Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #58695

    kotagus

    Idiotyczne, wiem, aż mi wstyd, że nie wiem…

    czy do uruchomienia laktacji BEZWZGLĘDNIE jest potrzebny „zastrzyk” oksytocyny wydzielany podczas porodu? Czy jakimś cudem nie da się tego uruchomić choćby mechanicznie wcześniej? Pytam, bo po cesarce nie miałam czym Matiego kamić, był dokarmiany i to wywołało lawinę problemów z karmieniem. Skończyło się ma butli z odciąganym mlekiem, bo po smoku cyc mu już nie pasował… Gdyby można było mechanicznie, walczyłabym teraz laktatorem np. na tydzień przed terminem kolejnego cięcia, żeby Młode miało co jeść już na starcie. Boję się, ze powtórzy się ten sam scenariusz (znowu będę cieta).

    Mati 28.01.04 ? 20.04.05

    #750311

    kra

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    Chyba nie jest potrzebny, ale głowy nie dam (jak widać nie jesteś jedyną nie-pierworódką, która się na tym nie zna ;-))
    Kiedyś słyszałam, że karmić mogą nawet kobiety, które aduptują małe dziecko, ale że wymaga to długiego przygotowywania. Co to znaczy długiego? Nie wiem. Nie wiem też na czym dokłądnie to przygotowywanie miałoby polegać (Czy tylko odciąganie, czy coś jeszcze).
    Druga rzecz: podobno (wiem, że to teoria, ale widocznie w niektórych przypadkach działa) po cesarce też można karmić. Niektórym się to udaje. Może tym razem i Tobie się uda…
    Problem z Twoim pomysłem może być taki, że podobno (znowu teoria) stymulowanie brodawek pod koniec ciąży może wywołać poród. W związku z tym nie wiem, czy to bezpieczna metoda.
    Tyle mi przychodzi do głowy. To są jakieś zaszłyszane kiedyś strzępy informacji, ale może Ci się przydadzą.
    Moja propozycja (na pewno nie super skuteczna, ale może chociaż trochę) to picie cherbatek mlekopędnych.
    Aha, no i możesz spróbować zadzwonić do jakiejś poradni laktacyjnej, czy czegoś takiego. Może tam się czegoś dowiesz…
    Pozdrawiam

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)



    #750312

    kra

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    Mam jeszcze do Ciebie pytanie. Z takiej babskiej ciekawości, bo mnie to nie dotyczy.
    Mówi się, że po cesarce przez „jakiś czas” nie powinno się zachodzić w ciążę. Jak przypuszczam, Ty się w tym „czasie” nie zmiściłaś? Czy nie miałaś w związku z tym żadnych problemów?
    PS. Przepraszam za ciekawość 😉

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)

    #750313

    kotagus

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    Lekarz po pół roku powiedział, że jestem już „ślicznie zagojona” i dał zielone światło za dwa miesiące od tamtej wizyty. I tak miało być, tak chcieliśmy. Skutkiem spontanicznej decyzji w ciążę zaszłam z dwa tyg. po wizycie u lekarza . Fizycznie nie ma żadnych problemów, lekarz martwi się tylko czy też aż o wydolność organizmu, wiesz, anemia, wypadanie włosów, przemęczenie i te sprawy. Na razie poza zmęczeniem inne przypadłości mnie szczęśliwie omijają, ale… wszystko przede mną

    Mati 28.01.04 ? 20.04.05

    #750314

    duska

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    Nie jest potrzebny …
    A przynajmniej u mnie (dwa porody zakończone cc) nie był …
    Pokarm miałam prawie od razu (zresztą już pod koniec ciąży siara mi troszeczkę leciała z piersi).
    Pierwsze dziecko przystawiłam dopiero po 24h od operacji (takie wtedy były idiotyczne zasady) i była to cesarka planowana, bez rozpoczęcia akcji porodowej, a Emilkę już po 4 h i ale po 6 godzinach „normalnego” porodu.

