biorąc więc pod uwagę najnowsze doniesienia o ich roli w ocenie rezerwy jajnikowej postanowiliśmy wprowadzić ocenę stężeń AMH oraz Inhibiny B w rutynowej diagnostyce hormonalnej. Pozwoli to nam na oszacowanie jak dana pacjentka może odpowiadać na stymulacje jajników. Ma to szczególne znaczenie w przygotowaniu pacjentek przed stymulacją do IVF, ale będzie również pomocne przy każdej stymulacji jajników, np. przed zabiegiem inseminacji (IUI).”

    Pozdrawiam, porozmawiaj może o tym ze swoją lekarz

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close