Ile razy INVITRO ???

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #7349

    ana

    Dzień dobry wszystkim, którzy są mi tak bliscy!!!!
    Dzięki, że istnieje taka strona a szkoda, że nie dowiedziałam się o niej wcześniej.
    Na waszym forum jestem nowa ale mam nadzieję, że znajdę tu przyjaciół, którym wreszcie można się zwierzyć a czasem może pomóc.
    Pokrótce : moja droga to 4 lata starań i póki co to nic … Laparoskopia wykazała PCO (policystyczne jajniki), miałam 3 inseminacje, i 2 invitro. Na forum wyczytałam, że komuś udało się invitro dopiero za 7-mym razem… Boże tyle nerwów i rozczarowań ( o kasie nie wspomnę). Jak miałyście tyle siły, napiszcie czekam….

    #132654

    olivia

    Re: Ile razy INVITRO ???

    Cześć! witamy w klubie! Twoja historia jest prawie taka jak moja. Policystyczne jajniki 11 razy inseminacja 3 próby in vitro i niestety nic. Miom zdaniem nie ma szczególnej recepty jak to zrobić tu poprostu trzeba mieć szczęście, wielkiego farta, że nie wspomnę o kasie!. Nie wiem gdzie się leczyłaś, ale przypuszczam że bez wzgdlędu na wzystko nie mozna się poddawać. Mam chwile całkowitego załamania ale przechodzą i znów zabieram się do działania w tym kierunku. Ja już wojuję 11 lat. Ćwiczono na mnie jak na króliku doświadczalnym, ale nie poddaje się, nie i koniec, ile wytrzymam nie wiem ale jak na razie walczę. Mało napisałaś o sobie, nie wiem jak przebiegały Twoje in vitro. Myslę że nie ma reguły ile razy, jednym wystarczy raz takim jak my pewnie więcej. Nie poddawaj się absolutnie. Można nie miec samochodu, nowego ciucha i czegoś tam więcej ale nie mieć dziecka? Życzę Ci wszystkiego dobrego, usmiechu i wytrwałości no i oczywiście trochę szczęścia! z pozdrowieniami Olivka
    Jeżeli masz jakieś pytania to pisz śmiało!



    #132655

    Anonim

    Re: Ile razy INVITRO ???

    Witaj, moja statystyka jest dokładnie taka sama – 4 inseminacje, 2 ICSI (w tym 4 transfery) i nic. Teraz przygotowujemy się do 3 próby a co potem ………?????
    Zadałam pytanie swojemu lekarzowi ile razy można, odpowiedz mnie zaskoczyła: rekordzistka to 16 razy i nawet zakończone sukcesem. Ja nie wiem czy jestem wstanie wytrzymać tyle razy. Sama doskonale wiesz ile nadziei pojawia się za każdym razem i ile rozczarowań i potem ta myśl: następnym razem na pewno się uda.
    Napisz coś więcej o sobie: gdzie miałaś IVF i jak przebiegały, ile transferów itd. Itp.
    Acha jeszcze jedno, nie wiem czy zdążyłaś się doczytać tworzymy stowarzyszenie walki z niepłodnością. Mamy już swoją stronę internetową, zajrzyj: , tam też jest forum tylko nasze i dla nas.
    Trzymaj się, wiem, że to nikłe pocieszenie, że nie jesteś sama ale mnie to bardzo pomogło.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ewa

    #132656

    aga10

    Re: Ile razy INVITRO ???