    Wyzwalanie oksytocyny można przyspieszyć poprzez pobudzanie brodawek sutkowych … tak można sobie nawet skurcze porodowe wywołać :-)) , ale nie laktatorem tylko najlepiej mężem hi, hi …. ale zupełnie na serio to piszę.
    pozdrawiam

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #750315

    kra

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    To super, że żadnych problemów nie miałaś. Życzę Ci, żeby już tak pozostało 🙂

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)



    #750316

    Anonim

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    Hej!
    Ja mialam cc i nie mialam zadnych problemow z karmieniem piersia,dostalam Hubiego dwie godziny po wyjeciu go z brzuszka.Troche pociumkal i go wzieli,po dwoch dobach mialam tyle pokarmu ze szok.
    Co prawda ja zabronilam dokarmiac Hubiego i caly czas lezalm z nim i go karmilam:),ale wiadomo co szpital to innaczej i nie w kazdym szpitalu przyjma do wiadomosci to ze nei chcesz by dziecko dostawalo butle.

    Nelly i Hubert 23.02.03

    #750317

    banaska

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    hej, z tego co pamiętam to produkcja mleka zaczyna się po opuszczeniu dzidziusia macicy, niezależnie jaką drogą (cc/poród naturalby). Ja mam teorię – może błędną że stres i zdenerwowanie nie sprzyja karmieniu, trzeba na spokojnie na luzie, a napewno wsystko z karmieniem się uda. zaufaj swojemu organizmowi, a jakby co to nie wahaj się skorzystać z poradni laktacyjnej. Pozdrowionka.

    Kasia i Zozul. 5.III. 2004

    #750318

    agniesia22

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    Ja po cc pokarm mialam od razu…mimo, iz Pole dostalam do karmienia gdzies po 12 h i przez ten czas byla oczywiscie dokarmiana to cycusia zaakceptowala od razu…..ale przyznam ze pielegniarki nie byly zbytnio skore zeby przynosic Polciene kazde karmienie…po 2 dniach karmilam ja tylko piersia a po 4 mialam mega nawal pokarmu…..Nie stymulowalam sie wczesniej-samo wyszlo.
    w szkole rodzenia mowili, ze duzo zalezy od nastawienia psychicznego matki…ale rowniez radze zadzwonic do poradni laktacyjnej.

    Aga&Polcia (30.04.04)

    #750319

    lea

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    Ja nie mialam po cc problemow z laktacja, choc musialam pocwiczyc z malym, a kolezanka z ktora lezalam miala cc blyskawiczne, bez wywolywania uprzedniego (ja z wywolywaniem) i miala doslownie nawal pokarmu.
    Poza tym skoro karmilas niedawno, to pewnie nadal masz pokarm… sprawdzalas? Ja mam po ponad roku odstawienia – tzn. nie jest to piekne mleko, ale wygląda bardziej na mleko niz siare, mysle ze przy drugim dziecku nie powinno byc problemow.

    Lea i Mateuszek



    #750320

    kotagus

    Re: Idiotyczne pytanie jak na nie-pierworódkę

    Sprawdzałam 🙂 nie ma ani kropli, ale mnie mleko zanikło z dnia na dzień (trzy miesiące tylko karmiłam tzn. ściagałam), przestałam i nic nie musiałam robić na zatrzymanie, bo samo znikło.

    PS. Ciekawi mnie jak to wygląda u kobiet, które przez ciążę karmią, czy muszą przestać jakoś tuż przed porodem, czy karmią dalej dwójke dzieci z tym, że starsze przez chwilę znowu siarą przeznaczoną dla tego drugiego, czy siara się nie pojawia i jest tylko mleko dojrzałe (czy jakoś tak)?

    Tak z babskiej ciekawości mnie to interesuje

    Mati 28.01.04 ? 20.04.05

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close