idę do szpitala

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #44129

    asia7

    Hej
    Wczoraj byłam u lekarza, dzidzi ma 3,5cm i machało rączkami i nóżkami – rozkoszny widok :)))))
    Ale jako że poprzednią ciąże poroniłam właśnie w tym okresie ginek stwierdził że lepiej jak ten czas przeleżę w szpitalu. Co prawda niepodoba mi się zbytnio ten pomysł ale cóż nie robi się dla takiego słodkiego szkrabika, a tym bardzieje że brzuch pobolewa i to tak jakoś jak na miesiączke więc na wszelki wypadek………
    Mama nadzieję że zleci szybko i niezanudze się tam na śmierć :). Mama tam być tydzień może dwa tygodnie.
    Trzymajcie ciuki za mnie i za mojego słodniego maluszka.
    Pozdrawiam was bardzo serdecznie.

    Asia

    #574889

    lena7714

    Re: idę do szpitala

    Nie martw się,ja dwa dni temu wrocilam ze szpitala-plamienia i bol brzucha.Tez nie bylam za szczeliwa ale bylo warto,bo teraz czuje sie juz dobrze i maleństwu tez nic nie grozi (7 tydz).
    Trzymam kciuki za Ciebie i dzidziusia:))

    Pozdrawiam wiosennie
    Magda



    #574890

    bramka

    Re: idę do szpitala

    Jestem z toba! Moja dzidzia mniej wiecej na tym samym etapie. To dziwne, jesli nie masz objawow, krwawienia, ze lekarz zaleca szpital.. nie wystarczyloby sie polozyc do lozka? Jesli mialas jedno poronienie to chyba wcale nie oznacza, ze druga ciaza jest rowniez zagrozona.. ale wiem jak jest, lepiej dmuchac na zimne. Wiec zycze duzo relaksu, nic sie nie martw, bedzie dobrze, ja sie tez boje poronienia jak nie wiem co, ale nie mam zadnej historii w tej kwestii, wiec czekam i modle sie zeby wszystko bylo dobrze. Jesli dotrwam do nastepnego usg (wtorek 27 kwie) to chyba odetnchne z ulga..

    Pozdrawiam
    Bramka

    #574891

    bbbbbbb

    Re: idę do szpitala

    Będzie dobrze zobaczysz. Lepiej dmuchać na zimne, a te dwa tygodnie Ci szybciutko zleci. Czekamu na Twój powrót.

    B. i maleńki grudniowy Cud

    #574892

    kata

    Re: idę do szpitala

    hej, ja właśnie gdzieś czytałam że poronienie w wywiadzie kwalifikuje ciązę jako wysokiego ryzyka, więc może faktycznie lepiej niech się Asia położy na troszkę do tego szpitala, na pewno jej gin wie co robi i na pewno wszystko będzie dobrze i niedługo wszystkie będziecie okładane małymi nóżkami i rączkami po brzucholu jak ja właśnie w tym momencie , pozdrowionka

    Kasia i Dorianek

    13.06

    #574893

    beasia

    Re: idę do szpitala

    Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze, nie martw się!!!!



    #574894

    alya

    Re: idę do szpitala

    To mnie Asiu zmartwiłaś!
    Ja miałam nie udaną ciążę w styczniu,zakonczyła się zabiegiem w 10-tym tyg.Ale moja ginka kazała tylko relaksować się w domku,i brać duphaston.Widiałam moją fasolkę,wszystko jest ok,nie plamię,ale mam przeleżeć najgroźniejsze tygodnie,od maja wracam do pracy.
    Ciekawi mnie postawa twojego gina-skoro jest wszystko ok,to po co od razu szpital?Ale może lepiej być nadgorliwym,niż przeoczyć coś nie daj Boże..
    Będzie dobrze,nie martw się,oswoisz się ze szpitalem,i bedziesz pewniejsza że wszystko jest ok.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za ciebie.

    #574895

    komuszka

    ja wrociłam

    czesc !!!!!!!!
    ja dwa dni tem własnie wyszłam.Trafiłam tam bo krwawiłam w sumie kilka kropli ale jednak,potem tylko to plamienie.po tygodniu wyszłam.biore mnóstw lekow np;kaprogest co 5 dni ,spasmophen,duphaston…no ale nie wazne. Nie zanudziłam sie na smierc ale napewno dzidzia była bezpieczna.TWOJA TEZ MUSI A OD LEZENIA JESZCZE NIKT NIE UMARŁ WIEC SMIAŁO IDZ I MYSL ZE TO WSZYSTKO DLA TWOJEGO MALUSZKA A JA ZYCZE CI MIŁEGO POBYTU POZDRAWIAM.
    Sylwia z pazdziernikowym cudem (28.10.04)

    #574896

    shibaa

    Re: idę do szpitala

    Troche dziwna ta decyzja lekarza – to że poprzednio poroniłaś to nic nie znaczy:
    Ja poprzednią ciążę też poroniłam – było dramatycznie przez bity miesiąc leżałam plackiem – szpital, dom, tyłek siny od zastrzyków, tony leków – i nic z tego.
    A teraz – sama jestem w szoku – już prawie że połówka a ja pracuję – i to raczej zasuwam (praca wymagająca gimnastykowania się niezłego), prowadzę normalnie dom (gotuję, robię zakupy, piorę – tylko w pracach typu odkurzanie czy mycie podłogi wyręcza mnie mąż), i wszystko jest w jak najlepszym porządku! Dzidziuś rośnie, i już kopie a ja oprócz zmęczenia czuję się super:)
    Nie ma co się nastawiac na najgorsze bo nerwy i myslenie o tym co złego się może wydarzyć moze tylko zaszkodzić 🙂
    Mimo wszystko głowa do góry – ja tam chętnie bym się przez tydzień pobyczyła w jakimś przymusowym łóżku :)))
    Pozdrawiam,
    Agata

    #574897

    asia7

    Właśnie wróciłam :)))

    Dzięki dziewczyny za wszystkie posty, jesteście kochane za całe wsparcie jakie mi okazałyście :))) a w szpitalu jak w szpitalu nudy, dużo leżenia i spania i paskudne jedzenie. Włśnie zamierzam ugotować sobie coś pysznego i w końcu porządnie się najeść :))) a z dzidzią już wszystko w porządku, brzuch przestał boleć, mam dużo leżeć nieprzemęczać się i zarzywać lekarstwa. Teraz chyba w końcu uwieżyłam że będzie dobrze i tym razem zostanę szczęśliwą mamusią :)))
    Jeszcze raz dziękuję i gorąco was pozdrawiam

    Asia



    #574898

    komuszka

    Re: Właśnie wróciłam :)))

    witaj!!!!!!!!!!
    dobrze ze juz wszystko dobrze i zycze ci zeby tak do konca było pozdrawiam
    SYLWIA Z PAZDZIERNIKOWYM CUDEM

    #574899

    lalka

    Re: Właśnie wróciłam :)))

    To swietnie, ze dobrze sie czujesz i nic Ci nie dolega!

    Lalka, coreczka Victoria(29.03.03) i termin 28.05.04

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close