    Ja też należę do grona osób z bogatą przeszłością i doświadczeniami w tym zakresie (4 IVF i ok. 10 transferów, wcześniej 4 inseminacje). Obecnie, po 4 IVF, mam jeszcze zamrożone embriony i będę się przygotowywac do ich podania, jak tylko wyjaśnią się inne moje problemy ze zdrowiem, które jak meteor pojawiły się parę tygodni temu. Psychicznie jestem jednak na etapie stopniowego godzenia się z obecną sytuacją i obecnie myślę, że albo zakończę swoje starania na 4 IVf albo ewentualnie rozważę 5 zabieg, ale nie sądzę, abym starała się do skutku. Oprócz psychicznych i finansowych obciążeń, mam poczucie zupełnej stagnacji w moim życiu, która o ile zakończyłaby się sukcesem to ma sens, ale jeśli nie ? Wszystko jest podporządowane obecnie temu celowi (nie można zaplanować żadnych wakacji, ryzyko zmiany pracy, podjęcia studiów, możliwości stypendiów zagranicznych itp). Każdy jednak musi sam ułożyć sobie te sprawy, bez presji i budujących bądź załamujących przykładów innych, i zdecydować co dalej. Pozdrawiam.

    #132657

    malgosia

    Re: Ile razy INVITRO ???

    Witam A. miło, ze nas znalazłaś. Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi- ile każdy jest w stanie znieść. To znaczy, ze Czarek z żoną próbowali 7 razy i się udało, a ktoś inny przestaje po 3 próbach. Musisz sama z męzem ocenic na aile prób was stać. Ale moim zdaniem dążenie do tego za wszelką cenę nie jest dobre. Moze się zakończyć jakaś chorobą sychiczną, o rozpadzie związlu nie mówię nawet.
    ja obecnie jestem po 5 nieudanych inseminachach, jednej obumarłej ciążu i dojrzewania do in votro. A ile razy spróbuję… nie wiem. Życze jak najszybciej małego wrzeszczącego dzidziusia i zebys nie miła takich dylematów. Małgosia

    #132658

    ana

    Re: Ile razy INVITRO ???

    Witajcie, dziękuję za wszystkie ciepłe słowa.
    Cieszę się, że napisałyście do mnie bo przyznam, że zaraz po przyjściu z pracy poleciałam do komputera zobaczyć czy ktoś do mnie napisał. Jeśli chodzi o moje inseminacje to po 4 nieudanych lekarz uznał, że przy tak nieciekawych wynikach plemników (jest ich dużo ale tych ruchliwych i prawidłowo zbudowanych jest b. mało) nie ma co dalej próbować inseminacji. Zresztą przyznam, że ja też strasznie „parłam” do IVF bo wydawało mi się wtedy, że dzięki temu od razu się uda. Najgorsze jest to czekanie,… leczenie i… przerwa to wieczność !!! Niestety moje biedne jajniki źle reagują na stymulacje hormonalne. To wszystko mnie dobija psychicznie. Małgosiu wiem, że to głupie i żadne pocieszenie ale powiem ci, że ja marzę o drugiej różowej kreseczce i samej radości, że wreszcie się udało – ty to miałaś więc to możliwe i twoja nadzieja rośnie bo raz prawie ci się udało.
    Ostatnio całkiem zwątpiłam i załamałam się bo przy drugim IVF komórki jajowe wogóle były nieprawidłowe ( udało się wystymulować tylko 3 ) z czego 1 była niedojrzała, 1 zapłodniona została przez 2 plemniki i tylko 1 była raczej prawidłowa ale przestała się rozwijać. Także kiedy zadzwoniłam (po punkcji) z narastającą nadzieją, że może to teraz się uda, zamiast dowiedzieć się kiedy mamy przyjechać na transfer dowiedziałam się, że nie ma co transferować. Pan doktor powiedział mi, że to się zdarza a szczególnie przy PCO gdzie w jajnikach są zmiany „chemiczne” i wytwarzane komórki mogą być od razu nieprawidłowe. Jechałam autem w korku i ryczłam jak bóbr a ludzie patrzyli jak na wariatkę. Ja już chyba zwariowałam na tym punkcie ( dlatego szukam ratunku u was). A propos powiedzcie czy nie macie żadnych problemów ze stymulacją policystycznych jajnków ??? U mnie w pierwszym IVF były 4 piękne zarodki podano 3 ale żaden się niestety nie zagnieździł. Pozdrawiam.



    #132659

    aga10

    Re: Ile razy INVITRO ???

