idę na podwiązanie-buuu

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #12098

    rita25

    Po nieprzespanej nocy , z powodu pobolewania podbrzusza i brzucha twardego jak decha pojechaliśmy do lekarza .Obejrzał mnie i stwierdził , że mam krótką szyjkę i mam w niedzielę przyjechać do niego do szpitala na podwiązanie.Z tych całych narwów zapomniałam się go spytać czy ten zabieg boli , czy dostanę jakieś znieczulenie , ile godzin będe musiała spędzić w szpitalu (brać koszulę i przybory toaletowe?) jezu , ja nic nie wiem i bardzo się boję…
    Jesli , któraś przechodziła coś podobnego to proszę napiszcie mi o wszystkim.Dzisiaj chyba nie odejdę od kompa ani na krok.
    rita25 (14.07.2003)

    #186840

    ave

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    Nic nie wiem na temat tego zabiegu, ale chciałam Cię pocieszyć, bo my przecież z jednej drużyny lipcóweczko. Na pewno wszystko będzie ok.

    ave (termin 10 lipiec)



    #186841

    aika

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    Witaj! Będąc w szpitalu na początku ciąży byłam świadkiem podobnego przypadku.U koleżanki w 7 miesiącu ciąży z powodu rozwarcia szyjki i groźby przedczesnego porodu pod znieczuleniem ogólnym lekarze założyli szwy.Po zabiegu nie mogła wstawać przez 2 dni.Oczywiście u Ciebie może to mieć inny przebieg.Nie martw się na zapas!
    Pozdrowienia dla Ciebie i dzidzi.
    aika i maluchy

    #186842

    lidia0

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    witam
    Wiem jak to jest jak się skraca szyjka gdyż już po raz drugi to przerabiam, ale nie wiem co masz na myśli mówiąc o
    „podwiązaniu”.
    W chwili obecnej mam założone „prosarium”- jest to gumowa
    wkładka zakładana zamiast szwu okrężnego, w poprzedniej ciąży miałam założony szew okrężny ( jest to zabieg ze znieczuleniem – niestety leży się w szpitalu kilka dni)
    Może postaraj się napisać coś więcej, może lekarz
    powiedział coś konkretniejszego, wspomiał coś o szwie?
    Jeżeli to chodzi o założenie szewu to osobiście niepolecam bo zdecydowanie lepsze jest prosarium (oczywiście jak lekarz stwierdzi że jest możliwe jego założenie)
    napisz coś więcej.
    pozdrawiam
    lidia i dzidzie

    #186843

    olinka

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    witam Cię, dobrze że znalazłam twoją wiadomość , dziś byłam u lekarza i mam skierowanie do szpitala by zbadali szyjkę i zadecydowali jak będzie dalej tj,. czy potrzebny jakiś zabieg. Bardzo bym Cie prosiła jak będziesz „po” napisz do mnie proszę! Strasznie się boję. pozdrawiam – Małgosia (30.05.2003)

    28 lat

    #186844

    lea

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    Dziewczyny, było o tym dużo postów już.. ja nie jestem obeznana w temacie, ale poszukajcie… na pewno znajdziecie albo ktoś się w końcu odezwie… Z tego co pamiętam, dziewczyny nie miały z tym jakichś komplikacji, założenie szwu albo pessaara pomagało chyba zawsze! Tak więc nie martwcie się tak. Oczywiście każda ciązowa komplikacja jest marwtiąca, ale to naprawdę jest do przejścia i, powiedziałabym, normalne, więc głowa do góry…
    Jeśli chodzi o typ rozwiązania, to spotkałam się z opinią, ze pessar (ten krązek) jest trudniej utrzymać w higienie, trzeba przemywać się jakimis środkami, a wiadomo że i bez tego nasze środowisko w pochwie w ciązy jest trudne do utrzymania bez infekcji. Ale to tylko słyszałam (z ust położnej), natomiast na sobie nie sprawdziłam i nie wiem, co jest wygodniejsze (podbno zresztą tego się nie czuje) czy praktyczniejsze. Na pewno ktoś Wam jeszcze doradzi i nie martwcie się, to już raczej rutynowe zabiegi i lekarze na pewno będa wiedzieli, co robią. Powodzenia!

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)



    #186845

    ejva

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    ja jakieś 2 tyg temu miałam założony szew okrężny.
    Otórz zabieg jest pod znieczuleniem ogólnym. środki przeciwbólowe , zasypiasz , zabieg trwa ok 10 -20 min.
    wybudzają cię i po wszystkim
    U mnie po zabiegu nie było żadnych krwawień plamień bolał z lekka brzuch ale to normalne bo naciągają ci szyjkę. Ból przeszedł już po kilku godzinach.
    Leżałam jednak w szpitalu 2 tyg bo przed podszyciem miałam jakieś bakterie w pochwie a po zabiegu lekko stawiał mi się brzuch.. kilka kroplówek leki: fenoterol staveran i parę innych i jestem w domku.
    Szew trzyma ale wysiłku rzadnego wykonywać nie można, nie współżyć
    U nas zakladają szew do 30 tyg. załapałam się na dzień przed końcem 30
    No i mam nadzieję że dalej wszystko będzie dobrze
    pozdrawiam

    Ewa i Julia:)
    termin: 29.03.03

    #186846

    mirella27

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    CZEŚĆ.MIAŁAM ZAKŁADANY SZEW PODCZAS 1 CIĄŻY.ZABIEG JEST WYKONYWANY W ZNIECZULENIU OGÓLNYM,NIE JEST SKOMPLIKOWANY,TRWA OK.15 MIN.CAŁY POBYT W SZPITALU WYNOSI OK.TYGODNIA A PO ZABIEGU TRZEBA LEŻEĆ BEZWZGLĘDNIE (NIE WOLNO WOGÓLE CHODZIĆ PRZEZ 3 DNI).NIE MARTW SIĘ -TO NIC STRASZNEGO.
    MIRELLA+NATALIA(2.9)+KAMILA 26.03 03

    #186847

    ejva

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    Mirella? A dalej wszystko powinno być ok? a stawiał ci się brzuch czasami? po przed podszyciem nic mi nie było a teraz jeszcze mi się stawioa w szególności jak coś zrobię w domku jakiś wysiłek chociaż wiem że nie powinnam się przemęczać i nic dzwigać.
    Potrzeba mi otuchy że dalej wszystko będzie ok zostało mi jeszcze 8 tyg niecałe
    pozdrawiam

    Ewa i Julia:)
    termin: 29.03.03

    #186848

    mirella27

    Re: idę na podwiązanie-buuu

    WITAM.PO ZAŁOŻENIU SZWU WSZYSTKO BYŁO DOBRZE.BRZUCH STAWIAŁ MI SIĘ NADAL(TAK JAK PRZED ZABIEGIEM)MIMO STOSOWANYCH LEKÓW(FENOTEROL,ISOPTIN).DZIĘKI PODSZYCIU NIE DOCHODZIŁO DO DALSZEGO ROZWARCIA.PROWADZIŁAM TEŻ BARDZO OSZCZĘDNY TRYB ŻYCIA(NIC NIE ROBIŁAM,WŁAŚCIWIE CAŁY CZAS LEŻAŁAM.URODZIŁAM ZDROWĄ CÓRECZKĘ TYDZIĘŃ PO TERMINIE.POZDRAWIAM.
    MIRELLA+NATALIA(2.9)+KAMILA 26 03 03

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close