    Twoja historia nie napawa optymizmem, gdyż praktycznie z dwóch pierwszych IVF, z tego co zrozumiałam, był raptem jeden transfer. Ja z pierwszych 2 IVF miałam tylko 3 transfery, ale z 3 ICSI już 4. Po pierwszym IVF lekaraka powiedziała mi, że mam chyba PCOS, ale nigdy później już żaden lekarz już tego nie potwierdzał, a póżniejsze efekty chyba jednak obaliły tą hipotezę (co prawda zmieniłam klinikę i może oni lepiej stymulują, i to tylko ich zasługa). Szczerze ci współczuję, że z 2-go IVF nawet nie miałaś żadnego transferu. Ja pierwsze 2 IVF przeszłam trochę jak burza, bez większych obciążeń finansowych (do pierwszego zabiegu miałam leki prawie za darmo) i bez traumatycznych przeżyć, ale gdyby z 3 -go IVF był tak samo beznadziejny wynik (1 transfer), to chyba bym się poddała. Co prawda zdaję sobie sprawę, że przy „mrożonych” są niższe szanse, ale zawsze są i świadomość, że jeszcze czekają w zamrażalniku daje pewien komfort psychiczny – przynajmniej nie trzeba się zastanawiać co daje, bo plan działań na najbliższy okres sam się narzuca. Obecnie również jestem w takiej sytuacji, po 4 ICSI mam jeszcze 13 embrionów w zamrażalniku i mam cichą nadzieję, że będą się w miarę dobrze rozwijać po rozmrożeniu (do tej pory było nie najgorzej), co pozwoli mi jeszcze na 3-4 szanse.
    NIe zamierzam nikomu nic doradzać, ale osobiście na twoim miejscu chyba bym jeszcze spróbowała, ale może w jakieś innej klinice lub u innego lekarza prowadzącego stymulację i całe przygotowanie do IVF. Ja nie wiem czy będę podchodzić jeszcze do ewentualnego 5 IVF, ale jeśli nie to będę miała poczucie, że na x (=ok. 12) transferów się nie udało, więc nie mieszczę się w żadnych statystykach, ty na razie miałaś właściwie tylko jedną szansę. Jeśli tylko jesteś w stanie finansowo, psychicznie i organizacyjnie uporać się z nową próbą, to może warto spróbować, ale nic na siłe. Pozdrawiam.

    #132660

    Anonim

    Re: Ile razy INVITRO ???

    Ja też mam PCO i z tego co mi mówili to największe zagrożenie jest z powodu przestymulowania i za dużej ilości jajeczek, która często bywają wtedy słabsze ale wcale nie muszą. Napisz gdzie robiłaś zabiegi – poszczególne kliniki mają różne sposoby stymulacji. Może warto zmienić klinikę, jak to pisała AGA. A czy miałaś laparoskopię, żeby sprawdzić czy nie masz endometriozy. Jeśli jest ona na jajnikach to wtedy mimo dużej ilości komórek zarodki są bardzo słabe.
    Głowa do góry, miałaś tylko jeden transfer, to jeszcze o niczym nie świadczy. Po prostu musisz zmienić system stymulacji.
    Pozdrawiam,
    Ewa

    #132661

    ana

    odpowiedź

    Cześć dziewczyny,
    napisałam już do was ale nie wiem czemu tu tego nie ma. Tak, miałam laparoskopię na której widać ( mam film) moje jajniki z PCO, widać tam też, że nie mam endometriozy. Jeśli chodzi o zmianę kliniki to się nad tym zastanowię jeśli przy następnej próbie powtórzyłaby się podobna sytuacja ( mówie o braku zarodków do transferu) teraz nie mam powodów zeby ich winić bo 1 IVF było o tyle udane, że przecież były 4 b.ładne zarodki tyle tylko, że niestety się nie zagnieździły. Pozdrawiam.

    #132662

    asiaw

    Re: Ile razy INVITRO ???

    Gdzie robiłaś IVF pytam bo właśnie jestem na etapie wyboru kliniki. I jesli to nie problem ile wyniósł cię cały zabieg / leki , IVF/ miałas mikromanipulacje? Bardzo dzieki za odpowiedż AsiaW

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close